Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Carina => Wątek zaczęty przez: Piwalek w 23 Sierpnia 2005, 14:20:48
-
Witam
Czy zna ktoś jakiś skuteczny sposób na pozbycie sięniechcianych lokatorów spod maski.
Zauważyłem ostatnio że na przewodach, rurkach i pokrywie silnika pojawiają mi siębłotne ślady.
Może zbagatelizował bym ten fakt gdyby nie górna rura od chłodnicy , którą musiałem niedawno wymienić a wyglądała właśnie na przegryzioną bądź poszarpaną pazurami. Dzisiaj po uprzednim wytarciu wszystkich poprzednich śladów znowu rano stwierdziłem jakąś wizytę. Nie wiem co za stworzenie podejrzewam kunęlub kota. Sytuacja jest niewesoła bo zaczęły mi sięw tym samym czasie pojawiać błędy lambdy :x a rurek i przewodów pod maską jest dużo. Koszta mogą być więc duże ( strach pomyśleć co by było gdybym wtedy przy rurze nie zaglądnął pod maskę).
Parkujęw Krakowie , na osiedlu pod blokiem w rzędzie kilkunastu samochodów.
Może są jakieś spraje albo co :?:
-
Było o tym już! :asearch
---> Gryzonie 1 (http://www.forum.toyota.org.pl/viewtopic.php?t=5565&highlight=gryzonie)
---> Gryzonie 2 (http://www.forum.toyota.org.pl/viewtopic.php?t=4967&highlight=gryzonie)
---> Gryzonie 3 (http://www.forum.toyota.org.pl/viewtopic.php?t=5033&highlight=gryzonie)
-
Ja mam zamontowany odstraszacz kun. To takie ustrojstwo co co jakiś czas wydaje wysokotonowy dźwiek
-
Witam
Omskło mi sie i szukałem w Carinie :oops: .
Ale dalej nic skutecznego i sprawdzonego nie ma :( . Chyba że te ultradźwięki za 70 zł :aduh . Ale mycie silnika. Przy 250 kkm to raczej by zaszkodziło bardziej niż gryzonie.
-
Ja mam zamontowany odstraszacz kun. To takie ustrojstwo co co jakiś czas wydaje wysokotonowy dźwiek
Działa to ? Tzn czy przedtem miałeś kłopoty z kunami i sięich pozbyłeś ?
-
obecna toyke mam od kilku miesiecy, więc trudno mi powiedzieć czy to działa. Jak kupowałem auto to odstraszacz kun był juz zamontowany. Do tej pory niemam zadnych problemów z gryzoniami. To urządzonko wydaje taki cichy pisk o niskiej czestotliwosci, prawie niesłyszalny (chociaz w nocy jak jest wszędzie cisza to to słychac :lol: ),z kilku sekundowymi przerwami. Podejzewam ze jest to dosyć skuteczne. Przynajmniej mam taka nadzieje :wink:
-
Ale mycie silnika. Przy 250 kkm to raczej by zaszkodziło bardziej niż gryzonie.
nie kumam za bardzo co ma mycie silnika do gryzoni, ale odnosnie samego mycia zastosowalem taki zabieg dokladnie przy 245k km. przejechalem juz 5k km od tego czasu i nie ma zadnego problemu. po myciu trzeba bylo tylko wysuszyc kopulke.
tak wiec, jesli mycie ma pomoc to nie widze przeszkod.
-
Ja mam zamontowany odstraszacz kun, gryzoni itp. jak wyżej opisany - dokładnie ten KLIK (http://www.conrad.pl/index.php?art=848697&back=list) i do tego po wymianie kabelków WN założyłem takie rurki karbowane - dokładnie takie KLIK (http://www.conrad.pl/index.php?art=850977&back=serch)
Miałem problemy z myszami - poobryzały kable WN :twisted: , teraz już nie ma takiego problemu :aslyer :aslyer :aslyer :aslyer :aslyer
Moim zdaniem warto to założyć.
