Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Techniczne => LPG => Wątek zaczęty przez: Ungox w 23 Września 2005, 19:40:14
-
Witam wszystkich od jakis 2 tygodni jestem posiadaczem Toyotki 2.0 GLI LPG zrobiłem iej przegladzik wymieniłem wszystkie filterki olej. Zrobilem przeglad instalacji LPG w warsztacie w ktorym byla zakladana, ale panowie cos nie bardzo sie przykladaja chyba do swjej pracy bo silnik potrafi zgasnac na jalowym biegu !!! Ostatnio jak wracalem z Lublina to o malo nie wyladowalem w rowie bo silnik zgasl i wspomaganie hamulca diabli wzieli na szczescie za szybko nie jechalem... Wiec mam pytanie i prosbe gdzie w Wawie jest dobry gazmaster w miare uczciwy i nie zdzierca bo ci moji to...!! Pozdrawiam
-
Witam, podejrzewam że gaśnie ci silnik podczas jazdy, a przyczyną jest źle zamontowany przewód dolotowy powietrza, trzeba go skierowac na bok bo pęd powietrza rozdmuchuje gaz, to jedno, może być jeszcze źle zamontowany parownik musi być zamontowany bokiem do kierunku jazdy, jak troche kopiesz w autach to sam sobie to zrobisz, nara :athunbsup
-
spoko, gaz to gaz - nie jest idealny ,ale czasem, poniekąd jak dpieścisz i dosmyrasz - będzie hulało, a rodość - odwrotnie ja z kobitą - poczujesz w portfelu...
-
Ciekawe.Niby nieda sięzrobić tak aby niegasło?To śmieszne.Będą Ci rurke od powietrza obracać.Silnik będzie pracował na cieplejszym powietrzu! Pierścienie dostaną przez to wg.mnie.Dolot ma chwyt powietrza w chłodnym miejscu ,czyli jak ty go zabierzesz ,to jeszcze obraniczysz moc swojego auta.Czyli niebędzie minus 20% mocy tylko więcej.Musze zobaczyć u wójka jak ma zrobione.Jutro siędowiem i napisze
-
Ciekawe.Niby nieda sięzrobić tak aby niegasło?To śmieszne.Będą Ci rurke od powietrza obracać.Silnik będzie pracował na cieplejszym powietrzu! Pierścienie dostaną przez to wg.mnie.Dolot ma chwyt powietrza w chłodnym miejscu ,czyli jak ty go zabierzesz ,to jeszcze obraniczysz moc swojego auta.Czyli niebędzie minus 20% mocy tylko więcej.Musze zobaczyć u wójka jak ma zrobione.Jutro siędowiem i napisze
Tu nie chodzi o to by dolot powietrza skierować na KOLEKTOR WYDECHOWY tylko lekko w bok by pęd powietrza nie walił prosto w rure, sa takie instalacje w których tak nie moze być, jestem tego pewien bo po założeniu gazu miałem podobny problem tylko przy skręcie w prawo na wolnych obrotach, tak jak napisałem wcześniej moze byc jeszcze źle zainstalowany parownik , musi być bokiem do kierunku jazdy
-
Tu nie chodzi o to by dolot powietrza skierować na KOLEKTOR WYDECHOWY tylko lekko w bok by pęd powietrza nie walił prosto w rure
To nie VW golf ,w carince tą rure da sięzdjąć ,ale nie wygiąć.Ona jest z twardego plastiku w ciasnym miejscu.Ciekawe jak miałbym ją w bok dać. U wójka w 2.0 jest gąbka wsadzona w chwyt powietrza,co też jeszcze bardziej muli samochód.
Carinus ,odezwij sięw tym temacie i Carina GTi jak wy macie ,albo mieliście rozwiązany chwyt powiietrza?Był obcięty i chwyt w błotniku,czy nie mieliście też jakieś gąbki powkładane w ten chwyt za reflektorem koło aku.
-
Nie wiem jak u was jest zamontowany parownik ale moj to siedzi sobie pod akumolatorem i raczej ciezko zobaczyc jak jest puszczona rura od zasysania powietrz??
I jeszcze przy okazji to chcialym wyregulowac instalacje bo jadac spokojnie we dwie osoby w trasie to spalila mi prawie 10l LPG jachalem 100/120 a moze to nie tak zle jak na 2-litrowke ?????????? :chmmm
-
Wiec odpowiadam,zadnej gabki sie nie wsadza bo to tylko dlawi dolot.U mnie chwyt jest w miejscu laczenia z pudlem rezonansowym w nadkolu bo pudla juz nie ma.Nie powinno byc problemow przy chwycie fabrycznym poniewaz jest on i tak schowany za lampami.Gasniecie mozna zlikwidowac zwiekszajac dawke gazu na wolnych.Jezeli reduktor ma regulator dawki na wolnych obrotach to wystarczy troszeczke go wykrecic do momentu kiedy silnik zacznie sie dlawic,nastepnie cofamy delikatnie i to powinno wystarczyc.Jezeli parownik nie ma oddzielnego regolatorka to trzeba niestety wykrecic delikatnie glowną srube regulacyjną.U mnie silnik chodzi na wolnych na b.bogatej mieszance i dlatego nie gasnie nawet przy duzych predkosciach.
