Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Techniczne => Wątek zaczęty przez: Woytek w 06 Sierpnia 2004, 11:44:49

Tytuł: Tankowanie do pełna grozi pożarem
Wiadomość wysłana przez: Woytek w 06 Sierpnia 2004, 11:44:49
SHELL POLSKA BIULETYN 28/07/04

W nawiązaniu do rozpowszechnionego niedawno filmu wideo o elektryczności statycznej, pokazującego pożar, który przydarzył sięmłodej kobiecie, która w czasie tankowania paliwa wsiadła na chwilędo samochodu, poczym wysiadła i bezpośrednio po tym dotknęła pistoletu węża dystrybutora, przeprowadzona została analiza podobnych wypadków.

W związku z coraz powszechniejszą samoobsługą na stacjach benzynowych należy ostrzegać ludzi o możliwości wybuchu pożaru, wywołanego przez elektryczność statyczną w czasie  tankowania paliwa do samochodu.
Przeanalizowano 150 pożarów tego rodzaju
i uzyskano zaskakujące wyniki:

Wśród wspomnianych 150 wypadków, więcej z nich przydarzyło siękobietom niż mężczyznom ze względu na to, że mają one zwyczaj wsiadania do samochodu
i wysiadania z niego, podczas gdy paliwo jest nadal tankowane.

W większości wypadów ludzie ponownie wsiadali do samochodu, w czasie gdy paliwo ciągle jeszcze przepływało wężem dystrybutora (jest to związane
z montażem blokad na pistoletach nalewowych).

Gdy po zakończeniu tankowania wysiadali z samochodu, aby wyjąć pistolet z wlewu paliwa, wybuchał pożar
w wyniku wyładowania elektrostatycznego.

Większość osób uczestniczących w wypadkach nosiła obuwie na gumowych podeszwach i odzież z włókien syntetycznych.

Podczas tankowania paliwa nie wolno używać telefonów komórkowych. Powszechnie wiadomo, że to opary wydobywające sięz paliwa są czynnikiem, który sięzapala i wywołuje pożar przy zetknięciu z ładunkami elektrostatycznymi.

W dwudziestu dziewięciu, spośród przeanalizowanych przypadków, ludzie ponownie wsiedli do swoich samochodów, a później dotknęli pistoletu węża podczas procesu tankowania. Dotyczyło to samochodów różnych marek i modeli.

Siedemnaście pożarów wystąpiło przed, w trakcie lub bezpośrednio po zdjęciu korka wlewu paliwa, jeszcze przed rozpoczęciem tankowania.

Gromadzenie sięładunków elektrostatycznych wynika często z tego, że odzież osoby wsiadającej lub wysiadającej z samochodu ociera sięo tapicerkęsiedzeń. Dla uniknięcia tego zjawiska zaleca się, aby NIKT nie wsiadał do samochodu ani z niego nie wysiadał podczas tankowania paliwa. Wsiadać do samochodu lub wysiadać z niego można wyłącznie PRZED rozpoczęciem lub PO zakończeniu tankowania i zamknięciu korka wlewu paliwa.
W razie wylania sięlub rozpryśnięcia paliwa
NALEŻY ZASTOSOWAÆ MAKSYMALNE ŚRODKI BEZPIECZEÑSTWA.

Natychmiast po rozlaniu wydobywają siębowiem bardzo łatwopalne opary, które mogą ulec zapłonowi od iskry spowodowanej wyładowaniem elektrostatycznym lub iskry towarzyszącej włączeniu urządzenia elektronicznego (telefon komórkowy, pilot zdalnego sterowania itp.) czy też od elementów tankowanego pojazdu. PRZED ponownym uruchomieniem silnika rozlane paliwo musi być zebrane lub unieszkodliwione przez personel stacji.
PRZY TANKOWANIU

KIEROWCA:   Powinien zatrzymać samochód, zaciągnąć hamulec ręczny oraz wyłączyć silnik, radio i światła.
NIGDY:   Nie wolno ponownie wsiadać do samochodu, gdy trwa nalewanie paliwa do jego zbiornika.
ŚRODEK OSTROŻNOŚCI:   Należy sobie wyrobić nawyk zamykania drzwi samochodu przy wysiadaniu
i wsiadaniu, bowiem w ten sposób ładunek elektrostatyczny zostanie rozładowany wskutek dotknięcia metalowych elementów nadwozia.
Po zamknięciu drzwi należy DOTKNĄĂƒÂ† METALOWEJ CZÊŚCI NADWOZIA przed dotknięciem pistoletu dystrybutora. Dzięki temu ładunki elektrostatyczne, nagromadzone w ciele człowieka, rozładują sięna metal nadwozia, a nie na pistolet dystrybutora.

