Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Yaris => Wątek zaczęty przez: gamic w 06 Lutego 2006, 21:53:38
-
Witam.
Mam problem z moim Yarkiem... Baaardzo długo się rozgrzewa ...
Wiem wiem, mrozy są i to normalne, ale nie chodzi tu o kontrolkę i rozgrzanie silnika do normalnej temperatury - z tym problemów nie mam.
Chodzi o nagrzewania powietrza wewnątrz auta...
Ciepło zaczyna "wiać" po kilku kilometrach ale tylko przy szybszej jedzie lub przy trzymaniu auta na wyższych obrotach (ok 3000). jak jadę spokojnie i powoli - powiedzmy te przepisowe 50 km/h to nawet po 20 km nie ma ciepłego powietrza tylko zimne.. Sytuacja zmienia się jak troszkę go rozkręcę...
Po drugie czy normalnym jest fakt iż auto pozostawione pod domem na kilkanaście minut z włączonym silnikiem nie nagrzeje wnętrza (zaznaczam że kontrolka temp silnika już dawno zgałsa...)
Wniosek: podejżewam termostat, bo płyn chłodniczy jest ok, a miałem raz taką sytuację iż po ok 7 km (auto rozgrzane = kontrolka już zgałs jakiś czas qwcześniej) przy -7 st na dworze zapaliła mi się lampka że auto się przegrzewa !!! Dmuchawa chodziła na 2 kropce i wiało z niej zimne powietrze... Zwolniłem, poruszałem pokrętłami od nawiewu i temperatury i nagle zaczęło wiać ciepło i kontrolka zgasła... - chyba zawiesił się termostat.. ?????
Od razu mówię iż auto ma 2 lata i już jedną zimę za sobą - bez problemowo.. acha i 170 tys km na liczniku.
Czekam na wasze opinie. z góry dzięki za pomoc.
Michał
-
Wiesz, możliwe, że to normalne. Mój d4d gdy sobie postał 4h na mrozie -29 stopni to po odpaleniu dopiero po 10km wyłączył kontrolkę zimnego i to na trasie przy 60-70km/h. tak przy -10 zaczyna mi grzac po ok. 10km, aczkolwiek ciepło/zimno to raczej wrażenie względne. Dmuchać musi co najmniej na 2 kropce, bo na pierwszej jest zimny jak lod.
Co do przegrzania to nie mialem przypadku. Dodam, że ja kręce swój do 2000 obr maks.
-
Diesel ma to do siebie ze nagrzewa sie bardzo powoli bez obciążenia, to nie benzyna gdzie mozna postawić samochód i za 5 minut wsiąść do cieplutkiego wnetrza. Kiedyś stałem na zapalonym Renault Kangoo DCI on ma normalny wskaznik temperatury i przez 20 minut pracował a strzałka była na połowie czyli jakieś 45 stopni płynu, a z dmuchawy leciało tylko zimnie powietrze.
Yaris D4D ma tak samo bez obciążania to ona nawet ostygnie na zapalonym w takie mrozy :lol: no trzeba sie z tym pogodzić chyba ze - 20 to niewielki komfort w srodku.
Ale co do wskaznika od przegrzania to bardzo niepokojące.....
-
oby czerwona kontrolka byla wynikiem faktycznie chwilowego "zawieszenia" sie ukladu bo potrafi byc bardzo grozna
co do niebieskiej u mnie wyglada to tak:
mrozy do -15st.C po kilku kilometrach (do 5-7) gasnie kontrolka i grzeje sie wnetrze bez wzgledu na obroty i predkosc jazdy
mrozy -20 i wiecej kontrolka gasnie conajmniej po 10km i przy wolnej jezdzie non stop wnetrze nie do nagrzania przy mrozach pod trzydziesci stopni, natomiast jak jest mozliwosc na rozgrzanym silniku przejechac kawalek szybciej wydajnosc ogrzewania znaczaco rosnie i potem juz moge jechac caly czas wolno i bedzie cieplo
w ostre mrozy jak zostawialem zapalony cieply silnik na postoju z wlaczona dmuchawa na trzeciej kropce i ogrzewaniu max po pewnym czasie tez sie zapalla kontrolka zimnego silnika
tez macie tak ze na zimnym silniku jak dacie ogrzewanie max i dmuchawe to obroty na luzie rosna do ok. 1100, a jak sie zdejmie ogrzewania to wracaja do ponizej 1000? mechanik powiedzial mi, ze tak dziala ebasto podgrzewajace plyn chlodniczy
-
Diesel D4D tak pracuje jak zapala sie zimny to ma jakieś 800 obrotów potem normalna praca to 700, a jeżeli damy dmuchawe na maxa i ogrzewanie conajmniej 2 skoki przed maxem to obroty wzrosną do 1100 ponieważ silnik przy takim ustawieniu oddaje ciepło do wnętrza a podwyższenie obrotów pozwala mu sie normalnie rozgrzewać.