-
:athunbsup dzięki carinus ,też tak myślałem,ale ty masz większe doświadczenie praktyczne.Wiem już teraz jak z gazownikami rozmawiać przy montażu ,odrazu im to powiem,by dawka na wolnych była bogata. Ale carinus....czy bogata mieszanka gazu na wolnych ( np.jadąc w korkach) nieszkodzi jakoś szczególnie na katalizator( który ja np.mam) lub świece,no niewiem,chyba tylko KAT ucierpi
-
Tu nie chodzi o to by dolot powietrza skierować na KOLEKTOR WYDECHOWY tylko lekko w bok by pęd powietrza nie walił prosto w rure, sa takie instalacje w których tak nie moze być, jestem tego pewien bo po założeniu gazu miałem podobny problem tylko przy skręcie w prawo na wolnych obrotach, tak jak napisałem wcześniej moze byc jeszcze źle zainstalowany parownik , musi być bokiem do kierunku jazdy
Przy prawidłowo zmontowanej instalacji gazowej samochód NIE MA PRAWA gasnąć niezależnie od zamocowania reduktora i przy fabrycznym ustawieniu dolotu.
Miałem Matiza z instalacją LPG - reduktor był przodem do kierunku jazdy, natomiast dolot był kompletnie zmodyfikowany - filtr stożkowy + dolot zimnego powietrza spod zderzaka. Auto NIGDY nie zgasło z tego powodu, pomimo że wielu gazowników mówiło mi że nie założą do Matiza instalacji przy takich "udziwnieniach". A przynajmniej że nie założą II gen, tylko sekwencję. W końcu trafiłem na takiego co to zrobił, autko zrobiło w moich rękach 40 kkm, potem je sprzedałem i dalej jeździ.
Obecnie w Cari mam dolot normalny, bez kombinacji i też jest :athunbsup
-
Przy prawidłowo zmontowanej instalacji gazowej samochód NIE MA PRAWA gasnąć niezależnie od zamocowania reduktora i przy fabrycznym ustawieniu dolotu.
Mozna powiedziec ze masz i nie masz racji.Zalezy do czego odnosisz to stwierdzenie.Jezeli przerobisz dolot to przy prawidlowej instalacji bedzie silnik nadal gasl podczas jazdy na biegu jalowym z gorki.Dopiero jakis gazownik musial Ci zalozyc kompensacje do reduktora i dlatego nie miales problemow.Mocowanie reduktora jest zalezne i nie ma od tego odwrotu,praw fizyki nie oszukasz.
-
Mi gasł za każdym razem na jałowym i okazało się, że walnięty reduktor. Wymieniłem i śmigam. Może to być wina uszkodzonej membrany w reduktorze i ona powoduje takie gaśnięcie. :cidea
-
Mozna powiedziec ze masz i nie masz racji.Zalezy do czego odnosisz to stwierdzenie.Jezeli przerobisz dolot to przy prawidlowej instalacji bedzie silnik nadal gasl podczas jazdy na biegu jalowym z gorki.Dopiero jakis gazownik musial Ci zalozyc kompensacje do reduktora i dlatego nie miales problemow.Mocowanie reduktora jest zalezne i nie ma od tego odwrotu,praw fizyki nie oszukasz.
Co jak co ale na pewno nie miałem żadnej kompensacji - sądzęże gazownik, który mi to zakładał to nawet nie wie że coś takiego istnieje :D Jest on dobrym fachowcem ale od instalek gołych - bez elektroniki. Już przy takich sięgubi a co dopiero zeby jakieś kompensacje miał zakładać :roll Ja miałem gołą instalację- na śrubę- i hulało aż miło. Napatrzyłem siętrochęna instalacje, bo pracowałem u niego w biurze przez kilka miesięcy więc miałem dużo okazji.
Natomiast wytłumacz mi proszęco ma niby ustawienie reduktora mieć za wpływ bo pierwsze słyszęo czymś takim ? :?:
-
Kurcze dziś zostałem przez gazowników poinformowany,że moje autko może gasnąć jak na luz wyrzuce ,ale niemusi.Powiedzieli ,że jak będe chciał ,to ściągnie siędolot powietrza przy reflektorze i powinno być dobrze,a ja chrzanie takie przeróbki.Powiem im ,żeby założyli to tak ,żeby gasło sobie dowoli ,a kiedyś to zlikwiduje,bo chyba niewygram w tym użeraniu sięz nimi ,natomiast ,chyba jest taki parametr do ustawienia,że jak obroty spadną poniżej 500 to na benzyne sięprzełączy( ale wtedy to chyba i tak zgaśnie ,bo niezdąży wtrysk zareagować).Niewiem co o tym myśleć. Pewnie jak założe i pewno będe chciał by była dobrze dograna , to i tak tu napisze,że jest źle i trzeba poprawić to i tamto i jeszcze to,no ale cóż,jeżdzenie na benzynie odejdzie w zapomnienie :abadgrin
-
moje autko może gasnąć jak na luz wyrzuce
ale nie potrzeba nic wyjmować, wystarczy tak jak carinus, pisał ustawić bogatszą mieszankęna biegu jałowym i ewentualnie większy zakres pracy silnika krokowego i auto nie będzie gasło. Bynajmniej w moim przypadku tak jest i do 100 km/h mogęspokojnie wyrzucić na luzik, obroty oscylują w okolicy 1000, a swoją drogą powyżej 80 km/h to i tak w zasadzie na luzie raczej sięnie jeździ, prawda??
