Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: Croom w 13 Września 2005, 11:32:25
-
Chciałem rozpocząć nowy temat ktory dotyczy corollek ktore maja juz za soba 200000km albo zaraz je osiagną.
Tak sie składa ze właśnie moja przetoczyła 200000km kilka dni temu, a co za tym idzie była u lekarza kilka dni temu na wymianie płynow ustrojowych i różnych regulacjach ale po kolei:
Wymieniłem sprzegło kompletne poniewaz stare wygladało juz okropnie, no moze tarcza była jeszcze w miare ale docis pokrzywiony niesymetrycznie w jedna strone a łozysko cale juz latało.
Niestety musialem wymienic uszczelniacz olejowy ktory tez nie wygladal dobrze.
Dalej wymieniłem olej w silniku na MObil 1 super S 10w40 99zł/4L
do tego kupilem tam orgianlny filterek japonski (super) union" za 15.5zl
oraz olej w skrzyni na Mobila MOBILUBE 75w40 SHC 44zl/1L
Kupilem do tego pasek wieloworkowy GATES-a i teraz jest super nic nie piszczy na zimnym silniku
Zakupu dokonalem w http://oleje-moto.pl
gdzie maja naprawde taki wybor płynow i olejow oraz paskow ze chyba niegdzie w Krakowie takiego nie ma, wszystkie firmy i rodzaje no super po prostu, a do tego ceny dobre i pani ktora mnie zaskoczyla wiedza olejową.
Kupilem tez tam filtr powietrza filtrona i tyle.
Oczywiscie zrobilem jeszcze regulacje luzów zaworowych gdzie 4 płytki wymagały wymiany.
Nie bede pisal o rzeczach ktore nie były wymieniane bo po co pisac ze tłumik, tarcze, amorki sa orginalne a klocki orginalne wymienialem dopiero niedawno przeciez to EE-101. :-)
Jedynie co bylo robione z nim to uszczelnienie miski i uszczelniacz wału kilka lat temu no i niedawno plastikowa podkladka w maglownicy ktora sie wytarła a kosztowala w ASO ok. 5zl :-))
swieczki wymieniam co 10000km i stare wywalam do kosza a nowy only ASO bo najlepsze i najtansze :-))
Jak na 200000km to niewiele oby tak dalej.
A jak tam wasze corollki po 200000km ?
pozdrawiam gorąco :-))
-
Jak do tej pory, to nic wiekszego nie musiales robic. Gratuluje autka:)
A jak tam z olejem? bierze Ci olej? Przy 200 tys moze juz brac.
Warto tez sprawdzic cisnienie na cylindrach. Jesli nie ma roznicy 1 bara
to sinik jest w porzadku.
Moja rolka 95 (88PS) wersja HIT ma juz 175tys, ale pol roku temu przy 120 tys
musialem robic generalke silnika. Winni temu byli niekompetetni mechanicy, ktorzy nie umieli
stwierdzic, ze wadliwe baly kable wysokiego napiecia. Jak odbieralem auto
powiedzieli mi ze wszystko naprawione. Okazalo sie ze przez 5 tys jezdzilem
na 3 cylindrach powyzej 3 tys obrotow, no i silnik szlak trafil. W koncu mam
zaufanego mechanika w ASO i od tej pory zadko cos mi sie psuje, a jesli nawet to on od razu wie
co to jest. Sprzeglo, uszczelniacze i lozyska tez wlasnie w zeszlym miesiacu wymienialem.
Tarcze hamulcowe i klocki odziwo tez mam jeszcze orginalne od nowosci. Klocki chyba jeszcze
bardzo dlugo pociagna u mnie, ale nie dlugo bede musial przetoczyc tarcze. Wyglada na to ,
ze klocki sa bardziej wytrzymale od tarczy. Moj znajomy z ASO twierdzi, ze lepiej jest tarcze przetoczyc,
niz je wymieniac na nowe(orginaly), bo te fabryczne z 95 roku byly bardziej wytrzymale, niz te co teraz
robia.
Wszystkie czesci do auta daje tylko orginaly, bo zamieniki nie sa warte swych pieniedzy.
Oleje wymieniam co 10 tys, swiece co 20 tys, zawory reguluje co 40 tys. Auto wyglada i nadal
prowadzi sie jak nowe.
Amory mam nadal orginalne, ale po 200tys chyba je wymienie przynajmniej z tylu.
