Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Carina => Wątek zaczęty przez: qnaro w 06 Lutego 2006, 10:43:20
-
Tankowałem ostatnio paliwko na stacji w Auchan (przymusowo) no i powiem żem się przeraził niezmiernie, gdyż na 11 litrach beny 98 przekulałem 70 kilosów!!!!!! Toż to shit nieprawdopodobny,albo dystrybutor ostro wali w pręta.Raczej nie wiążę tego z niedawną wymianą cewki zapłonowej........ Mam nadzieję że nie namieszali w zapłonie. Autko pracuje normalnie.Na słuch oczywiście.
-
Sprawdź kody błędów, przy takim spalaniu powinien wyskoczyć conajmniej kod 26, ale sądzę że i inne..
-
[...]na 11 litrach beny 98 przekulałem 70 kilosów!!!!!! Toż to shit nieprawdopodobny[...]
Prawdopodobny...
Nie napisałeś jak przejechałeś te 70km. W jednym kawałku czy np. 14x5km ?
No i jaki silnik, bo nie pamiętam wszystkich Carin forumowych ;)
Pozdro.
-
Raczej miasto i raczej na krótkich odcinkach.Silnik 2.0 , 3 S-FE.
-
heh niestety mam podobnie ostatnimy czasy autko żre PB jak głupie :oops:
-
Jeżeli chodzi o stacje na Chał Chał to zatankowałem sobie raz gaz( ale rymek) to z Wrocławia do Kłodzka sie ledwo dowlokłem. Moja bryka dostała taką "moc" że dobrze że miałem w baku paliwo bo pod każdą góre musiał bym mecie pchać :-D. A co do spalania PB to też zauważyłem że ta skazówka cosik za szybko leci w dół :-(
-
Zalałem dzisiaj "pod korek".Jak kulnę 100 km to dam znać co ze spalaniem.Nie lukałem jeszcze w kody błędów,ale jak tylko będę miał chwilkę to zrobę to.Czy powodem może być to że podczas wymiany cewy zapłonowej wytargali cały aparat zapłonowy?Są tam czujniki położenia wałka , z tego co wiem.Mogli coś poprzestawiać?
-
Mogli poprzestawiać cosik, a na słuch to moja mecia równo chodziła z przestawionym paskiem o 2 zęby i tak (niewiedząc) jeździłem sporo czasu, a czy w tedy mi więcej paliła to nie wiem jeszcze nie miałem gazu a benzyle zawsze lałem na ful i nie liczyłem ile spala. ( po co sie stresować) :-D
-
Zalałem dzisiaj "pod korek".Jak kulnę 100 km to dam znać co ze spalaniem.Nie lukałem jeszcze w kody błędów,ale jak tylko będę miał chwilkę to zrobę to.Czy powodem może być to że podczas wymiany cewy zapłonowej wytargali cały aparat zapłonowy?Są tam czujniki położenia wałka , z tego co wiem.Mogli coś poprzestawiać?
i jak ??
-
Cholercia, nie mogę tych 100 kilosów przejechać jakoś,gdyż zwaliło mnie do łóżka zapalenie oskrzeli i leżę w domu. :cry: Na dojazdach do lekarza wykulałem dotychczas 60 km.
-
No i los chciał żebym dzisiaj wstał :lol: Dokulałem te 40 kilosów , po czym pojechałem na tą samą stację (Shell),przy stanie 102 km zatankowałem znów pod korek, z tego samego dystrybutora, tej samej beny (V-power 95) i wlazło 8,4 litra. I co powiecie? Ja jestem już z tego wszystkiego naprawdę głupi.
-
Troche odkopuje temat :D ale to jest normalne spalanie 2- litrówki po miescie (hmmm czy nie jest za małe ??? ??? ;D)
-
Nie ma co jednak zmieniać sprawdzonych stacji. Paliwko terazz różnych źródeł, nie wiadomo ilu pośredników i co z tym robią. Nowsze i zachodnie auta mniej "wyczuwają" gorsze paliwo. Kiedyś fiata 125 zalałem na jednej ze stacji i nie szedł więcej jak 50/h i to tylko na trójce. na czwórce nie miał "siły". Więc jakość paliwa w tym przypadku miała na pewno ogromne znaczenie. Trzeba uważać. Pozdrawiam.
-
Hmmmm . Też zawsze wydawało mi się że to co niektórzy mówia o tych 8,5 litra na 100 w mieście należy włożyć między bajki, dopóki mnie nie spotkało te 8,5 l ;D Faktem natomiast jest że 26 z tej stówki było po autostradzie Luboń-Poznań Franowo-Luboń co pewnia miało niebagatelne znaczenie. Po drugim pomiarze (tylko miasto - godziny szczytu i niezbyt delikatny styl jazdy) wyszło 11,5 litra.Ale to nadal daleko do tych 70 km na 11 literkach z Auchan :) Generalnie przy normalnej jezdzie miejskiej z w miarę lekką nogą na gazie, pali około 10 litrów, ale mówiąc szczerze chyba naprawdę przestanę liczyć zużycie paliwa, bo nie warto sie stresować ;D No chyba że znowu będę MUSIAŁ zatankować pod OSZOŁOMEM ;D