Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: marcink w 20 Listopada 2005, 16:59:44
-
Chciałbym zmienić płyn chłodzący i mam 2 pytania.
Gdzie jest korek do spuszczania płynu chłodzącego z bloku sillnika.
Corolla okularnik 1.6, Japonia, ROCZNIK 97..99, 4AFE silniczek.
Wziąłem do ręki książkęHaynesa i wg kiepskiej jakości fotki jest to pomiędzy alternatorem a filtrem oleju.
Zerknąłem tam i jest to jakieś 5 cm od filtra i jest tam sporo rdzy.Jest tam jakaś śruba, na "oko" 13 klucz.
Kranik w samej chłodnicy odkręca sięw prawo czy w lewo?
Przepłukać chłodnicęwodą pod ciśnieniem z kranu?
Wiem,że temat wymiany płynu był już poruszany, ale wolałbym dobry korek odkręcić.
Czy jest sens z bloku silnika spuszczać?
Ile tym korkiem płynu może więcej zejść?
Z góry dziękujęo namiary na koreczek.
Marcin.
-
Wymieniałem płyn jakiś czas temu w 1.3 rocznik 99. Korek jest tam gdzie opisałeś i to chyba była 14. Jest sens spuszczenia z bloku. U mnie zeszło ok 1,5 l do 2 l. Przynapełnianiu weszło mi ok 5 litrów, więc w bloku w miarębyło dużo.
Ja układ chłodzenia przepłukałem wodą destylowaną, taką miałem w dużej ilości pod ręką i za free. Nie pamiętam w którą stronęprzekręca zawór przy chłodnicy.
-
Zerknąłem tam i jest to jakieś 5 cm od filtra i jest tam sporo rdzy.Jest tam jakaś śruba, na "oko" 13 klucz.
No to chyba to , jest jakos pod filtrem oleju ;-)
Sprawa jest prosta.
Odkrecasz korek wlewowy chlodnicy, ogrzewanie dajesz na max !!(wazne zeby woda splynela z nagrzewnicy)
no i ta sroba razem z kranikiem odkrecasz i karmisz krety :-DD
kranik odkreca sie tk jak w prawdziwym kranie czyli w lewo :D
U mnie to odbywalo sie w ten sposob ze przez chlodnice przepuscilem ok. 5 czy nawet wiecej litrow wody przez lejek wlewajac przez gorny otwor, na wiosne przejdzie przez chlodnice wiaderko wody ;-)
Pozniej to samo tylko z ukladem czyli o ile sobie przypominam ;-), woda wpływała przez gorny wąż od chlodnicy (odgiolem go do gory i wlewalem do niego wode a dolnym wyplywalo cale syfstwo , no i przez otwor w bloku ;-)
pozniej po zakreceniu wszystkiego ze swirza woda dalem jej ciut w palnik zeby cala woda poszla w najglebsze zakamarki nagrzewnicy i dolewalem z 3-4 razy do zbiorniczka w ciagu 2 dni bo wtedy lubi sobie troche tej wody pociagnac a teraz sprawdzam co 2-3 tyg. profilaktycznie czy z plynem jest OK a ze wszystko gra .
Ja w tym roku zalalem plynem SHELL Glico bo do różowych mam uprzedzenie :-DD :-DD , mimo ze wlasnie taki plyn wygral w plebiscycie auto swiata :shock:
Co do cisnieniowego plukania to wg. mnie za duze ryzyko ze odewie sie np. jakas czastka kamienia kotłowego (moja rolka ma juz 12lat) , albo cząstki i pozatyka chlodnice itp. ja to robilem silami natury ;-)
:P
Warto przeczyscic tez chlodnice ale bardzo delikatnie zeby nie powykrzywiac plytek.
pozdrowka
-
]
Sprawa jest prosta.
Odkrecasz korek wlewowy chlodnicy, ogrzewanie dajesz na max !!(wazne zeby woda splynela z nagrzewnicy)
no i ta sroba razem z kranikiem odkrecasz i karmisz krety :-DD
chyba nie bardzo to zasmakuje kretom nie wylewaj płynu z chłodnicy byle gdzie to nie zaciekawy środek chemiczny i jakieś minimum ochrony środowiska myślęże trzeba zachować bo płyn z chłodnicy potem olej
a potem to zjesz i wypijesz :?
-
Sprawa jest prosta.
========================
Dzięki wszystkim za opowiedzi.
Wczoraj zmieniłem płyn.
Trochębabrania z tym jest.
Dzięki za info,że potrzebny klucz to 14-ka oraz za podpowiedź z płytami chodnikowymi.
Nasadki 14-ki nie miałem i zaopatrzyłem sięprzed wymianą.
Płyty chodnikowe miałem na działce u teściów i sięprzydały - nieduże wiaderko siępod spodem zmieściło, coby w ziemięnie wylewać tego badziewia.
Jedyny problem miałem z odkręceniem śruby w bloku silnika - u mnie jest ciężko nawet filtr oleju odkręcić- ręka z trudem tam wchodzi , bo jest ciasno - osłona metalowa na wydechu- mialem albo za długą albo za krótką przedłużke do grzechotki,ale jakoś łącząc najkrótszą z przegubem Cardana sięudało.
Następnym razem będzie zdecydowanie szybciej.
Weszło mi 5 literków.
Instrukcja podaje 5,1 tż chyba prawie wszystko udało sięspuścić.
Jeszcze raz dzięki za informacje.
Do następnego postu.
Marcin.