-
Panowie, interesuje mnie najwazniejsze - jakie sa rzeczywiste koszty serwisowania samochodow z takim przebiegiem? Ile to tak naprawde kosztuje?
-
Bartek, to jest zbyt ogolne pytanie.
Generalnie koszty serwisu zaleza to od tego ile kilometrow robisz w roku.
ja robie okolo 6 - 7 tys miesiecznie, tak wiec czesciej musze wymieniac olej, filtry, swiece,
regulowac zawory i co 90 tys rozrzad i paski. Wedlug mnie to co wydaje jest stosunkowo nieduzo
w porownaniu ile wydawalem w porzednich autach. ( jezdzilem tyle samo).
W innych autach musialem np. w audi co 30 tys wymieniac klocki, co 60 tys. koncowki drazkow,
co 100 tys, amortyzatory, przeguby, lozyska w kolach itd.raz nawet alternator.
Generalnie z toyota nie jest tak zle, warunek: trzeba miec dobrego mechanika, ktory zna sie na rzeczy.
To jest tak jak z lekarzem, za duzo lekarzy, to od razu za duzo chorob i lecza cie na chorobe, ktorej
w ogole nie masz, a prawdziwa choroba sie poglebia i prowadzi do kolejnych powiklan.
Jak juz znajdziesz dobre ASO, to sie go trzymaj. Ja eksperymentowalem z ASO toyoty w Opolu i we
Wroclawiu. Nie polecam. Ale za to znalazlem rewelacyjne w Zabrzu i sie go trzymam.
-
Mogę się jedynie wypowiedzieć na temat E8 która miała przejechane ponad 250000 i gdy ja miałam wymieniłam:
paskek rozrządu, zimmeringi oraz uszczelnienie pękniętej miski olejowej, wymiana filtra: oleju, powietrza i paliwa + wymiana oleju ( norma), wymiana łożyska (prawe koło-tył) i płynu w chłodnicy. Oprócz tego musiałam kupić akumulator i dalej na nim jeżdżę w E9. Wiem, że teraźniejszy właściciel wymienił amory z tyłu i tłumik. Silnik nie brał oleju pomiędzy wymianami.
-
eneralnie koszty serwisu zaleza to od tego ile kilometrow robisz w roku.
ja robie okolo 6 - 7 tys miesiecznie
Zyzolek, oczywiscie, ma sie rozumiec. Natomiast w zwiazku z przebiegami ktore robisz rocznie (jak widze 70 - 90 tysiecy kilometrow) mozesz sie naprawde uczciwie i obiektywnie wypowiadac na temat awaryjnosci i kosztow eksploatacji Toyot - i Twoje zdanie zawsze zostanie wysluchane z wielka uwaga.
Bo coz z kolei moze wiedziec ktos, kto robi 8 tysiecy kilometrow - ale rocznie?
Jak juz znajdziesz dobre ASO, to sie go trzymaj.
Wszystkie czesci do auta daje tylko orginaly, bo zamieniki nie sa warte swych pieniedzy.
Ho, ho, ho - to tez niepopularne tu na Forum poglady...
Wedlug mnie to co wydaje jest stosunkowo nieduzo
w porownaniu ile wydawalem w porzednich autach
A jakie to byly auta?
-
Ho, ho, ho - to tez niepopularne tu na Forum poglady...
a to kwestia gustu - zamiennik wytrzymie teoretycznie mniej niż oryginał ale jeżli ktoś chce częsciej wymieniać to jego sprawa. Zresztą nawet mechanicy mówią, że są oryginały których nie warto wkładać bo zamienniki są tak samo dobre. Pytanie podstawowe: co to takiego.
-
Moja ma troszke wiecej niz 200 tyś co było robione do tej pory:
- Uszczeniacze silnika
- sprzęgło kompletne
- tarcze hamulcowe ( brembo )
- bembny
- uszczelnienie miski olejowej
- olej w skrzyni ( co 40 tyś )
- gumy na osłonach przegubów
- płyn wspomagania
- chłodnica ( ptaszysko zrobiło dziure :D )
- pompa wodna
- alternator
- świece co 50 tyś ( Denso )
- Filtr powietrza ( KN )
- kompletny układ wydechowy ( zmiana średnicy + inne tłumiki )
Silnik juz pare razy lądował w serwisie ze względu na apetyt na olej. Niestety narazie diagnozy brak. Regolacji zaworów nie wymagał, cisnienie oleju i kompresja jak w nowej.
