Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: Croom w 22 Października 2005, 12:53:28
-
No wlasnie ....
stuka puka i to dosyc mocno z przodu przy wiekszych uskokach terenu i dziorach i wolnej jezdzie, na prostych jak i skreconych kolach ale nie wiem co :shock:
Przy szybkiej jezdzie jakby mniej
Luzow w zawieszeniu nie ma, lączniki i gumy sprawdzone , amorki wymienione kilka dni temu.
Plastikowa podkladka w maglownicy (nie mam wspomagania) wymieniona
nie przychodzi mi nic madrego do glowy ...
-
Jakiego rodzaju to są stuki ? :wink:
Narastające, cykliczne, co jakiś czas, ...
Wyeliminowałeś najprostrze powody ?
np luźne przedmioty w schowku, bagażniku, pod siedzeniem ...
-
Włącz głośniej radio, to przestaniesz słyszeć stuki 8) :wink:
A tak serio: jeśli wymieniałeś niedawno amortyzatory, to może źle Ci któryś założyli i coś tam stuka.
Ja siędałem raz tak zrobić w konia - do Forda Sierry chciałem założyć tańsze amorki, no to mi założyli ... ze 2 razy do nich jeździłem (okazało się, że mi pogubili kapturki na amorki), aż w końcu pojechałem do swoich mechaników. Oni stwierdzili, że amortyzatory są źle założone i dlatego mi wszystko stuka. Założyłem więc u nich te droższe (Kayaba) - tak więc zapłaciłem drugi raz - i ci moi mechanicy fuszerki nie odstawili. Wszystko wróciło do normy.
Jacho
-
Stukalo juz dawno ale podobno to wina amorkow a amorki wymienione a stuka dalej tak samo ale znajomy mechnik sie mylil i widocznie chcial tylko spylic amorki :evil:
Stuki juz byly dawno, przed wymiana amorkow, nie sa to zadne narzedzia, to potrafie odroznic, jakies luzne kawalki blachy wydechu, cos z przodu wali i tylko na wiekszych nierownosciach i niewielkiej predkosci.
Zainteresowalem sie tym dopiero teraz bo bylem przekonany ze to bedzie wina amorkow ale to nie to.
Jeszcze raz powtarzam nie jest to amor, gumy, lączniki.
Dzwiek podobny do odglosu jaki mozna uslyszec podczas mocnego ruszania poloski gora-dól ręką, nic innego mi nie przychodzi do glowy madrego, oczywiscie dzwiek ten jest tylko podobny ale jego moc w decybelach o wiele wieksza ;-)
A moze cos z maglownica, ukl. kierowniczym, jakies pomysly ?;-)
-
Dzwiek podobny do odglosu jaki mozna uslyszec podczas mocnego ruszania poloski gora-dól ręką, nic innego mi nie przychodzi do glowy madrego, oczywiscie dzwiek ten jest tylko podobny ale jego moc w decybelach o wiele wieksza ;-)
No i sam postawiłeś sobie diagnozę :roll: ... to znaczy - autku 8) :cnice
A moze cos z maglownica, ukl. kierowniczym, jakies pomysly ?;-)
Mnie w tej Sierrze naprawiali kolumnękierownicy, bo mi latała na wszystkie strony :cnice Tylko wtedy to ja wiedziałem, co stuka i czemu kierownica siękręci w kółko :-DD Ale w poprzedniej Corolli (E9) z kierownicą i amorkami było wszystko w porządku ... kurde, a może to Ci siędo podwozia przykleił kamień na gumie do żucia i stuka, franca jedna? :aclap No wiesz, ta gadka ze złośliwością rzeczy martwych ... ja kiedyś jeździłem nieświadomie z kawałkiem gałęzi stukającej o wydech :cnice :-DD
-
A nie próbowałeś gdzieś na kanale poruszać po kolei wszystkimi większymi częściami?
-
A nie próbowałeś gdzieś na kanale poruszać po kolei wszystkimi większymi częściami?
to może nic nie dać.... auto stojące inaczej pracuje nizpodczas jazdy kiedy pracuje wszystko naraz...
myślęże rozsądne byłoby podjechać na diagnostyczną na trzepaka-szarpaka tu prędzej coś znajdą
-
Croom napisał/a:
Dzwiek podobny do odglosu jaki mozna uslyszec podczas mocnego ruszania poloski gora-dól ręką, nic innego mi nie przychodzi do glowy madrego, oczywiscie dzwiek ten jest tylko podobny ale jego moc w decybelach o wiele wieksza
No i sam postawiłeś sobie diagnozę ... to znaczy - autku
Nie zgodze sie ;-)
a może to Ci siędo podwozia przykleił kamień na gumie do żucia i stuka, franca jedna? No wiesz, ta gadka ze złośliwością rzeczy martwych ... ja kiedyś jeździłem nieświadomie z kawałkiem gałęzi stukającej o wydech
E no to to bym sprawdzil i wyeliminowal zreszta dzwiek ten juz jest od pol roku a podwozie dokladnie oblukalem
A nie próbowałeś gdzieś na kanale poruszać po kolei wszystkimi większymi częściami?
