Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Carina => Wątek zaczęty przez: rafath w 30 Lipca 2005, 12:56:25
-
No i wszystko fajnie cicho dziala, jednak zapalila mi sie kontrolka od silnika :(.
Usunalem tez jablko, zamiast niego wstawiona zostala siatka, katalizator (jakis nie wiem jaki ;)), no i oryginalne tlumiki od toyoty - akurat ktos nie wymienil sie kurzylo to to...
W kazdym badz razie zresetowalem kompa (odlaczajac aku) i nic to nie dalo - kontrolka silnika nadal sie swieci, ble... znacie jakies domowe sposoby zeby odczytac kod bledu czy jednak musze pojechac do ASO by podlaczyli do kompa i sprawdzili dokladniej co sie dzieje? Mam nadzieje, ze to przez katalizator swieci sie kontrolka. No nic pozyjemy zobaczymy... jak na razie delektuje sie cisza w samochodzie ;D
-
znacie jakies domowe sposoby zeby odczytac kod bledu czy jednak musze pojechac do ASO by podlaczyli do kompa i sprawdzili dokladniej co sie dzieje?
Rafath, Ty siępytasz o takie rzeczy ????? :shock: :shock: :shock:
Standardowa odpowiedź administratora nr 5 i 6:
FAQ, search - wszystko opisane.
:-)
Co do kontrolki, to w czasie wymiany mogła ulec uszkodzeniu sonda lambda albo zapomnieli jej dopiąć :(
Nic innego nie przychodzi mi do głowy, a nie widzępowodu dla którego miałaby świecić po wymianie tylko wydechu :(
Pozdro.
-
sluchaj, a co moglo sie zrobic w takim razie z nia? Sie przegrzala? Bo wiem, ze nie odpieli, a w moim przypadku sonda to 1600 zl, jak nie wiecej ;(
-
sluchaj, a co moglo sie zrobic w takim razie z nia?
Np. przy stuknięciu w nią czymś mogła jej grzałka polecieć albo sam czujnik...
Powodów może być kilka, a może to niekoniecznie sonda...
Najpierw odczytaj kody, co to tak świeci.
Pozdro.
-
OK, wczoraj z Icem odczytalismy kod... magczne 21.... juz poraz drugi w moim autku :(.... 1600 w plecy o ile zaklad nie poniesie zadnej odpowiedzialnosci - a jesli nie poniesie zdecydowanie oddam sprade do sadu), ponizej moj post na pms:
Wczoraj wymienialem uklad wydechowy, (katalizator, oba tlumiki), wszystko bylo robione na samochodzie, po wymianie tego wszystkiego zauwazylem, ze pali mi sie kontrolka od silnika (oczywiscie poinformowalem o tym szefa zakladu, ale wiadomo jak w tych przypadkach jest - "kontrolka mogla wczesniej nie dzialac"...). OK, umowilem sie, ze pojade do ASO i niech sprawdza co jest nie tak
Podswiadomie wiedzialem, ze pewnie sonda padla (a ma niecale 2 lata, bo ja wymienialem (wczesniejsza padla z powodu utlenienia sie przewodow - zle zabezpiecznie po dzwonie ;(). Koszt nowej sondy to bagatela 1600 plz!!!! - nie ma zamiennikow.
OK, sprawdzilem kod bledu, wypadlo na sonde, sprawdzilismy tez napiecie na sondzie - ani drgnelo, czyli spalili mi sonde w czasie spawania, z tego co widzialem to mase podpieli do rury wydechowej, jak rozmawialem z wlascicielem powiedzial mi, ze zalozyli jakis modul na akumulatorze, a kabel podlaczony do rury, to byla masa od migomatu... Ja jestem na 101% przekonany, ze sonda nie padla przed wymiana, bo nic mi sie nie swiecilo, tym bardziej, ze kontrolka zapalila sie od razu po wymianie!
W poniedzialek jade do ASO po oficjalne oswiadczenie, ze sonda nie dziala i jaki moze byc tego powod.
Pytanie czy jest jakis sposob (jakies niamiary na kogos), by poznac powod zepsucia sie sondy (i np kiedy padla)? Jestem zdecydowany nawet wystapic na droge sadowa, jesli w zakladzie sie wypra, tym bardziej, ze na caly uklad wydalem juz 1400 plz, a nowa sonda to 1600 plz
Po sprawdzeniu w ASO, co jest nie tak, bede rozmawial z wlascicielem, juz teraz wiem, ze i tak nie uwzgledni mojej reklamacji i w peli go rozumiem, bo wiadomo jak moze byc, ale imho to nie moze byc tak, ze jesli w zakladzie zepsuja mi samochod, to wina lezy po winie wlasciciela...
-
wczoraj z Icem odczytalismy kod... magczne 21....
