Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Yaris => Wątek zaczęty przez: Gotek w 09 Września 2005, 21:41:42
-
Tak jak w temacie stoje przed delematem czy kupic Yarisa TS czy D4D i zamontowac w nim chipa zwiększającego moc do 95 KM. Co radzicie??
-
ja bym kupil D4D:D - tylko trzeba do niego troche dolozyc!;) - chip, aluski opony sprezyny to min...... poza tym z tego d4d wyciagniesz nacznie wiecej niz 95KM i TS'y bedizesz polykal na dizen dobry!;)
zreszta zaraz Carina GTi wszystko Ci wyjaasni!;)
a tak wogole to witam na forum!:)
-
Witaj - z D4D mozna rzeczywiście zrobiś małą bestię :twisted:
-
Mimo tego, że jestem właścicielem TS'a postaram siębyć obiektywny :D
Jeśli bawią Cięmodyfikacje, masz czas jeżdzić do tunerów, zmieniać programy, zakładać większe intercoollery itp. to kup D4D. Możesz osiągnąć podobny efekt do CarinyGti - mieć szybkiegi i elastycznego Yarisa do którego będziesz wlewał ropęi jeździł.
Musisz jednak zwrócić uwagęna fakt, że D4D nie jest seryjnie przystosowany do takiej mocy - prócz przegrzebania silnika warto zmienić zawieszenie i na pewno pomyśleć o lepszych hamulcach. A to wszystko jest już w seryjnym TS'ie.
Nie bez znaczenia dla mnie jest też wygląd Yariska, a uważam, że TS jest dużo ładniejszy od "normalnego" Yaśka. A to za sprawą ładnych felg, innych zderzaków, innych lamp przednich (przed FL), delikatnych progów. Również we wnętrzu trudno nie zauważyć różnicy. W TS'ie są dużo lepsze fotele, fajna kierownica, inne zegary, "niby-karbonowe" wstawki itp.
Oczywiście to wszystko można zamontowac też w D4D, ale moim zdaniem ze względu na koszty jest to nieopłacalne.
A jeśli ktoś jest fanem modyfikacji i nie może bez nich żyć, to przypominam, że dość łatwo, choć kosztownie jest dołożyć do TS'a kompresor i mieć 140KM. Doprowadzenie do takiej mocy D4D pewnie jest możliwe, ale napewno jest o niebo trudniejsze i moim zdaniem jeszcze bardziej kosztowne.
Co do "łykania TS'a na dzień dobry" to być może rzeczywiście tak jest, choć o ile mi wiadomo nie zostało to jeszcze zweryfikowane. Choć jak pokazuje życie TS TS'owi nie równy. Moim zdaniem, oglądając filmiki CarinyGti, róznica byłaby niewielka, jeśli wogóle by była.
Biorąc pod uwagępowyższe, ja wybierając ponownie znów kupiłbym TS'a.
-
Ja bym sie nei zastanawiaml.....TS to TS :D
-
Witam, równiez. Przepraszam ze nie przywitałem sięodrazu ale zasypała mnie ilosc postów na forum i bywa ze czytam po 4 tematy na raz. Widze ze zdania są bardzo podzielone. Tak to fakt iż TS jest lepiej wyposazony(felgi, hamulce, sportowe fotele, no i niższe zawieszenie), ale napewno po kupieniu D4D założył bym felgi 15" i jakoś by wyglądał.
Prosze o dalsze wypowiedzi.
-
do mnie przemawia obecnie to ze diesla masz mocnego i czy go cisniesz czy nie to pali tyle samo (oczywiscie w przenoscni - ale roznice nei sa duze), natomiast bezyne masz cisniesz i pali x2......
-
Jasne, D4D mozna "zglebic" założyć felgi i będzie wyglądał dużo lepiej niż seria. Moim zdaniem jednak, TS ciągle będzie wygrywał w tej konkurencji.
Przy podniesieniu mocy do ok. 100KM przydałyby sięteż dobre hamulce, twardsze zawieszenie i na pewno dość dobrze trzymające fotele.
A co do spalania, to sięnie zgadzam. TS nie pali "dwa razy tyle" przy ciśnięciu. Ja staram sięjeździć dynamicznie, często wykorzystując moc TS'a, mam włączoną klimęi pali mi 8 litrów jeżdząc po Warszawie, dojeżdżając do pracy i kiblując codziennie w korkach. Czy gdybym zaczął jeździć "po emerycku" spalanie spadłoby do 4 litrów? Nie! Kilkakrotnie próbowałem i średnia spada góra o litr.
