Toyota Klub
.: GARAŻ :. => RAV-4 => Terenowe => Rav4 TNGA => Wątek zaczęty przez: Kuba_esi w 01 Kwietnia 2026, 12:57:42
-
Dzień dobry Wszystkim.
To mój pierwszy post na forum. Do tej pory byłem tylko biernym uczestnikiem. A do napisania skłonił mnie, jakżeby inaczej, problem z moim autem. Rzecz dotyczy Rav4 Gr z 2024 r., z przebiegiem ok. 22 tys. km. Od mniej więcej 2 miesięcy z okolic kolumny kierowniczej słychać trzeszczenie/skrzypienie przy obracaniu kierownicą. Dźwięk jest słyszalny już przy obróceniu o ok. 30-45 stopni od pozycji środkowej (i dalej z przerwami w trakcie obracania kierownicą). Słychać go zarówno na postoju jak i podczas manewrów i wolnej jazdy (w trakcie zwykłej jazdy po drodze – trudno powiedzieć – inne dźwięki zagłuszają jak to w Rav4). Występuje niezależnie od temperatury zewnętrznej, rozgrzania samochodu czy przejechanej odległości. Ma charakter losowy, czasem mogę przejeździć kilka dni i jest spokój a czasem występuje prze kilka dni stale. Zdarza się też, że w ciągu dnia raz występuje a raz nie. Słychać go jedynie we wnętrzu auta. Na kierownicy nie czuć żadnych objawów typu drgania itp. Zawieszenie sprawdzone w ASO (byłem przy tym osobiście na hali serwisowej w ASO) i nie ma żadnych luzów.
Zgłaszałem ten problem trzykrotnie do ASO w ramach gwarancji. Podczas pierwszej wizyty, objaw wystąpił i szef serwisu stwierdził, że coś jest nie tak, ale nie wiedzą co i muszą zasięgnąć rady TMP. Podobno nagrali nawet film z tymi odgłosami. Na kolejnej wizycie, przy okazji aktualizacji zegarów, wymieniono… spinkę przewodu klimatyzacji. Podobno jest na spinkę jakiś biuletyn serwisowy. I miało to pomóc, co od razu wydało mi się bzdurą, niezwiązaną z tematem usterki. Zgłosiłem problem kolejny raz i tym razem w dzień wizyty dźwięku nie było, wiec serwis uznał, że wszytko jest ok., mimo, iż pokazałem nagrania z tymi odgłosami. Serwis twierdzi, że dopóki dźwięk nie wystąpi u nich na serwisie to nie wiedzą co mają naprawić, więc tradycyjnie „jeździć, obserwować”.
Mam zamiar zgłosić usterkę kolejny raz i jeśli ktoś wpadnie na jakiś pomysł to podeprę się w nim w dyskusjach z serwisem.
Ma ktoś z Was jakieś pomysły co to może być. Z góry dziękuję za pomoc.
Kuba
-
Ja bym szukał przyczyny gdzieś w okolicach górnego mocowania amortyzatora.
-
U mnie co prawda nie skrzypiało, ale miałem przy kręceniu kierownicą taki efekt pum, pum, pum :grin: przeskakiwania i przy przejeżdżaniu przez policjantów też wydawało dźwięk i winą było - tak jak przedmówca mówi - górne mocowanie / uszkodzona poduszka amortyzatora.
Jeden serwisant po jeździe próbnej próbował mi wmówić, że to opony tak przeskakują :grin:, na szczęście znalazł się drugi, bardziej ambitny serwisant, który rozpracował temat w kilka minut.
Posłuchaj sobie sam https://jumpshare.com/s/H36oyWeBhOpQIBLKnxXA
Jeżeli to nie to, to jeszcze inny sugerował wymianę taśmy kierownicy - może to będzie u ciebie.
-
Dziękuję.
Ja bym szukał przyczyny gdzieś w okolicach górnego mocowania amortyzatora.
Górne mocowania amortyzatora sprawdzone w pierwszej kolejności. I to nie jest to. chociaż szkoda bo problem byłby prosty do rozwiązania :grin:.
