Toyota Klub
.: GARAŻ :. => C-HR => Wątek zaczęty przez: Mr. Nowy w 26 Marca 2024, 18:50:07
-
Hejka
W końcu przybył do dilera mój zamówiony nowy CHR. Na oględzinach rzuciło mi się w oczy to, że lewy klosz tylnych lamp jest zawilgocony. Duże krople wody pokrywały tak 1/5 całości klosza. Na placu stały jeszcze dwie inne nowe CHR-y z dostawy i w jednym była podobna sytuacja - klosz zawilgocony mocno od środka. Woda może nie stała w lampie ale krople na kloszu nawet dość duże. W tej drugiej nie zaobserwowałem tego feleru.
Dodam tylko, że dzisiaj pogoda była dobra. Zero deszczu i mała wilgotność powietrza.
W instrukcji obsługi znalazłem fragment mówiący :
„Chwilowe pokrycie się wilgocią wewnętrznych powierzchni kloszy świateł zewnętrznych nie jest oznaką usterki.
W następujących sytuacjach należy skontaktować się z autoryzowaną stacją obsługi Toyoty lub innym specjalistycznym warsztatem.
- Duże krople wody na wewnętrznej powierzchni kloszy lamp.
- Woda wewnątrz lampy.”
Dodam tylko, że Pan Diler trochę nieprofesjonalnie podszedł mówiąc, abym zgłosił to na reklamacji po odbiorze. Zwróciłem mu uwagę, że z takim czymś ja nawet nie mam zamiaru płacić za ten samochód :)
Tak czy inaczej...czy któryś z posiadaczy nowego CHRa zaobserwował podobny problem?
-
W pierwszych CH-R były pojedyncze przypadki zawilgocenia kloszy tylnych lamp jak i przednich reflektorów.
Co prawda w mojej, mimo że z początku produkcji tego problemu na szczęście nie było i nadal nie ma ale wiem że wymieniali te lampy i reflektory na gwarancji, tu na forum było to opisane.
-
Tyle że mówimy o roku modelowym 2023 czyli zupełnie nowej budzie.
W starej budzie to była telenowela(2016 - 2022) zdarzały się takie samochody, które i po 4 razy miały wymieniane reflektory, gdzie we wnętrzu widać było ociekające krople wody
-
zdarzały się takie samochody, które i po 4 razy miały wymieniane reflektory, gdzie we wnętrzu widać było ociekające krople wody
No to jak! Wina samochodu, serwisu czy jednak reflektora!
A może właściciela że kupił takie auto! :grin:
-
No to jak! Wina samochodu, serwisu czy jednak reflektora!
A może właściciela że kupił takie auto!�
Producenta reflektorów i Toyoty...na to wygląda, że zgodzili się robić reflektory po taniości :)
-
Ostatecznie jednak zostaje spory wstyd dla marki, nieważne czyja wina i dlaczego problem nie jest rozwiązany u dostawcy przez 6 lat, na kontroli jakości, przez zwrócenie uwagi gwaranta etc...
Magiczne słowo KAIZEN nie działa, filozofia się wywróciła
-
...coś jak odwieczny problem Mazdy z lusterkami i czujnikiem dotykowym klamek po myciu ;)
To z tych marek, z krótkimi listami check the error.