-
mam pytanie i prosbe gdzie w Wawie jest dobry gazmaster w miare uczciwy i nie zdzierca bo ci moji to
Witam,
polecam ostrobramską 75 Energy Gas Polska. może specjalnie nie są tani, ale:
1) pomogli wielokrotnie
2) zkładają instalacje nawet do V8 6L
-
sprawdź silnik krokowy - może być zasyfiony. u mojej mamy w Vectrze było tak że dawka na wolnych przekraczała normęprawie 10-krotnie -> zalewało auto gazem i gasło...
goście wyczyścili silnik krokowy, ustawili skład mieszanki jak xiążka pisze i problem zniknął. a to 2 generacja Landi, więc żaden kosmos...
-
Natomiast wytłumacz mi proszęco ma niby ustawienie reduktora mieć za wpływ bo pierwsze słyszęo czymś takim ?
Na membrany dzialaja sily odsrodkowe podczas ruchu pojazdu.Jezeli ustawisz reduktor czolem w kierunku jazdy bedziesz mial cyrki podczas hamowania i przyspieszania.Nieraz dobre zgranie instalacji jest tylko dzielem przypadku a nie fachowoscią instalatora,lecz nie ma co liczyc na przypadki tylko zakladac u dobrych specjalistow.
Faworyt-mozna zalozyc na wlot maly kapturek i nawet powiew od mijanego TIR-a nie powinien przeszkodzic.
-
Na membrany dzialaja sily odsrodkowe podczas ruchu pojazdu.Jezeli ustawisz reduktor czolem w kierunku jazdy bedziesz mial cyrki podczas hamowania i przyspieszania.Nieraz dobre zgranie instalacji jest tylko dzielem przypadku a nie fachowoscią instalatora,lecz nie ma co liczyc na przypadki tylko zakladac u dobrych specjalistow.
To powiem inaczej - miałem nieprawidłowo założony reduktor w Matizie i w Vectrze. Mama ma nieprawidłowo założony w Lanosie. I każde z tych aut nie miało problemów podczas przyspieszania i hamowania. Dziwne :roll:
-
To powiem inaczej - miałem nieprawidłowo założony reduktor w Matizie i w Vectrze. Mama ma nieprawidłowo założony w Lanosie. I każde z tych aut nie miało problemów podczas przyspieszania i hamowania.
to dziwne bo ja nawet przy jakiś ostrych akrobacjach czyt. głównie zakręty w prawą stronętak oddziaływują na membranęże (przy prawidłowo zamontowanym reduktorze - wzdłużnie) mogęjuż odczuć różnicęw pracy reduktora a co dopiero jak jest zamontowany w poprzek ??
-
To powiem inaczej - miałem nieprawidłowo założony reduktor w Matizie i w Vectrze. Mama ma
Albo sie nie rozumiemy, albo masz wyjatkowo idiotycznych gazownikow w okolicy.Nie moge zrozumiec tych wszystkich anomalii ktore masz w swoich samochodach i jednak wszystko zachwalasz.Inni maja niby wszystko prawidlowo a pomimo to sa problemy.Czegos tu nie rozumiem.Pisales ze miales dolot zimnego powietrza prowadzony spod zderzaka i silnik nie gasl.Jezeli nie miales bezposredniego chwytu powietrza to na pewno nie bedzie gasl a gazownik nie mial nic wiecej do zrobienia niz zazwyczaj i nie ma tutaj co zachwalac.Jezeli byl bezposredni chwyt to taka instalacja bez poprowadzenia przewodu kompensacji nie ma prawa chodzic podczas jazdy z wieksza predkoscia.
-
Albo sie nie rozumiemy, albo masz wyjatkowo idiotycznych gazownikow w okolicy.Nie moge zrozumiec tych wszystkich anomalii ktore masz w swoich samochodach i jednak wszystko zachwalasz.Inni maja niby wszystko prawidlowo a pomimo to sa problemy.
Wiec tak - w Matizie i Lanosie zakładał instalacje jeden człowiek. W Vectrze zupełnie ktoś inny, na drugim końcu województwa - robił to poprzedni właściciel. Jeśli idzie o instalkęw Matizie to były z nią różne problemy, ale wynikające z niechlujstwa montażu. W Lanosie w zasadzie wszystko było bezproblemowe, poza niedokręconym wężem płynu chłodzącego.
