Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Carina => Wątek zaczęty przez: lolorama w 06 Listopada 2005, 11:03:35
-
Witam. Mam problem z Cariną 1.6 silnik 4A-FE rok 95. Przy prędkości powyżej 90km/h, gdy zaczynam hamować lub odpuszczam pedał gazu włącza sięlampka nr6 (system wtryskowo-zapłonowy sterowania silnikiem). Lampka świeci sięaż do momentu wyłączenia silnika. Po ponownym zapaleniu i przejechaniu kilkunastu kilometrów przy prędkości powyżej 90 i ponownym hamowaniu lub puszczeniu na luz ponownie włącza sięlampka. Dzieje siętak od 10 dni, kiedy byłem u gazownika na regulacji obrotów (było 1300 a teraz jest 800 przy ciepłym silniku). Na benzynie to samo, świece nowiutkie (wczoraj wymienione z Boscha na NGK). Jeżeli ktoś ma jakiś pomysł to proszęo radę.
-
sprawdz bezpieczniki od czujnika biegu jałowego
-
lolorama, przeczytaj uważnie FAQ o carinie, potem sprawdź kody błędów
-
dzięki za odpowiedź. Sprawdzęi napiszęco siędzieje. Pojadęteż to magików od autek.
-
Ale jaja . Mam dokładnie to samo ( od jakiś 3 mcy - 5 kkm ). Po ok. 15 km od uruchomienia silnika gdy zaczynasz hamować silnikiem włącza sięcheck engine. - tylko i wyłącznie wtedy. Po wyłączeniu silnika znowu można kawałek przejechać bez lampki CH.E. Ale wtedy już mniej niż 15 km ( chyba że silnik całkiem ostygnie ) - do następnego hamowania silnikiem. Smieszne bo gdy jeżdzędo pracy zawsze dzieje sięto w tym samym miejscu +- 500 metrów. Nigdy nie dzieje sięto wcześniej ( tzn gdy pokonam mniejsza odległość ). Nie jest zależne od temperatury na zewnątrz. Ponieważ po włączeniu lampki Check Engine chyba minimalnie wzrasta spalanie ( ok. 1 l - ale może to tylko autosugestia pracy awaryjnej silnika ) opracowałem sposób na zaradzenie problemowi - nie hamujęsilnikiem :cnice :cnice :cnice . Ostatnio udało mi sie tak dojechać do Przemysla ( 240 km ). Wymaga to małej zmiany przyzwyczajeń :D . Do pracy ( 40 km ) dojeżdzam bez problemu z check engine
Zczytaj kody - ale na 100% będzie to 21 ( czujnik LB ) - jak u mnie. Ponieważ nic po za tym sięnie dzieje na razie dałem sobie spokój - tym bardziej że raczej nikt , przynajmniej w Krakowie nie powie mi co jest grane. Na eksperyment z zakupem nowej sondy w serwisie nie mam ochoty bo coś mi mówi że nic by to nie dało.
Acha przy okazji wymiany " ufo" na rurze wydechowej odkręciłem osłonękolektora wylotowego. Okazało sie że w kolektorze od góry jest mikropęknięcie. Zaspawali mi to i po tym fakcie przejechałem jakieś 100 km i wydaje mi sięże wtedy hamowałem silnikiem a lampka sie nie włączyła ( ale wtedy przy spawaniu również odłączyłem sondęi akumulator więc może też to pomogło chwilowo ) . Zastanawiałem sięczy przypadkiem przez takie pęknięcie kolektor nie zasysa powietrza przed sondęi wyskakuje błąd :?: . Ale dlaczego akurat po 15 km :?: .
Jeżdzętylko na benzynie.
Może ktoś ma jakis pomysł?
-
hm...
no to ciekawe.
Już kiedyś o tym pisałem. Dzieje mi sięidentycznie ale tylko na LPG!!
Niestety do tej pory nikt nie wymyślił co może być przyczyną.
-
Do Piwalaka. napisałeś że nie hamujesz silnikiem, ale u mnie nie ma różnicy czy silnikiem czy pedałem hamulca czy Bóg wie jak. Zawsze sięwłącza po pewnym czasie. Nie wiem co to jest i nikt na razie (żaden magik-gazownik) nie pomógł. Będęjeszcze próbował.
-
U mnie jest to samo, ale tylko na gazie.. Mechanik z serwisu (jak kupowałem Toyotkę) zresztą bardzo fajny gość, powiedział że gazownicy jak zakładają instalacjęw jakiś sposób oszukują komputer, ale niestety nie da sięoszukać sondy lambda. Ponoć to ona odpowiada za tą kontrolkę. Nie wiem ile w tym prawdy , ale tak usłyszałem. Dodał jeszcze żeby siętym nie przejmować. Tak mogęCiępocieszyć.
-
Do Piwalaka. napisałeś że nie hamujesz silnikiem, ale u mnie nie ma różnicy czy silnikiem czy pedałem hamulca czy Bóg wie jak. Zawsze sięwłącza po pewnym czasie. Nie wiem co to jest i nikt na razie (żaden magik-gazownik) nie pomógł. Będęjeszcze próbował.