-
No nie wiem czy to do konca jest tak. Piszesz, ze obroty podkrecaja sie aby nagrzewac silnik, a u mnie np gdy nastawi sie grzanie na maksa nawet jesli wentylator jest na pierwszej kropce niezaleznie od tego czy silnik jest cieply czy tez juz dawno rozgrzany, obroty i tak rosna... W zwiazku z tym wydaje mi sie ze jednak co innego powoduje podniesienie obrotow...
Pozdrawiam
-
Mrozy "odeszły" i Yarek grzeje aż się plecy pocą :-)
Co do zwiększania się obrotów po włączeniu dmuchawy - wg mnie jest tak:
włączając dmuchawę zwiększasz zużycie prądu...
czyli zaczyna "mocniej pracować " alternator i silnik zaczyna pracować pod obićżeniem i zwiększa obroty...
Coś takiego dzieje się jak się włącza wentylator chłodnicy...
Można też "usłyszeć" zmianę obrotów (bo raczej nie zobaczy się tego na obrotomierzu) w momencie włączania świateł.
Pozdrawiam.
PS: 117 000 km w dwa lata i nic :-) (poważnego) ;-) D-4D ist the best !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
-
Jest to normalne,
mam w corolli ten sam "problem".
Dodatkowo nie uzywałem często nagrzewnicy i miałem po włączeniu tumany dymu i smród, główie jak stałem na światłach :lol:
No cóż... chcielismy miec diesla :lol:
-
Jest to normalne,
mam w corolli ten sam "problem".
Dodatkowo nie uzywałem często nagrzewnicy i miałem po włączeniu tumany dymu i smród, główie jak stałem na światłach :lol:
No cóż... chcielismy miec diesla :lol:
Janmor to akurat normalne - ja w sezonie późno jesiennym - wczesno wiosennym nagrzewnicę używam ciągle i też mam kłęby dymu i zapaszek (szczególnie widoczne jak stoisz).
Co do obrotów to u mnie w Corollce są podwyższone jeszcze kawałek po tym jak czujnik temperatury osiągnie wartość optymalną (przy w miarę normalnych warunkach zimowych to wystarcza ok 10-15 km by się ustabilizowało)
-
hmmm trochę długo ci się nagrzewa, u mnie w Yarku D4D jadąc przepisowe i nie wchodząc powyżej 3000rpm na obrotki zaczyna lecieć letnie powietrze po 5km przy tych mrozach, 0wszem przy -28 zaczęło lecieć po 7-8min letnie powietrze
-
Wiecie co, jeszcze jedną prawdopodobną przyczyną gorszego grzania naszych D-4D jest po prostu sprawność silnika diesla :) Po prostu ma o niebo lepszą od benzyny!!! Przez co wiecej energii zamieniane jest na moccccc :) Przez pierwsze kilka km polecam termoforek między nóżki ;)
-
Witam.
Jeżdżę Yarkiem D-4D z 2004 roku - mam już ponad 126 tys km naliczniku... (tyle wstępem)
Problem jaki się ostatnio u mnie pojawił (pisałem już o tym wcześniej, ale wydaje mi się ze powinienem ponowić temet) to : ??? (od czego zacząć)
Już po raz trzeci zapaliła mi się w czasei jazdy kontrolka informująca o przegrzewaniu silnika...
i może nie było by w tym nic dziwnego gdyby to było np na torze wyścigowym i kręcone auto do oporu, ale to się stało na normalnej drodze ...
