Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: szczepek_E-9 w 26 Października 2005, 20:22:17

Tytuł: Co wy byście zrobili na moim miejscu sprzedać czy ratować
Wiadomość wysłana przez: szczepek_E-9 w 26 Października 2005, 20:22:17
WITAM
toyotkęmoją znacie, kto nie zna, zapraszam do galerii
http://www.forum.toyota.org.pl/viewtopic.php?t=5556
sprawa wygląda tak:
kosztowała mnie 2500, dołozyłem do niej około 2000 - 2300.
cały czas mam problemy z uzdrowieniem silnika. poza tym co zaraz napisze pozostaje do zrobienia:
- układ kierowniczy, ciężko chodzi kierownica
- zawieszenie, jest rozbujane, w koleinach musze sięmodlić zeby nie wylecieć
- układ wydechowy, zardzewiały tłumik końcowy, gdzies jest przebicie - do wymiany
- rdza, głównie progi i lewy przód, tył w okolicach świateł, zaawansowana
- możliwe, że regulacja gaźnika
- piasta krzywa
- wąż wlewu paliwa
-przeguby
No ale generalnie silnik, mimo, małego remontu ma czkawkędychawiczną i nie pali na 2 gary.
Dlatego że remont był źle zrobiony, ale do rzeczy:
mam 2 wyjścia i prosze was pomóżcie mi zdecydować:
1. kupięwałek rozrządu za 300zł, membrankępodciśnienia za 250 i pojadędo gościa który robił mi remont - zadeklarował sięw ramach reklamacji doprowadzić kompresjędo 100% i pozostanie mi robienie rzeczy które są w myślnikach, choc nie wiadomo czy nie wyskoczy coś
2. Sprzedam autko w takim stanie w jakim ono jest Panu mechanikowi który je sobie sam pomajsterkuje i takie tam. No i ile wziąc za takie cuś?
Peosze o odpowiedzi, co siębardziej opłaca człowiekowi z zszarganymi nerwami.
Nadmienięze posiadam również 126p, moge w ramach zadośćuczynieina zarządać dariowych napraw u mechanika który robił remont (mysle ze z maluchem sobie poradzi)

powiem wam że już mnie zrujnowała finasowo i chcęsiępozbyć utrapienia, ale z drugiej srony 550zł zeby jeździć, ale i tak kupa jest do zrobienia.no nie wiem poradźcie coś
Tytuł: co wy by¶cie zrobili na moim miejscu sprzedaÌ czy ratowaÌ
Wiadomość wysłana przez: GLADIATOR w 26 Października 2005, 20:30:48
Bardzo trudna decyzja, coś o tym wiem ale co i jak to Twoja decyzja, ja też wkładam i wkładam a na inne auto mnie nie stać moja E-9 nigdy mnie nie zawiodła nawet z rozwalonym przegubem i tak dalej, co moge robie na biezaco szukam co gdzie i jak żeby było dobrze i tanio, na blacharnie dałem aż 500 kilometrów od domu...Ściągnij drugą z niemiec na częsci i tyle.
Tytuł: co wy by¶cie zrobili na moim miejscu sprzedaÌ czy ratowaÌ
Wiadomość wysłana przez: E9 w 26 Października 2005, 21:05:36
Cytat: GLADIATOR
Ściągnij drugą z niemiec na częsci i tyle.


swięta prawda...


Cytat: szczepek_E-9
dołozyłem do niej około 2000 - 2300.


domyślam sięże w spierniczony remont silnika...

mimo wszystko wyduś od mechaniora "zadośćuczynienie" i niech poprawia w ramach rękojmi/gwarancji i swojego dobrego imienia
jak już jązrobisz to gwarantujęże nie porzałujesz (a chorób wieku nie da sięprzeskoczyć)
Tytuł: co wy by¶cie zrobili na moim miejscu sprzedaÌ czy ratowaÌ
Wiadomość wysłana przez: Artilis w 26 Października 2005, 22:17:18
Witam.Moim skromnym zdaniem jeśli Ci "mechanik" da jakąś godną cene to ją sprzedaj i za te pieniążki o których piszesz, możesz kupić E 9 we wmiare dobrym stanie (być może diesla)  :drink  .A co do "mechanika" to daj sobie z nim spokój .Ja tak myśle .
Pozdrowiska Artilis  :fart:
Tytuł: co wy by¶cie zrobili na moim miejscu sprzedaÌ czy ratowaÌ
Wiadomość wysłana przez: Spro-ket w 26 Października 2005, 23:39:51
Zbyt dużo do zrobienia   :cno  
Narzuca sięsamo - pozbyć sięlub sprzedać na części.
Sprowadzanie kolejnej przy tej wartości tematu chyba mija sięz celem.
Napewno będzie jeszcze wtedy coś do zrobienia + dodatkowe koszty.
Jeżeli jednak zamiłowanie do E9 pozostanie w Tobie mimo tych historii , to będziemy z Tobą i powodzenia - Twoja kasa , Twój czas , Twoje nerwy , Twoja frajda z efektu końcowego.

