Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Techniczne => Wątek zaczęty przez: Micmal w 29 Lipca 2005, 20:45:19
-
niedawno zagazowałem swoją starletkę i butlęmam wstawioną w miejscu koła zapasowego... koło zapasowe wala sie po bagażniku... wszystko Ok ale... w środęjadęz żonką i moją dzidzią na wakacje i będępotrzebował max. dużo miejsca w bagażniku. W związku z tym postanowiłem zostawić w domu zapas. Chcękupić dętkęw sprayu i tu pytanie... kto ma jakieś doświadczenie z tym wynalazkiem, co kupić , gdzie i za ile, zeby sprawdziło sie w razie potrzeby, bo nie chcękupić jakiegoś szajsu, który na nic mi sie nie przyda !
Napiszcie coś, co wiecie !
Narka !
-
Ja słyszałem bodajże Carinus pisał że bardzo zadowolony.
Poszukaj w dziale Carina:)
-
ja woze to w aucie od jakis 2ch lat i nei mialem okazji uzywac wiec nic nie powiem.........
jedyne co moge stwierdzic ze zaufalem tym produktom w 100% bo kola zapasowego nie woze wogole!;)
-
A to chyba wbrew prawu nawiasem mówiąc??
Czy nie?:)
-
co jest w brew prawu?????????
nie wozenie kola?? no bez jaj.....
co raz wiecej samochodow fabrycznie nie ma juz zapasow.....
jeszcze troche i zadne auto nie bedize mialo zapasow - tak podejrzewam......
-
no bez jaj.....
Było --> http://www.forum.toyota.org.pl/viewtopic.php?t=3232&highlight=spray
Aż siębojęsprawdzić czy techniczny nie dotycczy cariny.
Też nie dostałem jasnej odpowiedzi - a jeżdżęze spraykiem - powo
-
Spro-ket, ???
w tym linku nic nei ma na temat tego ze trzeba miec kolo zapasowe ze soba..... i napewnonie ma takiego przepisu..... (chyba ze za szybko przeczytalem tzn 'przelecialem' to...)
-
Ja woże koło i będęwozić... dlaczego?
Bo mamy super terenowe drogi w Polsze...
...a osobiście to miałem przygode: noc, totalne zadupie, żadnychsamochodów, deszcz, prędkość 80-90 km/h, pełno wody na drodze i nie było widać dziur - poprostu rozerwało mi oponę... zmokłem ale wymieniłem i pojechaliśmy dalej - lepsze to niż wysłuchiwać narzekań swojej lubej przez całą noc :D
Spray by nic nie pomógł...
Osobiście bałbym sięwybierać na wakacje bez zapasu ale jeśli nie ma miejsca...
-
Spokojnie, ja tak tylko "gdzieś" słyszałem;)
-
chyba ze za szybko przeczytalem tzn 'przelecialem' to...)
Tak - chyba za szybko :wink:
Jest środa , a autor nie dostał nic konkretnego - tak mało ludzi to wozi (użyło) ?
Instrukcja wg kilku słów oponiarza :
Przy kapciu należy podniesc pojazd na lewarku, psiknąć całość i poczekac kilkanascie minut. Tworzy sie w środku ponoć jakaś pianka (więc nieduże pekniecia nie są tragedią) - cos w rodzaju dojazdówki. Przed naprawą oponiarz będzie musiał oczyścić wnętrze , ale ponoć nie jest to wielce kłopotliwe.
Mam nadziejęże rozpowszechnią sie wreszcie niedlugo takie jak w poniżej załączonym linku
LINK (http://forums.streetfire.net/showthread.php?s=&t=251)
Pozdro
-
Instrukcja wg kilku słów oponiarza :
Przy kapciu należy podniesc pojazd na lewarku
chyab jakis oponiarz ktory chce byc madrzejszy od komputera....
na kazdym opakowaniu napisane jest ze tylko sie to wpsikuje i zaczyna powoli jechac......
troche bylo by to chyba dl aidiotow - nie wozic kola, a wozic lewarek......
-
I dlatego są takie pytania .
Jak napisałem - powtórzyłem zasłyszane - dlatego dziwi mnie że od niedzieli do dzisiaj czekasz z info o użytkowaniu.
Masz za to czas żeby wpisać .......... to co wpisałeś w 3 postach ?
Skoro nie ma bardziej uczynnych - pożyczęjutro aparat i pstryknęinstrukcję.