Od początku:
przypadek nr 1 -auto rozgrzane (bo już wcześniej jeździło) i jadę. Przejechane 9 km - prędkość podróżna 130 km/h a w samochodzzie wieje zimne powietrze (zamiast ciepłego)... i tu nagle - BACH - kontrolka przegrzania... - REAKCJA - zwolniłem , pomajstrowałem przy pokrętle od temperatury i wentylatorem i po chwili "buchnęło" ciepłym powietrzem... i zaraz koltrolka zgasła...
przypadek nr 2 - ta sama sytuacja z tym że po szybkiej jeździe wjechałem w wioskę i zwolniłem do 50 km/h - i znowu kontrolka... !!! Zatrzymałem się zgqsiłem silnik (nie wiem czy tak można ) odczekałem , sprawdzilem płyn w zbiorniku wyrównawczym... odpaliłem i wszystko gut...
przypadek nr 3 - zrobiłem jakieś 40 km jadąc dość szybko 130 - 150 km.... następnie wjechałem w wioskę i zwolniłem... i po jakichś 500 m kontrolka się zapaliła !!! Zgaziłem silnik i zauważyłem że po wyłączeniu stacyjki nie słyszę wentylatora... włączyłem zapłon to on się włączył..
i troszkę inny przypadek: jeżdżę po mieście i wieje mi chhłodem w aucie... a zatrzymując się na cpnie słyszę że wentylator chodzi - czyli silnik rozgrzany - patrzę na płyn - arz się przelał... a mi dalej w aucie zimno... - Dopieor po kilkunastu minutach jeżdżenia nagle buchnęło ciepło do środka....
A teraz kilka pytań do osób wtajemniczonych:
1) w czym może tkwić problem że silnik rozgrzany a w samochodzie zimno (odpada ilość płynu - sprawdziłem), walnięty termostat czy jakiś czujnik ?
2) co robić gdy włączy się kontrolka : gasić silnik czy nie ?
3) czy może to być uszkodzenie uszczelki pod głowicą??? (tak mi zasugerował jeden "specjalista" w ASO, ale płynu mi nie ubywa)
4) czy wentylator nie powinien chłodzić silnika nawet jak wyłączę zapłon ???
Sorki za przydługawy tekst, ale mam nadzieję że za to ilość pytań będzie minimalna :-)
Gorąco prosz o wypowiedzi osób znających się na rzeczy... Dzięki
-
Mysle ze to co dzieje sie z twoim autem nie jest defektem technicznym. Jadac z duza predkoscia turbo dziala non stop, silnik bardzo mocno sie nagrzewa. Podczas jazdy silnik jest wydajnie chlodzony pedem powietrza, jednak jesli nagle zwolinisz do malej predkosci pozostaje jedynie wentylator. Jednak wylaczanie silnika po takiej jezdzie jest bardzo niszczace dla turbiny i dla silnika, gaszac silnik nie zrobiles dobrze :-\ Mysle ze powinienes byl sie zatrzymac i odczekac chwile na zapalonym silniku(ale teraz to juz musztarda po obiedzie). Takie jest moje zdanie na ten temat. Ale lepiej zeby sie wypoowiedzial ktos bardziej oblatany w temacie. ;)
Pozdrawiam
-
Nie gasi się silnika w takiej sytuacji. Zostawiasz na wolnych obrotach z ciepłym powietrzem na maks.Tak piszą zresztą w instrukcji.
-
...zaprzyjaźniony mechanik (doświadczony - ale w autach innej marki) zdiagnozował usterkę pompy wody !!!
Bo co powiecie na fakt, że w momencie gdy włącza się kontrolka przegrzewania silnika dotykam chłodnicy a ona ledwo ciepła jest - a powinna parzyć ... - Brak obiegu wody !!!
No i co w tym momencie zrobić ? Gasić silnik czy pozolić mu się jeszcze bardziej zagotować (bo przecierz woda nie krąży) ???????????
Poza tym dzisiaj przytrafiło mi się to nawet przy dużej prędkości gdzie pęd powietrza studzi chłodnicę... Więc teoria że jak zwalniam to za małe chłodzenie bo wentylator nie daje rady - odpada.
Zastanawiam się jeszcze nad awarią jakiegoś czujnika , ale letnia chłodnica w krytycznym momencie raczej skłania mnie do awarii pompy wody...