Cytat: szczepek_E-9
moge w ramach zadośćuczynieina zarządać dariowych napraw u mechanika który robił remont (mysle ze z maluchem sobie poradzi)


Wahałbym sięczy dalej trzymać kontakt z takim mechaniorem   :/

ps.
Na pocieszenie ... ;)   > silknik jest częścią zamienną < (http://www.forum.toyota.org.pl/viewtopic.php?t=7253&highlight=silnik)
Tytuł: co wy by¶cie zrobili na moim miejscu sprzedaÌ czy ratowaÌ
Wiadomość wysłana przez: zyzolek w 27 Października 2005, 00:04:27
Bradzo trudna decyzja.

Jezeli ktos zaproponuje Ci  za nia dobra cene, to bym na Twoim miejscu ja sprzedal.
Ale z drugiej strony przy zakupie kolejnego uzywanego auta istnieje kolejne ryzyko.
Bardzo ciezko jest kupic starsze auto przy ktorym nie bedzie trzeba duzo robic i nie
pociagnie po kieszeni.
Jezeli dysponujesz jakims budzetem moze warto sprowadzic z Niemiec mlodsze E10.
Ostatnio ceny pospadaly.
Ze wzgledow zawodowych wiekszosc czasu mieszkam w Berlinie.
Jak chcesz moge Ci pomoc w szukaniu auta.
Tytuł: co wy by¶cie zrobili na moim miejscu sprzedaÌ czy ratowaÌ
Wiadomość wysłana przez: szczepek_E-9 w 27 Października 2005, 09:39:02
oj, wiem, trudna decyzja :(
dzieki za pomoc w jej wyborze, mysle jednak że sprzedam to autko
powiedzcie tylko ile mogęzarządać za takie coś?
A zamiłowanie do E9  na szczęście pozostaje, wiec jak na razie nie ruszam sie z tego forum :) ale to przede wszystkim Wasza zasługa.
Wiec jak, jaka cena?
Tytuł: co wy by¶cie zrobili na moim miejscu sprzedaÌ czy ratowaÌ
Wiadomość wysłana przez: Artilis w 27 Października 2005, 11:13:47
Powitać.Patrząc spokojnym i chłodnym okiem (i to co napisałeś ) ok  4 500 zł.Sorry ale pytasz a ja odpowiadam :oops: .
Pozdrowiska Artilis  :loving
Tytuł: co wy by¶cie zrobili na moim miejscu sprzedaÌ czy ratowaÌ
Wiadomość wysłana przez: szfystack w 27 Października 2005, 11:28:57
biorąc pod uwagęrynek i spadające ceny aut myślęze jak dostaniesz 3,500 zł to będzie już wysoka cena
Tytuł: co wy by¶cie zrobili na moim miejscu sprzedaÌ czy ratowaÌ
Wiadomość wysłana przez: Pigletto w 27 Października 2005, 11:35:38
A wg. mnie 1000-1500 zł...
Tytuł: co wy by¶cie zrobili na moim miejscu sprzedaÌ czy ratowaÌ
Wiadomość wysłana przez: szfystack w 27 Października 2005, 11:51:29
Cytat: Pigletto
A wg. mnie 1000-1500 zł...


no way
Za tyle to ja bym swojej gwiazdki nie oddał...
Więcej chyba by złomiarze zapłacili!
Tytuł: co wy by¶cie zrobili na moim miejscu sprzedaÌ czy ratowaÌ
Wiadomość wysłana przez: szczepek_E-9 w 27 Października 2005, 11:55:25
ona na prawde nie jest w dobrym stanie, nie da sie jeździć, paniol (czyt, tomasz) swoją na chodzie chce czyba za 2000, a na prawde nei ma sie do czego przyczepic, no tylko lakier i to nie dlatego ze fioletowa :wink:
kurde, ale mi mieszacie  :?
Tytuł: co wy by¶cie zrobili na moim miejscu sprzedaÌ czy ratowaÌ
Wiadomość wysłana przez: Pigletto w 27 Października 2005, 12:01:38
Dla nowego właściciela który nie skorzysta pewnie z reklamacji remontu silnika masz tak: rocznik auta to 88, silnik do remontu, membranka, wałek rozrządu i pare innych rzeczy to już jest koło 2000 zł żeby normalnie chociaż jeździło... jak do tego dodasz cenę1500 zł to wychodzi Twoje 3500... a gdzie:
- układ kierowniczy, ciężko chodzi kierownica
- zawieszenie, jest rozbujane, w koleinach musze sięmodlić zeby nie wylecieć
- układ wydechowy, zardzewiały tłumik końcowy, gdzies jest przebicie - do wymiany
- rdza, głównie progi i lewy przód, tył w okolicach świateł, zaawansowana
- możliwe, że regulacja gaźnika
- piasta krzywa
- wąż wlewu paliwa
Tytuł: co wy by¶cie zrobili na moim miejscu sprzedaÌ czy ratowaÌ
Wiadomość wysłana przez: szfystack w 27 Października 2005, 12:08:42
w sumie fakt, ja myślałem o cenie dal tego mechanika co sp...ił remont- czyli dla niego auto powinnomieć cenęjak świerzo po remoncie silnika. nie prawdaż?
A po drugie myślałem że to jest ciut młodsze autko...
Cenęjaką bym podał mechanikowi to 3000, dla nnych ok. 1800