-
Spro-ket, troche nie wiem o co ci chodzi??
o to zeby zrobic zdejcie instrukcji obslugi??
zupelnie Cie nie rozumiem........
nie wiem na co komu potrzebne zdjeci instrukcji.....
pisalem ze mam, woze od zawsze, ale nigdy nei mialem okazji uzyc.....
nie wiem o co Ci chodzi z tym czasem na 3y posty...............
end OT z mojej strony....
-
dzieki chłopaki ! trochęmi pomogliście! - jutro wyjazd więc nie ma sie więcej o co spierać - obaj macie POMĂÂGŁ !
-
...podniesc pojazd na lewarku, psiknąć całość i poczekac kilkanascie minut.
Oponiarz-komuter angielska wóda :D
Psikasz całość i siętoczysz od razu - albo całość zastygnie tak, że z koła zrobisz sobie mega-wibrator.
-
Z tego co pamiętam to oponiarze nie cierpią tych pianek i strasznie nzarzekaja jak maja to robic a czasem potrafia odmówic naprawy :(
-
A widziałeś kiedyś oponiarza któremu chciało by sięrobić ?
-
A widziałeś kiedyś oponiarza któremu chciało by sięrobić ?
Fakt jak zmieniałem koła sostanio na letnie to panowie robili wszystko zeby tylko wykpić sie od roboty. Efekt wiecej do nich nie pojade.
-
sostanio na letnie
w sierpniu ???????????????
:chmmm
Co to sięz tym klimatem wyrabia - żeby dopiero teraz można było zmieniać na letniaki :bojjjjjjjjjj
-
Z tego co pamiętam to oponiarze nie cierpią tych pianek i strasznie nzarzekaja jak maja to robic a czasem potrafia odmówic naprawy :(
Popieram - też nie raz to słyszałem z ust oponiarzy - a jeśli siępodejmą to liczą extra za czyszczenie.
Osobiście bardziej wierze w zapas - nie dalej jak rok temu rozciąłem opone o krawężnik i to paskudnie (moja wina zagapiłem się). I co gdybym miał spray to mógłbym se go napsikać w buty. A tak 5 minut i koło zrobione . Szedłem akurat na impreze więc pierwsze co zrobiłem to umyłem ręce i po kłopocie. Wolał bym już dopasować jakąś dojazdówke niż wozić "dętke w sprayu" co to zalepia tylko dziórki po szpilkach.
Pozdrawiam.
-
Wolał bym już dopasować jakąś dojazdówke niż wozić "dętke w sprayu" co to zalepia tylko dziórki po szpilkach.
Wg mnie trzeba spojrzec na ten problem statystycznie.
Jak czesto (ile razy w ciagu roku, w ciagu calego uzytkowania auta) zdarzy sie sytuacja ze przebijemy opone??
A teraz bardziej konkretnie - jak czesto sposrod tych przypadkow zdarzy sie ze przebicie (ba - rozerwanie! ) bedzie na tyle duze ze ten preparat nie zda rezultatu...??
Niech kazdy sobie na to pytanie odpowie sam. Oczywiscie zawsze znajda sie tacy ktorzy przytocza najbardziej skrajne przypadki ale podejrzewam ze wiekszosci z nas (i oby tak bylo!) taki preperat z calkowita skutecznoscia pomoglby w trudnej chwili. Dodajac do tego wcale nie rzadkie przypadki wozenia ze soba 'zapasowek-flakow' czyli kompletnie nie napompowanych do odpowiedniego cisnienia (co z tego ze masz zapasowke jak i tak nie mozesz jej uzyc) to wydaje mi sie ze dla osob posiadajacych zbiornik LPG we wnece na kolo taki preparat bedzie jak znalazl. Bo ma wymiary pianki do wlosow i nie powoduje takich trudnosci jak kombinowanie z kolem. Ja przed zakupieniem takowego zapytalem kilku 'oponiarzy' i skoro uslyszalem pozytywna (dla mnie - uzytkownika) opinie to nie mialem juz obiekcji.
-
piwo, bardzo dobrze napisal!!
1. skoro skrajne przypadki ktos przytacza, to co zrobicie jak zlapiecie 2ie gumy?? - wtedy zapas mozna wcisnac sobie w buty....
2. ja pierwsza gume zlapalem po 3,5 roku codziennej eksploatacji......
3. ze wulkanizacja kola z pianka kosztuje wiecej to chyb alogiczne?? - wiecej roboty wiecej kasy.....
4. piwo, dobrze napisale, kto sprawdza cisnienie w kole zapasowym? (teraz kazdy pewnie napisze ze sprawdza........ :-DD )
ale i tak kazdy robi jak chce i zawsze ktos bedize za, kto przeciw, juz bylo o tym w watku, jka prezentowalem swoja pierwsza 'gume'!;)
-
kto sprawdza cisnienie w kole zapasowym
nie sprawdzam :) bo lezy w piwnicy.