Czekam na dalsze wasze opinie ( i dzięki za te które już są )
Michał
-
raczej stawiałbym na termostat, czujnik przy chłodnicy odpada. Coprawda w innym aucie (cari GTI), ale bardzo pdoobne objawy m.in. na autopstradzie (tam mi padł termostat) i zalatywało naprawde chłodem- zablokował się no i amen-do wymiany, póżnije wszytsklo było oki :D
P.S. ja dopiero 55.000 a tysz mam Yarka z 2004 roku :D
-
Scaliłem dwa wątki gamica , gdyż tyczą się tego samego problemu technicznego i nowy wątek był rozwinięciem straszego ''Zimno w yarisie D-4D" - jak ustaliliśmy razem z autorem. Wątek załącze do FAQ - mugger
-
...Witam.
Nowe informacje do tematu...
Byłem dzisiaj na serwisie i okazało się że układ chłodzenia był masakrycznie zapowietrzony... !!!
Brakowało ponad 2 litry płynu (który został "wylany" przez przelew w zbiorniku wyrównawczym).
Odpowietrzyli - kazali pojeździć, ale nie zrobiłem 30 km i sytuacja się powtórzyła...
Diagnoza nieciekawa - jak dla portwela...: najprawdopodobniej przedmuch na uszczelce pod głowicą... :(:(:(:(:( - powoduje zapowietrzanie układu i kolejne przegrzewanie silnika...
W ASO we Wrocku krzyknęli za taki interes 2500 zł :( - masakra...
Chcąc nie chcąc trzeba z kasy wyskoczyć :-(((((
-
Nie rób tego w serwisie. To najprostsza czynnośc - wystarczy kupić odpowiednią uszczelkę - być może są zamienniki. Samą usługę wykona Ci praktycznie każdy dobry mechanik. To żadna filozofia. Po co przepłacać...
-
Witam
Mam podobny przypadek w Yaris D-4D, 2002r, 120tyś.
Objawy:
- zapala się czerwona kontrolka temp. silnika przy jeździe pow. 130km/h
- po uzupełnieniu płynu w zbiorniczku wyrównawczym i w chłodnicy (tylko na zimno!!!), po czasie, płyn wydmuchiwany jest przez zbiorniczek na zewnątrz,
- po jakimś czasie zaczyna brakować płynu w układzie chłodzenia (zbiorniczek wyrównawczy jest full)
- rura u dołu chłodnicy za termostatem jest zimna (objaw typowy jak przy uszkodzonym termostacie, niestety wymiana termostatu nic nie pomaga koszt 100zł+100zł w ASO, w tym silniku termostat otwiera się przy dużym obciążeniu)
diagnoza po wizycie w ASO w Tarnowie:
- uszczelka pod głowicą, koszty ok. cena 2500zł, w silniku tym w przypadku uszkodzenia uszczelki wzrasta ciśnienie w układzie chłodzenia, płyn wydmuchiwany jest z obiegu do zbiorniczka, ze zbiorniczka przelewa się na zewnątrz, układ zapowietrza się coraz bardziej i w efekcie silnik się przegrzewa przy okazji występują problemy z ogrzewaniem kabiny (zapowietrzenie układu), na wskutek wysokiego ciśnienia w układzie płyn nie jest pobierany ze zbiorniczka do układu (podobno przy normalnych warunkach zasysany jest pod wpływem podciśnienia). Podobno z zapasem płynu w bagażniku można jeździć (nie wiem jak długo) bez szkody dla silnika. Wcześniej czy później i tak będzie trzeba wymienić uszczelkę.
Przy okazji prosze o opinię osoby które miały podobny przypadek i są o krok dalej tzn. wymieniły już uszczelkę pod głowicą.Czy to pomogło? Jak zachowuje się silnik po naprawie? Gdzie dokonywały naprawy w ASO czy u zaufanych mechaników?
-
No to widzę że nie jestem sam... :-(
Ojawy są identyczne jak w moim...
Co do wymiany... zastanawiam się gdzie najlepiej...