Ja jak bym miał swoją gwiazdkęoddawać to w tej chwili bym jej nie oddał za mniej niż 2500-2600 (mimo że to jest 86' 1.0 200kkm- nie przejechałem jeszcze 2000 na gazie...)
Tytuł: co wy by¶cie zrobili na moim miejscu sprzedaÌ czy ratowaÌ
Wiadomość wysłana przez: Pigletto w 27 Października 2005, 12:19:27
Cytat: szfystack

Cenęjaką bym podał mechanikowi to 3000, dla nnych ok. 1800

E no... Przecież mechanik nie znaczy (https://forum.toyotaklub.org.pl/Smileys/default/evil.gif)... Myślisz że skoro jest mechanikiem to kupi auto drożej? On to dopiero znajdzie do czego by siętu można przyczepić i jak zbić cenę...
Tytuł: co wy by¶cie zrobili na moim miejscu sprzedaÌ czy ratowaÌ
Wiadomość wysłana przez: szczepek_E-9 w 27 Października 2005, 12:23:11
no wiadomo ze mechanika nie oszukasz, tate oszukasz, mame oszukasz, ale zycia nie oszukasz...i dlatego zostałem królem sedesów, ale to z filmu takiego :P
no autko ma być ale nie dla tego mechanika tylko pana który wydaje sie być bardzo uczciwym człowekiem ( i myślęze niektóre osoby to potwierdzą) a także fachowcem w dzidzinie Toyoty.
Tytuł: co wy by¶cie zrobili na moim miejscu sprzedaÌ czy ratowaÌ
Wiadomość wysłana przez: szfystack w 27 Października 2005, 12:24:50
no to co?
szczepek ma mu dać w prezencie kasęza spie....ny silnik????
 w końcu wydał 2000 na naprawęczegoś czego w końcu mechanik poprawnie nie zrobił!
czy nie jest tak?
Tytuł: co wy by¶cie zrobili na moim miejscu sprzedaÌ czy ratowaÌ
Wiadomość wysłana przez: Pigletto w 27 Października 2005, 12:28:10
Rozumiem że mechanik kupujący to nie ten który robił remont...
Tytuł: co wy by¶cie zrobili na moim miejscu sprzedaÌ czy ratowaÌ
Wiadomość wysłana przez: szczepek_E-9 w 27 Października 2005, 12:30:34
wyjaśnięraz jeszcze: sprzedac autko moge za pośrednictwem innego mechanika.
ten co mi to spierdzielił w ramach rekompensaty za doznane straty fnansowe, zrobi mi paręrzeczy w maluchu, w koncu musiałby i tak targać do góry głowicęw toyocie, to niech lepiej zrobi coś na czym sie zna....czyli ew. remont kapitalny  :lol:
Tytuł: co wy by¶cie zrobili na moim miejscu sprzedaÌ czy ratowaÌ
Wiadomość wysłana przez: szfystack w 27 Października 2005, 12:31:08
ja własnie rozumujęodwrotnie.
Ten mechanik corobił remont teraz chce od szczepka furkękupić!
I dlatego takie rozróznienie w cenach.
inaczej to nie miało by sensu!
Tytuł: co wy by¶cie zrobili na moim miejscu sprzedaÌ czy ratowaÌ
Wiadomość wysłana przez: Toyo69 w 27 Października 2005, 12:57:41
szczepek_E-9, Cena którą podał Pigletto jest najbardziej realna, bo za 500 Euro można kupić z ważnym tuv-em Czyli autka w dobrym stanie
przyklady masz tu http://www.autoscout24.pl/home/index/list.asp?make=70&model=2052&yearfrom=1990&yearto=1993&zipcountry=D&tot=219&hasimage=1&zipnearest=1&zipgrouping=1000&longpoolid=13&noaddress=1&page=1&sort=price