Uuuu... niefajnie :( Z tego co piszesz to sprawa może sięoprzeć o rzeczoznawcęalbo jakiegoś biegłego, bo samo stwierdzenie że padła i kiedy to raczej jeszcze mało. Trzeba jeszcze stwierdzić na 100% jaki był tego powód, a z tym może być ciężko...
Oczywiście uszkodzenia stricte mechaniczne wyjdą od razu, ale jak padła jakoś "delikatnie" to czarno to widzę:(
W każdym razie dawaj znać jak sięsprawa będzie toczyć i jaki będzie jej finał.
Powodzenia.
-
Co za bałwany, masz poniekąd szczęsie, że nie spaliło Ci jeszcze EPROM kompa. Na 100 % spalony czujnik przez migomat - jeśli obwód czujnika sondy ma (-) na masie sondy.
-
I powiedz gdzie wymieniałeś ukłąd wydechowy to będziemy omijać to miejsce.
Szczerze współczuje
-
na razie poczekam z jakakolwiek "reklama", tym bardziej, ze do nich jezdzilem juz od paru lat...
Gdy bede mial odpowiedz z ASO dot. sondy, mam sie do nich zglosic, jesli sie na mnie wypna, to wtedy zrobie i reklame i checia podam ich do sadu, nie odpuszcze (tym bardziej, ze to 1600 zl + dodatkowe koszta -> ASO)
-
Kurcze głupa jest ta sonda... Strasznie droga a zamienników naprawde totalnie brak??
A ze szrotów??
-
niestety do tego typu silnika nie ma zamiennikow - sprawdzone empirycznie, obecna sonda miala 2 lata, wiec nie padla ze starosci. Dodatkowo fakt, kontrolka od silnika zapalila sie OD RAZU po uruchomieniu silnika - gdy mialem sprawdzic czy wydech slychac... faktycznie nie slychac ;), no ale po bonusy - w postaci palacej sie kontrolki - do nich nie przyjechalem.
-
a ile wytrzymuje średnio sonda??
-
no to pewnie bywa roznie:
1. do momentu, gdy trafisz na magika, ktory ci spier* sonde ;)
2. do momentu, gdy cos ci strzeli w elektryce
3. do sprzedazy samochodu
4. do konca zycia samochodu?
Pierwsza sonda, ktora padla, - dzialala poprawnie do momentu, az sie przewody nie utlenily - niestety utlenily sie przy samej sondzie, tak ze nic nie mozna bylo wskurac.
druga sonda padla po wizycie u tlumikarzy...
-
a ile wytrzymuje średnio sonda??
Zakładając najgorszy scenariusz, że w najmłodszych sięsypie ('96-'97) to masz jakieś 6-7 lat życia sondy, a nie dwa :(
Pozdro.
-
Moja ma tyle ile samochód czyli od 1997 roku:)
-
szczesciarz ;)
-
Sonda powinna wystarczyc na min. 100tys.km co nie oznacza ze nie moze byc sprawna przez 200tys.km.Dla kogos kto ma gaz wystarczy zalozyc zwykla sonde i pojedzie dalej-tutaj wspolczuje,beda chyba kolejne wydatki.
Serwis prawdopodobnie nie bedzie w stanie stwierdzic przyczyny zgonu sondy dgyz do tego potrzeba specjalisty obeznanego w tych tematach.Kilka dni temu rozbieralem stara sonde z ciekawosci z czego jest zrobiona.Miala pekniety wierzcholek czujnika zrobionego z jakiegos materialu ceramicznego z siecia malych kanalikowTeraz juz nigdy nie odważe sie uderzyc czymkolwiek w rure wydechowa w okolicach sondy.Uszkodzenie elektryczne raczej nie wchodzi w gre bo sonda ma osobne przewody masowe i powinien tez popalic sie kompek.
-
A czy można zrobić coś, co zapobiegnie zniszczeniu, uszkodzeniu, naturalnemu wykończeniu sondy??
-
Jakis powod musi byc, w koncu padla od razu po wymianie, a nie kilka godzin/dni po... czy walili w rure, hmmm z tego co widzialem, to po usunieciu jablka, facet wkladal do srodka wydechu jakis pret - pewnie czyscil, czy jest np taka opcja, by uszkodzic sonde mechanicznie, a ona pozniej nie bedzie wykazywala oznak zycia, 0 napiecia etc??
-
A czy można zrobić coś, co zapobiegnie zniszczeniu, uszkodzeniu, naturalnemu wykończeniu sondy??
Mniej jezdzic ;)
Ja kiedys wymienialm lambde w poldku - padla albo "sama" albo pomogl jej uszkodzony regulator napiecia - mogla sie przepalic od zbyt wysokiego napiecia - tak mi przynajmniej zasugerowali gazownicy.
