Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: salami w 20 Listopada 2005, 21:13:57
-
Mam pytanie, czy ktos z Was podnosil moze moc w silniki 1.4 VVT-i (97KM). Spotkalem sie z opiniami, ze wszystkie modyfikacje w tym silniku zamiast polepszac tylko pogarszaja osiagi. Jesli ktos "bawil sie" z tym silniczkiem bardzo prosze o informacje. Z gory dziekuje.
Pozdrawiam
-
Silniki Toyoty są dość wysilone, więc pewnych sztuczek z podnoszeniem mocy już sięnie zrobi, a przynajmniej nie wpłyną one na "znaczący" przyrost osiągów.
Kiedyś kontaktowałem sięz firmami tuningowymi z podobnym pytaniem, zaproponowali mi box, ale nie byli w stanie zagwarantować niczego więcej poza "kilkuprocentowym poprawieniem osiągów : mocy i momentu".
Nie zdecydowałem się.
-
doloz turbine :)
-
Lifeson, wybacz, ale ja na Twoim miejscu nie radziłbym źle koledze ;)
W naszym kraju był już uturbiany pewien VVTI i efekty były... hmmm... yyy... niewspólmierne do kosztów.
Salami, przykro mi, ale nie wzmocnisz specjalnie tego silniczka. Turbo będzie dosc mocno ryzykowne, a od tego momentu auto będzie spędzać połowęswego zywota w warsztacie. O ile w przypadku starszych silniczków Toyotki taka modyfikacja przechodziła, o tyle w przypadku nowych jest raczej odradzana. Koszt w miaręfachowego założenia turbo zaczyna sięod 10.000 zł.
Co w takim razie zostaje? Zostają zmiany mechaniczne... chociaz raczej w tym silniczku nikt tego nie robił w naszym kraju.
Można by sięsilić na obróbke głowicy i zwiekszenie stopnia sprężania, na odelżenie koła zamachoweg, kolektory, wydech, stożek z power rurą, tylko czy warto? Przyrost kilku koni za kilka tysięcy złotych chyba nie jest dobrym interesem. Ze względu na nowy model auta i rozbudowaną elektronikę, swap na 1.6 czy też na 1.8 też nie będzie tani (choć zmiana silnika na vvti 192 KM to moim zdaniej jedyna sensowna modyfikacja w tym aucie).
Co moge polecić? Przy gruuuubym portfetu swapa na 1.8 (nie zapomnij o hamulcach i zawieszeniu), lub (najlepiej) zmień autko na mocniejsze :)
-
Koszt w miaręfachowego założenia turbo zaczyna sięod 10.000 zł.
Niech kolega wyrobi sobie także własne zdanie przeglądem szerszym ;)
> popatrz tu i tam szerzej < (http://www.forum.toyota.org.pl/viewtopic.php?t=7798&highlight=tuning)
-
Lifeson, wybacz, ale ja na Twoim miejscu nie radziłbym źle koledze ;)
W naszym kraju był już uturbiany pewien VVTI i efekty były... hmmm... yyy... niewspólmierne do kosztów.
Salami, przykro mi, ale nie wzmocnisz specjalnie tego silniczka. Turbo będzie dosc mocno ryzykowne, a od tego momentu auto będzie spędzać połowęswego zywota w warsztacie. O ile w przypadku starszych silniczków Toyotki taka modyfikacja przechodziła, o tyle w przypadku nowych jest raczej odradzana. Koszt w miaręfachowego założenia turbo zaczyna sięod 10.000 zł.
Co w takim razie zostaje? Zostają zmiany mechaniczne... chociaz raczej w tym silniczku nikt tego nie robił w naszym kraju.
Można by sięsilić na obróbke głowicy i zwiekszenie stopnia sprężania, na odelżenie koła zamachoweg, kolektory, wydech, stożek z power rurą, tylko czy warto? Przyrost kilku koni za kilka tysięcy złotych chyba nie jest dobrym interesem. Ze względu na nowy model auta i rozbudowaną elektronikę, swap na 1.6 czy też na 1.8 też nie będzie tani (choć zmiana silnika na vvti 192 KM to moim zdaniej jedyna sensowna modyfikacja w tym aucie).
Co moge polecić? Przy gruuuubym portfetu swapa na 1.8 (nie zapomnij o hamulcach i zawieszeniu), lub (najlepiej) zmień autko na mocniejsze :)
Rozumiem. A co do swapa to faktycznie przeliczajac wszystko wychodzi na to ze taniej bedize sprzedac to i kupic t-sporta z tego samego roku.
-
A może sięprzyda ;)
http://www.grabowski.com.pl/
-
1,4 VVTi rozlatuje sie sam od siebie, a co dopiero jak mu sie jescze Turbo założy. I tak ma niezłe osiagi jak na taką pojemność.
-
!.4 juz jest dostatecznie wysilony i niewiele nie do sie zrobic, a skrucisz jego żywotność
-
Bez przesady, jaką żywotność. Mówimy o ograniczeniu z ~500.000 km do 300.000 km, a kto tyle jeździ samochodem? ;-)
-
a kto tyle jeździ samochodem? ;-)
mój Ojciec? Previa 12.2002, 3 lata i 210kkm. pzdr
-
Bez przesady, jaką żywotność. Mówimy o ograniczeniu z ~500.000 km do 300.000 km, a kto tyle jeździ samochodem? ;-)
kiedy mój motor do remontu nadawał sie już przy 170 kkm
-
ano różnie bywa, czasem siętrafi egzemplarz, który ktoś przed nami katował, np jeżdżąc 80kkm na jednym oleju ( znam takiego jednego ), albo cholera wie co.
od Ojca z firmy ostatnio oddawali HiAce do serwisu bo po 50kkm turbina padła!!! dwóch techników przyjechało z Japonii ją wymontować, bo to pierwsza w historii Hi Ace która padła po takim przebiegu.
Więc różnie sięmoże zdarzyć. Ogólnie jak siędba o benzynowy silnik w Toyce, to 400kkm powinien nakręcić, diesel grubo ponad pół miliona
życzędługiej i bezawaryjnej jazdy każdej Toyce :)