Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: pcmaniac54 w 14 Stycznia 2024, 21:01:49
-
Pozsiadam Auris 1.8 hybryde hatchback.
Ogólnie eksploatuje ją na krótkie trasy jazda z 15 -30 minut. Już 2 raz odkąd ja kupiłem wymieniam Aku 12V. Ostatnio aku wytrzymał 2,5 roku.
Któregoś dnia przychodzę do auta i cisza, a poprzedniego dnia wszystko było ok. Biorę miernik a tu na aku 2,4V.
W trybie READY widzę na zapalniczce napięcie 14,7. Więc ładowanie jest prawidłowe przy jeździe i nie zmienia się.
Więc moje pytanie czy to normalne by ten aku aż tak krótko wytrzymywał ? nie używam podgrzewania foteli ani innych dodatkowych rzeczy oprócz Klimy.
No i co mogło by go aż tak wydrenować ?
Podładowałem go specjalnym prostownikiem NOCO 10 w trybie AGM ale po 2 dniach podłączenia mam na zaciskach 11,7V (po dłuższym czasie spoczynku).
Mierzyłem pobór prądu z aku przy oświetleniu wewnętrznym i otwartym bagażniku i pokazuje mi 2,7A ??? Czy to normalne ? ( kluczyk miałem przy sobie stojąc przy bagażniku).
Po zamknięciu się w środku ( ale nie na pilota ) i zgaśnięciu oświetlenia kabiny po około 5 minut pobór utrzymywał się na 0,8A.
Moje pytanie jest następujące po tym wywodzie:
1. czy to normalne mając dedykowany aku z toyoty by trzymał tylko tyle 2,5 roku gdzie czytam że wytrzymują po 6-8 lat?
2. czy podane przeze mnie pobory są OK ,czy może te pobory wskazują że coś go sobie drenuje aku, bo jak na oświetlenie kabiny i światło w bagażniku to wydaje mi się dużo.
-
Witamy na forum....
Na aku kupiony w Toyocie masz 3 lata gwarancji. Więc reklamuj ten SHIT
Pobory mierzy się po godzinie, samochód zaryglowany.
-
Dedykowany aku z toyoty powinien wytrzymać tak jak piszesz 6-8 lat, zwykły kwasiak ok połowę tego.
-
Mojej oryginalnej Yuasie już 10 rok idzie i żadnych problemów w Aurisie HSD nie obserwuję.
-
Czyli na co mogę stawiać ?
Gówniane aku, czy coś z tych moich pomiarów ( bo nie wiem jakie są u was ) zarzyna te akumulatory ?
-
Szklana kula mówi, że to aku :)
Pomiary należy wykonywać przy zaryglowanym wozie, czas to 60 minut
-
Kluczyk też powinien być z dala od auta, bo po podejściu komunikuje się z autem.
Kamera, Cobra, BLE czy jakieś inne zabezpieczenia są u Ciebie?
-
Po zamknięciu się w środku ( ale nie na pilota ) i zgaśnięciu oświetlenia kabiny po około 5 minut pobór utrzymywał się na 0,8A
Proponuję znacznie dłużej obserwować wskazania miernika poboru prądu po wyłączeniu wszystkich odbiorników. Znam przypadek, gdy w samochodzie Peugeot z silnikiem diesla miernik dopiero po ok. 25 min. ustabilizował wskazanie na poziomie 0,15 A, a elektrycy już sugerowali poszukiwanie "złodzieja" prądu, co jest bardzo kłopotliwe. Sugerowali także, aby po zakończeniu jazdy zawsze odłączać klemę "-" od akumulatora. Przypadek sprzed kilku lat, a samochód dotychczas jeździ bez problemu z tym akumulatorem.
-
Dziś podczas uruchomienia "stacyjki", bez włączania silnika, żeby sparować carlinka, wyświetlił się komunikat, aby wyłączyć samochód z powodu słabego akumulatora.
Uważacie, że to powód do podjęcia działań czy też może komunikat zapobiegawczy systemu?
Wysłane z mojego RMX3563 przy użyciu Tapatalka
-
Ja bym sprawdził ile masz na zaciskach aku w bagażniku. Jak masz mało czyli mniej niz 12V to podłącz sobie pod prostownik na 24H.
-
Podjadę do kontroli, bo nie mam żadnych sprzętów do pomiaru ani ładowania na razie.
-
Podstawowy multimetr zwany potocznie miernikiem z funkcją pomiaru napiecia kosztuje coś koło 30zl.
-
Rozumiem.
corolla 2023 2.0 TS GR
-
Do sprawdzania aku jest tester i opornica. Te urządzenia powiedzą ci bardzo dużo o akumulatorze.
Jak co to mam tester ale z tego co widzę jesteś z poznania, to dość kawałek drogi. Ale każdy porządny sklep z akumulatorami powinien mieć takie urządzenia. Jak cały czas ci podaje na maxa 14,7 to znaczy że aku jest niedoładowany. Tak jest w autach z tzw inteligentnym ładowaniem i aku agm, chyba że toyota zrobiła inaczej.
Wysłane z mojego Lenovo K33a48 przy użyciu Tapatalka
-
Znam przypadek, gdy w samochodzie Peugeot z silnikiem diesla miernik dopiero po ok. 25 min. ustabilizował wskazanie na poziomie 0,15 A, a elektrycy już sugerowali poszukiwanie "złodzieja" prądu, co jest bardzo kłopotliwe. Sugerowali także, aby po zakończeniu jazdy zawsze odłączać klemę "-" od akumulatora. Przypadek sprzed kilku lat, a samochód dotychczas jeździ bez problemu z tym akumulatorem.
Prostuję: nie 0,15 A, a 0,015 A. Zgubiłem 1 zero. :-)