-
czy kupic Yarisa TS czy D4D
To zalezy tez czy chcesz miec mocne auto ktore malo pali czy auto z charakterem i moca ktore bedzie palilo troche wiecej :wink: :?:
-
Zależy jaką charakterystyke wolisz. W d4d nie musisz ciągnąć wysoko,ładnie jeździ na niskich obrotach. Do jazdy w mieście znacznie przyjemniejsze. Z kolei nie bardzo chce jeździć na wysokich obrotach jak TS. Diesel jest bardziej przyjazny, TS ma więcej charakteru i myślęże daje więcej radości z jazdy.
A gdyby jeszcze założyć kompresor...Mały potworek.
Ale ja bym wybrał diesla.
-
racer, chyba nie mowimy o takim samym 'cisnieciu' auta!;) - ty raczej mowisz o normalnej jezdzie + co jakis czas opor...... - ja mowie o nieustannej jezdzie z pedalem niemalze w podlodze - wtedy nie wieze zeby TS tyle spalil, bo zwykle 1.0 pali wrttedy do 9 litrow!!! - no ale nie istotne.... (moj po jezdzie w wa-wie - bardzo spokojnej - spala 7!! - bardzo spokojan jazda!!)
wedlug mnie, najwazniejsza kwestia, to to ze kolega chce kupic uzywke i teraz kupic TS'a nie walnietefo, nie sprowadzanego (takiego ze nie wiadomo co i jak), w dobrym stanie to nielada wyczyn - wiem cos o tym bo szukalem przed zakupem tego co mam teraz.....
natomiast d4d - bez najmniejszego problemu, bo takimi smigaja sobie rodzinki itd....
-
Dokladnie tak, ale nie wierze zeby D4D podkrecony do 100 koni i cisniety non-stop do oporu palil tyle samo co zwykly D4D nie cisniety. To po prostu niemozliwe.
Jesli chodzi o zakup uzywanego samochodu, to rzeczywiscie zdecydowanie latwiej znalezc D4D w odpowiednim stanie. Tu sie zgadzam w pelni :)
-
racer, jasn asprawa ze nie bedzie palil tyle samo, ale diesel palacy powiedzmy 7 l przy normalnej jezdzie, spali 9 przy ostrym cisnieciu...... - co najmniej takie sa moje doswiadczenia z jazdy 206stka i 307mka!;)
ale zreszta nie ma co az tak na temat spalania dyskutowac, bo jka kgos stac na TS'a to trzeba zalozyc ze stac go i na paliwko!;)
co do wygladu natomiast, to faktycznie TS wyglada duzo lepiej - szczegolnie jesli ma to byc model z przed FL....
-
powiem tak - jesli robisz duzo kilometrow i zalezy ci na pozniejszych kosztach eksploatacji to bez zastanowienia d4d, nie znajdziesz chyba bardziej oszczednego samochodziku na wakacyjne wypady i klepanie kilometrow na co dzien, u mnie to wygralo
jesli nie patrzysz na koszty paliwa, to tak jak tu juz wspomniano wez pod uwage jaka technike jazdy lubisz i preferujesz na codzien, lubisz "od dolu" to d4d, a jak lubisz ciaganie oczywiscie TS
u mnie wygraly koszty paliwa, robie rocznie ok. 40 000 i roznica w paliwie w pln pomiedzy d4d a TS wynioslaby co najmniej 6 000 pln (a pewnie wiecej) rocznie, dla mnie sporo, gdyby nie to bralbym TS
a tak mam d4d niedlubanego (jeszcze :D :D :D ) i juz daje mi kupe frajdy z jazdy, co bedzie potem :chmmm :-DD
powodzenia w wyborze
-
Witam wszystkich na forum :D
Jeśli zdecydujesz sięna kupno D4D musisz wziąć pod uwagę,że montując chip zmniejszasz jednak zywotność silnika i podzespołów . Jeśli jesteś fanem tuningu to rozumię, ale jeśli nie to uważaj by nie wpakować sięw niepotrzebne koszta.
Mniej więcej dwa tygodnie temu stałem przed takim samym dylematem i wybrałem T sporta, ale nic nie sugeruję :wink:
Pozdrowionka i przyjemności z zakupu życzę!!
-
Witam wszystkich na forum :D
Jeśli zdecydujesz sięna kupno D4D musisz wziąć pod uwagę,że montując chip zmniejszasz jednak zywotność silnika i podzespołów . Jeśli jesteś fanem tuningu to rozumię, ale jeśli nie to uważaj by nie wpakować sięw niepotrzebne koszta.
Mniej więcej dwa tygodnie temu stałem przed takim samym dylematem i wybrałem T sporta, ale nic nie sugeruję :wink:
Pozdrowionka i przyjemności z zakupu życzę!!