Vectra jeździła natomiast całkowicie bezproblemowo i to mimo mocno wyeksploatowanego reduktora. A nie jeździłem delikatnie zważywszy że bylo to 2.0 115 KM po przesiadce z Matiza :)
Czemu inni mają problemy - nie wiem... Widocznie nie wystarczy zakładać wg teorii tylko wg doświadczenia. Obecnie mam reduktor założony prostopadle do przodu auta (czyli wg ciebie prawidłowo) i autko też zachowuje siębez zarzutu.
-
Zasady montowania reduktora sa jedne i niezmienne zgodne z regulami praw fizyki i tego sie nie powinno zmieniac bo nie ma sensu.Jezeli wszystko mimo to chodzi to naprawde wielkie gratulacje.
-
Ciekawe.Niby nieda sięzrobić tak aby niegasło?To śmieszne.Będą Ci rurke od powietrza obracać.Silnik będzie pracował na cieplejszym powietrzu! Pierścienie dostaną przez to wg.mnie.Dolot ma chwyt powietrza w chłodnym miejscu ,czyli jak ty go zabierzesz ,to jeszcze obraniczysz moc swojego auta.Czyli niebędzie minus 20% mocy tylko więcej.Musze zobaczyć u wójka jak ma zrobione.Jutro siędowiem i napisze
Hej Faworyt,
troche zmartwiłem sie Twoim postem, jeżdzęCarinka 1,6 E 4AFE, rok temy założyłem instalacje LPG, przejechałem na niej ponad 30 000 km i nigdy nie miałem z nia zadnych problemów, strzały, gaśniecia na jałowym, szarpanie są mi obce. Niestety jak ostatnio zmieniałem filtr powietrza zauważyłem, że te "mechaniki" zakleili wlot powietrza- ten zimny spod błotnika, natomiast wycieli mi piekna dziuręw obudowie plastikowej, gdzie zamontowany jest filtr powietrza. W rezultacie silnik zasilany jest powietrzem ciepłym.
Mozesz mi powiedzieć czym to grozi taka jazda, czy tylko jak piszesz większą strata mocy? na ile szacujesz te stratę? Zastanawiam sie dlaczego "wycieli" mi taki numer? przecież łatwiej i zupełnie bez roboty mieliby gdyby zostawili taj jak było fabrycznie, czymś sie musieli cholery kierować.
Pzdr
Maciek
-
zakleili wlot powietrza- ten zimny spod błotnika, natomiast wycieli mi piekna dziuręw obudowie plastikowej, gdzie zamontowany jest filtr powietrza. W rezultacie silnik zasilany jest powietrzem ciepłym.
Mozesz mi powiedzieć czym to grozi taka jazda, czy tylko jak piszesz większą strata mocy? na ile szacujesz te stratę? Zastanawiam sie dlaczego "wycieli" mi taki numer? przecież łatwiej i zupełnie bez roboty mieliby gdyby zostawili taj jak było fabrycznie, czymś sie musieli cholery kierować.
aż nóż sięw kieszeni otwiera jak czytam o takich poczynaniach gazowników :aduh :aduh :aduh
kierowali siętym zapewne że nie potrafili wyregulować biegu jałowego lub nie potrafią dobrać odpowiedniej instalacji (n za duży mixer) i auto po wyszuceniu na luz podczas jazdy gasło lub źle chodziło na gazie - rada zmień gazowników, odetkaj dolot zimnego powietrza i zatkaj dziurę, tak żeby auto nie czerpało powietrza spod maski i pojedź na regulacje do innych lpg-owców
-
No więc mam już ten gaz założony i zaczęły sięoczywiste w morde problemy, lub ja sięnieznam.
Czy mikser w dolocie 32mm moze zmniejszyć ssanie na benzynie rano?zamiast 1700 mam 1200-1300obrotów.Czasami na ciepłym na benzynie potrafią mi spaść do 500obr ,lub niżej ,a potem siępodniosą i takie tam( za krótka mam tą instalke ,zaledwie od wczoraj).
Maciek001 moja toyka jest zasilana zimnym powietrzem z okolic reflektora i ma kopa na pierwszy rzut oka.200km/h leci na gazie ,potem już rozpędza sięgorzej,dużo gorzej.Natomiast gaśnie powyżej 70km/h jak na luz wybije,trudno ,chyba sięprzyzwyczaje.Najbardziej ciekawią mnie te obroty ,bo gazownik jak do niego dzwoniłem to zwalił to na mikser ,że to on może być sprawcą pogorszenia kultury pracy silnika,bo wtryskiwacze ,albo dzialają,albo nie...( ale ja sądze,że tutaj są mądrzejci i coś doradza)Podam przykład: przepustnica uchylona 10% i silnik szarpie ,lecz na ciepłym jak depne bardziej to już jedzie ładnie ,natomiast ta sama sytaucja na zimnym i bardzo mocno trzęsło mi tym fajowym autem.
