Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Yaris => Wątek zaczęty przez: marx50 w 07 Grudnia 2023, 20:41:54
-
Pytanie do osób które mająw yarisie IV klimę z nanoex (tzn prawdopodobnie wszystkich hybryd). Zauważyliście jakąś redukcję zapachów (czy raczej smrodów) z zewnątrz przy tej klimie? Bo o ile sama zasada działania klimy napędzanej elektrycznie pozwala mi wierzyć że nie wysusza tak powietrza to nie do końca wiem czy wierzyć w marketingowe bajki o oczyszczaniu powietrza. Zwłaszcza mi chodzi i smród spalin ze starych diesli różnych sztrucli w tdi i podobnych. Daje to coś w tym temacie? Bo wygląda na jakis rodzaj wysokonapieciowego jonizatora generującego ozon przy okazji.
-
Jak coś mocno kopci no to czuć, cudów nie ma. Nawilżenie wynika właśnie z technologii nanoe a nie z elektrycznego napędu klimatyzacji :) ten służy przede wszystkim do zapewnienia pracy klimatyzacji bez pracy silnika spalinowego np w korku czy na światłach kiedy jesteśmy w trybie ev
tzn prawdopodobnie wszystkich hybryd
Tylko hybrydy i tylko najwyższe wersje wyposażenia, wszystko jest w katalogu
-
Jasne to trybię. Miałem na myśli to że klasyczna klima w większości samochodów tzn jej sprężarka jest napędzana z wału przez sprzęgło elektromagnetyczne a jej wydajność wynika z prędkości obrotowej silnika. Tzn są niektóre modele mające sprężarki o zmiennej,regulowanej wydajności ale gros zwłaszcza tańszych aut ma zwykłe sprzegło i normalną sprężarkę.
Cała regulacja temperatury odbywa się aktuatorami na samej nagrzewnicy w kabinie które za nas dodaja lub ujmują gorącego powietrza i ewentualnie odłączają czasem sprężarkę żeby utrzymać zadaną temp. powietrza. Taki układ jest kijowy bo mocno wysusza powietrze - woda z powietrza skrapla się na wymienniku od klimy. Po kilkugodzinnej trasie człowiek jest wysuszony jak wiór ;-).
Tu w klimie elektrycznej nie ma aż takiego problemu bo jak nie ma takiego zapotrzebowania na chłód to silnik napędzający sprężarkę po prostu wolniej kręci i tym samym wysusza mniej. Oczywiście dodatkowy profit to mniejsze zużycie energii.
Ale właśnie ciekawi mnie dodatkowo ten komponent nanoe
-
Nie wydaje mi się żeby było znaczenie w skuteczności osuszania powietrza przy wyłączanej okresowo klimatyzacji względem sprężarki o zmiennym wydatku (bez znaczenia czy napędzanej elektrycznie czy mechanicznie). Rozwiązania z dodawaniem ciepłego powietrza dla obniżenia wydajności jeszcze nigdy nie widziałem, szczerze mówiąc - no ale mechanikiem nie jestem ani w serwisie klimatyzacji też nie pracuje.
-
Rozwiązania z dodawaniem ciepłego powietrza dla obniżenia wydajności jeszcze nigdy nie widziałem
Jest powszechne (przynajmniej we włoszczyźnie ale sądzę że to globalny patent)- na nagrzewnicy (w sensie na tym pudle pod kokpitem) w typowej automatycznej klimie jednostrefowej są trzy silniczki - obieg zamknięty (to akurat również jest w większości manualnych), kierunek nawiewu i właśnie mikser temperatury powietrza. Robią to samo co pokrętła tyle że są sterowane z centralki w zależności od naciśniętego kierunku nawiewu, zadanej temperatury, czujnika temperatury zewnętrznej, wewnetrznej i czujnika nasłonecznienia). I często jest tak że sprężarka chłodzi a układ dodaje gorącego.
Tu przykładowy schemat z fiesty mk6:
https://fiesta-mk6.pl/in/schematy/klimatyzacja-automatyczna-fiesta-mk6.jpg
To jeszcze jedno pytanie: nie wk.wiają te przyciski, że takie małe?
-
Ach chyba już zrozumiałem o co Ci chodzi :) dla mnie klimatyzacja to wyłącznie układ sprężarka + skraplacz (chłodnica klimatyzacji) + osuszacz + zawór rozprężny i parownik (przez który przepływa powietrze do kabiny). No i tu zależnie od tego jak intensywnie będziemy podwyższać ciśnienie w układzie na parowniku (jak dużo ciepła tam zostanie odebrane) od tego zależy jak intensywnie musi pracować sprężarka. No i jeśli nie mamy ponad 40-stopniowych upałów i rozgrzanej kabiny to ciśnienie po stronie wysokociśnieniowej osiągnie maksymalną wartość roboczą i konieczne jest zmniejszenie wydajności sprężarki. No i tu masz dwie drogi, czyli albo wyłączenie jej aż ciśnienie przed zaworem wróci do spodziewanej wartości, albo zmniejszanie jej wydajności w miarę wzrostu tego ciśnienia.
Natomiast to co Ty opisujesz, to mechanizm działania klimatronika. Ten z Fiesty który wrzuciłeś też tylko daje sygnał włączenia klimie i dalej nie zajmuje się tym układem, on jest niezależny, wystawia tylko stan wysoki którym włącza przekaźnik do sprzęgła klimatyzacji (albo bezpośrednio tym sprzęgłem steruje, nie wiem) i spodziewa się zimnego powietrza. Za to klapki mieszacza mają za zadanie utrzymanie właściwej temperatury - no i rzeczywiście tutaj cieżko inaczej to rozegrać jak mieszać ciepłe i zimne powietrze we właściwych proporcjach żeby osiągnąć spodziewaną temperaturę w kabinie :)
nie wk.wiają te przyciski, że takie małe?
Trochę ale idzie się przyzwyczaić. Większym zaskoczeniem dla mnie było że na panelu klimy jest też odparowanie szyby zarówno przedniej jak i tylnej. Jadąc autem rzutem oka nie zauważyłem przycisku od Rear, nie miałem za bardzo jak rozejrzeć się po kabinie, do dojechaniu na miejsce zerknąłem w instrukcję i nie mogłem uwierzyć że ten przycisk tam jest - bo ja go nie widziałem ;)
Natomiast chętniej przehandlowałbym dwa pokrętła od klimy (każde od swojej strefy) na pokrętło od temperatury + pokrętło od siły nawiewu. Przy dwustrefowej siła nawiewu jest na guziczkach - mało wygodne rozwiązanie, no ale co zrobisz.
-
Ja tez uważam że duże zwykłe gałki jak w manualu są lepsze, podobnie sobie cenie duży przycisk od obiegu zamknietego (wgl to życzyłbym sobie na kierownicy taki ;-). Albo wgl układ który jak rozpoznaje napisa TDI, TDCI etc. na klapie auta przede mną to zamyka obieg.;-).
-
No i tak sobie patrze a jednostrefowa ma po chrześcijańsku gałę do wiatraka.
No ale bywa gorzej i czasemvwgl pokręteł nie ma albo co gorsza dotykowe gówno
BTW Alfa/Fiat a Toyota marki z dwóch różnych stron świata a zatrzaski/uchwyty mocujące panele - identyczne.