NALEŻY PRZESTRZEGAÆ PRZEPISÓW BEZPIECZEÑSTWA

Jest to nasze zadanie codzienne, które podejmujemy zarówno w obrębie jak i na zewnątrz przedsiębiorstwa. Niniejszy biuletyn ma na celu powszechne uświadomienie tego zagrożenia.

Prosimy o przekazanie tej informacji WSZYSTKIM znajomym i członkom rodziny, zwłaszcza gdy
w ich samochodach podczas tankowania mogą sięznajdować dzieci. Dziękujemy za jej dalsze rozpowszechnianie.

PS. TEGO TO JA NIE WIEDZIAŁEM!!!
Tytuł: Odp: Tankowanie do pełna grozi pożarem
Wiadomość wysłana przez: Jackal w 06 Sierpnia 2004, 12:09:16
Stare to już i ... dziwne.

Na przykłąd co taka komórka może zrobić? Iskrami sypie czy co?
Tytuł: Odp: Tankowanie do pełna grozi pożarem
Wiadomość wysłana przez: Woytek w 06 Sierpnia 2004, 12:27:07
Cytat: Jackal
Stare to już i ... dziwne.

Na przykłąd co taka komórka może zrobić? Iskrami sypie czy co?


Jak ci stara do ucha zgrzypi to i obwody iskrzą z przeciążenia
Tytuł: Odp: Tankowanie do pełna grozi pożarem
Wiadomość wysłana przez: Bisua w 06 Sierpnia 2004, 23:39:56
ufff to ja na całe szczescie stosuje sie do wiekszosci zaleceń :)
Tytuł: Odp: Tankowanie do pełna grozi pożarem
Wiadomość wysłana przez: janmor w 16 Sierpnia 2004, 09:41:42
Ciekawe co wymyślą w związku z osobami, które myją szybęna stacji!!! Może jakieś tarcie, wolne rodniki itd,,, achhh :anarty
Tytuł: Odp: Tankowanie do pełna grozi pożarem
Wiadomość wysłana przez: Darus w 16 Sierpnia 2004, 10:11:42
Ta...  :aduh

W 1997 lub 2001 na targach we Frankfurcie widzialem pokaz dystrybutora/robota ktory po podjechaniu autka, sam tankowal pojazd... moze to by rozwiazalo problem  :mrgreen:
Tytuł: Odp: Tankowanie do pełna grozi pożarem
Wiadomość wysłana przez: janmor w 16 Sierpnia 2004, 10:24:10
Achhh ile problemów  :anarty  :lol:  :lol:  :lol:
Tytuł: Odp: Tankowanie do pełna grozi pożarem
Wiadomość wysłana przez: miodek997 w 23 Lipca 2006, 16:13:57
Naszym zdaniem -  ???!
2006-07-21
Tankowanie do pełna grozi pożarem!
Rozszerzalność paliwa pod wpływem temperatury zagrożeniem w czasie upałów.

 
W okresie upałów nie wolno tankować zbiornika paliwa w samochodzie do pełna, ponieważ grozi to pożarem. Powodem zagrożenia jest znaczna rozszerzalność paliw – zarówno benzyn, jak i oleju napędowego – pod wpływem temperatury. 50 litrów paliwa w zimnym podziemnym zbiorniku stacji paliw, rozszerza się w baku pojazdu w czasie panujących obecnie upałów nawet o 1 litr! Dlatego należy wlewać do zbiornika proporcjonalnie mniej paliwa, w zależności od pojemności baku. Bezpiecznym rozwiązaniem wydaje się tankowanie do pierwszego „odbicia" pistoletu dystrybutora, pod warunkiem, że został on głęboko włożony do wlewu paliwa.

Jeśli ktoś naleje paliwa do pełna, np. pod korek, to rozszerzające się paliwo dostawać się będzie do układu odpowietrzenia, gdzie może zapalić się pod wpływem temperatury. W przypadku pojazdów z silnikiem Diesla, trzeba dodatkowo uważać, aby nie zalać układu odpowietrzania (po odgięciu małej klapki przy wlewie) – co robi wielu kierowców przed dalekimi wyjazdami. Zalany układ odpowietrzenia nie spełnia swojego zadania i stwarza dodatkowe zagrożenie w razie ewentualnego wypadku. To już igranie z ogniem, i to nie tylko w czasie obecnych upałów.