A dlatego że mam własnie takie samo zdanie jak Wy.
Wlaściciel zagazowanej babci :wink:
-
Red_Point, ja sprawdzam ile razy jadęw dłuższą trasę:D:D
-
bo nie masz yarisa!:P
jak bys mial to kazde robrajanie bagaznika w celu dostania sie do kola zapasowego doprowadzaloby Cie do szalu!:P
-
No dobra, a skoro już ustalona została wyższość szpraya nad kółkiem zapasowym bez powietrza to powiedzcie mi jaki szpray kupić bo obecne stosowane przeze mnie rozwiązanie - bez zapasu i bez szpraju - chyba czas zmienić :D
-
chyba czas zmienić
Właśnie dlatego kiedyś na stacji podczas tankowania wziąłem z półki pierwszy z brzegu i wrzuciłem do bagażnika - aby uciszyć obawy przed byle gwoździem :D
Wątpięaby ktoś bawił sie tym tak często żeby polecił konkretny ( odezwałby sie wcześniej ).
-
Kilka razy wjechałem w swojej karierze kierowcy na gwóźdź. Za każdym razem tenże gwóźdź zatykał sam sobą otwór, więc powietrze uciekało bardzo powoli. Orientowałem siępo kilku dniach, że powietrza jest zbyt mało w oponie. Raz usłyszałem gwoźdźia odrazu, bo haczył i stukał o asfalt podczas jazdy. Ale nigdy nie było tak, że powietrze uciekło całe od razu. Natomiast raz wjechałem na krawężnik i przebiłem(rozcharatałem) oponęna amen. Wtedy nie pomógłby żaden spray z dentką w środku.
Reasumując jestem pełen rezerwy do tego wynalazku, choć też nie wożęzapasu. Jednak myślę, że może sięprzydać podczas dłuuugich tras.
Pozdrawiam.
-
A ja właśnie wymyśliłem jeszcze inny zestaw :)
a) napompowany zapas (u mnie i tak jest pod bagażnikiem, butli z gazem nie mam, więc nie mam po co go wyciągać)
b) pianka w spray'u
A dlatego tak, bo:
1. Jak rozprujęoponę, to założe w jej mmiejsce zapas.
2. Jak przebijęoponę(będzie sięnadawała do piankowania) to i tak założęw jej miejsce zapas (żeby nie babrać opony pianką).
3. Pianka jest po to, że jeśli nastąpi sytuacja nr 2 a po niej sytacja nr 1, to przebity zapas napełniępianką i założęgo w miejsce rozprutej opony.
4. Pianka też jest dobra, gdy przebije (można rozpruć jedną) np. 2 opony na raz :)
Co Wy na to :D
Pozdrawiam :D
-
A ja właśnie wymyśliłem jeszcze inny zestaw
Jestes GENIUSZEM :D ale skoro:
butli z gazem nie mam, więc nie mam po co go wyciągać
w tym przypadku jak sam widzisz nie kwalifikujesz sie do uznania Cie za osobe najbardziej potrzebujaca rozwiazania zastepczego. Gdybym nie mial w miejscu kola zapasowego zbiornika LPG to wogole nie kombinowalbym z zamiennikiem takowego - bo i po co...?? Przeciez jezdzace we wnece kolo zapasowe nie przeszkadza w codziennym uzytkowaniu - poza 'dociazeniem' auta.
-
no i po wakacjach... zrobiłem 1700 km, kapcia nie złapałem a do jazdy po miescie do roboty mogęwozić sobie koło luzem w bagażniku !
-
Mialem okazje juz 2 razy latac sobie opony preparatem klejacym.Kiedys wyczytalem w prasie ranking srodkow do opon i wygral preparat Norauto ktory kosztuje ok 12zl za opakowanie.Mam dla pewnosci 2 opakowania w samochodzie ale jak wybieram sie w dalsza trase gdzies w nocy to i tak zabieram dla pewnosci zapas.Preparat niby potrafi zakleic rozciecie o szerokosci 2 cm.Jak na razie mialem same gwozdzie.Po wpuszczeniu tego srodka cisnienie w oponie 15" wynosilo 1.8atm wiec nawet pompka byla zbedna.
-
No wreszcie jakiś użytkownik tego wynalazku sięodezwał.
Jak z oponiarzami - były grymasy - koszty ?
kapcia nie złapałem
No i po bólu :athunbsup