Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: Niki w 18 Stycznia 2025, 17:49:24
-
Jak ktoś jest ciekawy, pokusiłem się o policzenie stopnia amortyzacji rynkowej Corolki.
Wariant: 1.8h Style/GRS
Wiek: 3<x<4 lata
Przebieg: 50-100 tys. km
Wartość katalogowa: 138,900 - 143,400 zł brutto
Stopień amortyzacji (rocznie):
- 8.80% brutto Style
- 9.31% brutto GRS
- zysk 5.98% przy założeniu: Style, przedsiębiorca 50% VAT, podatek liniowy 75% kosztów, optymalizacja pod. przy sprzedaży
- 8.34% netto przy założeniu: 100% VAT przy kupnie i sprzedaży, podatek liniowy, dochodowy przy sprzedaży niewliczony.
Oczywiście można się pokusić o dyskonto inflacją, ale z drugiej strony mamy też koszty finansowania które dla każdego sa inne, więc nie liczyłem tego.
Co ciekawe kombi wychodzi dużo gorzej, niekorzyść rzędu -10 000 cennik vs odsprzedaż vs sedan, po 3-4 latach kombi ma taką samą cenę jak sedan w tej samej opcji wyposażeniowej. 2.0 wypada podobnie lub trochę lepiej po uwzględnieniu dopłaty do silnika w katalogu (kupno +20 000 vs sedan, odsprzedaż +17 000 vs sedan), ale głównie dlatego że jest ich mało w ofertach.
-
Nadal udowadniasz sobie wyższość sedana?
-
Tak jest
-
nie od dzis wiadomo, ze im fajniejszy samochod, tym wiecej traci.
-
Cena używanego samochodu z czasem się wypłaszcza. Płaci sie za rocznik, silnik i przebieg, drugoplanowa jest wersja wyposażeniowa i bryła.
-
...co nie zmienia faktu, że później golasa ciężko sprzedać.
-
.co nie zmienia faktu, że później golasa ciężko sprzedać.
Zgłoś do moderatora
Wcale nie ciężko sprzedać tylko trzeba dostosować cenę.
-
Moim zdaniem nie warto dopłacać za wyposażenie w Corolli, jeśli chcesz jeździć mniej niż 5 lat. Inaczej stracisz kosmiczne pieniądze. Za co dopłaca się w Corolli? Światła, felgi, podgrzewane fotele i kierownica. Nic więcej w tych wersjach wyposażenia nie ma. A różnice są rzędu 20-30 tysięcy.
-
Dodaj multimedia, dymione i klejone szyby
-
Dodaj multimedia, dymione i klejone szyby
No ale to tylko w jednej najwyższej wersji cennikowej Executive, która jest szaleństwem finansowym. 180k za corolke bez wygłuszenia xD
(No i hud i JBL i asystenty park/wysiad)
-
Jedyne co dla mnie jest niepotrzebnym zbytkiem (i niepotrzebnie podnosi cenę) w Executive to skórzana tapicerka. Pozostałe elementy to albo must have albo sensowne, przyjemne dodatki. Temat ceny to inna bajka. Można się na nią zrzymać ale podobnie wyposażone samochody tej klasy tak kosztują.
-
Jak dla mnie przy tej cenie ciężko znaleźć coś w podobnych kosztach utrzymania na ten moment. Toyota sporo oferuje w standardzie, więc inni producenci wychodzą podobnie cenowo, albo drożej, jeśli wyrówna się wyposażenie, ale też mają inne minusy. Np. Byłem w Cuprze, wychodziła jakieś 40 tysięcy drożej, ale wykonanie wcale mnie nie powaliło na kolana - wszystko to twardy, szorstki plastik, wszystko świeci, ale robi wrażenie tandety. Ale największym minusem jest to, że silnik to 1.5 tsi, czyli kolejna przekombinowana jednostka, która wiadomo, że będzie dużo kosztowniejsza w utrzymaniu, a spalanie wyższe niż Toyota. Byłem w Mercedesie - na papierze podobna cena, ale jak dobierzesz plugina i wyposażenie z Toyoty to nagle cena rośnie o 100 tysięcy.
Praktycznie poza Toyotą jedyne marki, które po wyjściu z salonu dawały mi wrażenie, że wiem za co płacę to Honda i Mazda. W Hondzie - Civic prowadził się niesamowicie dobrze i miałem ochotę go brać, ale zniechęciły mnie problemy techniczne z tym autem. A Mazda była fajna, ale czyste wrażenia z jazdy próbnej miałem lepsze w Toyocie.
-
silnik to 1.5 tsi, czyli kolejna przekombinowana jednostka, która wiadomo, że będzie dużo kosztowniejsza w utrzymaniu
Temat na inny wątek ale powielasz obiegowe opinie antyVAGowcow. Jeżdżę drugim samochodem z tym silnikiem (poprzednio 180kkm, teraz 130) i problemów brak. I znam samochody z przebiegami >>200kkm bez problemów. Długookresowe spalanie z przewagą A i S ok. 6.5l/100
Natomiast np. Octavia z wyposażeniem porównywalnym do Executiv kosztuje cennikowo ok.190kPLN
-
Jak dla mnie przy tej cenie ciężko znaleźć coś w podobnych kosztach utrzymania na ten moment. Toyota sporo oferuje w standardzie, więc inni producenci wychodzą podobnie cenowo, albo drożej, jeśli wyrówna się wyposażenie, ale też mają inne minusy. Np. Byłem w Cuprze, wychodziła jakieś 40 tysięcy drożej, ale wykonanie wcale mnie nie powaliło na kolana - wszystko to twardy, szorstki plastik, wszystko świeci, ale robi wrażenie tandety. Ale największym minusem jest to, że silnik to 1.5 tsi, czyli kolejna przekombinowana jednostka, która wiadomo, że będzie dużo kosztowniejsza w utrzymaniu, a spalanie wyższe niż Toyota. Byłem w Mercedesie - na papierze podobna cena, ale jak dobierzesz plugina i wyposażenie z Toyoty to nagle cena rośnie o 100 tysięcy.