Inny problem związany z pełnym zbiornikiem i rozszerzającym się paliwem, to ewentualne przedostawanie się oparów z układu odpowietrzenia do kabiny. Teoretycznie takie zjawisko nie powinno mieć miejsca, ale kiedy układ odpowietrzenia zostaje zalany paliwem albo dostaje się do niego rozszerzające się pod wpływem temperatury paliwo, nie spełnia swojej funkcji. Może wówczas dojść do przedostania się np. oparów paliwa do kabiny i zatrucia podróżujących. To bardzo nieprzyjemne, a później śmierdzi w kabinie – opowiada znajomy kierowca, który doświadczył tego samemu.

Z powodu rozszerzania się paliwa pod wpływem temperatury nie wolno także nalewać do pełna kanistrów. Należy pamiętać, że przewożenie kanistrów z paliwem w samochodzie, stwarza ryzyko pożaru w czasie ewentualnej kolizji drogowej. Jeśli dojdzie do uszkodzenia albo otwarcia się kanistra, np. po uderzeniu o inny przedmiot, następuje rozlanie paliwa, które może się od razu zapalić od powstałej w czasie kolizji iskry elektrycznej.

Radzimy tankować w dostępnych przy dystrybutorach rękawiczkach. Chronią one nasze ręce przed oparami paliwa oraz ewentualnym brudem i zarazkami pozostawionymi na pistolecie przez innych użytkowników. W ten sposób nie pobrudzimy sobie także kierownicy.

Robert I. Bielecki
Foto: Statoil, Orlen

Co Koleżeństwo na to. Przyznam się szczerze, że nigdy o tym nie pomyślałem. Ale w takim przypadku koniec z tankowaniem pod korek ...  ::)
Tytuł: Odp: Tankowanie do pełna grozi pożarem
Wiadomość wysłana przez: Red_Point w 23 Lipca 2006, 16:54:06
przeciez to wiadomo od zawsze.....
osobiscie zawsze tankuje pod korek tylko wtedy gdy wiem ze jeszcze przejade kilkadziesiat kilometrow przed odstawieniem auta.....
Tytuł: Odp: Tankowanie do pełna grozi pożarem
Wiadomość wysłana przez: MaLy_RaDeK w 23 Lipca 2006, 22:42:44
Sciema... Zawsze tankuje pod korek i jakos mi sie fura nie spalila i oparami tez sie nie udusilem   ;D
Z fizycznego punktu widzenia ma to sens, ale...  ;)
Tytuł: Odp: Tankowanie do pełna grozi pożarem
Wiadomość wysłana przez: AceVentura w 23 Lipca 2006, 22:46:38
przedwczoraj wlałem aż po nogach poszło ;)
przejechałem jakieś 50 m na parking, po czym stał całą niedziele. Nie spalił się, mimo, że parking zupełnie odsłoniety, zero cienia ;)


Tytuł: Odp: Tankowanie do pełna grozi pożarem
Wiadomość wysłana przez: Admin w 24 Lipca 2006, 09:32:25

Inny problem związany z pełnym zbiornikiem i rozszerzającym się paliwem, to ewentualne przedostawanie się oparów z układu odpowietrzenia do kabiny. Teoretycznie takie zjawisko nie powinno mieć miejsca, ale kiedy układ odpowietrzenia zostaje zalany paliwem albo dostaje się do niego rozszerzające się pod wpływem temperatury paliwo, nie spełnia swojej funkcji. Może wówczas dojść do przedostania się np. oparów paliwa do kabiny i zatrucia podróżujących. To bardzo nieprzyjemne, a później śmierdzi w kabinie – opowiada znajomy kierowca, który doświadczył tego samemu.
Ciekawe jak skoro odpowietrzenie i zbiornik jest poza konstrukcą kabiny. Jedyne co może sie stać to w extremalnych warunkach zaleje nam paliwo silnik bo sie ciśnienie zwiększy i nic ponad to. Jaszybciej to nadmiar wywali na zewnątarz.
Tytuł: Odp: Tankowanie do pełna grozi pożarem
Wiadomość wysłana przez: blue_point w 24 Lipca 2006, 10:10:45
ja tez zawsze tankuje do pełna i jakos zyje :D
Tytuł: Odp: Tankowanie do pełna grozi pożarem
Wiadomość wysłana przez: Red_Point w 24 Lipca 2006, 10:21:02
Cytuj
Teoretycznie takie zjawisko nie powinno mieć miejsca

sadze ze przedstawiony w artykule jest najczarniejszy scenariusz.....

