Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Corolla => Corolla TNGA 2019 => Wątek zaczęty przez: Czestek w 31 Października 2026, 08:36:46

Tytuł: Co macie "na kuny"
Wiadomość wysłana przez: Czestek w 31 Października 2026, 08:36:46
Kolega ma Corolle HEV i kuna pogryzła dużo różnych (tych zasilających) kabli.

ASO wyliczyło straty na grube tysiące złotych i AC zapłaci, ale na same kable trzeba czekać, bo one generalnie same z siebie się nie psują i na magazynie ich ASO nie ma.


Czy i co macie do odstraszania kun (bo nasze aku 12 V w Gen IV to jakoś super duże nie jest) i co polecacie, a co zdecydowanie nie zadziałało?

Ech… nie mogli tego zaislania od razu jak w gn VI rozwiązać?
Tytuł: Odp: Co macie "na kuny"
Wiadomość wysłana przez: German w 31 Października 2026, 09:20:32
Kostka Domestosa na początek.
Tytuł: Odp: Co macie "na kuny"
Wiadomość wysłana przez: czarmi w 31 Października 2026, 11:28:32
+ troszkę sierści np. kota. Ja co jakiś czas profilaktycznie zbieram sierść od swojego mruczka po wyczesaniach i odkładam do woreczka typu siatkowy.
Tytuł: Odp: Co macie "na kuny"
Wiadomość wysłana przez: B0B w 31 Października 2026, 15:41:41
Ech… nie mogli tego zaislania od razu jak w gn VI rozwiązać?
Czyli jak?
Tytuł: Odp: Co macie "na kuny"
Wiadomość wysłana przez: Greska w 31 Października 2026, 20:08:52
Dżony opowiada o swojej kunie. Kunie, która gada...18 września 2012 00:00 Z tymi kunami, to prosta sprawa. Niedawno odpalam brykę, patrzę, a pod nogami mam kunę! Już chciałem otworzyć drzwi i z buta ją na zewnątrz, kiedy ta mówi, że dzień dobry, chciała się przedstawić, bo zamieszkuje ten pojazd... Trochę mnie zdziwiło, że kuna gada, ale se myślę, że grzeczna, kulturalna, to poczekam z tym butem. No to jej mówię, że to tak nie bardzo se zamieszkiwać za darmochę, bo pojazd kosztował parę ojro, a ta mi w płacz, że ona ma dzieci za tylnym siedzeniem, że biedna, że gdzie się z tymi dziećmi podzieje i takie tam... No to se myślę - gadająca kuna, w sumie będzie do kogo japę otworzyć w trasie i taki bajer w ogóle... To jej odpowiadam, że wporzo, niech se zamieszkuje, tylko tak - jakieś tematy fizjologiczne na zewnątrz, żeby mi welurów nie brudziła - podstawa. Poza tym zero zniszczeń - paski, tapicera, obicia mają być nie ruszone, bo od razu wyjazd z auta. No i żeby mi młode po nadwoziu nie biegały, bo pazurami lakier porysują. Kuna na to, że oczywiście, żadnego brudzenia w pojeździe, niszczenia infrastruktury, a poza tym ona jest honorowa, ma odłożone parę złotych, to mi zapłaci, tylko, żebym jeszcze nie ruszał, bo skitrała gdzieś koło akumulatora, więc skoczy i przyniesie. Szczerze mówiąc tak mnie ta kuna wzruszyła, że mówię - dobra, nie chce żadnych pieniędzy, kupisz jakieś ubrania dzieciom. Zresztą przy akumulatorze jest kwas, to masz tu schowek - jest twój - weź se te pieniążki przynieś tutaj, nikt ci nie ruszy. Trochę się przy tym wygłupiłem, bo kuna na to, że dzieci ubrań nie potrzebują, bo mają swoje futro, a za schowek bardzo dziękuje i chętnie skorzysta. Tak więc wystarczy trochę kultury, a nie zaraz wieszać kostki do kibla. Poza tym jest śmiesznie, bo jak kuna do kumpla kiedyś zagadała, to mi chciał przy 140 na godz. z auta wysiadać :) Dżony
Tytuł: Odp: Co macie "na kuny"
Wiadomość wysłana przez: lukas13 w 31 Października 2026, 20:21:05
 A co na to lekarze ?
Tytuł: Odp: Co macie "na kuny"
Wiadomość wysłana przez: obek w 31 Października 2026, 21:37:02
Podobno olejek miętowy, eukaliptus i trochę octu zrobić mieszkankę i będzie bajka.

