Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Yaris => Wątek zaczęty przez: JaryÂś w 29 Lipca 2004, 16:26:53
-
z tego co pamietam to jesli wystpi reset kompa... (ostatnio padl akumulator) na nowo sie dostrajasam przez jakis czas.
ile to trwa dostrajanie i jak jezdzić? ostro,normlanie...muł mi sie zrobił straszny...
-
Z tego co paniętam to najpierw zostawiasz samochód na wolnych obrotach z wyłączonymi wszystkimi odbiornikami prądu klimą i tp. Jak sie włączy wentylator to wyłączasz zapalasz ponownie i w droge.
Ja osobiście ostatnio restartowałem kompa na drodze i odrazu ruszyłem w droge i było też ok.
Jedna rada tylko zrób reset na zimnym silniku.
-
ja czesto resetuje i od razu odpalam....nie zdziw sie tylko ze na poczatku bedzie zmulony i nie bedzie mial mocy...po chwili wraca do normalnosci :lol:
-
wlasnie sie dowiedzialem ze ten muł to nie koniecznie byl tylko od tego reseta (zimny byl bo padl akumulator i pchany bo bez wachy..) chodzi oto ze byla 5rano daleko od domu i odpalilismy go na pych...niewiedzialem ze to nie zdrowe
moze sie uszkodzic podobno katalizator i wtryski...
-
na pych to mozna polonezy odpalac czlowieku :aduh :awallbash :anono ::szczena::
-
żęniby co ja moglem zrobić o 5rano na jakims pustkowiu... :asmiliecry
-
Taxi trza było wezwac a nie pchać. Nie zdrowe dla silnika jak diabli.
-
Ale jak sięraz popchnie, nic nie powinno sięstać, prawda? Być może Yaryś poppchnąłeś Yarka o ten jeden raz za dużo :(
-
z tego co pamietam to jesli wystpi reset kompa... (ostatnio padl akumulator) na nowo sie dostrajasam przez jakis czas.
ile to trwa dostrajanie i jak jezdzić? ostro,normlanie...muł mi sie zrobił straszny...
Ale yaris nie ma pamieci adaptacyjnej! W toyotach cos takiego sie nie zdaza, po prostu to jakis problem inny.
-
juz sie odmulił po dniu jazdy...ale dzis rano jakoś inaczej zapalił..mi sie wydaje ze od tego pychu sie mogł zachłysnąć beznyną jesli to nie komp był...
raz w zyciu go na pych odpiałem mam nadziej że nie bedzie skutkow ubocznych? :sadman
-
juz sie odmulił po dniu jazdy...ale dzis rano jakoś inaczej zapalił..mi sie wydaje ze od tego pychu sie mogł zachłysnąć beznyną jesli to nie komp był...
raz w zyciu go na pych odpiałem mam nadziej że nie bedzie skutkow ubocznych? :sadman
Nie denerwuj się. Czytałem, że szkodliwe jest ciąganie auta na holu i kilkukrotne próby odpalenia (niektórzy tak jadą na holu 5 km i przy 40 wkładają co chwile drugi bieg :bojjjjjjjjjj ). Wtedy rzeczywiście może paść kat i jeszcze pare innych rzeczy.
Fachowiec, który to pisał w prasie motoryzacyjnej (odpowiadał na list od czytalnika)oczywiście mówił, że auta z katem odpalać na pych nie wolno ale jak komuś raz sięzdarzyło to nie powinno nic sięstać.[/b]
-
acha zupelnie jakby ktoś zgasił silnik przy 120km/h ..i dodał gazu na biegu .. wtedy rozszy pdobnie...troche inaczej niz odpalenie na pych ale chyba moze miec takie same skutki uboczne?
-
acha zupelnie jakby ktoś zgasił silnik przy 120km/h ..i dodał gazu na biegu .. wtedy rozszy pdobnie...troche inaczej niz odpalenie na pych ale chyba moze miec takie same skutki uboczne?
Nie pamiętam jak ten ekspert tłumczył to technicznie a za Boga nie wiem w czym to czytałem. Pamiętam tylko konkluzję, że jak komuś sięraz zdarzyło (i odpalał na pych a nie był holowany z większymi prędkościami) to nie oznacza to automatycznie padnięcia kata i części w silniku.