to oczywiste ze po zalaniu auta 'do pelna' ono odrazu nie splonie (bylo by duzo pochodni kazdego dnia) - ale jest to mozliwe......

faktem jest ze benzyna sie rozszerza, a upaly mamy niemilosierne tego lata.....

tak jak juz pisalem - osobisice nigdy nie leje pod korek (czyli tyle ze widze jak juz mi benzyna nie splywa tylko stoi 'w korku') jesli wiem ze nie wyjezdze z 2 litrow!;)
Tytuł: Odp: Tankowanie do pełna grozi pożarem
Wiadomość wysłana przez: Kryspin w 24 Lipca 2006, 10:24:44
hmmm jakby tu powiedzieć ktoś chciał zaistnieć i wykorzystać swoje 5 minut tylko po co odrazu gadać głupoty ??? ???
Czy sądzicie że producenci aut budowaliby auta, które byłyby niebezpieczne i byłoby dopuszczone do ruchu, a może słyszeliście o zasadzie bezpieczeństwa obowiązującej także projektantów i nienapełnianiu zbiorników w 100% i konieczności zostawiania poduszki powietrznej?? nieważne czy w zbiorniku na stacji w rafinerii czy w aucie zbiorniku paliwa czy LPG.

Szybko wyjaśnię.
Poniżej zamieszczam rysunek zbiornika zassanego z aukcji z allegro.
Zielona strzałka to miejsce podlączenia odpowietrzenia, czerwonymi strałkami zaznaczony jest obszar powyżej odpowietrzenia na na jakim poziomie jest miejsce wlewu do zbiornika sami zobaczcie (strzałka niebieska). I teraz najważniejsze. Zgodnie z prawami fizyki obszar powyżej odpowietrzenia nigdy nie zostanie zalany paliwem i tam właśnie tworzy się poduszka powietrzna, która rekompensuje skutki rozszerzania/kurczenia się cieczy a w tym przypadku paliwa. Jest ona tak dobrana aby układ był bezpieczny i nawet przy ogrzaniu paliwa do temperatur dużo wyższych niż spotykane powietrza, rozsadzenie czy "wybicie cieczy" przez odpowietrznik było niemożliwe.
(http://img81.imageshack.us/img81/3826/115928749st0.jpg)

Także tankować pod korek można śmiało bez obawy o jakieś niebezpiecze konsekwencje a panu kierowcy, któremu śmierdziało paliwem w kabinie proponuję sprawdzić szczelnosć układu od zbiornika do silnika bo przedewszystkim gdy tam jest wyciek może dojść do pożaru a już napewno do smrodu paliwa w kabinie.

Podobnie ma się sprawa z zbiornikami LPG gdzie za poduszkę powietrzną i napełnianie max do 20 czy 30% objętości butli odpowiedzialny jest wielozawór, którego działanie słyszymy podczas każdego tankowania do pełana czy np 36 litrów LPG a nie jak rzeczywista objętość butli 44-46 litrów

PS. Dlatego właśnie każda stacja paliwowa stanowisko do tankowania musi mieć w poziomie a nie pod górkę czy z górki i dlatego też samego powodu niektórzy "oszczędni" z reguły ci zza wschodniej granicy lewarują swoje auta pod dystrybutorami aby do baku zalać więcej (czyli podnieść miejsce wpięcia odpowietrzenia względem obszaru w którym tworzy się poduszka powietrzna).
Tytuł: Odp: Tankowanie do pełna grozi pożarem
Wiadomość wysłana przez: marekw w 24 Lipca 2006, 10:31:24
Wiesz, Kryspin, może to i racja, ale udało mi się kiedyś zatankować pod korek, przejechałem ze 3 km, postawiłem auto na cały dzień w słoneczku. Następnego dnia rano waliło od niego benzyną na kilometr, a na baku były świeże zacieki.
Tytuł: Odp: Tankowanie do pełna grozi pożarem
Wiadomość wysłana przez: miodek997 w 24 Lipca 2006, 19:22:17
Wiesz, Kryspin, może to i racja, ale udało mi się kiedyś zatankować pod korek, przejechałem ze 3 km, postawiłem auto na cały dzień w słoneczku. Następnego dnia rano waliło od niego benzyną na kilometr, a na baku były świeże zacieki.

