Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Starlet => Wątek zaczęty przez: pss w 26 Września 2005, 10:11:02

Tytuł: Jazda na pustym baku.
Wiadomość wysłana przez: pss w 26 Września 2005, 10:11:02
Witam szanowne Starletki,

Pomijając całą sytuacjęzdarzyło mi się, że (na skutek złych obliczeń  :aduh  ) autko wyssało całą benzynęw baku. No i silnik zgasł (o dziwo).  :shock:  .
Ponieważ działo sięto na środku autostrady, usiłowałem jeszcze przejechać choć kilka kilometrów, licząc na jakieś resztki benzyny w przewodach i stacjębenzynową, która wynurzy sięzza zakrętu   :bpray  . Samochód, gasnąc i dławiąc sięprzejechał może jeszcze 2-4 km (od momentu pierwszego "zgaśnięcia).

I pytanie jest takie: jakie mogłem poczynić szkody w silniku mojej Starletusi?
Wydaje mi się, że od tamtej pory silnik  jakby bardziej "trzęsie się" na wolnych obrotach.

Przemek
Tytuł: Jazda na pustym baku.
Wiadomość wysłana przez: Madzia83 w 26 Września 2005, 11:49:05
Prawdopodobnie zapowietrzył sięwysysajac wszystko co do ostatniej kropli - łacznie z tym syfem na dnie baku.
Tytuł: Jazda na pustym baku.
Wiadomość wysłana przez: pss w 26 Września 2005, 12:48:43
A co w związku z faktem, że biedaczka sięzapowietrzyła? Jestem w stanie zrobić coś osobiście, czy potrzebny jest "fachowiec"? :twisted:
Dodam, że od momentu tego niechlubnego zdarzenia przejechałem  jakieś 3000 km.
Tytuł: Jazda na pustym baku.
Wiadomość wysłana przez: Pimpek w 26 Września 2005, 17:33:35
Ze względu na małą ilość benzyny, komp mógł zgłupieć... Proponujęnajpierw zrobić reset - odłączyć na jakieś 10min akumulator, albo wyjąć bezpiecznik EFI też na jakieś 10 min... To powinno pomóc...

Pozdrawiam :)
Tytuł: Jazda na pustym baku.
Wiadomość wysłana przez: Kohoshi w 26 Września 2005, 19:34:15
Jeżdząc bez benzyny można przypadkiem zepsuć pompępaliwa, gdyż bardzo nie lubi ona pracy na sucho, pomijam już rzeczywiście tony syfu mogącego wystepować na dnie baku znając nasze paliwa.
Tytuł: Jazda na pustym baku.
Wiadomość wysłana przez: Ice w 27 Września 2005, 13:21:26
Pompa paliwa jest chłodzona benzynką ;) wiec troszke szkoda.
Tytuł: Jazda na pustym baku.
Wiadomość wysłana przez: pss w 27 Września 2005, 13:32:37
A w jaki sposób można zdiagnozować stan pompy paliwa? Czy są jakieś konkretne i jednoznaczne objawy jej niedomagania?

Bo, jak rozumiem ewentualne "syfy z baku" o któych była mowa wcześniej, zatrzymały sięna filtrze, więc jego ewentualna wymiana (a od ostatniej wymiany ma już 65000) problem ów rozwiąże? :roll:

A swoją drogą, prawdą jest, że Toyotki sięnie psują, tylko robią to z nimi nieświadomi użytkownicy... :oops:

Przemek
Tytuł: Jazda na pustym baku.
Wiadomość wysłana przez: bartique w 27 Września 2005, 17:12:09
Mnie wielokrotnie brakowało bęzyny z racji tej że mam mało funduszy na paliwo i mało lałem do baku a jak brakło to zawsze miałem w karnisterku.Powiem wam że nigdy niemiałem z tym żadnych problemów a moja starletka ma już ponad 300 000.
Tytuł: Jazda na pustym baku.
Wiadomość wysłana przez: Woytek w 28 Września 2005, 12:02:42
Też mi sięprzytrafiło że wysiorbałem wszyściutko z  baku, po tym jak jakis pier... złodziej mi wcześniej zapier.. paliwo tnąc przewody pod samochodem w skutek czego wskaźnik nie działał poprawnie.

Ale nie miałem skutków ubocznych tej operacji, po prostu furak stanął na ulicy, przyjechał kumpel z paliwkiem ,zalaliśmy i pojechaliśmy dalej ;)
Tytuł: Jazda na pustym baku.
Wiadomość wysłana przez: CORN w 30 Września 2005, 22:07:48
mi sie dzisiaj zdażyło :( przejechała tylko 502 kilometry, scholował mnie PUG Partner ;) mam pytanie czy Wy też macie dziure przy wlewie widoczną jak sie odkręci kórek? na jest w górnej części tuż nad wleweM?
Tytuł: Jazda na pustym baku.
Wiadomość wysłana przez: dEF w 10 Października 2005, 17:05:21
Wiele razy juz tak mialem i jak narazie pacjent to okaz zdrowia, wiec nie przejmowalbym sie za bardzo takim jednorazowym wypadkiem.
Najbardziej po tylku dostaje pompa. Z reszta nie powinno byc problemow.