Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Corolla Cross => Wątek zaczęty przez: ostry2407 w 22 Czerwca 2025, 15:00:58
-
Pacjent CC 1.8 z przebiegiem 3tyś.
Podczas jazdy z niską prędkością 40km/h piszczy i za cholerę nie mogę tego namierzyć, na pewno z przodu
Opiszę to najlepiej jak mogę
- nie ważne czy jadę na baterii czy spalinówce i trzymam lekko gaz i jadę 40 to piszczy.
- odpuszczam gaz i cisza
- podczas hamowania lekkiego jak i mocniejszego cisza więc tarcze i klocki odrzucam
- powyżej 40 trudno już to namierzyć bo pęd wiatru zagłusza.
Dźwięk usłyszałem przez przypadek bo miałem okno kierowcy otwarte i ściszone radio. :)
-
Cześć
miałem podobnie .Dwie wizyty w ASO czyszczenie hamulców . Za pierwszym razem problem znikł na chwilę po jakimś czasie było to samo. Druga wizyta już z sukcesem ostatecznym spokój . No i znowu piszczenie po zmiennie opon na zimowe ale nie od razu . Pojawiało się to przy prędkości 50-65 km/h potem cisza. Myślałem że to owiewki i już umówiłem się na diagnostykę do ASO ,ale mieli długie terminy :) .W międzyczasie zmieniłem opony na letnie i problem znikł.
-
Co jeszcze mogę dodać to podczas próby namierzenia piszczenia
- klima jak i nawiew wyłączony
- tak samo piszczy na zimnym jak i rozgrzanym silniku
Tarcze i klocki odrzucam gdyż nie piszczy przy hamowaniu
Piasta hmm. Chyba też nie bo po odpuszczeniu gazu pisk ustaje
Zapewne znowu czeka mnie batalia w Aso. Normalnie olałbym temat lecz czeka mnie trasa 2500km i chciałbym ją pokonać bez niespodzianek
-
podczas hamowania lekkiego jak i mocniejszego cisza więc tarcze i klocki odrzucam
A może to jest trop. Spróbuj jechać tak żeby był pisk i musnąć pedał hamulca.
-
Próbowałem na dwa sposoby. Jechałem i odpuszczając gaz delikatnie naciskałem hamulec i po odpuszczeniu gazu pisk ustawał. 2 sposób trzymałem lekko gaz i jednocześnie delikatnie naciskałem hamulec i pisk ustaje. Jest jedynie słyszalny jak jadę około 40. Każde zdjęcie nogi z gazu lub dodanie powoduje ciszę. Spróbuję jeszcze odpalić w trybie serwisowym i na postoju dodam lekko gazu i zobaczę czy wtedy piszczy
-
Już po wizycie w Aso i tak jak przypuszczałem nic to nie dało. Przewiozłem szefa mechaników i sam stwierdził to wyżej opisane przeze mnie piszczenie. Posprawdzał przeczyścił tarcze i klocki i przejechał się demówką i stwierdził, że to układ hybrydowy daje takie dźwięki. Po wyjechaniu z Aso jak piszczało tak piszczy dalej. Machnąłem ręką już na ten tandetny samochód.
-
Piszczyk działa prawidłowo. Dźwięk jest bardziej metaliczny jakby coś tarło
-
Machnąłem ręką już na ten tandetny samochód.
Szybko rezygnujesz, a im widocznie o to chodzi.
Nie "machałbym ręką" na pewno, a dalej drążył temat.
Kierownik serwisu też ma nad sobą szefa...
-
Uwierz mi tyle razy co już pisałem do TCE w sprawie różnych rzeczy i nawet obiło się o kontakt zarządu serwisu i co pogadali, przeprosili i nic nie zrobili
- nadal tylne klosze trzymają wodę
- silnik świszcze jakby miał turbinę
- teraz piski
Odpowiedź ta sama. Wszystko w porządku i ten typ tak ma :)
Dlatego mam już wywalone i jeszcze 2.5 roku i koniec z kupowaniem auta
Następne auto będzie w wynajmie długoterminowym i będę miał wszystko w 4 literach awarie, szarpanie się w serwisie.
Mechanik jechał ze mną i sam stwierdził pisk w czasie jazdy i potem wsiadł do demówki i stwierdził że tak ma być. Tylko jest jeden szczegół bo mój to 1.8 a on śmigał 2.0. Ot taki mały szczegół
-
Szkoda mi tracić czasu na latanie po serwisach w Polsce. Jakbym go miał to wolałbym pojechać do Colina :) Powoli zaczynam wyleczać się z tej marki.
-
Jakbym go miał to wolałbym pojechać do Colina
To zrób tak...o :-) czasowo wyjdzie lepiej a co za tym idzie taniej tym bardziej że zmiana marki jest skrajną loterią gdzie oprócz wygranej jest też przegrana czyli możesz trafić gorzej.
-
Ledziu przy wynajmie długoterminowym marka nie gra już pierwszych skrzypiec. Czy będzie awaryjne to mnie to lotto. Może stać nawet cały okres w serwisie a ja będę jeździł zastępczym.
-
Miałem dzisiaj niezłą komedię a filmy Bareji to przy tym pikuś.
Z ciekawości wyjąłem kartę od kamery Fitcamx i obejrzałem sobie poczynania Aso.
Samochód wjeżdzał na warsztat, coś tam pogrzebali, po głowie się podrapali i na jazdę testową i znowu na warsztat i tak z 3 razy.
Skoro mechanik twierdzi, że jak jeździł demówką 2.0 i tak samo piszczało to po co te wszystkie jazdy testowe i powroty na warsztat. Po prostu przerosło ich to i sami nie wiedzą co jest nie tak i najlepiej klientowi wcisnąć, że wszystko jest ok. To ja pokuszę się o opisanie sytuacji do TCE i załączę filmiki z kamery i z ciekawości zobaczymy co odpiszą.
-
Miałem dzisiaj niezłą komedię a filmy Bareji to przy tym pikuś.
Z ciekawości wyjąłem kartę od kamery Fitcamx i obejrzałem sobie poczynania Aso.
Samochód wjeżdzał na warsztat, coś tam pogrzebali, po głowie się podrapali i na jazdę testową i znowu na warsztat i tak z 3 razy.
Skoro mechanik twierdzi, że jak jeździł demówką 2.0 i tak samo piszczało to po co te wszystkie jazdy testowe i powroty na warsztat. Po prostu przerosło ich to i sami nie wiedzą co jest nie tak i najlepiej klientowi wcisnąć, że wszystko jest ok. To ja pokuszę się o opisanie sytuacji do TCE i załączę filmiki z kamery i z ciekawości zobaczymy co odpiszą.
Nie rozpędzaj się z tym filmem, bo bez zgody warsztatu nie masz prawa nagrywać i mogą Ci zrobić psikusa. Są na to przepisy.