Być może autor tego artukułu.... ( artykuł ukazał się m.in. na www.autocentrum.pl ) trochę pokazał sprawę w sposób dość drastyczny. Ale jak widać coś w tym jest co świadczy powyższy cytat. A tłumaczenie ,że tak być nie może bo " mi auto jeszcze nie spłoneło, można porównać z tym np. że na Pradze wieczorkiem nic się nie dzieje na ulicach bo przecież tam kiedyś szedłem i żyję  ;D  owszem.... do czasu ;) Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Tankowanie do pełna grozi pożarem
Wiadomość wysłana przez: przemkuu w 25 Lipca 2006, 16:47:23
Czesto tankuje do pelna i nic sie nie dzieje. Kiedys tankowalem pod korek az sie wylewalo i musze przyznac ze smierdzialo benzyna przez jakies 20-30 km.
Ale do pierwszego odbicia jak tankuje to nie zauwazylem zeby smierdzialo. W te upaly tez tankowalem do pelna i nic.
Tytuł: Odp: Tankowanie do pełna grozi pożarem
Wiadomość wysłana przez: miodek997 w 25 Lipca 2006, 19:48:47
Przemkuu... zasadniczo komentarz zbędny.... pewnie gdyby się coś stało ( np. spłoneło autko) byśmy się o tym dowiedzieli jako jedni z pierwszych .... prawda? ;)
Tytuł: Odp: Tankowanie do pełna grozi pożarem
Wiadomość wysłana przez: Admin w 26 Lipca 2006, 13:12:35
Przepraszam a od czego ma sie niby ta benzyna zapalić. Panowie radze sprawdzić jaka jaest potrzebna temperatura do samozapłonu benzyny. Z tego co pamientam to jest to około 340 - 350C Cały ten tekst jest pozbawiony sensu. Wylanie paliwa na silnik rogrzany do normalnej temp pracy nie powoduje zapłonu dopiero zetnięcie z układem wydechowym. Tankowanie do płełna poza smrodem na zwenątrz z niczym sie nie wiąrze.
Tytuł: Odp: Tankowanie do pełna grozi pożarem
Wiadomość wysłana przez: Kryspin w 26 Lipca 2006, 13:20:43
No to jak już jesteśmy przy paliwie silniku i wydechu. W bmw pękł mi przewód doprowadzający paliwo do listwy wtryskowej i ponieważ w bmw silnik jest pochylony paliwko lało się strumieniem po silniku (pokrywa zaworów, głowica) dalej po kolektorze i na asfalt, stało się to gdy dojeżdzałem do przejazdu kolejowego. Nim mogłem wyjąć przekaźnik od pompy paliwowej kałuża zrobiła się tak duża że nawet koła stały w Pb. Na szczęście nic się nie stało, nikt nie rzucił fajki bo... cienko by było .. miałem ciut palifka przed rezerwą i w momencie się zapaliła rezerwa i ten ochydny smród...
Tytuł: Odp: Tankowanie do pełna grozi pożarem
Wiadomość wysłana przez: Admin w 26 Lipca 2006, 13:26:22
Na szczęście nic się nie stało, nikt nie rzucił fajki bo... cienko by było ..

Nawet jak by rzucił to by sie nie zapaliło. Niedowiarkom proponuje test ;)
Tytuł: Odp: Tankowanie do pełna grozi pożarem
Wiadomość wysłana przez: etom w 27 Lipca 2006, 01:36:16
340-350 stopni to temp. samozaplonu benzyny ,czyli benzyna o tej temp. zapala sie samoistnie.(temp. zaplonu to ok  -50 stopni)
Tu raczej chodzi o mozliwosc zapalenia sie oparow benzyny przy zaistnieniu dodatkowego zrodla zaplonu - iskra ,plomien.
Juz przy temp. benzyny 50-60 stopni (olej 80-90 stopni) wytwarzaja sie opary o odpow. stezeniu (DGW = 0,76% - GGW = 7%) umozliwiajace jej zaplon.