Zaznaczam,ze sprawdziłem błędy w złączu kodem migawkowym i mruga szybko ,chyba 2 razy na sekunde ,więc jest czysty od błędów ,więc co? Oni dobrze to zrobili ,a auto dziwnie na benzynie jedzie?
Chciałbym dodać ,że w końcu dołączyłem do was zagazowanych i pewnie teraz zaczną sięmoje problemy ,aż strach myśleć.
Niewiem ile fura mi spaliła ,będe dziś wieczorem wiedzieć,ale idzie znośnie póki co.
Zastanawiam sie dlaczego "wycieli" mi taki numer? przecież łatwiej i zupełnie bez roboty mieliby gdyby zostawili taj jak było fabrycznie, czymś sie musieli cholery kierować.
Tobie nie gaśnie na luzie,a mi tak(powyżej 70km/h).Ty masz mniej mocy ,dużo mniej niż 110KM przez ten wlot i przez LPG.W gorącym powietrzu którym jest silnik zasilany jest mniej tlenu.Spróbuj założyć tęrure ssącą i przejechać sięna benzynie z nią i bez niej i zobaczyć różnice.
natomiast wycieli mi piekna dziuręw obudowie plastikowej, gdzie zamontowany jest filtr powietrza
Dlatego ja byłem przy montażu,zeby niebyło takich akcji,a mimo to i dobrych chęci auto niechodzi tak jak niektórym starym wyjadaczom tematu na tym forum.
-
No więc mam już ten gaz założony i zaczęły sięoczywiste w morde problemy, lub ja sięnieznam.
Faworyt głowa do góry!,
Ja założyłem gaz, gdy benzyna była ok 3,30 zł a LPG ok. 1,7, a że była to jesień to co tankowanie to podwyżka, zacząłem sie nieźle irytować, benzyna stała w zasadzie w miejscu a gaz na Shellu doszedłe prawie do 2,3 zł. Byłem naprawdęzły. Miałem odczucie, że samochód duzo stracił na mocy, nie wiem czy tak było czy też mi sie tylko wydawało. Kilka małych problemów wyeliminowali mi po pierwszej regulacji po 1 000 km wtedy kiedy "ułozyła sie membrana" Auto w tej chwili jeździ bardzo dobrze, jedynie czasami przy rozruchu mi zalewa jak podjadędo przedszkola ok 1.km i zapalam wtedy gdy silnik lekko jest ciepły a nie rozgrzany. Zadnych dolegliwości naprawdęnie zauwazyłem, natomiast zauwazyłem w portfelu :P 100 km przejazdu kosztuje ok 19 zł na gazie a nie jak na benzynie ok 35-38. Tak więc portfel powinien wynagrodzic Ci pewne niedogodności gazowe :)
Jaki Ty masz motor, ze jeździsz powyzej 200 km?. Ja mam 1,6 i dociąga na autostradzie do 195 km.
A co do spalania to miasto ( wawa i piekne korki ) 10-11 l, trasa jazda srednio ekonomiczna ok 9 l.
Może i Ty powinieneś odwiedzic innego fachmana gazowego, uważaj tylko na szamanów :D
Pozdrawiam
maciek
Ps. Mimo wszystko jestem zadowolony z tego Serwisu montujacego LPG, zastrzezenie budzi jedynie sposób montazu instalacji, kurcze młot, wiertarka i wyzynarka, i zadnego zabezpieczenia antykorozyjnego w otwory powstałe przy montazu. Zwróciłem im uwage a oni powiedzieli " Panie zanim tu rdza wyjdzie to juz sie Panu autko dawno rozsypie.
Czy mikser w dolocie 32mm moze zmniejszyć ssanie na benzynie rano?zamiast 1700 mam 1200-1300obrotów.Czasami na ciepłym na benzynie potrafią mi spaść do 500obr ,lub niżej ,a potem siępodniosą i takie tam( za krótka mam tą instalke ,zaledwie od wczoraj).
Maciek001 moja toyka jest zasilana zimnym powietrzem z okolic reflektora i ma kopa na pierwszy rzut oka.200km/h leci na gazie ,potem już rozpędza sięgorzej,dużo gorzej.Natomiast gaśnie powyżej 70km/h jak na luz wybije,trudno ,chyba sięprzyzwyczaje.Najbardziej ciekawią mnie te obroty ,bo gazownik jak do niego dzwoniłem to zwalił to na mikser ,że to on może być sprawcą pogorszenia kultury pracy silnika,bo wtryskiwacze ,albo dzialają,albo nie...( ale ja sądze,że tutaj są mądrzejci i coś doradza)Podam przykład: przepustnica uchylona 10% i silnik szarpie ,lecz na ciepłym jak depne bardziej to już jedzie ładnie ,natomiast ta sama sytaucja na zimnym i bardzo mocno trzęsło mi tym fajowym autem.
