Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Carina => Wątek zaczęty przez: geralt5 w 28 Października 2026, 13:38:18

Tytuł: Szarpanie/żabkowanie przy dodawaniu gazu
Wiadomość wysłana przez: geralt5 w 28 Października 2026, 13:38:18
Mam kolejna zagwostkę do zdiagnozowania. Co może być przyczyną szarpania/żabkowania samochodu podczas dodawania gazu? Chodzi głównie o niższe prędkości oraz zakresy obrotów. Problem nie występuje również za każdym razem, a także ustępuje po jakimś czasie. Chodzi mi tu głównie o delikatne dodawania gazu zazwyczaj w przedziale 40-60 km/h czyli 2-3-4 biegi. Czasami nic się nie dzieje, a czasami samochodem zaczyna trząść, tak jakby popychać go do przodu lub po prostu buda drży. I tak może być przez kilka km, po czym przez następnych kilka wszystko będzie ok. I tak losowo.

Wymieniłem do tej pory: świece, kopułkę, palec, przewody WN oraz cewkę. Do tego doszło czyszczenie przepustnicy + nowy silnik krokowy, uszczelka oraz kilka czujników temp. i wentylatorów. Elektryk również sprawdzał całą elektrykę, wtyczki, czujniki etc. i powiedział, że wszystko w porządku.

Na ten moment wydaje mi się, że przepustnica i krokowiec są ok. Zakładam kilka scenariuszy.

Pierwsza kwestia - mam kody błędów 21 i 26. Książka podaje 21 dla sondy lambda, 26 nie figuruje, natomiast IA w wyszukiwarce sugeruje, że kod 26 oznacza problem ze zbyt bogatą mieszanką paliwową (nadlewanie, nie spalanie do końca). Czy wg Was coś może być na rzeczy oraz czy w ogóle brać pod uwagę tego typu sugestię wyszukiwarki? Co jeszcze można w takim starym samochodzie zrobić (poza sprawdzeniem oporności) aby zbadać stan sondy lambda przed ew. wymianą?

Druga opcja którą biorę pod uwagę to problem w układzie paliwowym np. zatkany filtr, niedomagająca pompa, przytkane wtryski etc. Tutaj sprawdzenia wymagałyby pewnie te i pozostałe elementy. Co o tym sądzicie, na co zwrócić uwagę? Zastanawiałem się również na ew. wpływem nowszego paliwa (Pb95 E10) na tak stary samochód, ale z tego co wyczytałem to tutaj głównie problemy mogą być takie, że zbiera ono więcej wody, bardziej wypłukuje syf z baku lub uszkadza gumowe elementy (np. węże), natomiast nie specjalnie widziałem, aby coś negatywnego dotyczyło samego procesu spalania. Co o tym sądzicie? Ma ktoś jakieś doświadczenia w tym temacie? Ja na ten moment biorę pod uwagę albo zużycie któregoś z elementów (wiek), albo przypchanie czegoś (filtra, wtrysku) ew. syfem z baku. Po 30 latach na pewno nie zaszkodzi sprawdzić, natomiast czy wg Was to nowe paliwo mogłoby mieć jeszcze jakis negatywny wpływ na układ/silnik?

Trzecia kwestia to aparat zapłonowy, o którym wcześniej pisałem w innym wątku. Tu tylko podpytam czy są jakieś procedury, aby konkretnie sprawdzić stan jego podzespołów?

Jest jeszcze opcja z MAP sensorem, ale osobiście skłaniam się na ten moment ku sprawdzeniu lambdy i ukl. paliwowego w pierwszej kolejności. Dodam jeszcze (choć nie wiem czy ma to związek wyżej opisanym szarpaniem), że jak wbijam luz (nie ważne czy w trakcie jazdy, czy np. przy dojeżdżaniu do czegoś) to momentalnie obroty spadają dość nisko (500 do 300 nawet), ale samochód nie gaśnie, natomiast nowy krokowiec szybko stabilizuje sytuację i podciąga obrotu w górę, przez co nie ma żadnego muła i można jechać.