Posłuchaj sobie sam https://jumpshare.com/s/H36oyWeBhOpQIBLKnxXA
Dźwięk jest zdecydowanie inny. Właśnie, też podejrzewam że może to być taśma kierownicy i mam zamiar na to zwrócić uwagę przy kolejnym zgłoszeniu w ASO. Podejrzewam też tuleję przekładni kierowniczej. Chociaż nie wiem jaki dźwięk byłby przy jej uszkodzeniu.
Dziękuje za spostrzeżenia.
Kuba
-
Górne mocowania amortyzatora sprawdzone w pierwszej kolejności. I to nie jest to. chociaż szkoda bo problem byłby prosty do rozwiązania
W jaki sposób to sprawdzili bez wyjęcia amora? Póki nie jest wytrzepane na maxa to nie da się tego ocenić z zewnątrz. Trzeszczenie, skrzypienie to początkowe objawy bez widocznych luzów.
-
Dźwięk jest zdecydowanie inny. Właśnie, też podejrzewam że może to być taśma kierownicy i mam zamiar na to zwrócić uwagę przy kolejnym zgłoszeniu w ASO. Podejrzewam też tuleję przekładni kierowniczej. Chociaż nie wiem jaki dźwięk byłby przy jej uszkodzeniu.
Podczas jazdy też by było słyszalne a nie jest, więc to nie to. Z Twojego opisu ewidentnie słychać problem najbardziej pod obciążeniem więc jest to coś mechanicznego.
-
W jaki sposób to sprawdzili bez wyjęcia amora? Póki nie jest wytrzepane na maxa to nie da się tego ocenić z zewnątrz. Trzeszczenie, skrzypienie to początkowe objawy bez widocznych luzów.
Sprawdzone bez wyjmowania oczywiście. Z zawieszenia nie ma żadnych odgłosów, żadnych skrzypień i stuków, żadnych luzów na mocowaniu amortyzatora. Żadnych drgań podczas jazdy, żadnych "przeskoków" na mocowaniu amortyzatora. Po prostu nic.
Jak pisałem wyżej, na postoju, bez obciążenia, też jest słyszalne. Niezależnie od nawierzchni na jakiej stoi samochód. I przy manewrach, podczas wolnej jazdy - tak zresztą po raz pierwszy zauważyłem. Co do szybszej jazdy trudno powiedzieć - inne dźwięki zagłuszają - ale ostatnio zaobserwowałem że też słychać. Tylko ciężej jest to wyłapać. Wydaje mi się, że jest raczej związane z samą przekładnią niż zawieszeniem.
-
Jak pisałem wyżej, na postoju, bez obciążenia, też jest słyszalne. Niezależnie od nawierzchni na jakiej stoi samochód. I przy manewrach, podczas wolnej jazdy - tak zresztą po raz pierwszy zauważyłem.
Właśnie na postoju i podczas wolnej jazdy jest największe obciążenie dla przekładni i elementów, które się skręcają. Trzeba szukać w dwie osoby, jedna kręci druga słucha bo inaczej się nie da :)
-
Trzeba szukać w dwie osoby, jedna kręci druga słucha bo inaczej się nie da
Właśnie tak było sprawdzane. :-) Stąd moje przypuszczenie, że to nie to.
Poza tym dźwięk trzeszczenia/skrzypienia pojawia się zawsze w tym samym miejscu przy obrocie kołem kierownicy. Tak mniej więcej po 30-45 stopniach od położenia środkowego. Później zanika i znowu się pojawia kręcąc dalej kołem kierownicy. Bez znaczenia też w którą stronę się kręci.
-
A sprawdzałeś miejsce gdzie kolumna kierownicza wchodzi do grodzi? Może tam jest przyczyna...
-
A sprawdzałeś miejsce gdzie kolumna kierownicza wchodzi do grodzi?