KUNOM NA POHYBEL
Pozdrawiam
-
W sobotę sobie spokojnie hulałem samochodem. Zaparkowałem i poszedłem do domu. Rano w niedzielę ruszyłem, jadę i coś samochód szarpie i a pod maską tyka. Miałem do przejechania niecały kilometr do dojechałem, otworzyłem maskę a tam takie kwiatki
(http://img222.imageshack.us/img222/6604/imgp3597qz6.th.jpg) (http://img222.imageshack.us/my.php?image=imgp3597qz6.jpg)
(http://img179.imageshack.us/img179/7253/imgp3599gt5.th.jpg) (http://img179.imageshack.us/my.php?image=imgp3599gt5.jpg)
(http://img169.imageshack.us/img169/753/imgp3601hm3.th.jpg) (http://img169.imageshack.us/my.php?image=imgp3601hm3.jpg)
(http://img259.imageshack.us/img259/9143/imgp3602vp4.th.jpg) (http://img259.imageshack.us/my.php?image=imgp3602vp4.jpg)
(http://img212.imageshack.us/img212/8333/imgp3604hv7.th.jpg) (http://img212.imageshack.us/my.php?image=imgp3604hv7.jpg)
I jeden z kabli był poza tą wypustką z puszki (w sensie spadł czy co). I teraz pytanie - gryzonie, jakaś usterka, złodziej czy co? Mógłbym przypuszczać, że coś z napięciem nie tak, bo czasami samochód przy wysiadaniu, gdy się dotknie drzwi, przeskakuje iskra (co mocno wkurza moją żonę), ale kable nie są przetopione, ale jakby poszarpane. Prąd chyba tak nie robi... (zresztą ja to kopanie zwalam raczej na otarcie się rąk o tapicerkę, fotele i takie tam, gdzie człowiek się sam elektryzuje... a może nie mam racji?)
I powiedziałbym, że jakaś kuna czy co, ale dlaczego podejrzewam złodzieja? Bo może mu nie chciał samochód na immobilizerze odpalić i męczył się jakoś z kablami? Zresztą kuna/szczur by tam wlazła? I po cholere?...
Jakieś pomysły, sugestie?
PS: Oczywiście po założeniu kabla na wypustkę z puszki (sorry, ale nie mam bladego pojęcia jak to się nazywa), samochód chodzi jak wcześniej.
-
Niestety ale nie widze zdjęc teraz, ale moge cie zapewnic ze szczury/myszy potrafia cjesc kable WN jak i reszte instalacji w samochodzie.
-
Miałem podobną sytuacje tylko z przewodem gumowych pomiędzy chłodnica a blokiem silnika. :-(
Takie same malutkie dziurki po zębach jak u ciebie na przewodach WN.
Podobno spryskanie komory silnika jakimś dezodorantem skutecznie odstrasza te gryzonie. nie testowałem jescze u siebie wiec wiem to tylko ze słyszenia.
-
ja mam zamontowany "odstraszacz gryzoni", wydający co kilka sekund ledwo słyszalny pisk
-
jest mozliwosc ze to gryzon .. na zdjeciach widac jakby male zabki ;-) ... zlodziej nie sadze (chyba ze masz inne slady wlamania do pojazdu) .... spryskac wnetrze komory silnika czyms odstraszajacym ... szczegolnie osłone plastikowa pod silnikiem .. mozesz tez zainstalowac cos takiego o czym wspomnial ThorsHammer .. w googlach sporo znajdziesz
-
A propos kolego ThorsHammer: Mógłbyś zapodać jakieś fotki jak masz to zamontowane? Tj. w którym miejscu w komorze silnika?
Zasilanie bezpośrednio z akumulatora czy też po drodze masz jakiś bezpiecznik?
-
W sobotę sobie spokojnie hulałem samochodem.
Witam
To raczej kuna ( albo szczur ) sądząc po rozmiarach zębów i pazurów mysz musiała by być wielkości kota.