Tak więc (biorąc pod uwagę wszystkie opisane przeze mnie powyżej rzeczy) - co może być przyczyna opisanego przeze mnie powyżej problemu oraz jak się za jego diagnozowanie zabrać? Będę wdzięczny za wszelkie sugestie.
Tytuł: Odp: Szarpanie/żabkowanie przy dodawaniu gazu
Wiadomość wysłana przez: wlodek_podlasie w 29 Października 2026, 06:09:21
W starszych Toyotach z kodami migowymi 21 to obwód sondy lambda, a 26 to mieszanka za bogata (25 to za uboga). Te dwa kody razem pasują do Twoich objawów, więc nie odrzucałbym tej podpowiedzi.

Najpierw skasowałbym błędy (wyjęcie bezpiecznika EFI albo odpięcie minusa na kilka minut) i pojeździł parę dni, żeby zobaczyć, który kod wraca jako pierwszy.

Sondę w takim aucie da się sprawdzić bez testera. Na rozgrzanym silniku zmostkuj TE1-E1 w kostce diagnostycznej, podepnij woltomierz między VF1 a E1 i trzymaj ok. 2500 obr. Wskazówka (albo odczyt) powinna przeskakiwać między 0 a 5 V co najmniej kilka razy na 10 sekund. Jeśli stoi w miejscu, sonda albo jej obwód jest do sprawdzenia. Można też zmierzyć bezpośrednio na przewodzie sygnałowym sondy - sprawna skacze w zakresie ok. 0,1-0,9 V.

Co do bogatej mieszanki, po 30 latach sprawdziłbym jeszcze:

regulator ciśnienia paliwa - zdejmij z niego wężyk podciśnienia przy pracującym silniku. Jeśli w wężyku jest paliwo albo czuć benzynę, membrana jest dziurawa i leje za dużo,
czy wtryski nie kapią po zgaszeniu silnika,
czujnik temperatury dla sterownika (nie ten do wskaźnika na zegarach) - jeśli pokazuje zimny silnik, komputer cały czas wzbogaca.

Te spadki obrotów do 300-500 przy wrzuceniu luzu też mogą wynikać z bogatej mieszanki, więc możliwe, że to jedna przyczyna. E10 bym tu nie winił.
Tytuł: Odp: Szarpanie/żabkowanie przy dodawaniu gazu
Wiadomość wysłana przez: carinae20gli w 29 Października 2026, 10:14:26
U mnie takie właśnie objawy szarpania/żabich skoków dawała sonda lambda, którą mechanik źle zamontował tzn. tak, że w jej przewodach cały czas stała woda.
Zdemontowałem sondę, wysuszyłem i zamontowałem poprawnie i szarpanie pojazdem zniknęło.
Tytuł: Odp: Szarpanie/żabkowanie przy dodawaniu gazu
Wiadomość wysłana przez: geralt5 w 29 Października 2026, 13:58:24
wlodek_podlasie, carinae20gli - Dziękuję Panowie za szybką odpowiedź i kilka konkretów w temacie. A więc po kolei.

Co do samych kodów. wlodek_podlasie dzięki za info odnośnie starszych Toyot. W takim razie jak najbardziej będę brał pod uwagę tą sugestię odnośnie zbyt bogatej mieszanki. Same kody kasowałem już kilkukrotnie poprzez całkowite odłączenie aku na ok. 30 min + kilka razy hamulec do dechy (ponoć tak się robi, aby pozbyć się resztek ładunku). Powiem szczerze (wcześniej miałem problemy jeszcze z kilkoma innymi usterkami i kodami, więc 21 i 26 się razem z nimi przewijały) - ostatni raz we wtorek po południu skasowałem stare błędy, wczoraj pojeździłem i były oba jak po południu sprawdziłem. Do tej pory miałem wrażenie, że jednocześnie się pojawiają, aczkolwiek na moment kod 26 zniknął przy przekładaniu przepustnic i silników krokowych (mam 2 przepustnice i już 3 krokowce, więc się trochę bawiłem), natomiast później znów wrócił i ciągle jest obecny.

Ile wg Was minimalnie muszę po takim resecie przejechać, aby komputer zaczął wyłapywać błędy, i abym mógł spróbować ustalić kolejność - 1km czy mniej lub więcej? Mogę spróbować "doprecyzować" kolejność wyskakiwania błędów, jeżeli faktycznie nie występują ona jednocześnie.

