Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Yaris => Wątek zaczęty przez: Ari93 w 12 Kwietnia 2025, 16:19:16
-
Dzień dobry, żonie padł akumulator 12V więc dwa razy auto odpalone ze startera i podłączyłem je wczoraj pod zasilacz na 14,65V i 3A. Zawsze działało z "normalnymi" akumulatorami ale nie tym razem. Po 22h zaglądam a tam napięcie 13V z małym groszem i cały czas pełne 3A... Jak odłączyłem to napięcie dość szybko opadło na 10,70V. Łącznie weszło w akumulator prawie 68,5Ah (akumulator 35Ah) także...
I no właśnie, widziałem że koreczki odpowietrzające były mokre więc chciałbym go wyciągnąć i może dolać wody destylowanej? Posprawdzać aerometrem itp co tam się nagle zadziało i stąd pytanie; czy ten akumulator mogę po prostu odłączyć i później podpiąć jakby nigdy nic np po tygodniu stania?
-
Tam powinien być AGM więc jakie koreczki?
-
No właśnie nie ma agma, jest zwykły kwasiak, poprzedni właściciel takie coś wstawił i chodziło mi o to że po bokach ma dziurki, do jednej nich podpięty jest taki wężyk a do drugiej nie i tam widać że są zacieki a od góry akumulator sprawia wrażenie jak by tam była klapka do zdjęcia i miał być dostęp do elektrolitu.
Zresztą, jest to ten akumulator https://www.ceneo.pl/76736424 w tylnej części na zdjęciu widać nawet tą dziurkę.
-
Wygląda na uszkodzony akumulator. Najlepiej sprawdzić na testerze np. w firmie co zajmuje się sprzedażą akumulatorów. Za kilka zł sprawdzą ale z opisu wygląda na złom z uszkodzoną celą. Dolewanie wody destylowanej nie uratuje.
Algorytm jest przewidziany pod AGMy i ładuje go pod 15V, stąd zwykły długo nie pożyje, a napewno będzie bardziej "gazował", zacieki są tego efektem.