Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Prius => Wątek zaczęty przez: Tomasz66 w 04 Czerwca 2026, 10:07:59
-
Jak w temacie. Czy ktos robil i jakimi srodkami? Jakich firm? Ja zdecydowalem sie jakies 2 lata temu, Prius 2 z 2004 roku, i po roku proktycznie wszystko odpadlo. A rdza jak jest tak jest. Specjalista namowil mnie na zeszlifowanie rdzy reczne, pokrycie srodkiem antykorozyjnym, wchodzacym w reakcje z rdza, a na koniec ten Boll baranek czarny. Niestety to nie zdalo egzaminu na dluzsza mete. Czy jest jakis lepszy sposob?
-
Masz fotki jak teraz podwozie wygląda?
Wysłane z mojego 2311DRK48G przy użyciu Tapatalka
-
Masz fotki jak teraz podwozie wygląda?
niestety nie, ale po ogledzinach wyglada na to ze w niektorych miejscach np. zaglebieniach zalega gruba warstwa tego Boll a na wiekszosci wystajacych juz nic nie ma np. na progach albo sie luszczy i odpada a pod spodem rdza.
-
Wszystko jest kwestią rzetelności wykonanej pracy i jakości materiałów. Jak chcesz na szybko, to najlepiej coś w rodzaju KROWN. Konserwacja tradycyjnymi metodami jest pracochłonna i nietania.
-
coś w rodzaju KROWN
co to znaczy cos w rodzaju? chodzi mi moze nie o szybko, ale tak 4-5 dni na cale podwozie i moze 2-3 warstwy. ten krown to 3 w jednym?
-
To jest szybko.
-
Pokaż rdzę bo może bez piaskowania wszystko co zrobisz pójdzie jak "krew w piach".
Wysłane z mojego 2311DRK48G przy użyciu Tapatalka
-
Jak chcesz na szybko, to najlepiej coś w rodzaju KROWN. Konserwacja tradycyjnymi metodami jest pracochłonna i nietania.
Krown nie nadaje się do tego o czym pisze autor tematu czyli stare podrdzewiałe auto. Tak właściwie Krown sam nie wiem do jakich aut jest skierowany :laugh:
Przy starym zardzewiałym samochodzie trudno coś zrobić bez kompleksowej konserwacji.
-
Krown nie nadaje się do tego o czym pisze autor tematu czyli stare podrdzewiałe auto. Tak właściwie Krown sam nie wiem do jakich aut jest skierowany :laugh:
No właśnie ten olej jest bardzo przyczepny - trzyma się każdej powierzchni i tworzy warstwę ochronną. Ja zrobiłem dwa razy rok po roku i teraz już zamierzam powtarzać co dwa lata, o ile wcześniej nie pozbędę się auta. Najważniejsza zaleta: nic nie jest rozbierane i auto jest do odbioru tego samego dnia. A do jakich aut? Do średnich moim zdaniem, żeby spowolnić postępowanie korozji.
Przy starym zardzewiałym samochodzie trudno coś zrobić bez kompleksowej konserwacji.
Chrupkowi i tak nic nie pomoże, a kompleksowa konserwacja przekroczy jego wartość. Można coś kombinować garażowymi metodami, żeby przeszedł przegląd ale to i tak wszystko na krótką metę.
-
Najważniejsza zaleta: nic nie jest rozbierane i auto jest do odbioru tego samego dnia.
A jak dokladnie nazywa sie ten produkt KROWN i jak sie go stosuje? Potrzebuje jakis podklad? Ale rdze przed jego zastosowaniem zetrzec?
-
A jak dokladnie nazywa sie ten produkt KROWN i jak sie go stosuje? Potrzebuje jakis podklad? Ale rdze przed jego zastosowaniem zetrzec?
Krown to jest firma która wykonuje usługę. Zamazują Ci podwozie oleista masa która zabezpiecza antykorozyjnie.
Żeby to zrobić prawilnie to z grubsza pisząc czyścisz rdzę, traktujesz to konwerterem rdzy potem dajesz podkład epoksydowy i potem np. suchy wosk. Profile zalewasz na grubo.
Jak chcesz to pominąć a masz rdzę to Krown i podobne historie nic ciekawego nie wniosą oprócz poprawy wyglądu.