-
Z tym skracaniem żywotności silnika to nie jest aż tak źle. Każdy motor ma fabrycznie pozostawiony jakis margines mocy 10-20% - tak dla bezpieczeństwa aby go przypadkiem nie przekręcić. Chip tuning sięga właśnie do tej rezerwy tak więc stosujac go w granicach rozsądku to myslęże żywotności nie obniżysz. W pzreciwnym razie ASO nie proponowałoby takiej kuracji bez utraty gwarancji na silnik. Inna sprawa, że w ASO jest to b.droga impreza (tradycyjnie).
-
Jeśli zdecydujesz sięna kupno D4D musisz wziąć pod uwagę,że montując chip zmniejszasz jednak zywotność silnika i podzespołów
nie dokonca sięzgodzę, wszystko zależy jak jeździsz
Wszystko o modach do D4D w moim podpisie :-DD lece na browarka, jutro coś dopisze więcej
-
szybko i na temat
d4d+chip
-
Więc to jest tak...
Jeśli już wybierzesz D-4D, to...
Jeśli będziesz chciał zachować gwarancjęi czuc sie bezpiecznie przy okazji kazdego przeglądu, to raczej chip odpada, pozostaje wypinany box, który teoretycznie powinien dać Ci 2-3 konie mniej, niż chip. Taka jest teoria, bowiem chip, w przeciwienstwie do boxa może przejąc znacznie więcej funcji komputera. Niestety, tylko teoria, bowiem w praktyce box w Yarisie D-4D (najpierw moim, potem CarinyGTI) dał lepsze parametry jezdne, niż chip. W przypadku tego drugiego pomogło dopiero zamontowanie przedniego, dużego intercoolera. Dopiero wtedy możesz optymalnie zestroić program - niestety, taka jest uroda tego silniczka. W razie czego służępomocą - jesli pozostawic sobie gwarancję, CarinaGTI, a właściwie ja posiadam boxa dedykowanego do D-4D, na którym autko kręciło 9,2 do setki.
-
Z tym skracaniem żywotności silnika to nie jest aż tak źle. Każdy motor ma fabrycznie pozostawiony jakis margines mocy 10-20%
Jasne, z tym, że przy 75 koniach mocy jaka jest seryjnie w D4D, 10% modyfikacja da nam +7,5KM. Jeśli powiększymy moc o 20% to dostaniemy dodatkowo 15KM. A więc nawet wykorzystując maksymalnie 20% margines mocy (zakładając, że taki wogóle jest) będziemy mieli w Yarisku 90 koników. To już dość dużo, ale do TS'a jeszcze 15 będzie brakowało. Podniesienie mocy do 105KM to już wzrost o 40%, a więc dwukrotnie więcej niż zakładany
"bezpieczny" 20% margines.
-
Nie no wiadomo, że trudnoby dorównać mocą i osiągami do TS-ki bez dużo większych modyfikacji. Ja miałem na myśli lekkie poprawienie osiagów. Np. takie silniki 1.9 TDI VW mogą mieć od 90KM do 150KM ale nie jest to zasługa jedynie chipów. To jest stosownie np. różnych stopów metali do wyrobu bloków silnika wytrzymujących podwyzszone temp. pracy itp.
-
samochod mocno dlubniety to jest problem wiec nie mozna przesadzac
poznalem to na wlasnej skorze podnioslem moc ponad 2 krotnie i same problemy
(nie mowie o yarisku)
-
Mnie przrażają i odstraszaja koszty modyfikacji. A jak potem z odsprzedażą takiego dłubnietego autka? Musi chyba trafić sie specjalny amator-entuzjasta.
-
z odsprzedaza sa nei lada problemy!
w wiekszosci sytuacji bardziej oplaca sie useryjnic i sprzedac, niz sprzedawac auto ze wszystkim.....
no oczywiscie zdarzaja sie sytuacje, ze trafi sie na entuzjaste i zaplaci za takie autko 'normalne' pieniadze....
-
Panuje przekonanie że jak ktoś tuninguje auto, to później je katuje. I pewnei jest w tym sporo prawdy.
Ludzie boją siękupować tuningowane samochody. Ale usportowione, typu TS,też.
