Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Starlet => Wątek zaczęty przez: pss w 26 Września 2005, 10:11:02
-
Witam szanowne Starletki,
Pomijając całą sytuacjęzdarzyło mi się, że (na skutek złych obliczeń :aduh ) autko wyssało całą benzynęw baku. No i silnik zgasł (o dziwo). :shock: .
Ponieważ działo sięto na środku autostrady, usiłowałem jeszcze przejechać choć kilka kilometrów, licząc na jakieś resztki benzyny w przewodach i stacjębenzynową, która wynurzy sięzza zakrętu :bpray . Samochód, gasnąc i dławiąc sięprzejechał może jeszcze 2-4 km (od momentu pierwszego "zgaśnięcia).
I pytanie jest takie: jakie mogłem poczynić szkody w silniku mojej Starletusi?
Wydaje mi się, że od tamtej pory silnik jakby bardziej "trzęsie się" na wolnych obrotach.
Przemek
-
Prawdopodobnie zapowietrzył sięwysysajac wszystko co do ostatniej kropli - łacznie z tym syfem na dnie baku.
-
A co w związku z faktem, że biedaczka sięzapowietrzyła? Jestem w stanie zrobić coś osobiście, czy potrzebny jest "fachowiec"? :twisted:
Dodam, że od momentu tego niechlubnego zdarzenia przejechałem jakieś 3000 km.
-
Ze względu na małą ilość benzyny, komp mógł zgłupieć... Proponujęnajpierw zrobić reset - odłączyć na jakieś 10min akumulator, albo wyjąć bezpiecznik EFI też na jakieś 10 min... To powinno pomóc...
Pozdrawiam :)
-
Jeżdząc bez benzyny można przypadkiem zepsuć pompępaliwa, gdyż bardzo nie lubi ona pracy na sucho, pomijam już rzeczywiście tony syfu mogącego wystepować na dnie baku znając nasze paliwa.
-
Pompa paliwa jest chłodzona benzynką ;) wiec troszke szkoda.
-
A w jaki sposób można zdiagnozować stan pompy paliwa? Czy są jakieś konkretne i jednoznaczne objawy jej niedomagania?
Bo, jak rozumiem ewentualne "syfy z baku" o któych była mowa wcześniej, zatrzymały sięna filtrze, więc jego ewentualna wymiana (a od ostatniej wymiany ma już 65000) problem ów rozwiąże? :roll:
A swoją drogą, prawdą jest, że Toyotki sięnie psują, tylko robią to z nimi nieświadomi użytkownicy... :oops:
Przemek
-
Mnie wielokrotnie brakowało bęzyny z racji tej że mam mało funduszy na paliwo i mało lałem do baku a jak brakło to zawsze miałem w karnisterku.Powiem wam że nigdy niemiałem z tym żadnych problemów a moja starletka ma już ponad 300 000.
-
Też mi sięprzytrafiło że wysiorbałem wszyściutko z baku, po tym jak jakis pier... złodziej mi wcześniej zapier.. paliwo tnąc przewody pod samochodem w skutek czego wskaźnik nie działał poprawnie.
Ale nie miałem skutków ubocznych tej operacji, po prostu furak stanął na ulicy, przyjechał kumpel z paliwkiem ,zalaliśmy i pojechaliśmy dalej ;)
-
mi sie dzisiaj zdażyło :( przejechała tylko 502 kilometry, scholował mnie PUG Partner ;) mam pytanie czy Wy też macie dziure przy wlewie widoczną jak sie odkręci kórek? na jest w górnej części tuż nad wleweM?
-
Wiele razy juz tak mialem i jak narazie pacjent to okaz zdrowia, wiec nie przejmowalbym sie za bardzo takim jednorazowym wypadkiem.
Najbardziej po tylku dostaje pompa. Z reszta nie powinno byc problemow.