Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: p_flori w 13 Sierpnia 2005, 23:17:41
-
jak w temacie - klekotanie słychać w lewym przdnim kole na wertepach, wystarczy lekko przyhamować (ba nawet położyć nogęlekko na hamulcu i cisza). Tymczasem zarówno zacisk lewy jak i prawy siedzi prawidłowo. Kloce starte w jakiś 30%. Pytanie do Was, czy dobrze myślę, czy być może klekocze coś innego. Byłem na przeglądzie ostatnio - wymieniłem łącznik stabilizatora bo były na nim luzy, ale stukanie nie znikło. Czekam jeszcze na amory, ale zastanawiam sięczy wymiana amorków uciszy to stukanie (na pewno poprawi komfort jazdy bo fura lata po drodze jak karawan). Sforznie, tuleje wahacza trzymają. Co myślicie?
-
He,he miałem to samo :wink: Cosik klekotało, byłem na szarpakach i nic, wszystko OK.
A klekocze dalej i identycznie, jak nacisnolem lekko hamulec klekotanie ustawało.
Przyczyna jest taka że zacisk hamulca przesowa sięna takich 2 prowadnicach, z gory zacisku i z dolu. Te prowadnice czy jak kto woli czpienie mają takie gumowe oringi i one sięwyrabiają. I wtedy cały zacisk dostaje luzu i sobie klekocze hihi. Wymieniłem tak na wszelki wypadek te czpienie razem z oringami i jest OK.
Można wymienić ponoć tylko te oringi :wink: i też powinno być OK. :wink:
-
dzięki Toyo za info, jak bede zmieniał amory, rozbiore ten zacisk i oblookam, myślęże powinno pomóc. Teraz sobie przypominam te prowadnice - ale nie widziałem tam żadnych oringów - może już ich szlag trafił na amen. To nie zawsze stuka. Dzisiaj np. nic sie nie działo a zrobiłem ok 100 km.
-
Dzieki i punkt dla Toyo69, oringi można dostac w sklepie typu - śrubka do Poloneza za pare groszy, zrobienie zajęło ok. 0,5 godz. Teraz jest cisza na wertepach.