Co to jest, że te kuny tak Toyoty lubią  :grin:
Tytuł: Odp: Co macie "na kuny"
Wiadomość wysłana przez: amari w 01 Listopada 2026, 17:52:26
W Mondeo montowałem dwie podbitki silnika, obie zeżarte do cna a na koniec kuna dobrała się do osłony na grodzi gdzie wydłubała sobie jakby leżankę :), w Octavii już TRZYKROTNIE kuna zrobiła taki bajzel z tej maty silnikowej że już nawet nie chce się tego odnawiać, tylko powyjmowałem różne ścinki z okolic wtryskiwaczy czy turbiny i powyjmowałem mocowania - w obu autach wisiały kostki i były różne "cudowne" środki. Podejrzenie było takie że mieliśmy kota przy domu, i gdy auta parkowały gdzieś na noc poza domem, co jest u nas częste, to kuna reagowała na ten zapach - ale to tylko takie podejrzenie. W Corolli na razie jest spokojnie, więc nie jest tak że "coś w nich je przyciąga" :), nie ma też żadnej kostki ani innego pachnidła. W Octavii od jakiegoś czasu też spokój, bo co było do rozwalenia to już rozwalone ;). U mnie kuna jeszcze nigdy nie zainteresowała się instalacją - a takie zainteresowanie to już jest dość niepokojące. Ale ogolnie wśród moich znajomych temat kuny jest dość egzotyczny - a u mnie, jak na złość, z nadmiarem...
Tytuł: Odp: Co macie "na kuny"
Wiadomość wysłana przez: Poli w 01 Listopada 2026, 19:46:30
Najlepsza psia sierść,  albo psi mocz (obsiurane koła). Są jeszcze dobre spreye na khuny.
Tytuł: Odp: Co macie "na kuny"
Wiadomość wysłana przez: mecens w 01 Listopada 2026, 21:00:09
Czy i co macie do odstraszania kun (bo nasze aku 12 V w Gen IV to jakoś super duże nie jest)

W mojej okolicy posiadacze szeregowców (czyli "parkuję na podjeździe bo nie mam miejsca a w garażu mam graciarnię") stosują odstraszacze sieciowe. Te 20W. I sobie chwalą.
Tytuł: Odp: Co macie "na kuny"
Wiadomość wysłana przez: Czestek w 02 Listopada 2026, 07:47:33
Ech… nie mogli tego zaislania od razu jak w gn VI rozwiązać?
Czyli jak?

Jak czytam, na pierwszy ogień do uruchomienia nie idą wszystkie styczniki, komputery, itd., tylko przetwornica DC-DC i znacznie więcej rzeczy na starcie jest w związku z tym zasilana z baterii trakcyjnej.
Tytuł: Odp: Co macie "na kuny"
Wiadomość wysłana przez: YogiBabo w 02 Listopada 2026, 10:33:09
Chyba jednak kot jest lepszy od psa. Mamy półotwarty garaż i czasami przychodzi kuna bo była widziana przez sąsiadów. Do mojego auta natomiast przychodzi kot i sra za nim. Smród jest niesamowity ale ten zapach chyba także odstrasza kunę bo nie mam żadnych śladów obecności gryzonia pod maską w przeciwieństwie do sąsiadów.
Tytuł: Odp: Co macie "na kuny"
Wiadomość wysłana przez: smigacz w 02 Listopada 2026, 13:20:31
jesli to na zamkniętej posesji to proponuję burka zainstalować :D
Tytuł: Odp: Co macie "na kuny"
Wiadomość wysłana przez: wlodek_podlasie w 02 Listopada 2026, 17:59:52
Z tego, co widziałem w rodzinie i u znajomych, działa tylko to, co kunie przeszkadza fizycznie i cały czas. Zapachy, kostki i sierść pomagają na kilka dni, potem kuna się przyzwyczaja.

Co ma sens:

odstraszacz z płytkami wysokiego napięcia, rozłożonymi tam, którędy kuna chodzi (przy nadkolach, na podłużnicach) - lekkie kopnięcie prądem skutecznie ją zniechęca; same ultradźwięki działają słabiej,
przy hybrydzie z małym akumulatorem 12 V patrzyłbym na pobór prądu w czuwaniu i brał wersję, która sama się wyłącza przy spadku napięcia, żeby przy dłuższym postoju auto wstało,
osłona od spodu, żeby kuna nie wchodziła od dołu,
umycie komory silnika po pogryzieniu - kuna zostawia zapach, który przyciąga następną, i ta gryzie jeszcze bardziej. Bez tego nowe kable potrafią paść drugi raz.

Peszle na wiązki też pomagają, ale wszystkich kabli się nimi nie osłoni.