Sprawdziłem. Czytałem trochę w necie o podobnych problemach i też wskazywano na przejście kolumny przez gródź. U mnie nic niepokojącego nie zauważyłem. Już mi brakuje pomysłów :-(
-
Spsikaj wszystkie łączenia smarem silikonowym i "obserwuj"
-
Spsikaj wszystkie łączenia smarem silikonowym i "obserwuj"
Spróbuję i tego. Smar już nawet mam. :grin:
-
W moim przypadku przy manewrowaniu z kierownicą skręconą na max i przy prędkości min słyszalne były dźwięki (stuki) z prawej strony. Serwis wymyślał rózne teorie. W końcu w ramach naprawy gwarancyjnej wymienili przekładnię kierowniczą i zapanowała cisza.
-
W moim przypadku przy manewrowaniu z kierownicą skręconą na max i przy prędkości min słyszalne były dźwięki (stuki) z prawej strony.
U mnie to raczej skrzypienie/trzeszczenie niż stuki. A czy u Ciebie te dźwięki występowały przez cały czas? Bo u mnie zdarzaj się losowo - raz są a raz ich nie ma. A to utrudnia diagnozę. Na zewnątrz nic nie słychać, tylko we wnętrzu. Przez ostatnie 3 dni i kilkadziesiąt km nie było problemów, a dzisiaj rano po przejechaniu zaledwie 3 km znowu skrzypienie wróciło. :-(
Mocno musiałeś naciskać serwis na wymianę przekładni? Obawiam się, że wiedzą co jest tylko czekają aż upłynie gwarancja.
-
W serwisie nic nie słyszeli gdy sami testowali. W czasie jazdy po parkingu gdy ja kierowłem zawsze stuki były słyszalne. Podczas drugiej wizyty w serwisie rozmowa była krótka.
-
Dziękuję za pomoc.
Byłem kolejny raz w ASO i oczywiście oni nic nie słyszą. Można tłumaczyć, że usterka występuje w losowych momentach a oni to olewają. Zapytali jedynie jak długo jeszcze trwa gwarancja (został mi rok) i stwierdzili standardowo, że można jeszcze poczekać. Oczywiście żadnych nagranych przez mnie filmów nawet nie chcą oglądać. Chociaż, co najśmieszniejsze, sami podczas pierwszej wizyty taki film nagrywali i rzekomo wysyłali do TMP z zapytaniem co to może być. Wymienili po tym spinkę przewodu klimatyzacji. Co od razu wydało mi się bzdurą, niezwiązaną z moim zgłoszeniem. Mam już serdecznie dosyć takiego podejścia i jestem zawiedzony jakością Rav4. Zastanawiam się nad spróbowaniem zgłoszenia w innym ASO, bo moje (Sieradz, dawniej Zduńska Wola) z którego przez ostatnie kilka lat byłem umiarkowanie zadowolony sobie nie radzi z problemem.
-
Będą mi wymieniać na gwarancji lewe łożysko McPhersona z powodu skrzypienia.
-
Będą mi wymieniać na gwarancji lewe łożysko McPhersona z powodu skrzypienia.
Dzięki. Co prawda zawieszenie było sprawdzane na wszelkie sposoby, ale zwrócę na to uwagę jeszcze raz. Tym bardziej, że nic się nie zmieniło. Nie jest lepiej, ani gorzej po kolejnych przejechanych kilometrach. :-(
-
U mnie też jest cały czas tak samo. Skrzypienie jest na tyle małe, że przy włączonym radio nie słychać. Ale czasem przeszkadza. Myślałem, że psikną jakimś smarem silikonowym, a oni zakwalifikowali do wymiany. Co prawda, sporządzają roszczenie do VAGAS i mam jeszcze zajechać podpisać a potem czekać na efekt, ale Serwis mówi, że podstawa do wymiany jest. Przy okazji siłowniki klapy i mata grzewcza siedziska kierowcy.
-
Właśnie, skrzypienie jest na tyle ciche, że często trudno jest je wychwycić. U mnie też czasami zanika całkowicie. Zwrócę jeszcze raz uwagę na łożysko kolumny przy następnej wizycie w ASO. W Twoim przypadku przynajmniej uznali, że jest do wymiany a ja odbijam się od ściany. Myślę o zmianie ASO, tylko potrębuję na to wolnej chwili, bo najbliższe (poza dotychczasowym) mam oddalone o 70 km.
