Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Carina => Wątek zaczęty przez: Qbis w 29 Sierpnia 2005, 21:52:47
-
W sobote zrobiłem sobie w koncu hamulce w mojej carince tzn. wymieniłam klocki i przetoczyłem tarcze z przodu. Pamietajcie jeżeli ktoś wam bedzie przetaczał tarcze hamulcowe niech to robi koniecznie w jednym zamocowaniu z dwołch stron. Ponieważ tylko takie ustawienie czujnikiem na tokarce daje idealne wycentrowanie tarczy.
Pozdrowienia dla wszystkich CARINkowiczow:]
-
Czytalem jakas reklame o przetaczaniu bez zdejmowania tzn na samochodzie.
Co o tym sadzic ?
-
Czytalem jakas reklame o przetaczaniu bez zdejmowania tzn na samochodzie.
Niektóre ASO Toyoty świadczą takie usługi :wink:
-
Co o tym sadzic ?
moim zksromnym zdaniem lepiej zdjąć tarcze i wtedy przetaczać
-
oczywiście, że przetaczać tylko po zdjęciu ....swoją drogąto nie wiem jak można przetoczyć tarcze bez zdjęcie?
-
nie wiem jak można przetoczyć tarcze bez zdjęcie?
Przy mnie mechanior przetaczał bez zdejmowania. ( nie w mojej :) )
Miał nakładaną tokareczkęna tarczębez zdejmowania ,
i z łezką w oku powiedział że coraz rzadziej trafia sięsens takiej operacji.
-
Pracowałem przez rok w firmie zajmującą sięmechaniką i obróbką precyzyjną metali i mogęstwierdzić że naprawdędobrze można to przetaczanie wykonać zdejmując tarczę,i wrzucając ją na tokareczkęstacjonarną.Ale pytanie czy jest jeszcze co "zbierać" ztakiego detalu .Najlepiejm, i najdrożej ,ale pewniej zakupić nówki i spox!
-
oczywiście, że przetaczać tylko po zdjęciu ....swoją drogąto nie wiem jak można przetoczyć tarcze bez zdjęcie?
Dawniej dużo serwisów japończyków miało tokarki do przetaczania na samochodzie. Wiązało sięto z tym że przy zdejmowaniu tarczy trzeba było zniszczyć łożysko a to już znacznie podrażało całą operację.
W zeszłym roku jak miałem jeszcze Colta i szukałem czegoś takiego jedyne tokarki do toczenia na aucie były jeszcze w Hondzie i Sowierze ( i chyba Subaru ) - Kraków.
Co do sensu takiego przetaczania - są to urządzenia specjalnie do tego zaprojektowane . Mocuje sięje oczywiście po obu stronach tarczy a noże w miejscu zacisku - podczas toczenia tarcza pracuje w swoim naturalnym położeniu i zamocowaniu - tak jakby toczył ją klockami :D w ten sposób można precyzyjnie zebrać tylko to co potrzeba.
Jak dla mnie w japończykach najlepsze są zawsze tarcze, bębny klocki itd oryginalne. Więc dokąd wymiar pozwala lepiej toczyć - bo po wymianie na nowe ( szczególnie tanie podróbki ) często jest znacznie gorzej.
Pozdrawiam
-
Wczoraj "pomroczność jasna" sprawiła że treść mojej wypowiedzi w dniu dzisiejszym przeraziła mnie do szpiku. :oops: Błąd na błędzie,a ponadto faktycznie tokareczki do toczenia na aucie też mogą nieźle poradzić sobie z taką tarczą.W tym miejscu oficjalnie potępiam moją wcześniejszą wypowiedź ,co wszem i wobec ogłaszam. . .
-
Ja osobiście nie jestem zwolennikiem przetaczania tarcz. Wychodzęz założenia: bije - złom, bo dlaczego niby zaczęła bić? - najprawdopodobniej została rozhartowana i uległa zwichrowaniu, przetoczenie pomoże jak umarłemu kadzidło!
Natomiast jeżeli już ktoś zdecyduje sięna przetaczanie tarcz - TYLKO NA SAMOCHODZIE! Dlatego, że żadna tokarka stacjonarna nie uwzglądnia krzywizny piasty w naszym bolidzie.
-
A gdzie w pobliżu Zgorzelca można dokonać takiego toczenia na aucie? :?: