Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Sportowe => Wątek zaczęty przez: Maniek1235 w 23 Czerwca 2026, 12:32:03
-
Cześć,
prowadzę Kotler – agencję reklamową z Nowego Targu i zajmujemy się m.in. projektami reklamowymi oraz oklejaniem aut, także bardziej sportowych.
Strona firmy:
https://kotler.pl/ (https://kotler.pl/)
Chciałbym poruszyć temat oklejania samochodów sportowych, bo przy takich autach ważny jest nie tylko wygląd, ale też trwałość, dopasowanie folii do przetłoczeń i to, żeby po czasie wszystko nadal dobrze wyglądało.
Przy takich realizacjach najczęściej zwraca się uwagę na:
* folię wylewaną do trudniejszych kształtów i przetłoczeń,
* laminat ochronny na druk,
* folie odporne na UV,
* folie matowe, połysk, satyna albo carbon,
* folię PPF na elementy narażone na odpryski,
* odpowiednie przygotowanie lakieru przed aplikacją,
* klej kanalikowy, żeby ograniczyć pęcherze powietrza,
* demontaż drobnych elementów, jeśli projekt tego wymaga.
Przy autach sportowych według mnie trzeba uważać szczególnie na zderzaki, progi, lusterka i mocno zaokrąglone elementy, bo tam najłatwiej o odklejanie albo naprężenia folii.
Jakie macie doświadczenia z oklejaniem sportowych Toyot albo innych aut?
Lepiej iść w pełne oklejenie, czy raczej delikatne akcenty: pasy, dach, lusterka, progi, numer startowy, grafika boczna?
Chętnie poczytam, jakie folie i rozwiązania najlepiej sprawdzają się po czasie.
-
Cześć,
prowadzę Kotler – agencję reklamową z Nowego Targu i zajmujemy się m.in. projektami reklamowymi oraz oklejaniem aut, także bardziej sportowych.
Strona firmy:
https://kotler.pl/ (https://kotler.pl/)
Chciałbym poruszyć temat oklejania samochodów sportowych, bo przy takich autach ważny jest nie tylko wygląd, ale też trwałość, dopasowanie folii do przetłoczeń i to, żeby po czasie wszystko nadal dobrze wyglądało.
Przy takich realizacjach najczęściej zwraca się uwagę na:
* folię wylewaną do trudniejszych kształtów i przetłoczeń,
* laminat ochronny na druk,
* folie odporne na UV,
* folie matowe, połysk, satyna albo carbon,
* folię PPF na elementy narażone na odpryski,
* odpowiednie przygotowanie lakieru przed aplikacją,
* klej kanalikowy, żeby ograniczyć pęcherze powietrza,
* demontaż drobnych elementów, jeśli projekt tego wymaga.
Przy autach sportowych według mnie trzeba uważać szczególnie na zderzaki, progi, lusterka i mocno zaokrąglone elementy, bo tam najłatwiej o odklejanie albo naprężenia folii.
Jakie macie doświadczenia z oklejaniem sportowych Toyot albo innych aut?
Lepiej iść w pełne oklejenie, czy raczej delikatne akcenty: pasy, dach, lusterka, progi, numer startowy, grafika boczna?
Chętnie poczytam, jakie folie i rozwiązania najlepiej sprawdzają się po czasie.
Dopytam jeszcze w podobnym temacie, tylko bardziej pod samochód firmowy niż sportowy.
Czy wykonujecie też oklejenia aut dla firm usługowych, np. agencji pracy, która działa lokalnie na Nowy Targ, Zakopane, Podhale i miejscowości turystyczne? Chodziłoby raczej o czytelne oznakowanie auta firmowego: logo, dane kontaktowe, strona www, ewentualnie hasła typu praca Zakopane, agencja pracy Zakopane, rekrutacja HoReCa.
Przykład identyfikacji wizualnej i kolorystyki firmy:
https://workkd.com/
Zastanawiam się, czy przy takim aucie lepiej iść w delikatne oklejenie drzwi i tylnej szyby, czy zrobić pełniejszy projekt na boki auta, żeby było dobrze widoczne w ruchu i na parkingach pod hotelami/restauracjami.