Zaznaczam,ze sprawdziłem błędy w złączu kodem migawkowym i mruga szybko ,chyba 2 razy na sekunde ,więc jest czysty od błędów ,więc co? Oni dobrze to zrobili ,a auto dziwnie na benzynie jedzie?
Chciałbym dodać ,że w końcu dołączyłem do was zagazowanych i pewnie teraz zaczną sięmoje problemy ,aż strach myśleć.
Niewiem ile fura mi spaliła ,będe dziś wieczorem wiedzieć,ale idzie znośnie póki co.
Zastanawiam sie dlaczego "wycieli" mi taki numer? przecież łatwiej i zupełnie bez roboty mieliby gdyby zostawili taj jak było fabrycznie, czymś sie musieli cholery kierować.
Tobie nie gaśnie na luzie,a mi tak(powyżej 70km/h).Ty masz mniej mocy ,dużo mniej niż 110KM przez ten wlot i przez LPG.W gorącym powietrzu którym jest silnik zasilany jest mniej tlenu.Spróbuj założyć tęrure ssącą i przejechać sięna benzynie z nią i bez niej i zobaczyć różnice.
natomiast wycieli mi piekna dziuręw obudowie plastikowej, gdzie zamontowany jest filtr powietrza
Dlatego ja byłem przy montażu,zeby niebyło takich akcji,a mimo to i dobrych chęci auto niechodzi tak jak niektórym starym wyjadaczom tematu na tym forum.
-
Ja jeżdze na gazie już chyba ze 3 tygodnie, pisałem o tym w innym wątku na temat gazu. Jestam jak na razie bardzo zadowolony. Nie mam żadnych problemów opisywanych wyżej, silnik chodzi idealnie. Rano na zimnym silniku chodzi na benzynie jak dawniej, czyli obroty 1600 po chwili jest już na tyle ciepły silnik ze dostępny jest gaz. Zero problemów, spaliła średnio 10 litrów gazu. Jak dla mnie rewelacja. Uważam ze z regóły wszystkie problemy związane z gazem nie są winą instalacji a wyłącznie montażysty który najpierw żle ją podłączy a potem nie umie jeszcze tego pożądnie doregulować i zgania na mixery. Jezeli winą jest jakiś element instalacji to jest ona na gwarancji i powinni albo tą część wymienić na nową albo zastosować inny typ od innego producenta i dotąd dłubać az usuną usterki.
Krzysiek
-
Czy winny za zbyt niskie obroty zimnego i ciepłego silnika na benzynie jest emulator wtryskiwaczy ,czy moze Autronic AL-700 i jego pewnie niedoskonałości ,które u mnie sięujawiniają.
Czuje ,ze jeszcze kulturalnie porozmawiam z gazownikami,później zaczne prosić ich,żeby zadbali o dobre imie firmy,a potem zaczne krzyczeć , bo wiem dobrze,że auto po ich interwencji ma za niskie wolne obroty na benzynie i ssania niema 1600obr.
Czy przepustnica otwiera sięna ssaniu?
Czy też powitrze puszczane jest jakimś kanałem obejściowym?Pytam,bo jeżeli przepustnica sięotwiera ,mikser może mieć jakiś wpływ.
Gościu/montażysta wszystko na oko zrobił dobrze,błędów niema w kompie benzyny.Powiedział,ze tak samo montują w innych autach tego typu i ludzie sięnieskarżą a ja jestem pierwszy.Zobaczymy.Może zbyt panikuje,mam dopiero 22godziny tęinstalke i zrobiłem 170km.
-
moja też szarpie na zimno i na ciepło czasem też jak puszczam gaz i jadęna lekkim gazie. próbowali mi wmówić kable, świece, aparat zapłonowy, ale że all mam nowe więc odpadło.
co ja podejrzewam jeszcze to ustawienie zapłonu. muszęsięzająć tym w weekend, bo może to tylko kwestia ustawienia kąta wyprzedzenia zapłonu i wtedy będzie spokój.mówięo sekwencji, nie wiem co tam masz założone, ale skoro instalacja gazowa dostaje certyfikat bezpieczeństwa tzn że po jej założeniu nie ma być różnic ( nie mówięo mocy ). czyli auto powinno tak samo palić na pb jak i na lpg. część gaziarzy to po prostu partacze, zwęszyli dobry interes, porobili jakieś kursiki montażu i udają fachowców... a szkoda
-
Ja mam drugą generacje,ale sam gaz chodzi ok ,pozatym,że gaśnie przy wyższych prędkościach.Gorzej na benzynie,jak go przełącze.Wtedy niechodzi tak samo jak kiedyś,więc do bani,ale po 1000km mam podjechać na regulacje to sięzobaczy.
-
Czy przepustnica otwiera sięna ssaniu?
Czy też powitrze puszczane jest jakimś kanałem obejściowym?Pytam,bo jeżeli przepustnica sięotwiera ,mikser może mieć jakiś wpływ.