Sondę na pewno planuję zbadać i ew. wymienić (Denso kosztuje ok. 150 zł, więc nie jest źle), natomiast gdybym miał jak carinae20gli miałeś, to by było szczęście w nieszczęściu, bo faktycznie drobnostka i jej usunięcia nawet naprawą bym nie nazwał, a ile krwi może popsuć. Fajnie, że Tobie się udało.  :-)

Wtryski i regulator też poddam oględzinom. A co sądzicie o ewentualnym niedomaganiu pompy paliwowej lub przytkanym filtrze paliwa po 30 latach eksploatacji? Co do samej E10 też paliwa jako takiego bym nie winił, natomiast czy wg Was mogło ono faktycznie "przeczyścić" osad z baku i w ten sposób coś przytkać (filtr, wtryski)?

Dzisiaj jeszcze zauważyłem (a właściwie przysłuchałem się) pracy wydechu na parkingu, bo w trakcie jazdy parę razy mi trzęsło budą. Mam wrażenie, że nawet rytm pracy silnika i wydechu jest jakiś inny, mimo, że jakoś bardzo mocno nie trzęsie samym motorem (a tak miałem na początku jeszcze w sierpniu), natomiast pracuje jakoś inaczej czasami i właśnie nawet bardziej to przy tylnej końcówce wydechu słychać. Może to wg Was na coś wskazywać (ew. coś z katem) czy raczej jest to wynikowa usterki gdzieś wcześniej w układzie/układach ?
Tytuł: Odp: Szarpanie/żabkowanie przy dodawaniu gazu
Wiadomość wysłana przez: wlodek_podlasie w 01 Listopada 2026, 22:58:45
Kolejność z samego odczytu migowego niestety nie wyjdzie. Stare Toyoty wymrugują kody zawsze od najniższego numeru, a nie w kolejności pojawienia się. Da się to obejść tylko krótkimi przejazdami: po skasowaniu rozgrzej silnik do temperatury pracy (wentylator raz się załączy), przejedź kilka km równym tempem i sprawdź kody. Jeśli jest tylko jeden - masz odpowiedź. Jeśli oba, skasuj i następnym razem sprawdź wcześniej. Sterownik i tak zaczyna oceniać sondę i skład mieszanki dopiero na ciepłym silniku, więc 1 km na zimnym nic nie da.

Pompa i filtr paliwa raczej nie pasują do kodu 26. Słaba pompa albo zapchany filtr dają za ubogą mieszankę (to byłby kod 25), a Ty masz za bogatą. Filtr po 30 latach i tak bym wymienił, bo kosztuje grosze, a jeśli E10 coś ruszyło w baku, to najpierw zatyka się właśnie filtr i sitko pompy. Najlepiej podpiąć manometr na zasilaniu: przy zdjętym wężyku podciśnienia z regulatora powinno być mniej więcej 2,7-3,1 bara (sprawdź w swojej książce). Wyraźnie więcej = regulator, wyraźnie mniej = pompa albo filtr.

Ten zmieniony rytm wydechu najbardziej pasuje mi do jednego cylindra, który od czasu do czasu nie odpala. Sprawdziłbym dwie rzeczy:

wykręć świece po normalnej jeździe i porównaj - wszystkie czarne i suche to bogata mieszanka na całym silniku, jedna inna od reszty wskazuje na konkretny cylinder (wtrysk albo zapłon),
na wolnych obrotach odpinaj po kolei wtyczki wtryskiwaczy - na każdym cylindrze obroty powinny spaść podobnie. Jak na którymś prawie się nie zmieniają, to ten cylinder i tak już słabo pracuje.
Katalizator może przez to obrywać, bo niespalone paliwo dopala się w nim i go przegrzewa, ale to raczej skutek, a nie przyczyna. Jeśli kat byłby zapchany, auto traciłoby moc na wyższych obrotach, a nie szarpało przy delikatnym gazie.
Tytuł: Odp: Szarpanie/żabkowanie przy dodawaniu gazu
Wiadomość wysłana przez: geralt5 w 02 Listopada 2026, 21:20:07
wlodek_podlasie dzięki za kolejna porcję cennych informacji. Sporo się dzięki Tobie dowiaduję i bardzo dobrze, bo przy tak starym samochodzie, to właściciel musi jednak posiadać jakąś wiedzę na jego temat. Teraz po kolei.