Co do testu z papierosem.
Niedawno mierzylem temp. zaru papierosa - "w stanie spoczynku" ok 400 stopni a podczas zaciagania ponad 800 stopni  :o
Jasne ,ze szybko zanurzony w benzynie palacy sie papieros moze nie zdazyc zapalic oparow i zgasnie po zanurzeniu w benzynie ,ale ..... wolalbym nie ryzykowac  :-\

PS
doszukalem sie paru ciekawostek zwiazanych z tematem :

" Temperatura zapłonu i samozapłonu nie zawsze dokładnie określa łatwopalność substancji. Badania wykazały, że eter (temp. samozapł. 140°C) nie zapala się od iskier stalowych w przeciwieństwie do wodoru, mimo że posiada on temp. samozapł. czterokrotnie wyższą (580°C). "

" Benzyna i toluen, to płyny silnie wybuchowe. .....Benzyna oraz toluen eksplodują od małej iskry stalowej już przy stężeniu par ~2%. To dowód jak mała energia potrzebna jest aby stworzyć "benzynową bombę". "
Tytuł: Odp: Tankowanie do pełna grozi pożarem
Wiadomość wysłana przez: Admin w 27 Lipca 2006, 11:17:23
340-350 stopni to temp. samozaplonu benzyny ,czyli benzyna o tej temp. zapala sie samoistnie.(temp. zaplonu to ok  -50 stopni)
Tu raczej chodzi o mozliwosc zapalenia sie oparow benzyny przy zaistnieniu dodatkowego zrodla zaplonu - iskra ,plomien.
Juz przy temp. benzyny 50-60 stopni (olej 80-90 stopni) wytwarzaja sie opary o odpow. stezeniu (DGW = 0,76% - GGW = 7%) umozliwiajace jej zaplon.
Mówiliśmy o samoistnym zapaleniu sie paliwa, a dokładnie oparów wydobywających sie z samochodu. Czyli paliwo wylewa sie ze zbiornika otworem o srednicy kilku milimetrów wydostaje sie na gorącą blache, która ma około 60C i paruje. Jakos nie widze szans na samozapłon takiej mieszaniny.

Co do testu z papierosem.
Niedawno mierzylem temp. zaru papierosa - "w stanie spoczynku" ok 400 stopni a podczas zaciagania ponad 800 stopni  :o
Jasne ,ze szybko zanurzony w benzynie palacy sie papieros moze nie zdazyc zapalic oparow i zgasnie po zanurzeniu w benzynie ,ale ..... wolalbym nie ryzykowac  :-\
Masz racje taka jest temperatura zaru co nei zminia faktu ze wrzucając fajke w kałuże benzyny jedyne co usłuszysz to ciche pssss i tyle bedzie w wybuchy. Za mały czas na zapłon, chyba ze zrobisz to np w beczce gdzie bedzie osłonięte od wiatru i stęzenie oparów bedzie odpowiednie to tak bedzie fajerwerk :D

PS
doszukalem sie paru ciekawostek zwiazanych z tematem :

" Temperatura zapłonu i samozapłonu nie zawsze dokładnie określa łatwopalność substancji. Badania wykazały, że eter (temp. samozapł. 140°C) nie zapala się od iskier stalowych w przeciwieństwie do wodoru, mimo że posiada on temp. samozapł. czterokrotnie wyższą (580°C). "

" Benzyna i toluen, to płyny silnie wybuchowe. .....Benzyna oraz toluen eksplodują od małej iskry stalowej już przy stężeniu par ~2%. To dowód jak mała energia potrzebna jest aby stworzyć "benzynową bombę". "
hmm ciekawe :) nie wiedziałem
Tytuł: Odp: Tankowanie do pełna grozi pożarem
Wiadomość wysłana przez: Wojak WRO w 02 Czerwca 2020, 11:19:15
Jak ci stara do ucha zgrzypi

co oznacza to ostatnie słowo?
Tytuł: Odp: Tankowanie do pełna grozi pożarem
Wiadomość wysłana przez: pireus w 02 Czerwca 2020, 16:09:21
co oznacza to ostatnie słowo?
Zdobyłeś złotą łopatę tego forum. :good: 14 lat to już coś. <taniec>
Tytuł: Odp: Tankowanie do pełna grozi pożarem
Wiadomość wysłana przez: klaudiusz w 02 Czerwca 2020, 20:10:43
Siedzi i kopie. Niestety bitcoinow z tego nie bedzie.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk