Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: Leniwiec w 23 Listopada 2005, 12:56:17
-
W ostatni piątek zmieniłem kółka na zimowe i w sobote jeżdżąc po Wrocławiu zauważyłem, że coś mi puka z przodu auta.
Słychać to czasem nawet na niewielkich nierównościach raz za razem, a innym razem nawet na dużych dziurach nic nie słychać - w sumie żadnej prawidłowości. Nawet moja panna to zauważyła, a generalnie uważa że mam świra i sięczepiam :D
Jest to takie "głuche" puknięcie, jakby coś uderzało o podwozie auta lub nadkola. Koła teraz jakie teraz mam to zimówki 195/60R15, czyli rozmiar standardowy dla Corolli, więc to chyba nie kółka są problemem :chmmm Jedyna różnica, że na feldze 15x6,5 ET38, a nie oryginalnej 15x6 ET45. W czasie jazdy też nic nie czuć, żadnych wibracji czy czegoś w tym stylu. Na letnich 16-tkach tego pukania nie było.
Sprawdziłem, czy wszystkie nakrętki są dokręcone, nawet podniosłem przód, czy gdzieś coś nie lata (koło, amor, sprężyna czy nawet samo nadkole), ale wszystko wydaje siębyć w porządku. Jedyne co lata sobie swobodnie po podniesieniu, to jakaś gumowa/plastikowa osłona amortyzatora (taka harmonijka). Ale wydaje sięza delikatna, by mogła tak hałasować :chmmm
Miał ktoś może coś podobnego :?: Pojechałbym z tym od razu do ASO, ale dla mnie to z racji odległości wycieczka na pół dnia, a tyle czasu wolnego nie mam teraz. Nie wiem czy siętym przejmować i kombinować szybko wolne, czy spokojnie pojechać w jakiś dogodnym czasie.
Aha, żeby nie było nieporozumień, nie chodzi mi o stuki, jakie dochodzą z zawieszenia z założonymi sprężynami TTE, o który tu już kiedyś chyba sam tu pisałem - np. przy podjeżdżaniu pod krawężnik lub przejeżdżaniu tzw. leżącego policjanta.
-
Witam,
Nic nie wiem o sprężynach TTE :-DD ale zimą przy przejeżdzaniu przez spowalniacze tez mam takie delikatne stuki. Być może jakies elementy gumowe twardnieją w niskich temperaturach i wydaja taki odgłos :?: W sezonie wiosenno jesiennym nic takiego sięnie dzieje. Dałem sobie z tym spokój.
-
Potwierdzam.
Miałem identyczny efekt (E11) przy przejeżdzaniu przez progi zwalniające,
z tą różnicą, że na letnich oponach tuż przed wymianą na zimówki.
Urok ?
---
marcin
-
Tylko ja napisałem, że mi właśnie nie chodzi o stuk jaki jest przy najeżdżaniu na progi zwalniające (w E12 jest on częsty właśnie po obniżeniu auta).
Chodzi mi o pukanie w podwozie/nadkola nawet na bardzo niewielkich nierównościach. Zaczęło sięto po zmianie kół na zimowe. Autem tym jeżdże juz ponad 3 lata, z tego już jedną zimęna TTE -30mm przejeździłem, i nigdy wcześniej takiego pukania nie było :cno
-
:oops: kłopoty z rozumieniem słowa pisanego ? :oops:
nie za dobrze ze mną... :cwalbrush
---
marcin
-
A masz dokręcone koła z odpowiednia siła, bo kumplowi też tak stukało a wystarczyło koła dokręcic
-
Leniwiec czy jest to zależne od prędkości z jaką jedziesz ? i czy dzieje sięto zarówno przy aucie zimnym jak i rozgrzanym ?
-
takie stuki kojarza mi sie z wewnetrznym odbojnikiem amortyzatora - stare amorki lubia pukać jak sa rozprężane dokońca, z tym, że powinno to miec miejsce niezależnie od opon.
-
A masz dokręcone koła z odpowiednia siła, bo kumplowi też tak stukało a wystarczyło koła dokręcic
Są dokręcone, a czy z odpowiednią siłą to nie wiem, nie mam klucza z dynamometrem. Można powiedzieć, że są mocno dokręcone :D
Leniwiec czy jest to zależne od prędkości z jaką jedziesz ? i czy dzieje sięto zarówno przy aucie zimnym jak i rozgrzanym ?
Niezależnie od prędkości, ale najlepiej słychać to jak auto sięleniwie toczy na luzie po jakiś nierównościach i buja sięrównież na boki, bo wtedy nie zagłusza tego silnik ani hałasy w kabinie.
Z tego co zauważyłem, nie ma znaczenia ani prędkość auta ani temperatura silnika. Nawet te puknięcia nie odpowiadają dokładnie pracy zawieszenia - nie ma czegoś takiego jak pukanie w takt uginania sięamortyzatora.
takie stuki kojarza mi sie z wewnetrznym odbojnikiem amortyzatora - stare amorki lubia pukać jak sa rozprężane dokońca, z tym, że powinno to miec miejsce niezależnie od opon.
Te amorki nie są stare, mają 1,5 roku i ok 30kkm, bo były wymieniane w trakcie gwarancji. No chyba że w ASO nie założyli mi nowych :chmmm Czy ten odbojnik może hałasować nawet na niedużych nierównościach?
Aby uprzedzić domysły, amortyzatory były wymienione nie z powodu ich uszkodzenia - ASO wymieniło mi je podczas zakładania sprężyn TTE, bo coś im sięniepodobało w pracy zawieszenia. Później sięokazało, że ten typ tak ma, a amorki były dobre, ale mi już te nowe zostawili.