Spróbuję w tym tygodniu pobawić się w dokładne diagnozowanie tych kodów. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Musze tylko znaleźć chwilę.

Co do filtra - to już zakupiłem (liczę, że jutro lub pojutrze dojdzie). Udało mi się znaleźć OEM-owy Toyoty, dlatego też planowałem go wymienić niezależenie od pozostałych kwestii. Mam nadzieje, że wszystko będzie się zgadzać, bo w odróżnieniu od zamienników, gdzie jest sam filtr - tu ma być całość łącznie z nową fabryczną obejmą mocowaną do grodzi (ta moja to już jest trochę skorodowana po 30 latach, więc byłoby miło mieć komplet). Co do pozostałej procedury, to dzięki za szczegółowy opis. Będę widział na co zwrócić uwagę.

Świece natomiast wymieniałem "prewencyjnie" jakiś miesiąc temu. Miały raptem ok. 10kkm przejechane od zeszłego roku, ale koszt niewielki, więc poszły nowe. Nie wyrzuciłem ich (jak pozostałych części - na razie je trzymam w razie "w"). Postaram się jutro lub pojutrze znaleźć i z ciekawości sprawdzić w jakim są stanie. Może nawet cyknę fotkę i dodam tu do wglądu. Powiesz mi co o nich myślisz.

Mam też nagrany filmik z pracy wydechu. Może uda mi się go zgrać i gdzieś zuploadować do wglądu.
Kat mam dwuletni (ok. 20kkm na nim przejechane). Dwa lata temu robiłem cały układ wydechowy na nowo. Czyli tutaj raczej nie szukać po takim przebiegu problemów?

Jeszcze mam do Ciebie takie pytanie dodatkowe. Do tej pory (co widać na forum po ostatnich postach w tym dziale) za źródło problemów brałem MAP sensor oraz przepustnicę z silnikiem krokowym, i o ile zrobiłem porządek z tymi dwoma ostatnimi elementami (przepustnice wyczyszczone, sprawdzone czujniki, a silnik krokowy koniec końców zamiennik, ale nowy + uszczelki), o tyle chciałbym poznać Twoje zdanie w kwestii samego czujnika. Zawsze pozostaje możliwość, że są z nim (albo mogą się pojawić) problemy, natomiast jak skutecznie diagnozować jego ewentualne usterki oraz poprawność działania? Sprawdzałem go poprzez odpalenie silnika z wypiętym czujnikiem (od razu check engine), a po wpięciu kontrolka gaśnie, czyli poprawne zachowanie. Po rozwiązaniu problemów z przepustnicą zniknął kod błędu, który wskazywał na MAP-sensor, ale trochę czasu i szukania po omacku to wszystko zajęło. Tak więc  pytam na razie raczej z ciekawości, bo trochę krwi mi ten temat też napsuł.
Tytuł: Odp: Szarpanie/żabkowanie przy dodawaniu gazu
Wiadomość wysłana przez: wlodek_podlasie w 03 Listopada 2026, 07:20:04
Kat po dwóch latach i 20 tys. km raczej nie jest przyczyną. Bardziej by mnie interesowało, czy wydech jest szczelny przed sondą lambda - na kolektorze, na łączeniu z rurą, przy samej sondzie. Nawet mała nieszczelność zasysa tam powietrze w rytm pulsacji spalin, sonda widzi tlen, którego w spalinach nie ma, i sterownik zaczyna wariować z mieszanką. Przy zimnym silniku czasem słychać takie “pykanie”. Wrzuć ten filmik, chętnie posłucham.

