Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: marcink w 31 Stycznia 2006, 12:34:02
-
1.6, okularnik, benzyna.
W te ostatnie, najwieksze mrozy zrobilem w 5 dni 130 km na tym samym odcinku dlugosci 1-2 km ( mialem remont u tesciow lazienki). Auto styglo, szyba zamarzala.
Spalanie wyszlo mi 15-16litrow.
Czy to normalne, zakladajac tak krotki odcinek i duze mrozy?
Troche mnie to przerazilo.
Jak mialem Uno, to tez kaie krotkie odcinki robilem w zime przy 10-15 stopniach mroziku i spalanie z 6,5 na 8,5 wzrastalo.
A tu z 10 na 16?
Po kilometrze jazdy wskazowka temp. plynu chlodz. dopiero zaczyna sie ruszac od minimum.
Musze powyzej 3 km zrobic, by w granicach polowy sie pojawila.
Pocieszcie mnie,ze to normalne...., cobym nie byl zly,ze pozbylem sie Uno 2 lata temu.
-
Myslę, że to jednak normalne. Mnie (1,6 benzyna, E12) spalanie w cyklu mieszanym wzrosło do 8,5 litra, ale po mieście do 9-9,5 litra - tyle, że rano wyjeżdzałem z garażu i robiłem 27 km, potem 9 godzin auto stygło i ponownie 27 km do domu.
Myślę, że jadąc 1-2 km przy siarczystym mrozie takie spalanie to normalka. :)
-
Po kilometrze jazdy wskazowka temp. plynu chlodz. dopiero zaczyna sie ruszac od minimum.
Musze powyzej 3 km zrobic, by w granicach polowy sie pojawila.
Pocieszcie mnie,ze to normalne...., cobym nie byl zly,ze pozbylem sie Uno 2 lata temu.
Wg. mnie to możliwe.
Jak masz jechać tak krótki odcinek to może nie włączaj wcale ogrzewania - silnik nagrzewa się wtedy troszkę szybciej a tobie tak czy siak będzie zimno :)
-
Że też ten Twój okularnik to wytrzymał.Zapalanie autka w taki ziomb to dla silnka wyczyn nielada ekstremalny.A ty takie przeżycia fundowałeś mu parę razy czy nawet kilka razy dziennie.Nie zdążył się otrząsnąć z szoku , rozgrzać się a Ty go ,bach wyłączałeś.Dlatego myśle że te 16l mogło się zdarzyć,mi z silnikiem 1,6 ale po 14km odpoczynku 8h i znowu 14km spalił w te mrozy powyżej 9l w mieście .Silnik rozgrzewał sie też dopiero po 3km.
-
Mi w okularniku 1.4 przez ostatni miesiąc mrozów wyszło średnio 9L/100km, przy średnim dystansie jednej jazdy ok 7 km, więc jeśli marcink na 100 km zapalałeś auto ponad 50 razy na te 1-2 km to te 16 litrów i tak nie jest złym wynikiem :-) Pozdro!!
-
Pytanie o termostat i jego teoretyczne zachownia w zwiazku z moim duzym zuzyciem paliwka.
Kolega mechanik rzucil tekst,ze byc moze moj termostat mi sie zawiesza i nie wylacza ssania tak jak powinien.
W zwiazku z tym pytanie :
na czym polega zawieszanie sie termostatu i czy moze wystepowac w przypadku gdy jak przejade 3-4 km, wskazowka temperatury plynu jest idealnie na polowie i tam niezlomnie trwa?
Czy da sie jakos sprawdzic czy sie zawiesza, niedomyka itd bez wykrecania go i gotowania w wodzie z jakims dobrym termometrem?
-
Zawieszony termostat nie ma nic do ssania, oczywiście gdy silnik jest zagrzany czyli tak jak u Ciebie wskazowka jest ok. polowy i tak powinno być. Piszesz że temperatura ta jest osiągana po ok 3, 4 km. czyli tak jak powinno być więc termostat masz dobry :)
A jakie masz wolne obroty gdy wskaźnik temperatury jest w polowie ?
-
Zawieszony termostat nie ma nic do ssania,
Pośrednio ma, bo jeśli silnik jest niedogrzany, ponieważ termostat zawiesił się w pozycji otwartej, to silnik pracuje przez to caly czas na bogatej mieszance.
Jeśli wskazówka dość szybko podnosi się do połowy i tam stoi to wg. mnie termostat jest OK. Sprawdz jeszcze na jakiejś trasie gdzie będziesz mógł pojechać przez chwile z większą prędkością czy wtedy strzałka temperatury nie zaczyna opadać. Jeśli miałbys zawieszony termostat to taka jazda, gdzie chłodnica szybko się schładza pod wpływem zimnego powietrza, może spowodować opadanie wskazówki temperatury.
-
Pigletto ale marcink napisał że temperaturę silnik osiąga po ok. 3, 4 km czyli jest OK. Gdy u mnie był walnięty tyermostat to po przejechaniu 15 km.bo tyle mam do pracy wskazówka była na 3 kresce a powinna być na 5 lub 6 lub miedzy nimi, dlatego napisałem że to nie termostat. Nie wiem czy w E-11 jest ekonomizer , ale powinien zaobserwować jak się zachowuje i jakie ma wolne obroty przy rozgrzanym silniku bo jest jeszcze czujnik temperatury powietrza dolotowego, ten w filtrze powietrza. On też steruje ssaniem.