-
A jakie to byly auta?
Do tej pory mialem Astre, Audi B4, Golfa i Peugeota 205.
Teraz mam Caroline E10 z 95 roku, przebieg 175500.
Co do tej pory robilem i po jakim przebiegu:
- 115 tys km, kompletny rozrzad ( niestety zaminnik i nie w ASO) koszt 650 zl
120tys km, tlumiki na walkery (Nie w ASO, mysleli ze moje problemy z silnikiem to wina
tlumikow, a tlumiki byly dobre, od tej pory jest glosniej w aucie) koszt 800 zl
- generalke silnika przy 125 tys ( winny temu byl niekompetetny serwis, gdyz tam gdzie
mieszkam nie ma ASO Toyoty i o tym juz wczesniej pisalem w innym poscie)
Koszt generalki juz w dobrym ASO 2000 zl
-przebieg 170 tys. Wymiana 3 lozysk na walku w skrzyni i od razu sprzeglo,
gumki w tylnym zawieszeniu, regulacja zaworow, dolny uszczelniacz rozrzadu (juz drugi raz
od wymiany rozszadu), swiece
Koszt w ASO 1300 zl
Dlaczego uwazam ze zamienniki nie sa warte swoich pieniedzy?
Na samym poczatku gdy kupilem auto wymienilem rozrzad (zamiennik).
Od tamtej pory juz 2 razy w ASO byl uszczelniany ( raz z gory i raz z dolu) oraz wymieniany byl
napinacz czy cos takiego. Srednoi co 25 tys cos tam sie z nim dzialo. W tej chwili juz prawie nic
z tego rozrzadu (zamiennika) nie zostalo. Wychodzi na to ze 2 razy wymienilem rozrzad i kosztowal
mnie duzo wiecej niz orginalny
Moj znajomy ktory ma taka sama caroline cigle uzywa zamiennikow i np klocki wymienia srednio
co 30tys. Ja mam orginalne i jakos prawie w ogole sie nie zuzywaja a jezdze duzo wiecej od niego.
Filtr oleju orginalny, jak go przetniesz na pol to widac, ze to jest prawdziwy filtr a nie jakis papier
z wata, tak jakto jest w zamiennikach. W ASO mozna poprosic zademonstruja. Filtr orginalny jest
chyba tylko 20 zl drozszy. Filtr powietrza mozna dawac zamienniki bo niczym sie nie roznia.
Swiece tez z ASO sa najlepsze, raz mialem BOSHA to po 6 tys je wywalilem.
Odkad znalazlem dobry serwis zagladam tam tylko na przeglady w ramach wymiany oleju i filtrow.
Z moich doswiadczen nauczylem sie, ze bardzo wazna jest kontrola swiec i kabli wysokiego napiecia.
Generalke silnika robilem wlasnie przez kable. Jeden kabel swirowal powyzej 3 tys obrotow.
Na wlnych obrotach wszystko bylo ok. Mechaniory od razu dali diagnoze tlumiki albo katalizator.
Powymieniali (katalizatora nie pozwolilem), a kabelek nadal nie dzialal. I tak wlasnie wtedy popsulem
sobie silnik.
Toyota w porownaniu do inych aut jest naprawde malo awaryjna, elktronika jest praktycznie
bezawaryjna, a przez to koszty utrzamania duzo duzo nizsze. Do audi czy golfa to nawet zamienniki
sa cholernie drogie, a elektronika psuje sie tam na okraglo.
-
Moja już ma 235000 tyś i do tej pory co zrobiłem:
Wymiana rozrządu (Matsusita/NKN..) 220pln
Wymiana świec (Denso) 50pln
Wymiana filtra powietrza 30pln
Wymiana kabli zapłonowych (Seiwa) 110pln.
Wymiana sworznia przód 80pln
Wymiana przegobu przód ( Made in Japan) (NKN) 280pln.
