Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: niedzio w 05 Sierpnia 2005, 13:30:14
-
Wybieram sięw dniu dzisiejszym na urlop (dłuższy wojaż zagraniczny).
Pojechałem wczoraj na wszelki wypadek na wyważenie kół (bo tak jakby mi trochędrgało przy ok. 110 km/h).
Co sięokazało --> od środka jest wgięta alufelga i to dość mocno.
Gość mi powiedział, że tak nie można jeździć, bo sobie rozwalęłożysko. Jak mu powiedziałem, że dzisiaj wyjeżdżam to rozłożył ręce i powiedział, że nie zdąży naprawić (bo to za duże ryzyko i wogóle czasu nie ma).
Wyważyli mi koło na 0 (chociaż przykleili dużo "czekolady" jak to mówią) i założyli kółko na prawy tył.
Czy rzeczywiście przez to może mi polecieć łożysko. Po powrocie będęchciał naprawić felgę, ale teraz mam sporo km do zrobienia (tak z 6kkm). Dzięki za wszelkie porady
-
a jak bys wsadzil zapas tam to tez nie bardzo :?:
-
Zapas niestety jest na stalowce i na dodatek kiepawa opona :(
-
to wyjedz dzien pozniej i napraw...lepsze to niz ryzykowac...
-
Zgadza sie. Nie wiem jak duże jest uszkosdzenie, ale jak walniesz gdzieś w dziure to efekt może byc nie miły
-
też miałem kiedyś podobny przypadek, że pojechałem sprawdzić auto na któtko przed wyjazdem i problem okazała sięna tyle duży,ze musialem przelożyć wyjazd bo mechanik nie zdązył naprawić. Dlatego teraz przed dłuższym wyjazdem jade na przegląd na pare dni przed wyjazdem. Wracajśc do felgi to ja bym nie ryzykował przejchania 6 tyś km w trasie z taki kołem, niech flega pęknie czy coś podobnego i może być nie ciekawie.
-
Jeśli nie będziesz jeźzdił z prędkościami w których wyraźnie czuć drgania a skrzywione koło będzie z tyłu to będzie wszystko ok.