Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Terenowe => RAV-4 => Wątek zaczęty przez: janek_rav4 w 16 Października 2023, 21:50:28
-
Jak wyłączyć w aucie GPS, tak żeby nie było widać auta w aplikacji? Wiem , że można wyłączyć usługi sieciowe w aplikacji. Ale co w sytuacji, gdy aplikacja jest na dwóch różnych telefonach?
-
Niema takiej możliwości powiem w skrócie. Każde auto posiada kartę SIM.
-
Aplikacja ma powiązanego ze sobą e-maila. A e-mail jest przypisany do nr VIN. Można odłączyć e-maila od konkretnego VINa.
-
Jak wyłączyć w aucie GPS, tak żeby nie było widać auta w aplikacji? Wiem , że można wyłączyć usługi sieciowe w aplikacji. Ale co w sytuacji, gdy aplikacja jest na dwóch różnych telefonach?
Na dziewczynki jeździć taryfą
-
Na dziewczynki jeździć taryfą
Nie dotyczy Dąbrowy Górniczej ;)
-
Mnie od ubiegłej środy nie pokazuje "wszystkie podróże" ale lokalizacje , stan baku - tak. Jaka może być przyczyna?
-
U mnie po staremu - "wszystkie podróże" i stan baku 39%.
"Tradycyjnie" trasy lekko przekłamane. ;)
wersja 4.19.1 (30189)
-
Podobno wystarczy wyjąć bezpiecznik od modułu DCM i po zawodach ;D.
Przestanie działać też SOS (a to ratuje życia).
-
Moja RAV-ka ma już 11 lat. Z fabrycznej nawigacji nie korzystam bo mapy pewnie mocno nieaktualne. Ale wiem, że moduł GPS nadal chodzi bo auto mi pika w miejscach gdzie są (lub raczej były) fotoradary. Czy te dane w tak starym aucie są gdzieś zapisywane / przetwarzane / przekazywane? Czy auta z tamtych roczników miały kontakt z "bazą" i raportowały jakieś informacje?
-
Dane mapy trzyma w dodatkowym module nawigacji (T Touch & Go 1) . Nic nie wysyła, nic nie raportuje. Odbiera sam sygnał GPS.
-
Dane mapy trzyma w dodatkowym module nawigacji (T Touch & Go 1) . Nic nie wysyła, nic nie raportuje. Odbiera sam sygnał GPS.
O, to dobra wiadomość. Dzięki za info! Dobra, poczciwa stara Toyota.
-
Co z tego, że samochód niczego nie wysyła skoro robi to telefon, który masz przy sobie?
-
W telefonie mogę łatwo włączyć lub wyłączyć internet i transmisję GPS. Mogę też zostawić go w domu albo wyjąć kartę SIM. W nowoczesnym samochodzie właściciel ma na wysyłanie wszelkich danych bardzo ograniczony wpływ bo to jest wszystko jest przed nim poukrywane i pozaszywane. To jest właśnie irytujące! Ale póki co mam szczęście jeździć jeszcze starszym autem a nie szpiegiem na kółkach.
-
To jeszcze tablice rejestracyjne musisz zakryć, żeby miejski monitoring Cię nie szpiegował. Takie czasy niestety.
-
Mój sprzeciw budzi tylko to, że ktoś płaci ciężkie pieniądze za samochód do prywatnego użytku, a tymczasem producent chce wiedzieć nawet jak często jest pierdziane w fotel i nie daje właścicielowi żadnego wpływu na to czy oraz jakie informacje są transferowane do "bazy".
-
Niestety obecnie ma świecie mamy problem z prawem własności.
Kupuję, płacę i powinno być to moje, a niestety tak nie jest i nie będzie dopóki ludzie się nie ogarną i nie zbuntują przeciwko koncernom. Co pewnie nigdy nie nastąpi. :)
Np. kupujesz Windowsa płacisz za niego ale już sprzedać komuś go nie możesz…
-
Niestety obecnie ma świecie mamy problem z prawem własności.
Kupuję, płacę i powinno być to moje, a niestety tak nie jest
Otóż to!
-
Od 2015 roku większość Toyot + Lexusów ma dodatkowo czarną skrzynkę ukryta w jednym ze sterowników. Można sobie pooglądać zwyczaje i zachowanie zarówno kierowcy, jak i pojazdu. Włącznie z czasem i datą, ilością powtarzających się sytuacji. Przykładowo operowanie pedałem gazu, hamulca, operacje ABSu, systemu Precrash, systemu parkowania a nawet obliczona krzywizna zakrętu oraz to czy kierowca włączył kierunkowskaz i czy zostało wyświetlone mu ostrzeżenie gdy nie trzymał kierownicy.