Płyn hamulcowy ( Delphi Lockheed) 100pln
Pasek klinowy (Japan) 100pln
Opony 4 sztuki 175/70 13"
Żarówki 2 sztuki ( Mega xenon Blue)
Postoje 2 sztuki ( Philips Blue)
Regularnie olej MOBIL 1
-
Wg. mnie na pytanie Bartka72: "jakie sa rzeczywiste koszty serwisowania samochodow z takim przebiegiem" nie da się udzielić odpowiedzi. Tak jak wspomniała Madzia wszystko zależy od konkretnego auta i od jego poprzedniego właściciela... IMO po pewnym przebiegu pewne rzeczy po prostu trzeba zrobić np. amortyzatory, sprzęgło itp. To kosztuje... ale jeżeli zrobił to już poprzedni właściciel... to koszt bęzie mniejszy... Chyba trzeba by próbować wyciągnąć średnią z opisanych przypadków ;) Jak ktoś ma szczęście i kupi auto z dobrego źródła to koszty napraw będą minimalne.
-
Ja nie mogę narzekaćŚ. Serwisuje swoją rolke w nieautoryzowanym serwisie, raz była tylko usterka i to z mojej winy- po kolizji wiatrak siadł i nie wymieniłem go, i auto w korku warszawskim stało. Leje olej mobil 1, auto przejechało 215 tys. km. Sprowadziłem ją z niemiec, auta używane wg. mnie są pewniejsze stamtąd, bo zawieszenie mają mniej zniszczone przez drogi.
-
No to ja mam więcej - bo 272 tys.
Mam książke serwisowa więc wiem że oprócz łaczników stabiizatora (do 217tys.) nic nie było robione (oczywiście pomijam serwisowanie standardowe).
Ja wymieniłem rozrząd (217 tys), sprężyne tył 1szt. 200zł, amory tył - 240tył, amory przód 260tył, tarcze (toyoty kupione po 140 zł) przód i klocki kashiyamma, środkowy wydech -asmet 170 zł, pompa wodna - ostatanio z wymianą 250 zł, gumy wahacza wleczonego tył - po 50zł, ostatnio też kable WN.
No i to w sumie tyle - oczywiście swieczki denso, co jakieś 30tys (przy LPG), filtr powietrza.
No i jeszcze mam w planie wymienic plecionkę w wydechu.
No i to w sumie tyle .
Największa wada auta - bierze troche oleju (BP 10W40) ale nie bede nic z tym robić bo uważam że jak silnik chodzi 10 lat to go lepiej nie rozbierać.
TMX
-
Croom ja dobijam do 2 setek, pare rzeczy wymienilem ale nigdy nie slyszalem o czyms takim jak:
"pasek wieloworkowy" ?!?
mozecie mi powiedziec co to takiego?
-
pasek wieloworkowy" ?!?
Wkradł sie maly chochlik drukarski chodzi o pasek wielorowkowy ten ktory jest na kołach pasowych od alternatora, pompy wodnej. Po prostu pasek klinowy :-))
-
Fachowa nazwa brzmi pasek wieloklinowy.
W odrużnieniu od klinowego (np fiat polonez, maluch) ten nie ma jednego klina (kształt profilu poprzecznego paska) tylko kilka mniejszych efektem jest zwiększenie powierzchni styku koło pasowe - pasek a co za tym idzie zmniejszenie się tarcia na cm2 czego efektem jest wydłóżenie czasu eksploatacji takiego paseczka.
Pozdrawiam.
-
Powiem tak, moja ma 175 kkm i 4 lata, ale mam wrazenie, że do 200 kkm nie dociągnie. W zasadzie problem - to amory, zawiaas przedni no i to cholerne żłopanie oleju - mam ochotę wymieniać juz tylko filtr oleju bo dolewki to prawie transfuzja wymienna :lol:
-
no i to cholerne żłopanie oleju
Ile na 1000km ?
-
Musze policzyć , ale coś koło 1 l/2kkm i apetyt raczej wzrasta.
-
A Ciekawy jestem jakie sa zalozenia konstrukcyjne E-10-tek seri 4A-FE/4E-FE jesli chodzi o przebieg jaki powinny osiagnac bez remontu jednostki napedowej ?
Moze ktos wie ?
-
Silnik 4efe/afe są z ok. połowy lat 90 tych- wtedy jeszce panowało przekonanie, że Toyota to auto na 10 lat. myslenie marketingowe zmianiło sia na przelomie wieków.
-
4A-FE były montowane jeszcze w E9 i Carinach II, 4E-FE wkładali chyba od 92 czy 93 roku (bo ZTCW wcześniej był 2EE), więc raczej to początek lat 90 czy może nawet końcówka 80 a nie połowa 90.
-
paek klinowy to rozumiem - dzieki za wyczerpujaca odpowiedz 8)
-
No z 1332ccm 88KM podwojny wałek i silnik DOHC, i pomimo uplywu 12 lat dalej jestem pod wrazeniem.
-
Mojej też stuknelo już ponad 200tyś
i jak narazie wygląda to tak:
1. rozrząd przy 147tyś.
2.gazik przy 152tyś - II generacja;
3. kabelki WN przy 170tyś - zakupione w ASO za 210zł
4. pompa wodna przy 147tyś.
5. tarcze przy 120tyś.
6. szczęki przy 180tyś.
7.o klockach to nie pisze.
8. olejek wymianiany co 10 tyś - obecnie Mobil S do 190tys był Mobil 1.
9. Amorki - juz nie pamietam ale wymieniałem przy 190tyś.
10. Przy amorkach wymienione były też łaczniki stabilizatorów.
Całość tych wymian oceniam na jakieś 3tyś do 3,5tyś + instalka gazu za 1650 zł.
Autko mam od 13.09.2000 i miało wtedy przejechane 52tyś.
Przez 5 latek zrobiłem ponad 150tyś i myślę że zrobie jeszcze drugie tyle albo i lepiej - bo lubie to swoje autko bez koloru (bo białe)
Teraz to co IMO trza było zrobić po 200tyś.
1. przestała mi się świecić 1/2 deski z zegarami - makabra. Podchodziłem do tej wymiany z 5 razy - bojąc się że coś urwe. Wczoraj sie udało. Deseczka świeci.
2.W najbliższych dniach chciałbym zrobić zaworki, a przynajmniej je sprawdzić - bo to już 50 tyś na gazie.
To tyle o mojej 205tyś kilometrowej rolce.
pozdrawiam
-
Moje toczydło ma obecnie 286 000 km zalalem 2,5 litra oleju ( mineral shell ) na 7 000 km , czasem puszcza kopcia ;) więcej nic nie mogę powiedzieć bo mam ja ze 3 miechy. Spala 7 litrow w miescie ale lekkiej nogi nie mam ( ostatnio skillowalem fusiona tdci, ale Pan byl zdziwiony cielismy sie z 10 km )
Lekko synchronizator daje o sobie znac na 2 :)
Słyszałem że dobrze jest zalac mixolu od czasudo czasu dla przesmarowania pompy? wszczewgolnosci jak sie lata na opale ( 2.90 litr :) )
Pzdr. Marcinos1
-
Narazie mam model z 95 roku 1,4 xli( z konikami sprawa była nie wyjaśniona, gdyż jest żwawsza od innych rolek 1,4 xli). Dolewek nie musze robić, wymieniam co 15 tys. km olej - mobil 1. Narazie nie zapowiada się, żeby miało zacząć sie psuć auto, jedyna wada teraz to porysowana maska, ale to przez kierowce Mercedesa Sprintera :)
-
Ja moją właśnie dobijam do 200 000 ale mam ją od niedawna.
(1.6 XLi - E10)
Ponieważ kupiłem ją z 195 000 km. - musiałem trochę włożyć
Rozrząd - kompletny
Sprzęgło - kompletne
Sonda Lambda
Olej - Mobil 5W50 (chyba nie bierze - na 1000 km nie wzieła nic)
filtry
Świece
i ...instalacja gazowa
Reszta podobno wo bardzo dobrej kondycji (mnie się podoba stan karoserii i fakt, że sinik suchutki)
Poza tym zaczyna mi się to autko podobać - bardzo żwawe (ostatnio zagazowałem na Shellu i jest fajnie).
Pytanie tylko, czy nie za dużo zainwestowałem ...ale z nadzieją, że jakiś czas bede miał spokoj.
-
Witam
To mój pierwszy post na tym forum, mam Toyote Corolle 1,8D z 89r z przebiegiem 425 tyś. km. Kupiłem ją jak miał 300tyś i jak do tej pory wymieniałem części eksploatacyjne typu tarcze, klocki, bębny, szczęki, tylne amorki, tłumiki, pompe wodną, koncówki drążków, pasek rozrządu dwa razy, naprawiałem rozrusznik no i troche blacharke. Jak do tej pory z silnikiem nic nie musiałem robić chodzi po prostu SUPER jak na ten przebieg i rocznik i co najważniejsze zawsze dojechała do CELU bo to chyba jest ważne. ;) ;)
-
Fajne :) a jak z wtryskami, slyszalem ze okolo 400 000 km siadają ??
-
Fajne a jak z wtryskami, slyszalem ze okolo 400 000 km siadają ??
Do 400000km jeszcze daleka droga.....
-
Kolega pisze ze złamał 425 000 km
-
Z tego co wiem to jeszcze nic nie było z nimi robione, nie jestem mechanikiem więc nie wiem w jakim są stanie i jak to ocenić, jak dotąd pali na dotyk.
-
I stukneło 260.kkm
z "awari" to tylko termostat i teraz alternator (chłopaki którzy zakładali mi aku są mądrzejsi od elektryka który "nie stwierdzi przebicia i jedyną winą ze prąd mi ucieka to aku" - chłopaki załozyli nowy sprawdzili napiecie/natężenie prądu i orzekli krótko - "walniety alternator" - potwierdził mi to gościu el. (inny) który bedzie alternator robić.
-
widze, że w tym towarzxystwie jestem "młodziak", ale się wypowiem
Moja Toya na dniach przeskoczy 150 tys. - na piątek jestem umówiony do mechanika - wymiana amorów z tyłu (KYB), pasek rozrządu i olej (jeżdże na Castrolu RS 10 w60). W zeszłym tygodniu wymieniłem kable WN (ciekawostka - moja Toya to E11, silnik 4EFE, ale kable są z modelu E10 - mój egzemplarz to akurat początek produkcji E11, i widocznie takie składaki dawali na nasz rynek).
Samochód kupiłem w 2002 roku z przebiegiem 88 tys, przy 98 tys, założyłem gaz (instalacja mieszalnikowa z komputerkiem).
Usterki: zaraz po zakupie zauważyłem, że nie działa mi siłownik od tylnych prawych drzwi - centralka była dokadana po zakupie (ale w ASO), więc nie uznaję tego jako wina Toyoty, wypalone mocowania przy śrubach osłony kolektora - dzwoniło niemiłosiernie, koszt - 100 zł w ASO, i........ awaria zamka przedniej klapy - tu był cyrk - nie mogłem klapy zamknąć. Okazało się, że sprężyna jest tak wyciągnięta, że nie dociąga zamknięcia - pomogło skrócenie sprężyny (we własnym zakresie :)). Poza tym eksploatacja - z czego najwięcej dostaje zawieszenie - łącznik stabilizatora, gumy stabilizatorów, teraz czas na amory. Ogólnie jednak OK, na gazie chodzi jak złoto - przy sprawnych świecach i kablach ubytek mocy jest niezauważalny. Co do świec - kiedyś w ASO władowali mi jakieś dziwne (NIPPON czy coś takiego) - samochód jeździł coraz gorzej, po 12 tys. sprawdziłem świece - były wypalone na maxa, nie dam się namówić na inne niż NGK. Co do serwisowania w ASO - są plusy i minusy - ja jeździłem do ASO, dopóki nie porozmawiałem z kilkoma znajomymi z Toyoty. Pukali się w głowę.... Jedna wielka zaleta ASO - na wszystko masz rachunki i ewentualne reklamacje łatwiej wydębić..
-
No i niestety ale moja corollka jest u doktora. Poleciały 2 zawory wydechowe na 2 cylinderku. Na pozostałych 13 kompresja.
-
No i niestety ale moja corollka jest u doktora. Poleciały 2 zawory wydechowe na 2 cylinderku. Na pozostałych 13 kompresja.
Czyli cała głowica do roboty, to przy okazji wymienisz chyba uszczelniacze no i pierścionki jak i tak już masz silnik rozebrany ;)
-
No i niestety ale moja corollka jest u doktora. Poleciały 2 zawory wydechowe na 2 cylinderku. Na pozostałych 13 kompresja.
Czyli cała głowica do roboty, to przy okazji wymienisz chyba uszczelniacze no i pierścionki jak i tak już masz silnik rozebrany ;)
Pierscienie są nie ruszanie nie ma takiej potrzeby, blok ma nadal ślady honowania :)
-
Ice a co to jest honowanie ???
-
Ice a co to jest honowanie ???
To jest ślad po wygładzeniu powierzni cylindra.
Corollka odebrana i stestowana. Dzwiek silnika zupełnie inny niż był, bardziej przypomina Honde niż moja strarą Corollke. 0 kopcena przy przyspieszaniu, rewelacja.
Zgodnie z prośbą mojego mechanika cała operacje opisze za tydzień i umiescze fote mojego wywalonego zaworka.
