Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Corolla Verso => Wątek zaczęty przez: BeatleJohn w 05 Października 2023, 14:46:11
-
Pacjent Corolla Verso I z silnikiem 2.0 D-4D 90KM 66KW
W czasie miejskiej jazdy przy ciepłym silniku samochód nagle wszedł na wysokie obroty a z silnika zaczął wydobywać się biały dym w dużej ilości.Pojawiło się też grzechotanie jakby wiatrak o coś obcierał.
Samochód po kilku minutach normalnie odpalił i jakoś dojechałem do domu
W zbiorniczku wyrównawczym brak oleju, jednak jest zauważalny spadek właściwości wspomagania (przy zakrętach trzeba użyć nieznacznie większej siły niż przed zdarzeniem)
Na razie nie mam możliwości wpinki pod komuter.
Prosiłbym o jakieś rady
-
Odpowiem sobie sam i innym szukającym
Padła turbina
Silnik "rozbiegał się" na wysokie obroty i nawet z kluczyka nie dało rady wyłączyć.Fachman podpowiedział że w takim przypadku jedyny ratunek to zduszenie silnika na 2 lub 3 biegu i hamulcu,w przeciwnym wypadku może być swap lub zakup słupka
-
Zatem w jaki sposób silnik sam wyłączył się, skoro nie można kluczykiem?
-
Zatem w jaki sposób silnik sam wyłączył się, skoro nie można kluczykiem?
wszystko pisze w linku poniżej jak również w moim poście wyżej - twoje pytanie świadczy o tym że przeczytałeś go nieuważnie albo zwróciłeś uwagę tylko na pierwsze zdanie
https://nocar.pl/blog/rozbieganie-silnika-choroba-szalonych-diesli-co-to-jest-i-dlaczego-nie-chcesz-tego-przezyc/ (https://nocar.pl/blog/rozbieganie-silnika-choroba-szalonych-diesli-co-to-jest-i-dlaczego-nie-chcesz-tego-przezyc/)
-
W pierwszym poście napisałeś:
"W czasie miejskiej jazdy przy ciepłym silniku samochód nagle wszedł na wysokie obroty a z silnika zaczął wydobywać się biały dym w dużej ilości.Pojawiło się też grzechotanie jakby wiatrak o coś obcierał.
Samochód po kilku minutach normalnie odpalił i jakoś dojechałem do domu"
Skoro samochód po kilku minutach normalnie odpalił, to przedtem musiał zostać wygaszony. W tym poście nie napisałeś, w jaki sposób został wygaszony.
Później napisałeś, że:
"Silnik "rozbiegał się" na wysokie obroty i nawet z kluczyka nie dało rady wyłączyć.".
Skoro kluczykiem nie dało się go wyłączyć, to moje pytanie: jak go wyłączyłeś?
Przecież dopiero później napisałeś, że mechanik powiedział, co zrobić, jeśli kluczykiem nie można silnika wygasić. Dla mnie był oczywisty wniosek, że przedtem nie wiedziałeś o takim sposobie albo wiedziałeś i go zastosowałeś, lecz nie napisałeś tego wprost w pierwszym poście.
W którym poście napisałeś, jak silnik wygasiłeś?
To, co pod podanym przez Ciebie linkiem jest napisane, znam bardzo dobrze. Mam diesla Toyoty.