W ASO na Bielanach Wrocławskich krzyknęli 2500 zł, w Długołęce (kiedyś Toyota dzisiaj KIA - ale mają sprzęt i doświadczenie...) chcą 750 zł za robotę + części (uszczelka ok 120 zł),
A w Trzebnicy na wylocie na Oborniki Śl. robocizna ok 350 zł + części... ale jest "ALE" mechanik, który miał by mi to robić jest na urlopie, ale jego kolega stwierdził że jak to jest Diesel to raczej tego nie będą robić... :(:(:(:(:(:(:(
Czy aż tak duży jest stopień skompikowania silnika D-4D w stosunku do benzynki że się go boją ??? (bo to nie jedyny przypadek gdzie mechanik stwierdził, ze jak to diesel to on nie robi...) :(:(:(
Jak na razie jeźdżę, ale jak długo tak można... ?
Prędkości osiągam w porywach do 95 km/h -bo się zagotuje... (może jedynie spalanie będzie mniejsze... :-) )
Zauważyłem również że jak jadę z górki to w samochodzie mam ogrzewanie - jak pod górkę to jest zimno... (bąbel powietrza się przemieszcza w bloku i płyn zaczyna krążyć...
Podczas jazdy mam uchylone szyby i włączone ogrzewanie (gorąąąąco !!! ) by choć trochę nagrzewnica pomogła mi obniżyć temperaturę silnika...
Długo tak się nie da... czas zmienić ustrojstwo (uszczelkę oczywiście).
Pozdrawiam.
PS: jak już si z tym uporam to napiszę co i jak...
-
Ja mogę jechać do 115km/h, powyżej płyn wypompowywany jest do zbiorniczka. Co ok.500km sprawdzam i dolewam płynu do chłodnicy (na zimno - ważne!!!), w zbiorniczku utrzymuję minimum. Od kilku tygodni kontrolka nie zapaliła się. Bierze płyn chyba coraz bardziej i prędkość max. się zmniejsza. Wniosek, że stan się pogarsza i moment wymiany uszczelki również. Nie pytałem jeszcze mechaników za ile by mi to zrobili, przy okazji podobno będzie trzeba planować głowicę (nie wiem po co? coś takiego mówili w ASO) i wymienić zawory (mam już przejechane 125tyś.) cena naprawy w ASO w Tarnowie 2000-2500zł. Trochę drogo. Ale chyba nieuniknione. Nie ma co za bardzo przeciągać z decyzją bo szkoda silnika. Jeśli chodzi o zużycie paliwa to raczej mi wzrosło nie przekraczając 120km/h spala w trasie 4,3, wcześniej przy jeździe ok 130-140 palił max.4,2 oczywiście jeżdżę głównie w trasie.
Proszę o informację o rozwoju sytuacji.
-
Witam ponownie na forum
Interesowałem się trochę ostatnio gdzie mógłbym wymienić uszczelkę. Wielu mechaników nie chce się tego podjąć, podobno może być problem z ustawieniem zapłonu.
Inni bardzo lekko podchodzą do tematu uszczelka to uszczelka i nie ma problemu tylko, że im boję się oddać samochód do naprawy.
Czy może ktoś robił już coś takiego i gdzie? Przoszę o opinię i wskazówki.
-
Witam.
Chyba zostaliśmy we dwóch na "polu bitwy"...
Mam, jak juz pisałem wcześniej ten sam problem: komu powierzyć autko do naprawy... ?
Pierwszy warunek : to nie jest zwykła i prosta czynność!!! , nie wystarczy wymienić uszczelki i po kłopocie...
Dzwoniłem do speców od tego typu napraw i :
koszty:
rozkręcenie i złożenie silnika - 250 zł
części - koszty pokrywam ja, ewentualnie fakturka i się rozliczamy
no i teraz chody... tzn: po zdjęciu głowicy dopiero można stwierdzić co i jak z nią się ztało że się rozszczelniło... i teraz: albo tylko planowanie , albo spawwanie i planowanie, albo jeszcze kilka innych rzeczy... - koszt - nie określony (nie mało)
no i na koniec skręcamy wszystko NOWYMI śrubami - ten kto używa tych odkręconych robi to na własne ryzyko...
Goscie podeszli do tego profesjonalnie, ale zajmie im to troszke czasu ale myślę że będę z efektu zadowolony.
