Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Carina => Wątek zaczęty przez: Qbis w 26 Sierpnia 2005, 21:32:02
-
Chciałem zapytać czy są jakieś dobre środki czyszczące nagar i wtrskiwacze w Carince? Jeśli tak to jekie? może ktoś już lał to do paliwka i czy cokolwiek wam to dało czy autko szło lepiej?
-
Użyłem STP "formuła do wtryskiwaczy" i nieodczułem żadnej różnicy w spalaniu lub osiągach.Mam 180tyś.km ,ale wszystko działą dobrze.
http://stp50.com/pl/guide.html
-
Użyłem STP "formuła do wtryskiwaczy" i nieodczułem żadnej różnicy w spalaniu lub osiągach.Mam 180tyś.km ,ale wszystko działą dobrze.
http://stp50.com/pl/guide.html
Bo jak działa dobrze to po co kombinować. ;)
A co do środka, to zamówiłem VALVOLINE MaxLife Fuel System Cleaner na Allegro. Właśnie czekam na przesyłkę, jak sprawdzęto dam znać na forum o efektach. :)
Pozdrawiam
Northwood
-
no czekam z niecierpliwoscią czy będą jakieś zauważalne zmiany po użyciu środka. Daj znac na forum jak to będziesz miał. Pozdrawiam
-
Witam...
Jestem właśnie po wstępnym testowaniu. Objawy, które u mnie występują opisałem w wątku:
http://forum.toyota.org.pl/viewtopic.php?t=6010&sid=d40f4a33de977a412998c9658fa28204
Według instrukcji do Valvoline MaxLife Fuel System Cleaner należy wlać całą butelkęna 75l benzyny. Oczywiście nalałem proporcjonalnie co do ilości paliwa w baku. Przejechałem 10 km i niestety nic sięnie poprawiło. Możliwe, że to jeszcze za mało jak na rezultaty...
Tak przy okazji powiem, że zauważyłem jeszcze jedną prawidłowość. Odpaliłem silnik, po 10 godzinach stania, chwila na rozgrzanie i jadę. Przy ruszaniu na światłach nawet jako tako sięruszało. Czuć przymulenie, ale da sięjechać. Po przejechaniu ok 5km zatrzymałem sięna zakupy. Po odstaniu około 45 minut,odpalam i ruszam. Zaczyna chodzić jak traktor. Ledwo wchodzi na wyższe obroty (tj powyżej 1500-2000rpm). Stojąc na światłach musiałem go trzymać na 3000rpm żeby móc w miaręnormalnie ruszyć. Później sytuacja analogiczna, tzn przejechałem trochęi już "w miarę" normalnie dało sięruszać.
Podsumowując...do 2500rpm chodzi jak traktorek. ;) Powyżej - odgłos normalny, brak mocy nadal odczuwalny.
Pozdrawiam
Northwood
-
a bez tego też tak miałeś? Jeśli tak sprawdz przewody od świec lub same świece może pali ci na trzy garki
-
a bez tego też tak miałeś? Jeśli tak sprawdz przewody od świec lub same świece może pali ci na trzy garki
Też tak miałem, dlatego kupiłem ten środek. :)
Możliwe to, aby to była wina świecy? Tak jak pisałem w poprzednim wątku, powyżej jakiś obrotów (>4000rpm) silnik chodzi normalnie...
-
a bez tego też tak miałeś? Jeśli tak sprawdz przewody od świec lub same świece może pali ci na trzy garki
Też tak miałem, dlatego kupiłem ten środek. :)
Możliwe to, aby to była wina świecy? Tak jak pisałem w poprzednim wątku, powyżej jakiś obrotów (>4000rpm) silnik chodzi normalnie...
Instrukcja Toyoty wyraźnie zakazuje dodawanie jakichkolwiek dodatków do paliwa....
-
Instrukcja Toyoty wyraźnie zakazuje dodawanie jakichkolwiek dodatków do paliwa....
mając wcześniej carinkę, VW, audi etc. prakltycznie w każdej książecce obsługi te,ż było to napisane, napewno uszlachetniacze nei zaszkodzą a mogą pomóc, szczególnie w okres zimowy
-
No nie wiem...... :chmmm
Ja jednak nie odczuwam potrzeby ich używania..... :aclap :aslyer
-
po kilku (może nawet kilkunastu) tys km przejechanych na LPG miałem podobne objawy, tzn problemy z wchodzeniem na obroty. na LPG problem nie wystepował ale trzeba było najpierw wejść na 2200 żeby sięprzełączyć na gaz :-DD
pomogła v-power 95 ale nie po 10 km ale po całym baku tj 50l.
jakiś czas temu kupiłem również uszlachetniacz pts czy pst :D za jakieś 14 zł (taniej wyszło niż bak v-power, która posiada w sobie również jakieś uszlachetniacze), całość na bak 60l.
i może to subiektywne nastawienie na skutki jakie wywołał ale miałem wrażenie, że autko ciszej chodziło,
równiej. co do poprawy osiągów i zużycia paliwa to bez zmian. moja carina pali na benzynie tyle samo przy jeździe spokojnej 100-120 jak i troche szybszej 160. 7 - 7,2 l/100km zarówno bez uszlachetniacza jak i z nim, więc efekt mniejszego spalania jest wyobraźnią producentów. może ma to wpływ na jakość spalin ale na pewno nie na zużycie paliwa. mimo wszystko wlewam co jakiś czas tego czegoś do baku, jak to pisał carinaGTI - nie zaszkodzi ;)
-
Przyznam sięże dolewałem wiosną ( starym sposobem gaźnikowców ) butelkędenka na bak benzynki żeby wodęwypalić.
Jak dotąd skutkuje. Nie zauważałem głośniejszej pracy, parskanie wiosenne zanikało , a silnik działał jak trzeba.
Nie mam przekonania do sprzedawanych tzw. "wynalazków" bo mało to powszechne , więc nie zamierzam eksperymentowac na wysłuzonym sprzęcie.
Oszczędność złudna , a ryzyko porównujędo totolotka .
Zaeksperymentowałem z inwestycją w reklamowane magnetyzery , oraz zacząłem tankować na dużych stacjach.
Jest poprawa i w płynności pracy silnika , i spalaniu.
W nosie więc mam proponowane uszlachetniacze (conajmniej do wiosny).
Potem zobacze jak będzie
-
Może nie warto eksperymentować z tanimi środkamu tylko zastosować sprawdzony toyotowski preparat czyszczący wtryskiwacze. Nr katalogowy 08813-00080, cena około 78 zł - dostępny w ASO.
-
To już prędzej.. :cidea