Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: grzeto w 09 Lipca 2025, 08:13:11
-
Pierwszy raz spotkał mnie jakikolwiek problem z autem.
2018 rocznik, HSD 1.8, 60 tys km.
Wczoraj odbierałem swojego Aurisa z naprawy blacharskiej w ASO.
Stał tam równo tydzień. Pewnie za wiele nie jeździli nim po terenie, może tylko na EV.
Naprawiany był tył, drobna sprawa, nic przy silniku.
Rano auto odstawione na plac, odbierałem po południu.
Wsiadłem, jak zwykle wciskam start, po czym wciskam EV - ale niedostępne. Za chwilę zamiast normalnego startu silnika słyszę dziwny, głośny hałas silnika spod maski. Wystraszyłem się i zaraz wyłączyłem. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie słyszałem, później dopiero skojarzyłem, że to próba rozruchu silnika chyba była, nieudana z jakiegoś powodu.
Po chwili zaprosiłem obsługę warsztatu (coś zepsuli?), ale drugim razem silnik odpalił normalnie.
Co to mogło być?
Akumulator 12V?
-
Co to mogło być?
Akumulator 12V?
Pewnie Aku. Wystarczy że drzwi były otwarte bez odłączenia klem i pozamiatane.
Doładować, jeździć i obserwować :-)
-
Dziwny hałas podczas uruchamiania silnika spalinowego to raczej problem z baterią HV.
-
Układem EGR ;)
-
EGR na zimnym silniku nie jest zamknięty?
-
Miał być zamknięty a był uchylony lub niedomknięty
-
Bateria w moim Aurisie ma za sobą 420 tys.km ciężkiej eksploatacji. W upalne dni kiedy klima chodzi z pełną mocą a bateria HV jest na nieco ponad 40% SOC mam czasem problem z uruchomieniem silnika spalinowego, ja mu w gaz a on wydaje przerażające odglosy jakby sie rozpadał. Muszę wtedy wyłączyć napęd a po ponownym włączeniu silnik spalinowy odpala od razu zanim jeszcze sprężarka wejdzie na obroty. Z opisywanych przez założyciela wątku objawów pierwszo co przyszło mi do głowy to właśnie mocno rozładowana bateria HV.