Co innego przy holowaniu i puszczeniu sprzegła przy np 50/h na dwójce, ewentualnie zrobieniu takiego numeru kilka razy. Taka była konkluzja.
-
juz sie odmulił po dniu jazdy...ale dzis rano jakoś inaczej zapalił..mi sie wydaje ze od tego pychu sie mogł zachłysnąć beznyną
A może zachłystnął sie tym syfem, który był na dnie baku ??? :roll:
-
syf to to był napewno bo spalił mi samochod za duzo benzyny - stacja gorczewska wróblen 95super ..ostatni raz to było.
-
z tego co pamietam to jesli wystpi reset kompa... (ostatnio padl akumulator) na nowo sie dostrajasam przez jakis czas.
ile to trwa dostrajanie i jak jezdzić? ostro,normlanie...muł mi sie zrobił straszny...
Ale yaris nie ma pamieci adaptacyjnej! W toyotach cos takiego sie nie zdaza, po prostu to jakis problem inny.
Skąd masz takie informacje. Pytam z czystej ciekawości bo występują różnice w pracy samochodu po restarcie komputera, nie tylko w pracy samochodu ale i w zurzyciu paliwa. Jeżeli nie ma pamięci adaptacyjnej to skąd te różnice.
-
Dżiz ! :shock:
Olać kata ale jaka masakra może być w rozrządzie przy odpalaniu na pych.
Toż w nawet zwykłych 16V piszą wołami aby nie odpalać auta na pych bo pasek rozrządu może przeskoczyć na kołach zębatych.
Tu jest łańcuch i tak łatwo sięnie da ale na mój rozum to cały system zmiany faz może sięz deka rozregulowac...
-
Tu jest łańcuch i tak łatwo sięnie da ale na mój rozum to cały system zmiany faz może sięz deka rozregulowac...
A co tam ma sie i jak rozregulować niby?
-
Czy to zaczepne pytanie oznacza, że serwisSJ nie ma nic przeciwko odpalaniu auta z silnikiem VVTi na pych ?
Nr podzespołów i rysunku złożeniowego Ci nie podam ale domyślam się, że układ rozrządu jest dużo bardziej złożony niż w typowym silniku DOHC.
-
mi sie łancuch rozciagna o 2cm..dlatego, że jakieś pierdoły czasem mocuja napinacze lancucha w niektorych ASO...łancuh musiał zostać wymieniony.
wracajac do tematu pamieć nie restuje sie przy wyjeciu badz rozladowaniu akumulatra tak?
-
wracajac do tematu pamieć nie restuje sie przy wyjeciu badz rozladowaniu akumulatra tak?
Chyba tylko pamięć kompa o średnim spalaniu i zaprogramowane stacje w radiu ulegają wtedy wyzerowaniu. Ale czy komp wtrysku ???
-
moze ładuje sie deafault :mrgreen:
-
moze ładuje sie deafault :mrgreen:
Default??? Emerycki jakiś ;-) Z tego co mówiłeś, Yarek nie chciał jechać.
-
takie zboczenie zawodowe..deafaultowe ustawienia np. w rooterach psisko po zaladowaniu spowolnia jego prace :lol:
-
Taxi trza było wezwac a nie pchać. Nie zdrowe dla silnika jak diabli.
Witam
To jest jakis mit ,ktory sie tak juz rozpowszechnil,ze trudno z nim walczyc.
Wynika pewnie z tego,ze w ksiazkach samochodow tak wlasnie pisza , nie tlumaczac szczegolowo (bo to nie miejsce ? ) dlaczego.
Faktycznie jest to szkodliwe dla katalizatora ( nie spalone paliwo ),ale tylko wtedy gdy silnik nie chce odpalic i wykonuje sie wiecej takich prob.
Jezeli wszystko jest OK a tylko AKU za slaby dla rozrusznika to nie ma przeszkod by zapalac na pych.