-
mi ts pali jak jezdze normalnie miasto troszke trasy to okolo 7,5lira,
jak tylko miasto i w sumie z klima i jak jest potrzeba to z depnieciem czestrzym to 8,5 wychodzi
sam jedzilem d4d i nie pieszczac sie palil mi po miescie okolo 6,5 ropy na sto
wiec to nie jest wynik super , po czipie moze ci wzrosnac ale nie musi z 5,litra do siedmiu
wiec roznica w spalanie nie jest drastycznie duza miedzy tsem, zwlaszcza ze ropa w cale nie jest teraz tania prawie jak beznyna 95okt,
zeby d4d dobrze jezdzil to jest troszke z tym zabawy, hamulce, zawias, chip , intercooler, dobrze by bylo miec lepsze fotele i przynjamniej 15 cali fele,
w tsie masz masz od razu dobra trakcje (twardszy) zawias, w nowych modelach vsc + kontrole trakcji , 15 fele, dobre siodelka pare ozdobek stylizacyjnych, i mocny silnik ktory zawsze mozna podkrecic co sam zamierzam zrobic,
z kazdym autkiem mozna powalczyc i dopiescic go zeby lepiej jedzil ale czy jest sens z dizla robic sciagcza? sam nie wiem
dla mnie beznyna i jej charakterystyka jest mi blizsza w sposobie poruszania sie po zakresie silnika :)
a co do pomiarow mojego to wstepny pomiar 0-100 z bratem na pokladzie i pelnym bakiem to 9,3 sek
moze bez brata i z pustym zbiornikiem bylo by z 8,8-8,9sek t w sumie z 110kilo mniej hehe
jak zrobie dolot i czipa w granicy 114koni to pewnie 8,5 sek bedzie spokojnie :)
pozdrawiam
-
Wszystkie argumenty za i przeciw juz chyba byly wymienione wiec sie nie bede powtarzal i powiem tylko: TS + chip :)
-
Mnie przrażają i odstraszaja koszty modyfikacji. A jak potem z odsprzedażą takiego dłubnietego autka? Musi chyba trafić sie specjalny amator-entuzjasta.
przecież można bezproblemowo doprowadzić do stanu pierwotnego i to jest nie do zauważenia :-DD (w razie czego of kors)
sam jedzilem d4d i nie pieszczac sie palil mi po miescie okolo 6,5 ropy na sto
mi nigdy tyle nie spalił jeżdżąc po mieście - max w mieście przy ciężkiej nodze 5.5l
hamulcy nie trzeba zmieniać bo przednie hamulce ma identyczne jak w TS-ie :D
z tyłu jedynie belka, ale jak jeżdże dynamiczn8ie4 to w zupełności wysatrczają, owszem przydają siękoła 15" dwie rozpórki i sprężynki i jest już mały pocisk
Na samym boxie z 75KM i 170Nm mój D4D miał 88KM i ca. 200 Nm, a w razie odwie4dzin w ASO wypinasz boxa i po sprawie :D (to wersja dla ostrożnych)
z kazdym autkiem mozna powalczyc i dopiescic go zeby lepiej jedzil ale czy jest sens z dizla robic sciagcza?
hehe ojjj jest :-DD
Mnie przrażają i odstraszaja koszty modyfikacji
już bez przesady nie są takie duże :-DD wystarczy wiedzieć gdzie podjechać i z kim rozmawiać, mnie wyniosło 3000zł - mówie o przeróbce w zwyż KM i Nm :-DD rozpórki hand made ca. 300zł, koła 15" sprężyny Eibacha kupował tomek_paseo chyba ca. 500zł
No ale każdy jeździ tym co lubi, więc im więcej ludzi tym więcej poglądów w tym temacie, jedno jest pewne Dieselkiem nie da siękrecić więcej niż do 4200rpm bo nie ma sensu, Y TSem da sięwięcej i przyjemność jets fajniesza, ale dieselek pali mniej i na trasie elastyczność jest nieoceniona :-DD
-
Wszystko zależy od preferencji a bardziej temperamentu kierowcy. Ja bym jednak wybrał D4D - lubięspokojną, plynną i ekonomiczną jazdę. No i te 1000 km na jednym zbiorniku :D :!: Dla mnie to jest to :!:
-
...
sam jedzilem d4d i nie pieszczac sie palil mi po miescie okolo 6,5 ropy na sto
...
pozdrawiam
:shock: :anarty a opony starczyły na jedną przejażdżke po centrum? ;)
Musiałeś naprawdębaaaaaaardzo ostro dawać u czadu. Mój najgorszy wynik to 5.2.
-
Uważam że jeżeli komuś zależy na małym splaniu to trzeba brac diesla, ale żaden diesel nie da tyle frajdy jak Yaris TS - ten dzwięk silnika, wydechu i wkręcanie go na wysokie obroty daje tyle pozytywnych emocyj że wymyslasz sobie rózne sprawy aby tylko nim pojeżdzić :D :wink:
-
Wcześniej jeździłem 1.3 z mocnej serii... TSem nie miałem przyjemności. Ale jeśli mowa o przyjemności z jazdy to dla mnie nie ma innej opcji jak diesel.
A tak w ogóle myślę, że każdemu pasuje coś innego :D pozdrowienia
-
Podsumowując i z D4D + box i z TS będziesz zadowolony, teraz pytanie w której wersji będziesz w stanie znaleść dobry egzemplaz z niewielkim przebiegiem... tych aut ludzie sięraczej nie pozbywają, chyba że po dzwonie ;-)
-
jakbys chcial kupic za 60tys nowego Y TS to wolalbym za 50-kilka kupic rocznego lub dwuletniego yarisa ts turbo 150KM :) wtedy dopiero jest jazda :)
dotego za 1200zl chip i ponad 170KM bedzie :)
-
jedynym pograniczeniem ejst to, że w TS Turbo intercooler i turbinka jest dokładnie ta sama co w D4D i w tych samych miejscach(szczególnie IC jest na silniku)
-
a ja za 60tys wolalbym kupic 3-4 letniego typera to dopiero jazda :>
jezeli oczywiscie mamy rozpatrywac to w ten sposob :>
-
a ja za 60 tys wolabym kupic NOWEGO, niedlubanego tid TS'porta!:P
torche sie nie zly OT zaczyna robic!;)
generalnie podsumowujac jeden i drugi samochodzik bedize fajny!;)
wedlug mnie D4D bedize znacznie bardziej cicho ciemny, a ja osobiscie to lubie!;)
..... jednak jesli ktos sie troszke interesuje to pozna ze (mowa o TS'ie) ze nie jest to 'zwykla' toyotka!;)
pomijam juz przypadkowe spotkanie z TS'em!;)
-
...
wedlug mnie D4D bedize znacznie bardziej cicho ciemny, a ja osobiscie to lubie!;)
...)
On już w serii jest dość cicho-ciemny i ja też to bardzo lubie :)
-
d4d cichociemny bo nie wyrobie
a w czym on jest cichociemny?
prosze nie rozwalajcie mnie takimi tekstami
ts jest cichociemny
to rozumiem, wyglada na pierwszy rzut jak zwyklak a przynajmniej z difultu jedzie szybciej :>
a d4d wyglada jak zwyklak i jedzi jak zwyklak,
no chyba ze dlubany ma lepszego kopa, a gdzie hamulce, zawias, prowadzeni, trzymanie boczne foteli i takie tam, drobne sprawy
pozdr
-
d4d cichociemny bo nie wyrobie
a w czym on jest cichociemny?
prosze nie rozwalajcie mnie takimi tekstami
ts jest cichociemny
to rozumiem, wyglada na pierwszy rzut jak zwyklak a przynajmniej z difultu jedzie szybciej :>
a d4d wyglada jak zwyklak i jedzi jak zwyklak,
no chyba ze dlubany ma lepszego kopa, a gdzie hamulce, zawias, prowadzeni, trzymanie boczne foteli i takie tam, drobne sprawy
pozdr
Tak, tak. Oczywiście. Masz rację.
-
wydaje mi sie ze mam ,
bo jadac po odbior ts wysiadlem z d4d zastepczego
wiec jak wsiadlem do ts to czulem sie jakos inaczej :>
-
a d4d wyglada jak zwyklak i jedzi jak zwyklak,
no chyba ze dlubany ma lepszego kopa, a gdzie hamulce, zawias, prowadzeni, trzymanie boczne foteli i takie tam, drobne sprawy
nic dodać nic ująć
d4d można kupić jako podstawędo dłubania bo daje szerokie pole do popisu ale w serii to żaden killer
-
Proste, że nie killer.
D4D kupujesz, żeby mieć autko, którym sobie przyjemnie jeździsz, który ma kopa, ale to nie jest wyścigówka... a że można w nim poszperać i zrobić pogromcęTSa to już inna sprawa :D
Seria D4D na pewno nie pobije TSa w sprincie.. za to w elastyczności i płynności w jeździe tak. Mając D4D będziesz miał przyspieszenie mniejsze o 3 sekundy i spalanie o połowę. Wgrasz jakiś dobry program i przyspieszenie zacznie oscylować wokół 9 sekund, a spalanie wzrośnie nie wiele. I to jest magia diesla.