Co do czujnika podciśnienia (MAP) - test z wypięciem pokazuje tylko, że sterownik widzi przerwę w obwodzie. Czujnik, który żyje, ale przekłamuje, przejdzie go bez problemu. Lepiej zmierzyć napięcie:

kostka czujnika ma trzy przewody: VC (zasilanie), PIM (sygnał) i E2 (masa). Przy włączonym zapłonie na VC powinno być ok. 5 V,
na PIM przy zapłonie włączonym, silnik nie pracuje (ciśnienie atmosferyczne): mniej więcej 3,3-3,9 V,
potem zdejmij wężyk od kolektora i podłącz ręczną pompkę podciśnienia (taką do odpowietrzania hamulców). W książkach Toyoty z tamtych lat napięcie spada mniej więcej o 0,3-0,5 V przy 100 mmHg, 0,7-0,9 V przy 200, 1,1-1,3 V przy 300 i 1,9-2,1 V przy 500 mmHg - sprawdź jeszcze w swojej książce pod Twój silnik. Ważne, żeby spadek był płynny i powtarzalny, bez skoków.
na pracującym silniku na wolnych obrotach napięcie powinno być niskie (ok. 1-1,5 V) i rosnąć przy dodaniu gazu :)

Przy okazji obejrzyj sam wężyk do czujnika. Po 30 latach potrafi popękać przy końcówkach albo być zmiękczony i zasysać się. Czujnik wtedy jest sprawny, a i tak podaje złe ciśnienie, bo mierzy przez nieszczelność. Jeśli w linii jest filtr albo zaworek, też go sprawdź.

Stare świece pokaż, jak znajdziesz. Po kolorze i nagarze sporo widać.
Tytuł: Odp: Szarpanie/żabkowanie przy dodawaniu gazu
Wiadomość wysłana przez: geralt5 w 03 Listopada 2026, 19:08:37
Udało mi się dzisiaj cyknąć kilka fotek starych świec. Oto one:

https://zapodaj.net/plik-GJagbrY3Hf
https://zapodaj.net/plik-WUElsH2tV2
https://zapodaj.net/plik-SBfndWEVH1
https://zapodaj.net/plik-aKR7LNM8HR

Mają ok. 10kkm (zazwyczaj wymieniam coś 20-30kkm - teraz wymieniłem celem szukania sprawcy mej niedoli). Co o nich sądzisz?
Tytuł: Odp: Szarpanie/żabkowanie przy dodawaniu gazu
Wiadomość wysłana przez: geralt5 w 03 Listopada 2026, 19:23:59
Udało mi się również zamieścić nagranie wydechu. Załączam plik (trzeba pobrać na dysk i odpalić):

https://megawrzuta.pl/o4ibq92c

Nagrywałem na rozgrzanym silniku, na koniec jazdy. Miałem wrażenie, jakby to trochę inaczej dźwięczało niż zazwyczaj (może dlatego, że akurat samochód łapał ten moment żabkowania, tylko już stałem na parkingu). Wcześniej miałem tak, że autko łapało losowo mega-muła, nie chciało jechać, a silnik zaczynał dziwnie pracować (dopóki się go odpowiednio mocno gazem nie przedmuchało), ale to ustąpiło po wymianie krokowca, uszczelek i czyszczeniu przepustnicy (po drodze właśnie miałem jeszcze epizod z domniemanym MAP sensorem, wymianę kilku czujników, sprawdzanie elektryki itd.). Obecnie (podczas zabkowania i schodzenia obrotów) samochód już nie łapie takiego muła oraz nie trzęsie całym silnikiem, najwyżej szarpie podczas dodawania gazu.

Co sądzisz o tym nagraniu? Coś może być na rzeczy czy ja już mam przesłuchy i wszystko jest ok?
Tytuł: Odp: Szarpanie/żabkowanie przy dodawaniu gazu
Wiadomość wysłana przez: geralt5 w 03 Listopada 2026, 19:40:59
Wybacz, że tak chaotycznie, ale pochłonęło mnie zamieszczanie plików na serwerach.

Odnośnie szczelności wydechu przed sondą. Musiałbym to również sprawdzić, bo całość jest jeszcze relatywnie świeża. 2 lata temu robiłem wszystko na nowo, łącznie z rurą idącą od kolektora do katalizatora ("kolanko"). Nie pamiętam tylko czy tłumikarz ruszał (wymieniał) samą sondę, więc ciężko mi też stwierdzić czy to oryginał 30-sto letni, czy dwuletni zamiennik, wstawiony wówczas. Orurowanie z katem poszło całe nowe (na tym się skupiłem), a to mi gdzieś umknęło.