To bardzo cenne dane a za to mina Klienta bezecenna, gdy wpierw opowiada bajki i żąda czegoś ot choćby wymiany na gwaracji a w ciągu minuty pochyla głowę i odwraca się na pięcie...
-
A czy po upływie gwarancji wszystkie te dane są nadal zbierane?
-
Tak, cały czas. Starsze zdarzenia są nadpisywane nowymi. W tej Twojej 11letniej tego "pakietu" nie ma
Jest tylko lekki pakiecik gromadzenia podstawowych danych z chwili przed/wntrakcie/po czasie ewentualnej kolizji (tzn Event Data Recorder po odpaleniu poduszek)
Odpukać
-
Czyli jak jeździ któryś z kolei właściciel, to nawet nie wie że nadal jest na radarze.
Póki co mnie ten problem nie dotyczy, ale z czasem zmiana auta będzie nieunikniona dlatego dopytuję.
Zastanawiam się tylko po co producentowi monitoring aut pogwarancyjnych? Przecież takie przesyłanie i przetwarzanie danych to są koszty.
-
Np. po to żeby z hybrydy I dojść do V generacji.
Kierowcy testują, serwery mielą, a inżynierzy pracują nad rozwojem.
-
a gdzie w V generacji jest ten moduł gsm czy tam karta sim. Bo mnie jednak drażni fakt, że ktoś podglądać może moję trasy. Czy mogę go wypiąć po prostu czy wyjąć ich karte sim?
-
a gdzie w V generacji jest ten moduł gsm czy tam karta sim. Bo mnie jednak drażni fakt, że ktoś podglądać może moję trasy. Czy mogę go wypiąć po prostu czy wyjąć ich karte sim?
Olej karty sim, gps itp. Po prostu jeździ na doopy taksówką. :)
-
a gdzie w V generacji jest ten moduł gsm czy tam karta sim. Bo mnie jednak drażni fakt, że ktoś podglądać może moję trasy. Czy mogę go wypiąć po prostu czy wyjąć ich karte sim?
Olej karty sim, gps itp. Po prostu jeździ na doopy taksówką. :)
I tylko gotóweczka - i za taryfę i w przybytku :grin:
A tak na poważnie, to też bym się chętnie dowiedział jak unieszkodliwić wszelkie kanały śledzenia w nowym aucie.
-
a gdzie w V generacji jest ten moduł gsm czy tam karta sim. Bo mnie jednak drażni fakt, że ktoś podglądać może moję trasy. Czy mogę go wypiąć po prostu czy wyjąć ich karte sim?
Olej karty sim, gps itp. Po prostu jeździ na doopy taksówką. :)
kurde, niby masz rację, ale jednak jak wywalam półtorej stówki na auto to jednak chciałbym korzystać z niego w sposób jaki mi się podoba. Przyznaję, że mój błąd i mogłem wcześniej się tym zainteresować (w sumie to gdyby nie mój kolega bardziej lotny w kwestiach technologicznych, nie miałbym pojęcia o tym, a teraz wiem ja i żona (niestety :)). denerwuje mnie to, ze nie służy to mojemu bezpieczeństwu, bo złodzieje pewnie obchodzą to z zamkniętymi oczami, nie mam z tego żadnych profitów, a korzystają na tym duże koncerny.
-
Lepiej sprawdź jakie masz apki na tel i na co wyraziłeś zgody.
Dziś już wszystko i wszyscy nas śledzą. :) Takie czasu. Też uważam, że kupując auto powinno się mieć możliwość wywalenia tego wszystkiego, bo testują sobie rozwiązania na nas nic za to nie płacąc.
ps. Kuchciński płacił gotówką ale latanie rządowym samolotem go zgubiło.
-
Masz przecież tryb prywatny w ustawieniach.
A poza tym, po co złodzieje mieli by się włamywać do systemu Toyoty po telemetrię Twojego samochodu? Prościej przyczepić lokalizator do samochodu albo zainstalować w telefonie. Prościej i pewniej.
-
Dziś już wszystko i wszyscy nas śledzą. :) Takie czasu.
Zgadza się, ale nie należy im tego ułatwiać lecz przeciwdziałać na każdym kroku i wszelkimi sposobami.