-
ja w ta magie nie wierze,
postaw takiego dizla na np tor i zobaczymy jak bedzie smigal po zakretach
tylko mi nie mow ze to inna sprawa :)
nie mowie ze ts to nie wiadomo co, nie to jest proste autko dynamiczne
ale tak samo mozna zmodyfikowac ts i wtedy d4d dlubane wymieka wiec
tak stawiajac sprawe mozna rozpatrywac to na kilka sposobow
wiesz mocne dlubanie d4d dopiero dogania i leciutko wyprzedza tsa,
tylko jestem ciekaw jak dlugo tak dlubane pojedzie, a to juz inna sprawa,
d4d jest tez fajnym wozidelkiem tylko wiesz jak ktos mi mowi ze dlubniete d4d zjada tsa
to mnie to smieszy,
okey prosta np do paki niech mu bedzie ,,, ale droga to nie tylko prosta to zakrety hamowanie i inne manewry w ktorych ts jest o niebo lepszy wiec o to mi chodzi
-
zdecydowanie i bez watpliwosci d4d + dobry program.
spalanie jeszcze spadnie.
-
A ja myślę, że przed wyborem trzeba sobie zadać pytanie:
Do czego będzie mi potrzebny ten Yaris - do sprawiania przyjemności z jazdy czy do oszczędnego wożenia się?
Bo jakoś w żaden sposób nie moge przyrównać zrobionego w Japonii TSa z ponad 100-konna wiertarką do "cywilnie" zawieszonego i wykończonego D4D...
Owszem przeróbki softu mogą przeobrazić D4D w króla prostej ale ile jeszcze trzeba wydać aby auto rzeczywiście dawało pełnięsatysfakcji zi poprawionych przyspieszeń ?
-
Mikson.. wiesz jazda po drogach to nie ciągły wyścig jak na torze. Jeżdżąc po drogach d4d masz przyjemność z płynnego przyspieszania. TS przyspiesza szybciej od seryjnego d4d, ale musisz go wykrecac na duzo wieksze obroty.
d4d + SAM program przyspiesza z nieco gorszym czasem, ale robi to w lepszym stylu, a przy tym zachowuje zdrowy rozsądek jeśli idzie o spalanie. Bez dwóch zdań jest praktyczniejszy w użytkowaniu.
To raczej tyle by było. Ale i tak wydaje mi się, że każdy z nas będzie bronił swoich racji :D
-
Hicks.. zależy co dla kogo oznacza przyjemność z jazdy.
-
Dyskusja chyba zmierza chwilami w nienajlepszym kierunku.
Oba auta posiadają całkowicie inną charakterystykępracy zawieszenia i silnika.
Każde z nich mają swoje zalety i wady.
O trwałość D-4D po modach bym sięnie martwił, natomiast z pewnością TS będzie lepszy w jezdzie w zakrętach, czy hamowaniu. Osoby o raczej spokojnym trybie jazdy wybiorą Diesla, który daje większy komfort podczas wyprzedzania, jest elastyczniejszy. TS jest za do zdecydowanie dynamiczniejszy, przyjemnie wkręcając sięna wysokie obroty. Każdy lubi coś innego :)
Jako, żęosiągi seryjnego TS-a i mocno zmodyfikowanego D-4D są podobne, a cena diesla nawet po modach nie przekracza ceny TS-a, to wybór jest kwestią indywidualną i ciężko powiedzieć, by któreś z aut było zdecydowanie lepszym wyborem.
Są gusta i guściki :)
P.S. Ja osobiście jeździłem zmodyfikowanym D-4D ale chciałbym, żeby obok dieselka w moim garażu stał TS-ik :twisted:
-
To raczej tyle by było. Ale i tak wydaje mi się, że każdy z nas będzie bronił swoich racji :D
dokladnie tak, ja nie mam ani d4d ani TS wiec staram sie patrzec na to obiektywnie.
moim zdaniem trzeba sobie jasno zdac sprawe, ze ani zwykly yaris ani TS to nie sa zadne samochody "sportowe", kto uwaza ze tak jest, chyba znajduje sie w jakiejs glebokiej depresji i frustracji spowodowanej prawdopodobnie brakiem funduszy na sportowe auto. pewnie, ze mozna je jakos (i to bardzo) usportowic, ale tak czy inaczej TS dla mnie pozostanie urzadzeniem dla ludzi, dla ktorych sens jezdzenia samochodem sprowadza sie do sprintow spod swiatel i tyle.