Nie, łopatkęprzepustncy można otworzyć jedynie pedałem gazu lub ręcznie przy silniku, a na wolnych obrotach przepustnica jest w stanie zamknietym i jest bocznikowana przez silniczek krokowy, ale powietrze do niego jest brane tuż przed przepustnicą, czyli równierz pośrednio przez mixer. Ale to nie jest ten problem, bo na wolnych obrotach powiertrza potrzeba stosunkowo mało, że mixer nie moze być tu żadną barierą, tym bardziej ze nie stanowi on znaczącego oporu przy większych obrotach. Wg mnie przyczyną może być jakaś ingerencja w sygnał od czujnika położenia przepustnicy lub czujnika temperatury silnika (bo te właśnie sygnały są wykożystywane do sterowania przez komp LPG. Sam koputer LPG lub emulatror wtryskiwaczy nie są wykożystywane do pracy na benzynie, no po za tym, że załącza on wtryskiwacze i odcina gaz zaworem przy reduktorze.
Krzysiek
-
ale skoro instalacja gazowa dostaje certyfikat bezpieczeństwa tzn że po jej założeniu nie ma być różnic ( nie mówięo mocy ). czyli auto powinno tak samo palić na pb jak i na lpg.
No tu sie nie zgodzę, certyfikat bezpieczeństwa jest jedynie znakiem potwierdzającym, ze tego typu instalacja złożona z takich alementów nie stanowi zagrożenia dla zdrowai i życia...ale chodzić może jak chce, byle by tylko nikomu krzywdy nie zrobiła. :D
krzysiek
-
Wg mnie przyczyną może być jakaś ingerencja w sygnał od czujnika położenia przepustnicy
Tak TPS jest podpięty do kompa gazowego u mnie.Ale nie otwiera przepustnicy na ssaniu więc te wolne obroty,to niewiem.Natomiast podszarpuje wyrażnie przy lekko uchylonej przepustnicy na benzynie gdy ta instalka LPG jest podpięta,ale autko jedzie nie na gazie,a benzynie.
Spalanie wyszło mi 9.3 litra na 100km.Zobaczymy jak będzie dalej siękształtowało.W sumie ta autostrada mi zwększyła spalanie,ale w sumie jestem z wyniku osiągnietego zadowolony.
-
Faworyt-jedz do gazownikow i popros o zalozenie wlasciwego palnika w mixerze.Juz kiedys jezdzilem do roznych firm i sprawdzalem jakie powinny byc srednice palnika w 3SFE.Wiec ja tez mialem pierwotnie zalozony palnik o srednicy 32mm(totalna porazka) lecz wszystkie powazne firmy produkujace podzespoly podaja dla naszych silnikow srednice palnika 36mm lub wiekszą w zaleznosci od potrzeb.Sprawdzalem to w paru miejscach i kazdy podawal 36mm.Kiepska praca na biegu jalowym moze byc spowodowana lekkim przydlawieniem przez mixer ale zrob probe i wyciagnij na chwile mixerek i zobacz jak sie zachowa-bedziesz mial pewnosc.Znajomi dobrzy gazownicy polecali srednice max 42mm dla ktorej beda zachowane przyzwoite osiagi i kultura pracy silnika.Porownaj teraz swoje 32mm do moich 54mm i pomysl jaka moze byc roznica.
-
Zwróce im na to uwage jako ,że mogłoby pomóc w niskiej kulturze pracy silnika. 36 mm może kopa nieda dużo lepszego,ale moze pomoze ,zależy też jak bardzo siębędą przed tym zapierać ,czy tylko rękami ,czy rękami i nogami.
Jak sięgazowników pytałem o mikser,to powiedzieli,ze 32mm i że taki jest dobry,niewiem dlaczego dali taki a nie większy.Czuć gorszego kopa od 5.3 tys.obr ,także max.co ma te auto,to 125KM.
Carinus ,napewno zwróce im na to uwage.Dzieki
-
No tu sie nie zgodzę, certyfikat bezpieczeństwa jest jedynie znakiem potwierdzającym, ze tego typu instalacja złożona z takich alementów nie stanowi zagrożenia dla zdrowai i życia...ale chodzić może jak chce, byle by tylko nikomu krzywdy nie zrobiła. :D
krzysiek
no nie wiem stary, czy instalacja na której silnik gaśnie w czasie jazdy, albo szarpie tak że rzuca całym autem, ma prawo dostać taki certyfikat. pomyśl logicznie : nie działa silnik - nie masz hamulców i wspomagania, szarpie jak ruszasz ze świateł zamiast jechać - następny pomyśli że już ruszyłeś i może Ciętrafić niechcący. więc Twój tok myślenia średnio ma siędo rzeczywistości. może i taka instalacja nie stanowi zagrożenia dla życia dopóki nie zostanie zamontowana :)
-
może i taka instalacja nie stanowi zagrożenia dla życia dopóki nie zostanie zamontowana
Tak, dokładnie.