Teraz robiłem 20 letnią Toyotę że sporym nalotem rdzy szególnie z tyłu. Bez zdejmowania osłon szkoda było roboty. Zdjąłem osłony, piaskowanie albo korund, podkład, przybrudzenie dla oka kolorem a potem na grubo wosk. Przód sanki nie ruszałem bo nie było praktycznie korozji. Tak wyszło:
(https://i.ibb.co/W4xrfXVb/IMG-20260605-181912.jpg)
(https://i.ibb.co/JjCH1PBJ/IMG-20260605-181808.jpg)
(https://i.ibb.co/psxzq7q/Screenshot-2026-06-05-18-16-43-13-6012fa4d4ddec268fc5c7112cbb265e7.jpg)
(https://i.ibb.co/VWFpR2jw/IMG-20260605-181838.jpg) (https://ibb.co/VWFpR2jw)
-
Teraz robiłem 20 letnią Toyotę że sporym nalotem rdzy szególnie z tyłu. Bez zdejmowania osłon szkoda było roboty. Zdjąłem osłony, piaskowanie albo korund, podkład, przybrudzenie dla oka kolorem a potem na grubo wosk.
Mało jest firm które to zrobią uczciwie i bez rujnowania kieszeni. A nawet jeśli płaci się słono, to i tak nie ma gwarancji uczciwej roboty.
Jeśli ma się uczciwego fachowca albo samemu dużo czasu, warunki i umiejętności, to oczywiście jak najbardziej warto.
-
Mało jest firm które to zrobią uczciwie i bez rujnowania kieszeni
Tak jest chociaż trzeba szukać bo idzie jakoś znaleźć firmę która realnie dostosuje swoją ofertę do danej sytuacji i stanu auta. A co najważniejsze doradzi z czym też jest trudno.
Jeśli ma się uczciwego fachowca albo samemu dużo czasu, warunki i umiejętności, to oczywiście jak najbardziej warto.
Mam miejsce, mam sprzęt tylko czasu nie mam. W ujęciu zabawy dorywczej jest to czasochłonne i trudne.
Miałem epizod zrobienia sobie samodzielnie kilku aut i niestety teraz wolę się dogadać z kimś z zewnątrz.
P.s.
Te foty co wkleiłem to chemia do ogarnięcia zabezpieczenia kosztowała niewiele mniej niż cała usługa Krown :-)
-
Z tymi kosztami to jest bardzo dziwna mentalna sprawa.
Czasem obserwuję jak toczy się dyskusja o foliowaniu i tam często padają kwoty rzędu 20k za kompletne zafoliowanie i nikt nie rwie włosów z głowy, że to koszmarnie drogo.
Tymczasem gdy podobne kwoty padają za kompleksową konserwacje podwozia to większość strasznie narzeka, że drogo.
Przecież przy kompleksowej konserwacji podwozia, nawet w nowym aucie jest znacznie więcej roboty.
Czy to może dlatego, że efekt foliowania widać na pierwszy rzut oka, a konserwacji nie ?
-
tymi kosztami to jest bardzo dziwna mentalna sprawa.
Czasem obserwuję jak toczy się dyskusja o foliowaniu i tam często padają kwoty rzędu 20k za kompletne zafoliowanie i nikt nie rwie włosów z głowy, że to koszmarnie drogo.
Tymczasem gdy podobne kwoty padają za kompleksową konserwacje podwozia to większość strasznie narzeka, że drogo.
Przecież przy kompleksowej konserwacji podwozia, nawet w nowym aucie jest znacznie więcej roboty.
Czy to może dlatego, że efekt foliowania widać na pierwszy rzut oka, a konserwacji nie
Zastosowałeś uproszczenie bo są różne konserwację w różnych autach o różnym stopniu skorodowania i tak samo z foliami są różne folie, różny cel i różne auta.
-
KROWN T40 brzmi niezle, mam nawet niedaleko punkt autoryzowany tylko ze to nigdy nie zasycha a przy jakiejkowiek naprawie uwala kazdego pracownika serwisu. Slyszalem nawet ze sa odmowy naprawy podwozia po takiej "konserwacji" bo potem nie mozna niczego doczyscic.