jazda zwyklym yarisem 1.0 wyprowadzila mnie skutecznie z bledu o niskim spalaniu tego auteczka, mam ciezka noge i wszystkim z rownie ciezka zdecydowanie odradzalbym kupno w ogole jakiejkolwiek benzyny :)
-
P.S. Ja osobiście jeździłem zmodyfikowanym D-4D ale chciałbym, żeby obok dieselka w moim garażu stał TS-ik
masz racje tomek, jedynie człowiek jeździ dieslem bo ceny paliwa są chore, jakby było choć ciut ianczej, czyli o te -50gr na 1 litrze to w moim garażu już by stał używan-ściągnięty TS Turbo :D
-
ale tak samo mozna zmodyfikowac ts i wtedy d4d dlubane wymieka
w temacie mamy seryjny TS kontra dlubniete d4d
wiesz mocne dlubanie d4d dopiero dogania i leciutko wyprzedza tsa
i powoli sam odpowiadasz na ten temat :)
ale to moj subiektywizm jako posiadacza klekocika :D
-
ale tak samo mozna zmodyfikowac ts i wtedy d4d dlubane wymieka
w temacie mamy seryjny TS kontra dlubniete d4d
W temacie mamy seryjny TS kontra d4d+chip a nie D4D mocno dłubnięte. D4D+chip będzie miało osiągi powiedzmy jak 1.3+chip (oczywiście nie mówie o elastyczności silnika), czyli do TS jeszcze będzie sporo brakować. Dodatkowo masa chyba też na niekorzyść D4D (tutaj głowy nie dam ;-) ). Inna sprawa to czy ciężki silnik D4D (w Y dodatkowo wysoko umieszczony) nie wpływa negatywnie na prowadzenie auta (podsterowność) - tutaj oczywiście mam na mysli szybka jazde po zakretach a nie normalne podróżowanie :)
-
to prawda ze d4d bedzie ekonomicznym autkiem i jako dlubniety calkiem szybkim,
moze dla niektorych tez dawac duzo frajdy z jazdy czymu nie,
ciesze sie ze wlasciciele d4d maja mozliwosc podkrecenia mu mocy w prosty sposob,
okey
do lifsona
"..moim zdaniem trzeba sobie jasno zdac sprawe, ze ani zwykly yaris ani TS to nie sa zadne samochody "sportowe", kto uwaza ze tak jest, chyba znajduje sie w jakiejs glebokiej depresji i frustracji spowodowanej prawdopodobnie brakiem funduszy na sportowe auto. pewnie, ze mozna je jakos (i to bardzo) usportowic, ale tak czy inaczej TS dla mnie pozostanie urzadzeniem dla ludzi, dla ktorych sens jezdzenia samochodem sprowadza sie do sprintow spod swiatel i tyle."
tu masz racje ze ts nie jest sportowym autkiem,
bo jak pisalem wczesniej
gdybym mial kupowac auto tylko na sprint to napewno nie byl by to ts tylko np typer 3-4letni
ts jest usportowiona wersja i jak na te klase samochodu, malego autka miejskiego, posiada przyzwoite osiagi,
a co do jazdy spod swiatel ,,hmmm to tak jak pisalem wczeniej jezeli ktos chce kupowac tylko po to auto by jazde autem sprowadzic do prostego pisk i hampel to wybor aut jest szeroki a tees demonem szybkosci w ogolnym rankingu usportowionych, sportowych czy modyfikowanych aut nie jest,
bo dla mnie dobre osiagi maja samochody ponizej 7sek do 100,
ja kupujac auto chialem miec umiarkowane w spalaniu, dynamiczniejsze niz wikszosc aut na drodze, malo psujace sie, i nowe, dlatego wybor padl na yarka, z wyboru tego, pomimo ze jest on kompromisem pomiedzy kilkoma zalozeniami doboru auta jestem bardzo zadowolony
generalnie polecam yarka ts :)
-
jzu mi sie nie chce czytac, bo wlasnie z roboty wrocilem i jestem nie zle padniety, ale tylko jedno....
mikson, mowa caly czas o D4D dlubanym vs TS'porcie i dla mnie TS niejest cichociemny, tylko widac ze to autko 'mocniejsze', natomisat D4D jest cichociemne
wiec:
prosze nie rozwalajcie mnie takimi tekstami
prosze nie rozwalaj mnie.....
-
a dla mnie ts jest cichociemny , bo wiele aut sie nacina na teesa, dlatego ze kierowcy nie rozrozniaja odmian yarka i tu jest caly fun :)
oczywiscie nie mowie o was jako ze jestescie mistrzami wylapywaniu modeli yarisow,,
mowie o wiekszosci kierowcow ktorzy ujednolicaja yarisy jako fajny babski wozik niezbyt dynamiczny
i tyle
pozdr
-
no to wtedy sie to zgadza..... - dltaego zaznaczylem ze dla mnie TS nie jest cichociemny!;)
po za tym radoscia byloby napewno stanac 'seryjnym' Y obok jakiegos TS'a i zaskoczyc wlasciciela, a napewno by sie ostro zdziwil!;)
pzdr
-
"po za tym radoscia byloby napewno stanac 'seryjnym' Y obok jakiegos TS'a i zaskoczyc wlasciciela, a napewno by sie ostro zdziwil!"
czym zdziwil bo nie zalapalem?
pozdr
-
chodzi mi o spotkanie sie na drodze z TS'em, ktorego kierowca widzi ze ma doczynienia ze zwyklym yarisem (tzn z zewnatrz - wiec napewno mysli ze jest zwykly), a po starcie okazuje sie ze nie moze go przescignac!;)
widocznie cos pisze dziwnie, ale to pewnie przez to ze w tym tygodniu zaczolem pierwsza prace i jak na razie chdze troche zakrecony po wakacjach......