Co do szczelności samych przewodów podciśnienia. Robiłem w sierpniu próbę dymową całego układu (chciałem profilaktycznie powymieniać wszystkie przewody po 30-stu latach), ale wyszło, że są one szczelne, a że dalej szukaliśmy winnego - zostawiliśmy całość jak była. Natomiast żadnego dodatkowego filtra lub innego elementu tam nie widziałem. Tak to wygląda u mnie:

https://zapodaj.net/plik-LAScfp61ef
https://zapodaj.net/plik-hthI4YFyfj

Dolny przewód (bezpośrednio od MAP-a) idzie od razu w okolice tej grubej rurki po lewej, a ten przewód który idzie wzdłuż grodzi w okolice mocowania amora to chyba evap od odprowadzania spalin i chyba tyle.
Tytuł: Odp: Szarpanie/żabkowanie przy dodawaniu gazu
Wiadomość wysłana przez: wlodek_podlasie w 03 Listopada 2026, 23:10:11
Obejrzałem wszystkie cztery świece. Izolatory są podobne, jasnobeżowe, bez oleju i białego szkliwa, elektrody nieprzepalone, więc na stałej jeździe mieszanka raczej nie jest daleko od normy i żaden cylinder wyraźnie nie odstaje. Jedna rzecz: świeca z lewej na zdjęciu ma dużo ciemniejszy gwint od reszty, a ta z prawej najjaśniejszy. Taki ciemny gwint bywa śladem słabiej dokręconej świecy, więc nowe warto dokręcić kluczem dynamometrycznym, a jak pamiętasz, z którego cylindra była która, to napisz. Rdzawe plamki na ceramice przy nakrętce to zwykle tylko nalot, tym bym się nie przejmował. Świece niestety niewiele powiedzą o samym momencie dodawania gazu, a Tobie szarpie właśnie wtedy.

Na nagraniu obroty są równe, ok. 800 na minutę, a pulsy wydechu regularne, bez wyraźnej dziury, jaką dałby wypadający cylinder. Tyle że to bieg jałowy, a Tobie szarpie przy dodawaniu gazu, i małej nieszczelności przed sondą z takiego nagrania się nie wykluczy. Łączenia na kolektorze i kolanku najlepiej obejrzeć, bo nieszczelność zostawia wokół złącza czarny, suchy nalot, a na zimnym silniku zwykle ją też słychać.

Skoro próba dymowa wyszła dobrze, przewody podciśnienia bym odpuścił. Teraz sprawdziłbym czujnik położenia przepustnicy, bo szarpanie akurat przy dodawaniu gazu pasuje do niego najbardziej, a przepustnica była przecież ruszana. Jeśli masz czujnik liniowy, to przy włączonym zapłonie i zgaszonym silniku zmierz napięcie między VTA a E2 i bardzo powoli otwieraj przepustnicę ręką. Napięcie powinno rosnąć płynnie, od mniej więcej 0,3-0,8 V do 3,2-4,9 V (sprawdź w swojej książce), bez skoków i spadków. Jedna wytarta ścieżka potrafi dać właśnie takie szarpnięcie.

Sondę przy okazji też bym sprawdził, skoro może mieć nawet 30 lat. Na ciepłym silniku przy ok. 2500 obr. napięcie sygnału powinno skakać między 0,1 a 0,9 V, w książkach Toyoty jest chyba co najmniej 8 razy na 10 sekund. Jak zmienia się wolno albo stoi w miejscu, to sonda do wymiany. Jeśli czujnik i sonda wyjdą dobrze, następne bym zmierzył ciśnienie paliwa przy dodawaniu gazu, bo chwilowo uboga mieszanka daje dokładnie takie szarpanie.

Napisz jeszcze, czy to silnik Lean Burn. Tam jest inna sonda, ten test jej nie dotyczy, a szarpanie przy dodawaniu gazu to w tych silnikach osobny, znany temat :)
Tytuł: Odp: Szarpanie/żabkowanie przy dodawaniu gazu
Wiadomość wysłana przez: geralt5 w 04 Listopada 2026, 11:50:41
Odnośnie świec to niestety nie wiem, która w którym cylindrze siedziała, bo mechanik je po prostu wymienił w trakcie szukania przyczyn. Pomijając ewentualne niedokręcenie którejś z nich - rozumiem, że tu raczej wszystko ok (zakładam, że nowe są dobrze dokręcone)?