-
Moja sonda ma już 13 rok na karku i nie narzeka, a co do uszkodzenia prętem, to jak najbardziej można ją "uszkodzić" w ten sposób że pokaże 0V, co prawda cały jej zakres pracy to 0,1 - 0,8V, ale zakładamy że pomiary były wiarygodne ;)
Trzeba uważać bo modele z przed 94r. (True Japan ;) ) Miały inne sondy!
-
Niestety Panie i Panowie,
okazuje sie, ze zaklad w takim przypadku jest bezkarny. Rozmawialem dzis z wlascicielem, powiedzial, ze nie poczuwa sie do winy, jego zaklad zrobil wszystko zgodnie z regulami i sonda nie padla z ich winy.
Rozmawialem tez z redakcyjnym rzeczoznawca i powiedzial, ze szanse na udowodnienie sa marne, fakt, mogli ja uszkodzic mechanicznie (eletrkycznie raczej nie), ale tego w prosty sposob sie nie udowodni.
Wiec postanowilem zostawic temat, dodatkowe koszty z tym zwiazane moga przewyzszyc koszt sondy (1360 zl), z domu napisze jakie sa konkretnie namiary na ta "firme"...
-
......Uszkodzenie elektryczne raczej nie wchodzi w gre bo sonda ma osobne przewody masowe i powinien tez popalic sie kompek.
Rozmawiałęm człowiekiem który zajmoje sie spawaniem jak i mechaniekiem i obaj potwierdzili mi tylko jedno ze nigdy nie pownno sie spawać układu wydechowego na samochodzie. Uszkodzenie elektryczne równiez jest możliwe chodz szybciej poleciał by komp.
-
... koszt sondy (1360 zl)
Czyli jednak potaniała :-DD ( chyba że to netto ) .
A tak nawiasem ta sonda tez spędza mi sen z powiek. Oszczędności na ubogiej mieszance za której spalanie jest odpowiedzialna mogą wziąć w łeb.
Co do przyczyn jej padnięcia dodałbym jeszcze specyfiki które sprzedają na naszych stacjach i nazywaja szumnie benzyną.
Kiedyś śledziłem kilka for zagranicznych i tam również narzekali na wysoką cenętego czujnika Lean Burn ( bo tak on sie zwie w odróżnieniu od zwykłych sond.)
Moja ma 250 kkm ale układ wydechowy niestety też i cos zaczyna w nim ostro bzyczeć :( . Myślałem więc też o wymianie UFO na plecionkęale po twojej przygodzie troche sięboję( chociaż mój wydechowiec używa palnika nie migomatu ). A znowu wykręcać sondęz rury - chyba też troche ryzykowne.
-
Ostatnio jak wykrecałem sondę- podgrzewałem rurępalnikiem by sięrozszerzyła, potem solidny klucz i z czuciem, a dojście w Rolce dupiate i naprawdę- jak z jajkiem.
Ice
- z tego co wiem urządzonko, które zakłada sięna aku zabezpiecza- masuje (niweluje) wszelkie prądy między masą samochodu a urządzeniami podpiętymi aktualnie do pllusa, tzn nie dopuszcza by powstała różnica potencjałów między + i - aku większa niż 12 V. Ponieważ komp podpięty jestswoim - i do masy auta i do - aku i swoim + do plusa aku przez cały czas - na kompa to wystarczy. Ale sonda nie jest podpięta oboma biegunami do aku tylko gdzieśtam, nie ma znaczenia gdzie! (niektóre sondy mają - czujnika na masie samochodu) - powinni takim samym urządzeniem zabezpieczyc sonde i nic by sięnie stało.
-
Ja miałem wymianiany tłumik i nic sie nie stało. Ale to był tylko tłumik:)
-
Rozmawiałęm człowiekiem który zajmoje sie spawaniem jak i mechaniekiem i obaj potwierdzili mi tylko jedno ze nigdy nie pownno sie spawać układu wydechowego na samochodzie. Uszkodzenie elektryczne równiez jest możliwe chodz szybciej poleciał by komp.
Miałem kilka razy spawany wydech na samochodzie, ale palnikiem. Samochód ma 11 lat i 230tys km, a sonda LeanBurn działa nadal, oby tak dalej.
-
"rafath" a patrzyłeś tu: LB (http://www.forum.toyota.org.pl/viewtopic.php?t=5120) ?
-
Przyklejęsiędo tematu. Wymieniłem jabłko i uszczelki, jednak jest wciąż głośno. Mój mechanik zdjagnozował że w kolektorze wydechowym pojawiły sięmikropęknięcia (widoczne gołym okiem). Czy takie mikropęknięcia można zaspawać? Pomoże to w czymś? Rozważam też wymianęna inny kolektor wolny od uszkodzeń. Od jakich Toyot będzie pasował na podmiankę?
-
Witam
Mam to samo padnięty LB z rozeznania fakt nie ma zamienników ale ta cena którą proponuje Lew2 jest kusząca