-
tymi kosztami to jest bardzo dziwna mentalna sprawa.
Czasem obserwuję jak toczy się dyskusja o foliowaniu i tam często padają kwoty rzędu 20k za kompletne zafoliowanie i nikt nie rwie włosów z głowy, że to koszmarnie drogo.
Tymczasem gdy podobne kwoty padają za kompleksową konserwacje podwozia to większość strasznie narzeka, że drogo.
Przecież przy kompleksowej konserwacji podwozia, nawet w nowym aucie jest znacznie więcej roboty.
Czy to może dlatego, że efekt foliowania widać na pierwszy rzut oka, a konserwacji nie
Zastosowałeś uproszczenie bo są różne konserwację w różnych autach o różnym stopniu skorodowania i tak samo z foliami są różne folie, różny cel i różne auta.
Wiem, wiem, można zrobić konserwację za 4 k, jak i za 30 k, z foliami podobnie - zakres jest szeroki.
Pewnie to moja subiektywna obserwacja ale zauważam, że w dyskusjach na te tematy w przypadku foliowania mało kto narzeka, że drogo i bez sensu, to już przy konserwacjach jest to dość częste.
A z punktu widzenia długości bezproblemowego użytkowania auta to drugie ma większe znaczenie.
Może to wynika z tego, że wielu użytkowników obecnie ma perspektywę 3..5 lat, a nie np. 10.
-
Jak w temacie. Czy ktos robil i jakimi srodkami? Jakich firm? Ja zdecydowalem sie jakies 2 lata temu, Prius 2 z 2004 roku, i po roku proktycznie wszystko odpadlo. A rdza jak jest tak jest. Specjalista namowil mnie na zeszlifowanie rdzy reczne, pokrycie srodkiem antykorozyjnym, wchodzacym w reakcje z rdza, a na koniec ten Boll baranek czarny. Niestety to nie zdalo egzaminu na dluzsza mete. Czy jest jakis lepszy sposob?
Toyota z 2004 roku chcesz ją konserwować ?. Konserwacje trzeba było przeprowadzić w 2005 lub 2006 roku. Wybacz, ale teraz to jest potrzebny palnik i blacharz. Chyba troszeczkę się spóżniłeś. :-)
-
Fluid Film i samemu można zrobić
-
Fluid Film i samemu można zrobić
A cos wiecej w tym temacie? jakies linki?
-
A cos wiecej w tym temacie? jakies linki?
Mnóstwo tego na youtube, a najbardziej polecam https://www.youtube.com/watch?v=QiIym5JiMOc&t
-
A przed nałożeniem tego preparatu nie było by warto umyć i wysuszyć ?
-
Mnóstwo tego na youtube, a najbardziej polecam
A to tez tak nie zasycha i uswinia kazdego mechanika potem jak KROWN?
-
A przed nałożeniem tego preparatu nie było by warto umyć i wysuszyć ?
Nie jest to konieczne jeśli nie ma przyklejonego błota etc... przez powierzchowny bród przenika do metalu i tak.
Na tym kanale koleś wszystko wyjaśnia jak to działa i prezentuje wyniki po paru latach nawet
https://www.youtube.com/@RepairGeek/videos
-
A to tez tak nie zasycha i uswinia kazdego mechanika potem jak KROWN?
Nie zasycha i jest lepkie jak dotkniesz, ale chyba nie wymienia się co chwilę np. sanek więc z tym uświnieniem przy typowym utrzymaniu auta to bym nie przesadzał :)
-
A przed nałożeniem tego preparatu nie było by warto umyć i wysuszyć ?
Nie jest to konieczne jeśli nie ma przyklejonego błota etc... przez powierzchowny bród przenika do metalu i tak.
Na tym kanale koleś wszystko wyjaśnia jak to działa i prezentuje wyniki po paru latach nawet
https://www.youtube.com/@RepairGeek/videos
W sumie w filmiku gość wspomina, że z rana był na myjce. Tyle, że na filmie słabo to widać.
ps. przejrzałem kilka filmików tego faceta. Wygląda to przekonywująco. Cena preparatu niska i można przy pewnych możliwościach (dostęp do podnośnika, kanału, ...) wykonać to samemu.