Co do łączeń na kolektorze i kolanku to wezmę to pod uwagę przy sprawdzaniu samej sondy. Jeżeli okaże się ori to pewnie dla zasady ją wymienię po tylu latach (podobnie jak filtr paliwa), a jeśli nie - to zobaczymy w jakim jest stanie. Dziś właśnie mam zamiar zamówić na wszelki wypadek takową do wymiany. Febi to koszt ok. 140 zł, więc nie ma tragedii. Denso okazało się, że 150 zł bez wtyczki, a taka gotowa z zarobioną końcówką to koszt ok. 600 zł, więc już sporo.

Co do czujnika położenia przepustnicy to sprawdzałem parametry jego oporności przed zamontowaniem tej, która obecnie siedzi u mnie pod maską. Wyglądało to dobrze (mieściło się w książkowym przedziale - nie pamiętam teraz dokładnie, ale miało być coś pomiędzy 1,2 Ohm a 2,9-3,0 i tak też wychodziło, płynnie przechodząc w trakcie kręcenia ramieniem gazu). Chciałem go nawet wymienić na nowy (dla "zasady" po 30 latach), ale stwierdziłem, że jak działa, to niech będzie.
Podobnie sprawdziłem oporność nowego krokowca przed montażem i było ok - bodajże 21,5 Ohm (przedział między 19,5 a 22,5 podany w książce) po jednej i drugiej stronie (dla elektromagnesu sterującego zaworem). I tu już faktycznie widziałem pewną różnicę pomiędzy moimi dwoma starymi, a nowym zamiennikiem. Używane już miały rozstrzał - więcej po jednej, mniej po drugie stronie. Różnica ok 0,7-0,8 Ohm. Chyba jeszcze nie krytycznie, ale już widocznie.
Nie sprawdzałem natomiast miernikiem żadnego z w/w elementów po montażu w samochodzie, ponieważ wydawało mi się, że powinny działać poprawnie, skoro trzymają parametry oporności. Wg Ciebie tutaj może być pies pogrzebany?

A co do samego silnika to posiadam zwyczajne 4A-FE 1.6 benz. W tych silnikach Lean Burn to faktycznie różne historie się działy (czytałem starsze wpisy kolegów z forum i tam faktycznie pewne kwestie wyglądają zupełnie inaczej).
Tytuł: Odp: Szarpanie/żabkowanie przy dodawaniu gazu
Wiadomość wysłana przez: geralt5 w 04 Listopada 2026, 11:59:29
A jako ciekawostkę (udało mi się wygrzebać ostatnio) załączam 2 filmiki z sierpnia tego roku. Na krótszym widać co działo się z silnikiem kiedy "łapał muła" (i to takiego, że już nie dało się jechać - choć silnik nie gasł), a na dłuższym - jak sobie z tym doraźnie radziłem. Ogólnie to była praprzyczyna wszystkich moich dalszych zmagań w tej materii. Tu już były wymienione przewody WN, kopułka, palec i cewka (świece jeszcze stare siedziały - te które widziałeś na foto) i na tym etapie typowany był MAP sensor. Po ogarnięciu przepustnicy wraz z krokowcem (i po drodze czujników oraz świec) zostałem z obecnym "żabkowanie" i podszarpywaniem, zniknęła również część kodów błędów. Zostały 21 i 26.

https://megawrzuta.pl/ckhc71ph
https://megawrzuta.pl/6tdlcmyz
Tytuł: Odp: Szarpanie/żabkowanie przy dodawaniu gazu
Wiadomość wysłana przez: geralt5 w 04 Listopada 2026, 13:48:13
Wygrzebałem jeszcze takie zdjęcie (bardziej jako ciekawostkę). Zrobione następnego dnia po wymianie wydechu, ponad 2 lata temu. Akurat tutaj całkiem dobrze widać sondę i wydaje mi się, że chyba jednak mam stary oryginał (albo ewentualnie coś starego wymienianego zanim nabyłem samochód), bo nie wygląda "tak świeżo" jak orurowanie.

https://zapodaj.net/plik-JHMMkUMF0U