Ta jest fajna np.
http://www.autoscout24.pl/home/index/detail.asp?ts=4668165&id=pfq2tbwezaf&sc=&make=70&eurofrom=&euroto=&zip=
Tytuł: co wy by¶cie zrobili na moim miejscu sprzedaÌ czy ratowaÌ
Wiadomość wysłana przez: Artilis w 27 Października 2005, 13:10:58
Co do ceny to faktycznie za ten rocznik -  2000zł to góra.A co do "mechanika" to wielki ERROR!!! i może sprzedaj jemu , ztego co piszesz to on sięnie zna na autach  :D .Swoją drogą ja bym zarządał jakiejś rekompensaty finansowej.
Pozdrowiska Artilis :D
Tytuł: co wy by¶cie zrobili na moim miejscu sprzedaÌ czy ratowaÌ
Wiadomość wysłana przez: zyzolek w 27 Października 2005, 13:17:57
Kurcze, za 2000 zl mogles smialo zrobic kapitalke w ASO.
W ASO wcale nie jest tak drogo jak wielu ludzi mysli i przynajmniej jest gwarancja.
Tytuł: co wy by¶cie zrobili na moim miejscu sprzedaÌ czy ratowaÌ
Wiadomość wysłana przez: GLADIATOR w 27 Października 2005, 15:03:40
Maxx 2000 dostaniesz jak nie powiesz co jest do zrobienia bo jak ktoś przeliczy ile musi zrobić to więcej jak 1000 Nie da !!! Więc jak chcesz, teraz jest taki przypływ samochodów że wydaje mi sięze tylko na części sprzedaż albo temu mechanikowi. Pozdrawiam
Tytuł: co wy by¶cie zrobili na moim miejscu sprzedaÌ czy ratowaÌ
Wiadomość wysłana przez: lifeson w 27 Października 2005, 17:14:36
tez uwazam, ze sprzedawac, tylko ze to bedzie kiepska sprawa, praktycznie nie sadze ze mozliwe jest dostanie "rozsadnych" pieniedzy, raczej traktowalbym to jako sposob na pozbycie sie problemu do ktorego trzeba wrzucac mase kasy.

nie chcialbym cie dobijac, ale dlaczego kupiles to auto? bylo zapicowane, wszystko wyszlo juz po kupnie?
pzdr!
Tytuł: co wy by¶cie zrobili na moim miejscu sprzedaÌ czy ratowaÌ
Wiadomość wysłana przez: szczepek_E-9 w 28 Października 2005, 10:57:27
a jakbyście wycenili remont tej toyki, zakładając że sam silnik jest ok, tzn pozostałe rzeczy wymienione od myślnika.Mam pewnien plan, jak sie uda to moze bedzie git. mam na mysli taka kapitalkę, ew łącznie z malowaniem.
Tytuł: co wy by¶cie zrobili na moim miejscu sprzedaÌ czy ratowaÌ
Wiadomość wysłana przez: GLADIATOR w 28 Października 2005, 19:24:54
Bracie i Sekciarzu to tylko juz Twój wybór.
Tytuł: co wy by¶cie zrobili na moim miejscu sprzedaÌ czy ratowaÌ
Wiadomość wysłana przez: Madzia83 w 29 Października 2005, 22:33:01
Do E8 miałam włożyć 4000 zł - blacharka  + lakierowanie ale znając życie to pewnie wyszłoby coś po drodze i wyszłoby więcej. Aha i trzeba było wymienić amorki z tyłu i tłumik. Twoją zaczyna zjadac rdza ale stwierdzam że E8 była w gorszym stanie (z zewnątrz bo mechanicznie było bardzo dobrze) więc pewnie mniej.
Tytuł: co wy by¶cie zrobili na moim miejscu sprzedaÌ czy ratowaÌ
Wiadomość wysłana przez: patroc w 30 Października 2005, 14:39:33
Wiesz co szczepek ??? Sprzedaj te auto , kup sobie mojego Nissna Sunny Diesla i będziesz jeszcze długo jeżdził a przy tym taniej znacznie. Potrzebujesz hak to ma tez wpisany do dowodu, sprawny. Jak co daj cynk .
Czesc
Tytuł: co wy by¶cie zrobili na moim miejscu sprzedaÌ czy ratowaÌ
Wiadomość wysłana przez: GLADIATOR w 31 Października 2005, 19:24:50
A ktory rok tego nissana ze ma byc lepszy ??
Tytuł: co wy by¶cie zrobili na moim miejscu sprzedaÌ czy ratowaÌ
Wiadomość wysłana przez: rwaw w 31 Października 2005, 19:33:47
patroc, nie zgodzęsięale dlaczego sam nie jeździsz nissanem ??