Praktycznie poza Toyotą jedyne marki, które po wyjściu z salonu dawały mi wrażenie, że wiem za co płacę to Honda i Mazda. W Hondzie - Civic prowadził się niesamowicie dobrze i miałem ochotę go brać, ale zniechęciły mnie problemy techniczne z tym autem. A Mazda była fajna, ale czyste wrażenia z jazdy próbnej miałem lepsze w Toyocie.
No ale nie porównuj plug-in'a z hybrydą. Ja porównywałem sedany z Octavią w automacie i w miarę porządnym silniku i wersji wyposażenia, i Skoda wychodziła dobre 14 tysięcy taniej. Nie mówiać już o takim Renault Megane które kosztuje 85 000 (bardzo fajna opcja btw jak ktoś szuka wozidła). Toyota natomiast przekonała mnie rabatem flotowym i bezproblemową obsługą (oprócz akumulatora 12v heh).
-
Temat na inny wątek ale powielasz obiegowe opinie antyVAGowcow. Jeżdżę drugim samochodem z tym silnikiem (poprzednio 180kkm, teraz 130) i problemów brak. I znam samochody z przebiegami >>200kkm bez problemów. Długookresowe spalanie z przewagą A i S ok. 6.5l/100
Natomiast np. Octavia z wyposażeniem porównywalnym do Executiv kosztuje cennikowo ok.190kPLN
Widzisz z jednej strony jest antyVag a z drugiej strono proVag a ja jestem po środku i mając naprawdę z wieloma vagami doświadczenie (nie z jednym czy dwoma) mogę stwierdzić że to auto da się lubić za wygląd, za ilość gadżetów za... itd ale oszukiwanie się że jest tak samo stabilne techniczneie jak auta hybrydowe Tojki jest okłamywaniem samego siebie.
Dam Ci prosty przykład. Silnik 1,5 tsi z automatem tzn. automatem go nie ma jest tylko dsg i to w najgorszym wydaniu w historii vw. Wystarczy sobie wpisać na google hasło dq200 to tak jak by zapytać google "czy Małysz umie skakać". I teraz sobie wyobrź nasze forum i tematy na milion stron gdzie zamiast głównego bohatera akumulator za 500zł i klucz 10ka jest skrzynia biegów której nie wymienisz kluczem 10ką.
Sądzę że mogłoby dojść do zbiorowych aktów "sekuku".
Kolejny temat oprogramowanie tej skrzynki czyli następne czynności do wykonania. Co ciekawe problem softów dotyczył też manuali.
Co do silników biorąc pod uwagę że tsi było zmieniane 30 razy, i pewnie było ze 100akcji "już poprawione" to ten 1,5 wypada całkiem spoko ale nie wiemy jak długo :-)
Co do reszty wystarczy zajrzeć na fora dedykowane nowych vw i zobaczyć co tam się dzieje i z jakimi problemami borykają się użytkownicy tych aut.
O dieslach już nie wspomnę bo to naprawdę dla ortodoksyjnych miłośników klekotu z zasobną kieszenią.
p.s.
Pierwszy z brzegu obiegowy link od dq200.
https://www.team-bhp.com/forum/technical-stuff/288240-understanding-vw-skoda-dsg-dq200-failures-masterclass-srinivas.html
-
Z prawdą w internecie to trochę jak z radiem Erewań. :)
Swoją drogą obie moje Octavie (jak i kilku kolegów) to dq200. Bez problemów.
-
Z prawdą w internecie to trochę jak z radiem Erewań.
Swoją drogą obie moje Octavie (jak i kilku kolegów) to dq200. Bez problemów
Oczywiście tylko specjalnie wkleiłem link rzeczowy bez zbędnego forumowe go bicia piany. A jak ktoś chce forumowego bicia piany do wystarczy wpisać hasło na google "skoda/...szarpie problem".
Do tego mam styczność z ludźmi pracującym w VW i z firmami które regenerują skrzynie i to samo Ci powiedzą.
Sądzę że czytając fora chyba zwróciłeś uwagę na problem Toyoty z Aku ? A ja mam hybrydę Yarisa/RAV4 i aku jest ok.to co mam teraz napisać że problemu nie ma ?
-
to co mam teraz napisać że problemu nie ma
Nie, tyle że trzeba mieć świadomość, że "internety" wyolbrzymiają wszystkie problemy wielokrotnie.
-
Nie, tyle że trzeba mieć świadomość, że "internety" wyolbrzymiają wszystkie problemy wielokrotnie.
Spoko :-)
-
Nie tyle wyolbrzymiają co skupiają jak w soczewce.