Ostatnio konfigurowałem nowy telefon i spędziłem dobre dwa tygodnie blokując całe mnóstwo funkcji, które na różne sposoby człowieka śledzą. Jest tego zastraszająca liczba i w kolejnych modelach ciągle rośnie. Niektóre tak wymyślne, że mózg się lasuje :shock: Oczywiście większość domyślnie powłączana. Nie dość, że to śledzi to jeszcze żre baterię i internet i obciąża telefon. A najbardziej przerażające jest to, że większość ludzi nie ma o tym bladego pojęcia i w ogóle się tym nie interesuje. Aż do momentu jakiegoś niemiłego zdarzenia, które może wyniknąć wskutek takiej beztroski.
-
A poza tym, po co złodzieje mieli by się włamywać do systemu Toyoty po telemetrię Twojego samochodu? Prościej przyczepić lokalizator do samochodu albo zainstalować w telefonie. Prościej i pewniej.
To jest akurat co najmniej dyskusyjne. W zeszłym roku Toyota miała całkiem głośny wyciek danych osobowych. Poza tym producenci samochodów niestety nie słyną z wyokiego poziomu "cyber security". Zwróć też uwagę, że atakowanie pojedynczego użytkownika, nawet jeśli dość proste, tak naprawdę bardzo niewiele daje jeśli nie jest to użytkownik typu VIP. Natomiast atak i przejęcie infrastruktury producenta to cholernie łakowy kąsek bo pozwala przestępcom szantażować danego producenta (zapłać okup albo opublikujemy twoje dane), ale też pozwala sprzedać bazę danych na czarnym rynku. Masowe dane wrażliwe dziesiątek lub setek tysięcy ludzi to łakomy kąsek także dlatego, że pozwalają lepiej przygotować innego rodzaju ataki (np. phishingowe) mające na celu np. kradzież kasy z kont bankowych. Im więcej danych wrażliwych posiadasz, tym skuteczniejszy będzie Twój atak na potencjalną ofiarę.
-
A poza tym, po co złodzieje mieli by się włamywać do systemu Toyoty po telemetrię Twojego samochodu? Prościej przyczepić lokalizator do samochodu albo zainstalować w telefonie. Prościej i pewniej.
To jest akurat co najmniej dyskusyjne. W zeszłym roku Toyota miała całkiem głośny wyciek danych osobowych. Poza tym producenci samochodów niestety nie słyną z wyokiego poziomu "cyber security". Zwróć też uwagę, że atakowanie pojedynczego użytkownika, nawet jeśli dość proste, tak naprawdę bardzo niewiele daje jeśli nie jest to użytkownik typu VIP. Natomiast atak i przejęcie infrastruktury producenta to cholernie łakowy kąsek bo pozwala przestępcom szantażować danego producenta (zapłać okup albo opublikujemy twoje dane), ale też pozwala sprzedać bazę danych na czarnym rynku. Masowe dane wrażliwe dziesiątek lub setek tysięcy ludzi to łakomy kąsek także dlatego, że pozwalają lepiej przygotować innego rodzaju ataki (np. phishingowe) mające na celu np. kradzież kasy z kont bankowych. Im więcej danych wrażliwych posiadasz, tym skuteczniejszy będzie Twój atak na potencjalną ofiarę.
Ja mówię o tym z perspektywy przeciętnego 'Kowalskiego" i jego obaw śledzenia jego osoby itp. Tutaj akurat telemetria Toyoty za wiele nie pokaże i nasz telefon o nas "wie" dużo więcej. I jako potencjalny "szpieg" oferuje dużo większe możliwości i łatwość operowania przeciwko konkretnemu "Kowalskiemu".
Nie oszukujmy się, nikogo nie interesujemy jako konkretna osoba. Jesteśmy interesujący jako target określonych działań marketingowych. Ewentualnie jako "dawca kasy"... A pod tym względem dużo ważniejsza jest higiena korzystania z internetu w ogóle a telefonu w szczególe.
-
A pod tym względem dużo ważniejsza jest higiena korzystania z internetu w ogóle a telefonu w szczególe.
Tak, to jest najważniejsze. Warto po prostu mieć świadomość kto zbiera dane i do czego mogą być użyte.
Co do ilości zbieranych danych to tak - telefony zbierają ich najwięcej. Ale należy pamiętać, że korzystając z takiego CarPlay lub Android Auto dajemy producentom samochodów całkiem spory dostęp do tego co telefony gromadzą (kontakty; maile i sms - przynajmniej te, które przychodzą w czasie jazdy samochodem, itp). Świadomość tego może czasem pomóc uniknąć ataku opartego na zebranych o nas danych.
-
Po prostu nie popadajmy w paranoję. W dzisiejszych czasach tylko schowanie się w głębokiej jaskini bez telefonu, prądu etc, no i wychodzenia na powietrze daje jakąś szansę uniknięcia namierzenia.