;)
-
A ja w siedzibie TMPL widziałem juz Corolle Compressor 220km...to jest potwór ...a z zewnatrz wyglada rownie ciekawie :))....Pozdrawiam
Hicks...:D...jak bede 10 w warszawie zrobie Tobie zdjecie tej Corollki
-
tak masz racje,
zdziwilbym sie okropnie, bo spotkac takiego yarka d4d mocarza, a jest on sztuk jeden na naszym forum i pewnie w polsce, chyle czola przed nim, to jak wygrac w totka, wiec pewnie zdziwilbym sie ze udalo mi sie akurat trafic te jedna mocna sztuke niz to co on potrafi bo to juz wiem :>
pozdr
-
Jeszcze nie spotkałem klekota o pojemności 1,4 :lol: który nawet po modach jechał równo z YTSem :!:
D4D + chip i TS - to dwa światy - 99 % wypowiadających sięnie jeżdziło TSem i nie zdaje sobie sprawy że - TS jest z Japonii a nie od żabojadów, ze oprócz budy prawie wszystko jest inne niż w zwykłym Yarku i nie mówie tu o zawiasie czy fotelach, ale np. skrzynia biegów - ma tak krótkie przełożenia że elastyczność ma bardzo podobną, a nawet lepszą niż klekoty o podobnej pojemności, do tego ten dzwięk silnika :idea: czy to nie jest w jakiś sposób istotne - dla mnie jest bo to daje duża frajde aż chce sięjeżdzić, bo spalanie to kwestia ważna - ale YTS wcale dużo nie pali - uważam że 8,5 l na setke po mieście z cięzką nogą jest do zaakceptowania kiedy objeżdzam D4D po chipie :twisted: :lol:
p.s. jak by ktoś miał wątpliwości to jeżdziłem d4D i weloma innymi klekotami, obecnie od tygodnia jeżdze nową BMW 320 D 163 konie i ok 340 Nm 8,3 do paki - i jest fajnie - spory moment i małe spalanie ale nie ma tej frajdy jak w wysokoobrotowych autach spalinowych i tyle :!:
-
ma tak krótkie przełożenia że elastyczność ma bardzo podobną, a nawet lepszą niż klekoty o podobnej pojemności,
nie no tutaj to chyba przesadziłeś trochęswym optymizmem, bena o prawie tej samej pojemności (wolnossąca) nigdy nie będzie bliska wynikowi w elastyczności dieslowi (turbodieslowi), mówięo dwóch i tych samych modelach samochodu.
A tsikiem jeździłem przez pare dni, więc ...
są gusta i guściki, czyli jedni wolą diesle inni benzyny, jednak ceny paliwa jakie są takie są, tak każdy widzi :D
-
Corolla Compressor była testowana w Auto+.
A w najbliższym Auto Moto będzie jej porównanie z Seatem Leonem.
A co do sporu,to chyba nigdy sięnie skończy.Są wielbiciele diesli,wysokoobrotowych benzyn,niskoobrotowych siedmiolitrowych V8, a także hybryd.I w zasadzie ciężko udowodnić wyższość jednej koncepcji nad innymi.
-
ja nie maielm okazji jezdzic D4D dlubnietym, ale TS-ami za to jezdzilem wszystkimi!;)
co prawda nei byly to dlugie jazy, ale kazdym autkiem po jakies pol godzinki i faktycznie Y ts robi wrazenie, ale dojscie D4D do takiego stanu jak fabryczny TS, w tych czasach nie jest problemem......
co do spalania to noga nie jest taka ciezka, bo tam yaris testowy srednie mial 10,9 - pamietam jak dzis, bo bylem strasznie tego ciekaw......
mogly by byc raz jeszcze takie 'dni z TS-ami'......:)
generalnie - jak napisal juz ktos wczesniej, nie ma sie o co spierac, bo jedni lubia czarny a inni bialy....
pzdr
-
TS gora ma charakter i tyle :D
-
mogly by byc raz jeszcze takie 'dni z TS-ami'......
Oj tak, bardzo chętnie bym sprawdził jak to cudeńko chodzi :wink: