Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Starlet => Wątek zaczęty przez: CORN w 12 Sierpnia 2005, 19:54:51
-
Podłączyłem do auta wzmacniacz 75 wat rms i skrzynie 250 wat rms (nie pytajcie czy gra bo to tragedia i jest opisane w dziale car audio) i alternator mi piszczy jak radio jest włączone :? Mieliście tak w Swoich toykach? da sie coś z tym zrobić?
-
:):)
miałem to u siebie...
jeżdzębez wzmacniacza :(
zorientuj sięczy nie masz np pęknitej obudowy alternatora
-
też miałem podobny porblem , alternator piszczał do momentu aż sięcały zwój nie przepalił. To wina tylko i wyłącznie wzmacniacza , który pobierał zbyt dużo mocy, alternator nie wyrabiał, Jest jedna rada: nie słuchac radia (używać wzmacniacza) przy wyłączonym silniku, żeby nie było zbyt dużego obciążenia na alternator.
-
jeździłem bez wzmacniacza, alternator mi prestał piszczeć,a na dodatek dziś przestał mi ładować:(:(
Muszęsobie zmienić alternator:(
-
musisz sprawdzic naciag paska od alternatora, ewentualnie naciagnij go i powinno byc good ...
-
Widzę że kolega gthug bawi się w wykopaliska :D
Zobacz na date tego postu, przypuszczam że corn rozwiązał już swój problem :)
Pozdrawiam
-
Widzę że kolega gthug bawi się w wykopaliska :D
Zobacz na date tego postu, przypuszczam że corn rozwiązał już swój problem :)
Nie koniecznie :) Jeździłem z piszczącym paskiem prawie dwa lata, aż się urwał :-\
-
Nie zakładałem tak długiej jazdy z czyms takim :D
Ale każdy robi to co lubi :)
Szlag by mnie chyba trafił gdybym jeździł tyle z piszczącym paskiem :)
no chyba że miał bym bardzo dobrze wyciszoną budę :D
Pozdrawiam
-
sorry jakos tak nie spojrzalem, chcialem pomoc...