Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Corolla Cross => Wątek zaczęty przez: Vito-drakula w 03 Lipca 2024, 10:49:46
-
Pytanie do użytkowników czy też tak macie, że po otwarciu auta rano śmierdzi we wnętrzu jakby zgnilizną. Coś jakby zbierała się gdzieś woda i jakby gniło. Nie jest to na pewno klimatyzacja. W środku sucho, bez wody. Później w ciągu dnia przy użytkowaniu i po wywietrzeniu jest ok, a rano znowu to samo.
-
Nie. Ale jeśli autem jeździ Dracula, może to resztki krwi?
A na poważnie: mam za świeże auto.
-
Gdzie stoi auto? W garażu czy na wolnym powietrzu?
-
Nie jest to na pewno klimatyzacja. W środku sucho, bez wody.
Wydaje mi się, że chyba jednak może być ona winna. W środku auta wizualnie może być sucho, a wewnątrz "klimy" ... różnie. Według Twojego opisu, może Ci coś we wnętrzu auta/silnika zdechło? To nie żart, obszukaj auto w jego zakamarkach.
-
Moje auto niema jeszcze roku, na co dzień stoi pod chmurką, czasem tylko w garażu. Wydaje mi się że ten zapach wychodzi z drzwi. Niby otwory odwodnieniowe drożne, a jednak coś śmierdzi.
-
Dywaniki pod nogami masz gumowe czy „dywanowe”?
-
Dywaniki na zimę gumowe, na lato welurowe. Zapach ewidentnie dochodzi ze środka drzwi, może coś tam wpadło i gnije. Jak będę miał czas to rozbiorę i zobaczę.
-
Pytanie do użytkowników czy też tak macie, że po otwarciu auta rano śmierdzi we wnętrzu jakby zgnilizną. Coś jakby zbierała się gdzieś woda i jakby gniło. Nie jest to na pewno klimatyzacja. W środku sucho, bez wody. Później w ciągu dnia przy użytkowaniu i po wywietrzeniu jest ok, a rano znowu to samo.
Mam to samo u siebie, auto ma 3 miesiące na noc parkuję w garażu. Śmierdzi jakby moką słomą czy czym takim. Udało się komuś rozwikłać zagadkę?
-
Spróbuj zacząć od wymiany dywaników na welurowe.
Pod gumowymi, jak „gnije” woda to w połączeniu z wykładziną stosowaną w Toyocie, powstaje taki smród.
Ja w Toyotach używam tylko welurowych.
-
Mam to samo u siebie, auto ma 3 miesiące na noc parkuję w garażu. Śmierdzi jakby moką słomą czy czym takim. Udało się komuś rozwikłać zagadkę?
W czerwcu 2024 była duża ulewa, zalało miasto, a w moim samochodzie stało lustro wody (ok. 3-4cm). Suszę go od tamtej pory ale taki zapach zgnilizny jest. Ja to nazywam zapach bagna.
-
carinae20gli, też kiedyś miałem powódź w aucie - woda przelała się z zapchanego podszybia. Też walczyłem z tym jak umiałem, ale tak naprawdę pomogło wyjęcie korków pod podwoziem - woda dosłownie chlusnęła z otworów. Potem jeszcze przez jakiś czas korków nie zakładałem i wyciskałem codziennie wode z wykładziny, aż przestało lecieć z otworów. Polecam zrobić to.
-
Ludzie, zdejmijcie ten limit 600 znaków bo to jest żenada.
-
Ludzie, zdejmijcie ten limit 600 znaków bo to jest żenada.
+1
-
Co do zapachu zgnilizny w aucie po deszczu to chyba ten typ tak ma. W środku drzwi są prawdopodobnie słabe jakościowo materiały i jak dostaną trochę wody to po prostu mają taki zapach (śmierdzą).
-
Proponuję rozebrać drzwi i się przekonasz. Znajdziesz blachę drzwi, folię izolacyjną, plastikowy boczek drzwi i być może śladowe ilości filcu ale ten filc nie powinien wodą nasiąkać.
-
naprawdę pomogło wyjęcie korków pod podwoziem - woda dosłownie chlusnęła z otworów. Potem jeszcze przez jakiś czas korków nie zakładałem i wyciskałem codziennie wode z wykładziny, aż przestało lecieć z otworów.
Dzisiaj wyjąłem dwa gumowe korki, wody nie było ale wykładzina cały czas mokra (od czerwca). Przez otwory po korkach podłożyłem dwa patyczki plastikowe aby podnieść wykładzinę, może tak szybciej wyschnie.
-
wody nie było
Pewnie zdążyło już dużo odparować przez wykładzinę w trakcie lata.