Ale jak chodzi o te gaśnięcie auta na gazie gdy jedzie na ludzie więcej jak 65km/h,to można to zlikwidować.Można zdjąć rure z powietrzem do filtra i wtedy toyotka buczy tak,ze hałas jest super i auto troszke gorzej jedzie,bo powietrze jest gorące.
To szarpanie na benzynie,to może jak carinus pisze jest winą złego miksera / za małego ,bo faktycznie obroty na benzynie mam nieraz( bezpośrednio po uruchomieniu auta ciepłego najczęsciej) za niskie i są równe 500 obr./min.Niezły szmelc ,ale jak będe jechał na pierwszą regulacje ,to wcześniej zadzwonie i wspomne o tym,by mieli w razie czego inny mikser ,większy i na próbe niech go włożą i gazownicy oraz ja przekonamy sięczy coś to dało.
A carinus ,oni mi dali mikser na opaske z jednej strony ,a z drugiej na silikon uszczelnili,także niewiem czy bez slikonu on byłby wystraczając szczelny?
-
ja będęsiębawił z kątem wyprzedzenia zapłonu, bo podejrzewam że u mnie tu leży problem... a co z tego wyjdzie to sięzobaczy:) odezwęsięw sobotę/niedzielęna ten temat :)
-
Na gasniecie jest jeszcze dobry sposob i nie trzeba nawet ruszac dolotu.Mozna to zrobic na 2 metody zakladajac przewod kompensacji.
-
No tu sie nie zgodzę, certyfikat bezpieczeństwa jest jedynie znakiem potwierdzającym, ze tego typu instalacja złożona z takich alementów nie stanowi zagrożenia dla zdrowai i życia...ale chodzić może jak chce, byle by tylko nikomu krzywdy nie zrobiła. :D
krzysiek
no nie wiem stary, czy instalacja na której silnik gaśnie w czasie jazdy, albo szarpie tak że rzuca całym autem, ma prawo dostać taki certyfikat. pomyśl logicznie : nie działa silnik - nie masz hamulców i wspomagania, szarpie jak ruszasz ze świateł zamiast jechać - następny pomyśli że już ruszyłeś i może Ciętrafić niechcący. więc Twój tok myślenia średnio ma siędo rzeczywistości. może i taka instalacja nie stanowi zagrożenia dla życia dopóki nie zostanie zamontowana :)
Zgadza sie, ale chodziło mi o to, że Ty pisałeś o znaku bezopieczeństwa a on jest nadawany wyłącznie samym częściom. Kompletna instalacja ma natomiat homologacjęmontażu, Warsztaty mające uprawnienia do zakładania gazu wydają świadectwa bo inaczej klient nie zapłaci i nie będzie mógł wpisać jej do dowodu. Jak to bywa w polskich warunkach nie jest to wystarczającym dowodem niezawodności instalacji i jej współpracy z silnikiem po jej zamontowaniu.
pozdrawiam
Krzysiek
-
fakt, producent nie może odpowiadać za jakiegoś barana co wczoraj nauczył sie śrubki przykręcać, a dziś już jest "wielkim gazowcem" - chociaż może byłoby to dobre, wtedy gości na pewno byłoby mniej, ale przynajmniej przeszkoleni jak xiążka pisze, a nie po tych "kursach", bo producent nie pozwoliłby sobie na robienie syfu
-
Znajomi dobrzy gazownicy polecali srednice max 42mm
firmy produkujace podzespoly podaja dla naszych silnikow srednice palnika 36mm lub wiekszą w zaleznosci od potrzeb
Więc carinus ,umówiłem sięna wymiane miksera na większy na 14 pażdziernika,bo wiadomo,ze czasu niemają.
Pracownik owszem powiedział przez telefon,że to zrobi,ale szef z którym na termin sięmusiałem umówić już niebył taki chętny i raczej zrobi to by mieć mnie z głowy,cóż ...polska..."a co on jest,mechanikiem?,skąd wymyśla takie rzeczy"-mówi szef do pracownika tak że słychać przez słuchawke" - no przecież ja niemusze być mechanikiem,wystarczy,że rozmawiałem z trzema o problemie i wy na forum piszecie CHYBA sięniemyląc ,ze 32mm to zamało.Proponowali mi coś koło 38-40mm.Zobaczymy jak będą na mnie patrzeć,strach sie bać,ale i tak lubie ich :-DD
-
tak... wciąż jesteśmy w Polsce "sprzedać i niech sięklient martwi"... a szkoda :(
-
Gazownicy chyba nie lubią klientow zbyt madrych i wymagajacych.Na malych srednicach palnika latwiej jest wyregulowac obrotu jalowe i silnik dobrze sie wkreca na obrotu tylko w jakim stylu...
Konrad tez mial swego czasu zalozona zwezke 32mm a reduktor byl skrecony na calkowite minimum i nawet to fajnie jechalo.Problemy pojawialy sie na wolnych obrotach i silnik czesto potrafil zgasnac podczas wolnej zmiany biegu lub zatrzymania sie.