Ale kolego widzę że ktoś wcześniej już ci założył rurki karbowane na przewody wn. Szkoda że nie po całej długości bo tam gdzie ich nie było i na fajkach kuna sobie użyła. U mnie cały czas coś grasuje pod maską ale na razie ( odpukać ) poza jednym przypadkiem ( pocięta rura od chłodnicy ) nie gryzie.
Ostatnio zaś przd blokiem widziałem rozjechaną taką jedną delikwentkę ( duże bydle ) i choć nie jestem mściwy to nie powiem żebym się nie ucieszył na ten widok :grin:.
Pozdrawiam
-
I oto wizyta niespodziewanych gości pod maską (na szczęście obyło się bez żadnych strat!) skłoniła mnie do nabycia stosownego odstraszacza. Na razie pobieżnie wyczyściłem komorę silnika (nie chciałem nic pozalewać, sami pewnie wiecie jak porządne mycie silnika wpływa na jednostkę :embarassed: ) i spryskałem sprayem odstraszającym gryzonie. Podziałało, więcej żadne ścierwo się nie pokazało ;]
Niemniej jednak zakupiłem odstraszacz i chciałbym go teraz zamontować. Wybrałem już miejsce, zasilanie pociągnę od akumulatora ale mam problem z masą. Chciałbym podłączyć ją tak, by po przekręceniu kluczyka (odpaleniu auta) urządzenie nie pracowało a włączało się jedynie gdy stacyjka jest w pozycji off. Jest kilka urządzeń w samochodzie które podobnie działają. Gdzieś tam - po przekręceniu kluczyka zmienia się na + i odwrotnie. Ktoś ma jakiś pomysł gdzie mogę się podpiąć by uzyskać interesujący mnie efekt? Niby można pod "15" tylko gdzie to jest?
A odstraszacz wygląda tak:
(http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/odstraszacz.png) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/odstraszacz.jpg)
-
A co Ci przeszkadza po odpaleniu ? Nie wiem jak to Twoje głośno piszczy, ale znajomek ma coś takiego u siebie i słychać dopiero jak się zbliży do zgaszonego auta. Myślę że w czasie jazdy tego nie usłyszysz.
Pozdro.
-
No u mnie to słychać jedynie takie pyknięcie jak zaczyna membrana drgać. Nic nie słychać ale po wrzuceniu ziarnka piasku na membranę widać, że się rusza. Urządzenie działa interwałami. Przetestowałem je na myszkach. Uciekały ^______^
W zasadzie nie przeszkadza mi to. Urządzenie pobiera niby tylko 2mA więc nie będzie to odczuwalne dla pracy silnika (ciekawe natomiast o ile może to przyśpieszyć rozładowanie akumulatora przy długim postoju). Pomyślałem tylko, że fajnie by było zrobić taki "bajer". Nie pracowałoby to w czasie, gdy w komorze silnika panują najwyższe temperatury a tym samym przedłużyłbym w ten sposób żywot tego urządzenia.
-
Ok, nie chciało mi się bawić w szukanie miejsca gdzie - zmieniałby się na +.... Jest więc podpięte po prostu do akumulatora i karoserii.
Przed zamontowaniem przetestowałem jeszcze na kilku gryzoniach <diabel>
Samo urządzenie przykleiłem dwustronną taśmą 3m do obudowy filtra powietrza. Uznałem, że będzie to dobre miejsce bowiem jest odsłonięte i nie "chlapie" tam woda.
Wygląda to tak:
(http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/odstaszacz1s.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/odstaszacz1.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/odstaszacz2s.jpg) (http://www.bezpieczny.com.pl/pliki/for/odstaszacz2.jpg)
-
a jaki śordek na fryzonie stosowałeś? ten którym pryskałeś?
-
Liquid molly na gryzonie. Myślę, że firma nie ma znaczenia. Ważne, by środek nie tylko odstraszał gryzonie, ale i neutralizował ich zapachy. Chodź przyznam się szczerze, że nie czytałem czy na opakowaniu LM jest o tym mowa. Sprzedawca mi o tym powiedział. Nie miałem akurat czasu by się wczytywać i wybierać produkt samemu.