Co prawda trzeba zabieg powtarzać co rok i będzie kapało w upały ale zabezpieczenie widać że działa. Oczywiście, żeby to dobrze zrobić trzeba zdjąć wszystkie osłony i nadkola, dobrze umyć i osuszyć podwozie (to wbrew pozorom całkiem dużo pracy) oraz zaopatrzyć się w pistolet do tego preparatu i środki ochrony - okulary, maska.
-
przejrzałem kilka filmików tego faceta. Wygląda to przekonywująco.
Mnie tez chyba najbardziej przekonuje FluidFilm. Wydaje mi sie ze to cos posredniego, szczegolnie te gestsze wersje pomiedzy Krown a czarnymi bitumami typu Boll. Nie kapie jak krown i nie wyplukuje sie po roku ale tez nie zasklepia rdzy jak Boll tylko z nia reaguje i powstrzymuje. Szukam warsztatu ktory mi porzadnie zrobi Fluid Film. Dziekuje za wszelkie rady i sugestie.
-
Oczywiście, żeby to dobrze zrobić trzeba zdjąć wszystkie osłony i nadkola, dobrze umyć i osuszyć podwozie (to wbrew pozorom całkiem dużo pracy) oraz zaopatrzyć się w pistolet do tego preparatu i środki ochrony - okulary, maska.
Jak ktoś nie jeździ po błocie to pod osłonami będzie czysto, wystarczy ewentualnie przedmuchać sprężonym powietrzem. Można też kupić wersję w sprayu, ale wychodzi drożej. W każdym razie uważam, że jak ktoś szuka zabezpieczenia, ale nie chce wydawać majątku i poświecać mnóstwa czasu to Fluid Film to najlepsza opcja. Można to zrobić w każdym warsztacie, bo wystarczy kanał/podnośnik - lepsze to niż nic, a dla przeciętnego Kowalskiego w zupełności wystarcza jako zabezpieczenie.
-
Wszystkie metody zabezpieczenia łączy poziom wyczyszczenia od rdzy podwozia.
Miałem coś na bazie Fluidolu i byłem zadowolony z małym "ale". Rdza operowała dalej tylko wizualnie to inaczej wyglądało. Trwałość według mnie lepsza niż wosków chociaż wygląd spodu auta beznadziejny. No i trzeba uważać z ogniem.
Dla mnie bez czyszczenia będzie to pudrowanie a potem przy odsprzedaży auta rzut okiem i widać jego ostatnie "tchnienie".
-
Z tego co doczytałem ten Fluid Film to środek bazujący na lanolinie tj. wosku zwierzęcym.
Na pewno to lepsze niż środki bazujące na produktach z ropy naftowej bo nie powinno uszkadzać elementów gumowych.
Poza tym przecież woski teraz są dość powszechnie stosowane do konserwacji, a w razie potrzeby łatwiejsze do miejscowego usunięcia.
Nie są tak odporne na uszkodzenia mechaniczne (kamienie, piach) jak grube masy polimerowe ale w tych miejscach gdzie nie ma bezpośredniego ataku żwirku czy piasku sprawdzają się.
Oczywiście jest założenie, że woski nie robi raz na cały żywot auta tylko co roku kontroluje i poprawia jeśli gdzieś trzeba.
-
Wszystkie metody zabezpieczenia łączy poziom wyczyszczenia od rdzy podwozia.
Dlatego najlepiej konserwować nowe, a nie po kilku latach - mniej roboty. :)
-
Rdza operowała dalej tylko wizualnie to inaczej wyglądało
Jasne, rdzy nie pokonasz bez piaskowania czy wycięcia elementu - jak już rdza jest to zadanie to spowolnić zabierając dostęp do czynników atmosferycznych no i przede wszystkim najważniejsza aplikacja to profile zamknięte.
-
Z tego co doczytałem ten Fluid Film to środek bazujący na lanolinie tj. wosku zwierzęcym.
Śmierdzi starym, mokrym baranem przez tydzień-dwa ale warto :)
-
jak już rdza jest to zadanie to spowolnić zabierając dostęp do czynników atmosferycznych no i przede wszystkim najważniejsza aplikacja to profile zamknięte
dokladnie o to mi chodzi - znaczaco spowolnic