-
No to Gratulacje ;) opisz potem całość, no i podaj cene tego remontu.
-
No to Gratulacje ;) opisz potem całość, no i podaj cene tego remontu.
Koszt to 1600 zł. Co było zrobione to napisze wieczorkiem bo nie mam teraz listy :)
-
Wracjąc do tematu - moja rolka ma dopiero 103kkm. 200kkm planuję gdzieś w 2012 roku
-
Przydalo by sie zaprowadzic jakis ranking klubowych autek i ich przebiegu ;-)
-
Witam !
Jakis czas juz nie goscilem na forum, ale postanowilem to nadrobic. Moja Karlocia z nowym Panem czyli mną duzo kilometró nie zrobila, kupiplem ja kilka miesiecy temu w Niemczech. aktualnie mam niewiele ponad 197 kkm zrobione przezemnie ponad 6 kkm. Na szczescie mrozy przeszła znakomicie, narazie dolałem tylko 0,5 litra Mobila 10W-40. No i to by było wsio :) Oby tak dalej a będe bardzo happy .
Krystian
-
Amerykanska wersja corolli E10 z 1995roku i silnikiem 4A-FE i uwaga prawie 280.000 na oleju mobil1 0W-40 i żadnych dolewek! wymieniałem amorki, sprężyny, łożyska(przód tył), tarcza sprzęgła bo już zdechła, drążki + końcówki, no i to co standardow powinniśmy wymieniać (świece, olej....filtry, pasek rozrządu) +regulacja luzów zaworowych może o czymś zapomniałem ale ogólnie narazie mnie nie zawodzi... oby tak dalej ;)
-
Moja już ma 235000 tyś i do tej pory co zrobiłem:
Wymiana rozrządu (Matsusita/NKN..) 220pln
Wymiana świec (Denso) 50pln
Wymiana filtra powietrza 30pln
Wymiana kabli zapłonowych (Seiwa) 110pln.
Wymiana sworznia przód 80pln
Wymiana przegobu przód ( Made in Japan) (NKN) 280pln.
Płyn hamulcowy ( Delphi Lockheed) 100pln
Pasek klinowy (Japan) 100pln
Opony 4 sztuki 175/70 13"
Żarówki 2 sztuki ( Mega xenon Blue)
Postoje 2 sztuki ( Philips Blue)
Regularnie olej MOBIL 1
Teraz dojdzie termostat i łożysko koła....
-
Witam wszystkich! Jestem tutaj nowy,ale trafilem w temat,wiec powiem o swojej corolli.Jest ona z 95roku,kombi,1.3l. a przebieg ponad 250.000 km i ciagle jak nowa.Nic przy niej nie robie doslownie!!!,bo nic nie trzeba robic.Silnik nie bierze oleju,nic nie stuka,nic nie leci.Wymieniam tylko olej,klocki i szczeki.Od 7 lat nie wymienialem swiec ani innej najdrobnijszej rzeczy.Silnik trzyma zawsze obroty rowno,nie szaleje od gory do dolu jak w innych markach,jest bardzo cichy i jednoczesnie dynamiczny.Na wiosne zamierzam wymienic rozrzad,bo powinien byc wyminiony 50.000km wczesniej:)
-
Witam wszystkich! Jestem tutaj nowy,ale trafilem w temat,wiec powiem o swojej corolli.Jest ona z 95roku,kombi,1.3l. a przebieg ponad 250.000 km i ciagle jak nowa.Nic przy niej nie robie doslownie!!!,bo nic nie trzeba robic.Silnik nie bierze oleju,nic nie stuka,nic nie leci.Wymieniam tylko olej,klocki i szczeki.Od 7 lat nie wymienialem swiec ani innej najdrobnijszej rzeczy.Silnik trzyma zawsze obroty rowno,nie szaleje od gory do dolu jak w innych markach,jest bardzo cichy i jednoczesnie dynamiczny.Na wiosne zamierzam wymienic rozrzad,bo powinien byc wyminiony 50.000km wczesniej:)
Naprawdę piekny wynik!! Jestem pod wrażeniem i życzę aby Toyka dalej się tak świetnie sprawowała :) Ja dodam tylko, ze poprzednia Corolla (e8) 1,3 miała na liczniku ponad 253 tyś gdy ją sprzedawałam a obecna (e9) ma dopiero 134 tyś ;)