Jeszcze raz dziękuję.
-
Szczerze mówiąc, to w Ravce 4 generacji miałem ten sam objaw. Tam nic nie zgłaszałem, przejechałem 140 tys km i sprzedałem. Czy nowy właściciel coś z tym robił, nie wiem, bo luzów żadnych nie było, kierownica kręciła się lekko.
-
...luzów żadnych nie było, kierownica kręciła się lekko.
To dokładnie jak u mnie w 5gen. Żadnych luzów i objawów na kierownicy. Tylko denerwujący dźwięk. I to jeszcze występujący losowo.
Pozostaje mi tylko walczyć dalej :-(
-
Pozostaje mi tylko walczyć dalej
Ten rodzaj usterki jest najgorszy do diagnozy i nie to że chcę bronić ASO ale żeby coś jednoznacznie zweryfikować przydałby się objawy a tu niestety raz są raz ich nie ma. Trudno jest wyznaczyć pracownika który pół dnia będzie testować auto a i tak nie wiadomo czy coś akurat się zadzieje.
Do tego osób którym "coś trzeszczy/pika/stuka" jest naprawdę dużo i jak sobie policzymy czas który zajmują nietrafione diagnozy kierowców, fałszywe alarmy typu pozostawione narzędzia/sprzęty po niedzielnej rekreacji przy aucie to pracownik serwisu ma pełne ręce roboty i niekoniecznie związanej z zarabianiem i realną pomocą.
Do tego trzeba jeszcze dołożyć telefonistki/ów którzy przez pół godziny tłumaczą o co im chodzi a wiadomo że ich czas jest zbyt cenny i potrzebują podania diagnozy z kosztami telefonicznie...też jest jeszcze internet i pisanie maili.
Uważam że wycieczka do innego ASO da świeże spojrzenie i w tym czasie może nasili się odgłos na tyle że przetrwa do weryfikacji :grin:
-
Zdaję sobie z tego sprawę, że losowość utrudnia diagnozę. Problem w tym, że przy pierwszej wizycie jak najbardziej sam szef serwisu słyszał zgłaszane przez mnie odgłosy i zostały one nagrane i wysłane do TMP (podobno - tak twierdzą w serwisie), bo sam szef nie wiedział co to może być. Tym bardziej, że luzów żadnych nie ma. Jedynie co po tym zrobili to poprawili mocowanie przewodu klimatyzacji. A teraz umywają ręce i opierają się na tym, że jak przyjeżdżam to nic nie słychać. Nawet nie próbują zdiagnozować, chociażby przez zdjęcie obudowy kolumny kierownicy i spojrzenie na taśmę airbagu albo obejrzenie przejścia kolumny przez gródź.
Nawet nie chcieli, żeby im samochód zostawić na diagnozę - pewnie sami wiedzieli, że nikt palcem nie kiwnie, bo po co - jeszcze wyjdzie coś skomplikowanego i trzeba będzie robić w ramach gwarancji. A tak może uda się dotrwać do jej końca i niech klient później płaci.
Zauważyłem też, że odkąd zrobiło się cieplej to rzadziej trzeszczy.
A serwis zmienię. W lipcu mam przegląd więc pewnie wówczas.
W każdym bądź razie, dziękuję za zainteresowanie forumowiczów.
-
Czy problem u Ciebie został już rozwiązany? Miałem podobnie, też słyszalne było skrzypienie w trakcie skręcania ale tylko podczas jazdy, nie występowało na postoju. Zgłosiłem to przy okazji serwisu gwarancyjnego, gdzie zrobili przegląd/smarowanie kolumny kierownicy i elementów zawieszenia ale dźwięk nadal występował. Pojechałem do ASO za jakiś czas w formie zgłoszenia gwarancyjnego, tym razem z podejrzeniem, że to dźwięk z plastików/fotela. Serwis rozebrał fotel i stwierdził, że problemem mogło być połączenie stelaża fotela, prawdopodobnie go nasmarowali i dźwięki ustały.