Nie ma zadnej roznicy czy silnikiem zakreci rozrusznik ,czy co innego ( kola przez skrzynie i sprzeglo ).Jaki to moze miec wplyw na wtryskiwacze (jak tu ktos pisal ) ,czy inne elementy samochodu ???
Jezeli chodzi o pasek zebaty to tez lekka przesada.Predzej powinien przeciez przeskoczyc np. przy redukcji np o 2 biegi - a nigdzie przed tym nie ostrzegaja.
Zreszta np. w Yarisach jest lancuch rozrzadu ( nie wiem jak w innych Toyotach)
pozdrawiam
-
To sobie pchajta Toyoty na zdrowie. Tylko w lesie - nie róbcie obciachu na jezdni... :wink:
-
Faktycznie jest to szkodliwe dla katalizatora ( nie spalone paliwo ),ale tylko wtedy gdy silnik nie chce odpalic i wykonuje sie wiecej takich prob.
Szkodliwe dla silnika jest nie to ze nie spalone paliwo trafia do kata a to ze spalisie w nim jak samochód odpali ale to jest najmniejszy problem.
Jezeli wszystko jest OK a tylko AKU za slaby dla rozrusznika to nie ma przeszkod by zapalac na pych.
Nie ma zadnej roznicy czy silnikiem zakreci rozrusznik ,czy co innego ( kola przez skrzynie i sprzeglo ).Jaki to moze miec wplyw na wtryskiwacze (jak tu ktos pisal ) ,czy inne elementy samochodu ???
Pewnie ze nie ma róznicy, no może poza tym ze wtryski pracują na such bo nie ma prądu na zasilenie pompy paliwa ze pompa zasilana jest niższym napięciem ze komputer dostaje mase ciekawych sygnałow bo silnik sie kręci a nie ma zapłonu ze aparat zapłonowy działa na za niskim napięciu no i ze alternator dostaje bo musi od pierwszych obrotów które za zwyczaj sa niżse niż normalne obroty pracy pracować pod pełnym obciązeniem. A to ze nie ma w tym czasie ( znacznie dłuższym i nie zapomnijmy ze krecimy kołami czyli zwiększmy ociązenie ) niema ciśnienie oleju bo obroty są za niskie.
To faktycznie nie ma różnicy.
A taxi to sie wzywa nie po to zeby nią jechać a po to zeby prądu pożyczyć i pchać nie trzeba.
Jezeli chodzi o pasek zebaty to tez lekka przesada.Predzej powinien przeciez przeskoczyc np. przy redukcji np o 2 biegi - a nigdzie przed tym nie ostrzegaja.
Zreszta np. w Yarisach jest lancuch rozrzadu ( nie wiem jak w innych Toyotach)
pozdrawiam
A niby dla czego ma przeskoczyć przy redukcji, szybciej rozwlisz silnik bo limiter obrotów w tym momeńcie nie zadziała. Pasek można załatwić nawet gwałtownym chamowaniem gdy zablokujesz koła samochodu a nie zluziujesz sprzęgłem.
-
jakbym taxe wziol to bym zbankrutował....bylem 28km od wawy.
-
jakbym taxe wziol to bym zbankrutował....bylem 28km od wawy.
No to fakt przerypana sprawa. Ja zawsze pożyczm sąsiadom w zimie. Moje jakoś zawsze odpala :D a inne mają jakieś problemy ale nie ważne koniec OT.
Jak nie masz pod ręką Taxi to fakt pochnąć trzeba, i pewnie po jednym razie nic złego sie nie stanie jak zachowa sie pewne zasady no i potem skasuje eventualne błedy kompa.
-
Że tak wtrącę: auta na gwarancji mają jeszcze assistance toyoty i te ubezpieczone w np. Hestii drugi taki sam assistance.
Obie te organizacje deklarują pomoc przy takich przypadkach, z czego ubezpieczalnia na odległościach >45 km od miasta chyba.
Toyota zaś wszędzie.
-
gwarancja sie skonczyla:( juz rok temu...assistance jak najbardziej mam...ale z ubezpieczenia PZU czyli korzystajac traktuja to jako szkode....jedna juz mialem wiec...
-
Dr Hicks zaleca:
- nowa bateria,
- nowa ubezpieczalnia,
- czujność przy opuszczaniu pojazdu.
Stosować razem, rano i wieczorem.
3 EUR sięnależy.
:wink:
-
spox wysle ci te OJRO mailem:D
daj namiar na swojego agenta to zaraz do niego zadzwonie celem sprawdzenia kosztow ew.polisy;-) ...konczy sie,,
no dobra ale znowu wracaj do tematu czy brak prądu powoduje ten reset czy nie??? bo widze sprzeczne opinie.
-
Że tak wtrącę: auta na gwarancji mają jeszcze assistance toyoty i te ubezpieczone w np. Hestii drugi taki sam assistance.
Obie te organizacje deklarują pomoc przy takich przypadkach, z czego ubezpieczalnia na odległościach >45 km od miasta chyba.
Toyota zaś wszędzie.
Hm... z tego co wiem to w takich przypadkach (zatrzaśnięcie kluczyków, brak paliwa, awaria itp.) korzystać można z TOYOTA EUROCARE (3 lata) natomiast TOYOTA CRASH ASSISTANCE jest to odholowanie do Serwisu TOYOTY po wypadku i obowiązuje "dożywotnio" :roll:
-
no dobra ale znowu wracaj do tematu czy brak prądu powoduje ten reset czy nie??? bo widze sprzeczne opinie.
W przypadku wyjęcia bezpiecznika EFI restart następuje po okolo 10-15 sekundach w przypadku odłączenia akumulatora restart następuje po kilku minutach.
-
ok czyli ustaliliśmy ...akumulator nie działał dośc dlugo wiec zdecydowanie nastpił reset.
dzieki :wink:
-
Hm... z tego co wiem to w takich przypadkach (zatrzaśnięcie kluczyków, brak paliwa, awaria itp.) korzystać można z TOYOTA EUROCARE (3 lata) natomiast TOYOTA CRASH ASSISTANCE jest to odholowanie do Serwisu TOYOTY po wypadku i obowiązuje "dożywotnio" :roll:
Szkot ma rację :wink: - chodziło mi o Eurocare.
Yaryś, dzwoń do Toyota Włochy ale sądzę, że Ergo Hestia/Allianz jest opychana w każdym salonie, jakiś program partnerski, czy coś.
-
A co daje taki reset kompa??? To jakis zabieg profilaktyczny, jak formatowanie twardziela pod windows??? Oplaca sie to robic?
Ja mialem ostatnio robiony alternator wiec byl odlaczony na dlugo akumultaro i potem po pruszeniu rzeczywiscie byl wolowaty, juz nie mowiac ze radio do strojenia.
Po takim resecie spala wiecej czy mniej??
A swoja droga jak Microsoft zrealizuje swoje plany wprowadzenia sowjego oprogramowania do koputerow samochodowych, to chyba zalaza w kabinie jakis specjalny przycisk do resetowania, bo wtedy to inaczej nie ruszy ze swiatel jak sie zawiesi. :abadgrin
Oakhallow
-
A co daje taki reset kompa??? To jakis zabieg profilaktyczny, jak formatowanie twardziela pod windows??? Oplaca sie to robic?
Po takim resecie spala wiecej czy mniej??
Witam.
Z własnego doświadczenia (poprzedni samochód: Mazda 626 Cronos) wnoszę, że czynność resetu ECU nie jest pożądana. Przez pierwsze kilka/kilkanaście km komputer "uczy" sięponownie nastaw poprzez odbiór danych z czujników i w tym właśnie czasie spalanie nie jest optymalne.
Reset ma sens jedynie wtedy, gdy mamy problem z pracą silnika typu nierównomierność, zapisane błędy z czujników itp... Jeśli wszystko jest ok - odradzam zabawęz komputerem, bo nic nie uzyskasz.
ECU posiada pewną "energię" rzędu kilku minut zanim sięwyzeruje, to czas na np. zmianęakku na nowy. W tym czasie oczywiście nie wolno wciskać np. stopu, przełącznika świateł bo reset pewny. Jeśli już to nastąpi to, jak już było podane wcześniej należy odpalić samochód na luzie do czasu aż załączy sięwentylator chłodnicy (w przybliżeniu ECU odczyta charakterystyki silnika dla stanu zimny-ciepły). Nie gazować i nie załączać odbiorników prądu. Takie postępowanie mimo wszystko i tak nie zagwarantuje poprawnej pracy układu od razu. Czasami potrzeba kilku km na "dotarcie". Ja w Mazdzie musiałem jeszcze dodatkowo "uczyć" komputer automat. skrzyni biegów, ale w Yarisie ten problem odpada ;)
Pozdrawiam
Rafels
-
Podczas przegladu w ASO spytalem sie o reset w Yarisie.
Odpowiedz : ECU w Yarisie nie posiada pamieci adaptacyjnej ,wiec odlaczanie zasilania nie powoduje zadnych skutkow.
-
nierówna praca silnika może wywodzić sięz blednie zaprogramowanego ECU?
-
Podczas przegladu w ASO spytalem sie o reset w Yarisie.
Odpowiedz : ECU w Yarisie nie posiada pamieci adaptacyjnej ,wiec odlaczanie zasilania nie powoduje zadnych skutkow.
Całkiem mądrze.
W takim razie jeśli reset to tylko kodów błędów zapisanych do pamięci - ale to chyba normalnie załatwia stacja diagnostyczna.
-
Wlasnie"obdzwonilem" trzy serwisy Toyoty - K-ce ,Zabrze,Tychy - z pytaniem o resetowanie ECU.W kazdym z nich twierdza,ze odlaczenie akumulatora nie powoduje resetowania ECU i ewentualnych (zapamietanych)bledow.Dotyczy to nie tylko Yarisow,ale wszystkich samochodow Toyoty.
-
z tego co pamietam to jesli wystpi reset kompa... (ostatnio padl akumulator) na nowo sie dostrajasam przez jakis czas.
ile to trwa dostrajanie i jak jezdzić? ostro,normlanie...muł mi sie zrobił straszny...
Ale yaris nie ma pamieci adaptacyjnej! W toyotach cos takiego sie nie zdaza, po prostu to jakis problem inny.
Dobrze pisze - w Yarisie nie ma czegoś takiego jak pamięć adpotacyjna - czyli reset kompa jest zawsze w momencie wyłączenia stacyjki - i to jest to mi sie podoba.
-
...muł mi sie zrobił straszny...
Ale yaris nie ma pamieci adaptacyjnej! W toyotach cos takiego sie nie zdaza, po prostu to jakis problem inny.
Nie napisałem, że ECU w Yarisie dostraja siępo resecie. Tak dzieje sięw samochodach wyższej klasy (a swoją drogą to mnie trochęzdziwiło - silnik w Yarku jest nowoczesny...).
Jeśli więc ECU ma program stały, to "mulenie" spowodowane jest czymś innym.
BTW. Haynes wyda manuala do Yarisa w przyszłym roku, więc zobaczymy co w VVTI siedzi naprawdę :athunbsup
-
nato wychodzi ze mulenie bylo spowodowane pychem...
-
Haynes wyda manuala do Yarisa
wytłumaczcie laikowi co to manual ( w rowerach to jazna na 1 kole bez pedałowania :lol: )
-
User Manual to taka książka obsługi, ale przeznaczona dla zakładów, mechaników lub każdego, komu sprawy techniczne nie są obce. Dużo tam zdjęć, schematów i instrukcji postępowania w przypadku napraw, wymian i ogólnie serwisowania samochodu.
Polskie wydawnictwa (Auto, WKiŁ) opierają sięna wydawnictwie brytyjskim Haynes.
http://www.haynes.co.uk
-
piękne dzięki Rafels za wyjaśnienie
-
piękne dzięki Rafels za wyjaśnienie
No problem :)
Swoja drogą istnieje jakieś wydawnictwo na rynku niemieckim dotyczące yarka (na forum toyoty jest nawet kilka zeskanowanych stron), ale nam nadal pozostaje jedynie poznawać autko "organoleptycznie" :adiabelek