Witam
Ja tez na poczatku myślałem że to przy hamowaniu ogólnie sie dzieje. Ale to wynika z normalnego przyzwyczajenia przy hamowaniu. Najpierw wciskasz hamulec a potem sprzęgło. Ja doszedłem do takiej wprawy że teraz zawsze najpierw wciskam sprzegło a potem hamulec. Wiem że to troche idiotyczny sposób na poradzenie sobie z problemem lampki CH.E. ale działa lepiej niż porady mechaników :cwalbrush .
Nie mam i nigdy nie miałem gazu.
Jak pisałem nie mam też żadnych innych objawów np. spadek mocy po zapaleniu lampki, jedynie troche może większe spalanie 7l średnio zamiast 6,5l. Denerwował mnie jednak sam fakt że sie ta lampka zapala ( bo od roku świeci mi sie już ABS-czujnik ) więc tablica zaczynała wygladać jak choinka. :-DD . I jeszcze jak sie rezerwa zapala to... :aduh .
Pozdrawiam
-
Piwalek, Dobry patent, dzisiaj go przećwiczę(hamowanie na sprzęgle).Może i masz rację, ale mnie sięczasem wydaje , że ta kontrolka zapala sięna wybojach czy dziurach. Nie wiem takie mam wrażenie.
-
Piwalek. Jeszcze jedno pytanko. Jak hamujesz wciskając najpierw sprzęgło to czy nie ma obawy czy nie zniszczysz go, bo jak jedziesz np. 100km/h i masz wytracić prędkośc np. do 30 to trochęto sprzęgło eksploatujesz (chyba, że sie mylę).
-
Piwalek. Jeszcze jedno pytanko. Jak hamujesz wciskając najpierw sprzęgło to czy nie ma obawy czy nie zniszczysz go, bo jak jedziesz np. 100km/h i masz wytracić prędkośc np. do 30 to trochęto sprzęgło eksploatujesz (chyba, że sie mylę).
E no nie . Powiedziałbym raczej że nawet przeciwnie. Wtedy to ono jest przecież rozłączone . Niszczą sie za to szybciej hamulce :-DD bo ich silnik nie wspomaga ( tzn opór skrzyni i silnika ).
Pozdrawiam
-
U mnie jest podobnie o tyle, iż od czasu do czasu zapala sięta lampka, potem gaśnie, albo nie. Żadnej regularności..... ASO stwierdzało różne błędy... Dodam, że zaczęło sięto PRZED założeniem gazu.....
-
Byłem w serwisie i powiedzieli że to błąd 21 czyli sonda lambda. Wyczyścili mi styki od sondy, wyregulowali zapłon, przeczyścili przepustnice i już raz mi sięponownie lampka zaświeciła. Zadzwoniłem do nich i powiedziałem jak sytuacja wygląda po ich naprawie i magicy stwierdzili, że trzeba wymienić sondęi cena jaką mi podali to koszmar - 750 zł. Oczywiście tego nie robiębo chyba nie ma potrzeby. Dodam, że to nie było ASO. Zobaczęco siębędzie działo.
-
Ja mam dokładnie taki sam problem. Byłem w serwisie Toyoty - kod błędu 21 - sonda lambda. Cena nowej 1500 PLN!! Pytanie tylko czy to rzeczywiście niesprawna sonda lambda. Nie mam gazu i zazwyczaj lampka zapala sięprzy odpuszczeniu gazu (tak jak u większości forumowiczów). Nie wiem czy silnik po zapaleniu kontrolki nie wchodzi w tryb awaryjny? Mieszanka prawdopodobnie też jest bogatsza (stąd większe zużycie paliwa). Czy może to mieć wpływ np. na trwałość i sprawność katalizatora? Dodam jeszcze, że samochód przeszedł test spalin (już wtedy lampka sięzaświecała) i nie wykryto żadnych nieprawidłowości. Czy można wiedzieć gdzie podali cenę750 PLN za taką sondę? (czy to była propozycja za orginał czy też zamiennik?) Czy wogóle istnieją tańsze zamienniki sondy lambda "lean burn" do silników ubogomieszankowych?
-
Witam
Zamienników do sondy LB brak ( co było już wielokrotnie wałkowane na forum ). Ten za 750 to na 99% sonda do silnika na normalną mieszankę. Najlepsze że to wcale nie musi być wina sondy ( choć zważywszy że zdarza sie to już w któryms przypadku - takie same objawy - wskazuje że pewnie jednak niestety jest tu cos na rzeczy ). Jak ktoś sobie poradzi z tym przypadkiem niech da znać. Ja na razie nie hamuje silnikiem ( ale przez to tez wzrasta troche zużycie paliwa. :cry:
-
Jeżeli chodzi o ceny to jest to tak:
- w serwisie Toyota Marek Włoch w Boguchwale koło Rzeszowa powiedzieli mi że są dwa rodzaje sond (rozmowa przez telefon). Ta tańsza kosztuje właśnie 750, a ta droższa prawie dwa razy tyle, czyli to co jest u Mcina. Nie wiem, która jest do mojego silnika bo to trzeba dopiero spraawdzić. Jeśli chodzi o zamienniki to nie wiem. A ja i tak tego nie ruszam, bo trochęza drogie. A spaliny to u mnie koszmar - wszystkie wartości przekroczone kilkukrotnie nawet!!!