Za niedlugo jade do mechesow podniesiemy go na 2 metry i sprobuje sie dowiedziec co moze nie grac, poki co myslalem ze komus cos do glowy wpadnie madrego ;-)
-
podniesiemy go na 2 metry i sprobuje sie dowiedziec co moze nie grac,
... i nic sięnie dowiesz poneważ całe zawiechy będą zwisać dając naprężeniaw dół więc nic nie będzie miało prawa stuknąć puknąć
jak mi pukało to wymieniłem gumy łącznika stabilizatora i wachacza.... potem wymieniłem tuleje gumowo metalowe tylnego mocowania wachacza... a teraz dalej puka... ale w innym miejscu :twisted: i nie wiem co (mocowania stabilizatora były wymienione)
ale może to jest tak ze trzeba wymienić wszystkie gumki na raz bo na raty to zawsze któraś już sięwyrobi ??
-
Mi sie wydaje ze to wina ukl. kierowniczego, slimaki, maglownica cos gdzies tam moze a nie sprawy zwiazane z gumami, lacznikami ...? ;-)
-
a na kierownicy czujesz te stuki puki ?? jak ruszasz w osi pionowej i podczas jazzdy??
-
Moze to glupie.....
U mnie w E10 tez pojawil sie kilka dni temu podobny problem.
Kurcze nie wiedzialem co to moze byc. Wszystko sprawdzalem i wszystko bylo OK.
Malo nie zglupialem.
Wczoraj nie dalem za wygrana.
Ostatecznie okazalo sie, ze przednia maska miala luz na tym dzyndzelku do otwierania i to tak mocno stukalo.
Wystarczylo tylko lekko wyregulowac po bokach te gumy w ksztalcie stozka, zeby po zamknieciu
maska nie miala luzu.
Ten dzwiek stukajacej maski byl bardzo mylacy. Brzmialo to wlasnie jak wybite amory, takie lekko
stlumione stukanie.
Moze u Ciebie tez cos banalnego sie poluzowalo?
-
Hmm...
U mnie jak stukało na uskokach (i na szybkich kombinacjach zakrętów lewy-prawy, czy też prawy-lewy) to było łożysko...
Może to to...
-
Jedz na trzepak i zoabcz co pokarze ale za nim to zrobisz to zobacz w jakim stanie masz poduszke od układu wydechowego tylką ta pierwszą. U mnie nie pukała na dziurach jak przejezdzałem na luzie jak silnik był spięty waliło metalicznie. Tak samo waliło jak ostro ruszałem.
Na podnosniku to wiele nie zobaczysz, moża poza luzem na łożyskach.
-
Nie ma znaczenia czy na silniku sprzegnietymn czy nie.
Na kierownicy w ukladzie pion-poziom nie widze zeby byly jakies luzy znaczace..
Jutro popatrze na tą maske przednia moze to cos zupelnie oczywistego ale....
-
Witam!przejechałem moją rolką E10 330k km, iróżne stuki już eliminowałem i z przodu i z tyłu.
Najtrudniejsze do zlokalizowania był stukot pochodzący ze swożnia wahacza pojawiał sięprzy małej prędkości i jeżdzie po jamach, mechanik nie mógł nic znależć dopiero wszedł do kanału a ja z kolegą kołysaliśmy dość mocno autwm na boki i wyczół lekki luz, właściwie stukot bo luzu nawet pożądną łyżką do opon nie wyczuwał.
Wymieniłem na końcówkękupioną w jc- pomoło na parenaście ty s km i tak paręrazy dopiero wymiana na używaną ale oryginalną usunęło problem na lata.
Druga sprawa to maska- potrafi nieżle stukać, u mnie szczególnie zawiasy, jak nie smarowane to po jakimś czasie potrafią nieżle hałasować.
Trzecia sprawa to oczywiście łączniki i tuleje stabilizatora, łączniki wymieniam średni raz w roku firmy jc, teraz żałujęże od razu nie kupiłem oryginalnych (już by sięzwróciły) a tuleje to po pewnym czasie robią sięwżery na stabilizatorze i raz to robi sięon lekko cieńszy a dwa to szybciej wydziera tuleje, ja aby lekko załagodzić sytuacjęnałożyłem kawałki koszulki termokurczliwej i po podgrzaniu opalarką i zaciśnięciu jest w miaręok. Oczywiście najpierw wyczyściłem rdzę, a tulejękupujęoryginalną i smarujępastą silikonową kupioną w sklepie elektronicznym do sprzętu elektronicznego.
To chyba narazie wszystko co przychodzi mi do głowy, jak coś jeszcze przypomnęto napiszę.
POZzdr>