Ale i tak to spalanie jest bardzo duze ?? Mnie przy walniętym termostacie spalał 12 gora 13 litrów no i wolne obroty były ok 1200, 1300.
-
Jest jeszcze czujnik temperatury powietrza dolotowego, ten w filtrze powietrza. On też steruje ssaniem.
Kurde - chlopaki, Ten czujnik kosztuje 322 zl ( na mozg chyba poupadali) w Toyocie, a w JC go nie maja i nie beda miec.
Zostalby tylko szrot.. Jak sprawdzic, czy ten czujnik dziala i do tego poprawnie? Opornosc? Napiecie? Jak, jakie wartosci?
A jakby rozlaczyc ten czujnik, to jak bedzie sie autko zachowywac w czasie jazdy ? Bezdzie lepiej,jesli jest walniety?
-
Marcink myślę że narazie to się w ogóle nie przejmuj i nie szukaj przyczyny...
Po prostu sprawdź jakie wyjdzie Ci spalanie obecnie - tamtym w największe mrozy się nie sugeruj...
Warunki wtedy były ekstremalne i wiele aut w ogóle nie było w stanie odpalić; co do porównania do UNO to sorry ale tamto autko na pewno nie trafiło aż na takie mrozy...
Tak więc nie denerwuj się na zapas tylko sprawdź jakie teraz Ci statystyki wyjdą...
-
Jak bedziesz mial okazje to przejedz sie w trase 100km i wtedy porownaj. Jezeli dalej bedzie takie wysokie spalanie to znaczy, ze jest cos nie tak. Na razie bym nic nie robil.
Przy tak krotkich odcinkach w te mrozy 16 litrow jest jak najbardziej normalne. Ja kiedys w zimie pokonujac podobnie krotkie odcinki maialem 20 litrow.
Najpierw sprawdzilbym spalanie na trasie.
-
Jak bedziesz mial okazje to przejedz sie w trase 100km i wtedy porownaj. Jezeli dalej bedzie takie wysokie spalanie to znaczy, ze jest cos nie tak. Na razie bym nic nie robil.
Przy tak krotkich odcinkach w te mrozy 16 litrow jest jak najbardziej normalne. Ja kiedys w zimie pokonujac podobnie krotkie odcinki maialem 20 litrow.
Najpierw sprawdzilbym spalanie na trasie.
Zatankowałem do pełna na Shellu zobaczymy...
Mam nadzieję,że będzie ok.
Podnieśliście mnie na duchu.Dzięki.
-
Witam
Jestem praktycznie nowym uzytkownikiem corollki, jestem 3wlascicielem E11 z 98r. ma przejechane 113tys z czego ja zrobilem jakies 15tys, i co mnie zdziwilo, to to ze w trasie przy jezdzie non stop 110-120km/h, spala mi 7,5l. Czy to norma?, aha ma on instalacje gazowa, i gazu pali stale 11litrow bez wzgeldu na jazde co tez mnie dziwi, czy jade 120km/h, czy 160km/h co o tym sadzicie, w miescie tez tyle pali. ???
-
7,5 l to dużo?? jak dla mnie to nie ;) a jaką masz pojemność auta??
Moja E9 spala tak normalnie to 7-8 l.
-
1,4 16V, no wydaje mi sie ze sporo,bo nie przekraczalem 120km.
-
Witam
Jestem praktycznie nowym uzytkownikiem corollki, jestem 3wlascicielem E11 z 98r. ma przejechane 113tys z czego ja zrobilem jakies 15tys, i co mnie zdziwilo, to to ze w trasie przy jezdzie non stop 110-120km/h, spala mi 7,5l. Czy to norma?, aha ma on instalacje gazowa, i gazu pali stale 11litrow bez wzgeldu na jazde co tez mnie dziwi, czy jade 120km/h, czy 160km/h co o tym sadzicie, w miescie tez tyle pali. ???
Mam E10 4EFE i spalanie takie to norma. Pali mniej jak jedziesz koło 100 powyzej to juz nie wielka różnica czy 130 czy 170. Najciekawsze jest to nie zaleznei czy miasto czy trasa i tal 7-7,5. Raz spaliłem i 10/100 ale to na 3 cylindrach jak wracalem to to sie nie liczy ;)
-
No to za duzo sie pooszczedzac w trasie nie da, bo jazda nie wiecej jak 100 to nie jazda, w takim tempie to do celu bym dojezdzal nastepnego dnia, no ale coz, widac takie juz sa te nasze corollki ;)
-
Witam
Ja mam Corolkę od tygodnia. Przywiozłem z Niemiec, silnik 1,6 (110KM). Jak się ten samochód goni powyżej 150km/h to potrafi nawet z 9l wziąc na trasie. A w cyklu mieszanym spala koło 8.
Ja nie widzę w tym nic dziwnego przecież 110 koni musi zjeść swoje. A po mieście na pewno