I wydaje mi się ze to jest jedyna słuszna droga jeśli autko ma jeszcze dłuugi czas dobrze służyć...
I "Pana Miecia" można za 200 wszystko zrobić, ale na jak długo ???
Co do obaw mechaników: na 7 tylko dwóch nie "bało się" silnika...
Pozdroawienia.
PS: auto na warsztat oddaję chyba po długim wekendzie
-
U mnie stan się pogłębia po przejechaniu kolejnego 1000km max prędkość spadła mi do 95km/h. Jak jadę szybciej to wypompowywuje płyn.
Naprawa nie unikniona, wielu mechaników boi się za to brać, ktoś ostatnio mi powiedział, że mogą być potrzebne specjalne klucze. Podobno może to być problem nie do końca z uszczelką tylko np. przyczyną może być pęknięcie bloku.
Jestem umówiony jeszcze z jednym mechanikiem który chce sam sprawdzić przyczyny grzania sie silnika, w przyszłym tygodniu, zaczekam do tego czasu i też oddaję autko do naprawy.
Proszę o informacje po naprawie czy pomogło i czy nie było niespodzianek po rozkręceniu silnika.
Też wychodzę z założenia, że naprawić trzeba raz a dobrze i nie u przysłowiowego "Pana Miecia". Najbezpieczniej było by oddać autko do Serwisu Toyoty, zaporowe są tam tylko ceny, może nie dla każdego ..., mi w każdym wypadku trochę krew zmoroziły.
-
Witam.
Autko już prawie gotowe - jutro może po jutrze odbieram...
Dokładnie wszystko opiszę jak odbiorę Yarka z warsztatu, ale kilka faktów już mogę podać:
- Głowica była cała - tylko do planowania poszła....
- przy okazji kazałem sprawdzić turbinkę (pisałem kiedyś o tym posta) no i miałem rację - dostało jej się przez te 130 tys km... - ale już zrobiona...
- części (uszczelka itp) - we Wrocławiu ceny kosmiczne !!! Prawie dwa razy drożej za wszystko niż w Warszawie + kurier (mowa o częściach zamawianych w serwisie bo niestety do mojego autka nie ma jeszcze zamienników - pojawią sie prawdopodobnie na jesień)
np: uszczelka we Wrocku krzyknęli 340 zł bodajże, a mnie z Wa-wy ze sprowadzeniem kosztowała 190 zł..... :o
Ok to tyle na razie...ale musze przyznać ,że jestem zadowolony jak na razie z obsługi "mojego mechanika", jak się dobrze spisze to zareklamuję go na forum !!! :-):):):):):):::)
Więcej danych już wkrótce (najpóźniej za dwa dni).
Pozdrawiam.
-
Przed skręceniem wszystkiego proponuję oddać głowicę na badanie szczelności. Dowiedziałem się ostatnio, że powstają mikro pęknięcia które powodują podobne objawy i sama wymiana uszczelki może nie pomóc. Podobno uszczelna w tym autku jest metalowa czy to prawda?
Za uszczelkę u mnie w serwisie toyoty powiedzieli 120zł na miejscu ze sprowadzeniem.
Z niecierpliwością czekam na opis po naprawie.
Jutro sam oddaje auto do mechanika, jestem już umówiony.
Oby to była tylko uszczelka i pomogła jej wymiana.
-
Głowicę sprawdzili fachowo, szczelność też badali bo bałem się właśnie że bedzie popękana - alena szczęscie nie jest :-) więc tylko planowanie wyszło...
Co do ceny częsci to nie wiem czy ta cena co podałem to tylko uszczelka czy wszysstko co zamawiali (śruby itp)...
Dam znać jak będzie gotowa ! :-)
Pozdrawiam Michał
-
U mnie wizyta u mechanika się troche odwleka najpierw muszę naprawić starego poczciwego SC aby mieć czym jeździć jak toyotka pójdzie do mechanika na parę dni.
Czekam na postępy i efekty Pana napraw.
-
Jak efekty po naprawie? Cisza oznacza efekt nie w 100% oczekiwany. Czy coś poszło nie tak?
-
Witam
Ja już mam gotowe autko :-)
Założyłem nowy wątek gdyż wydaje mi się iż ten był o problemie z "zimnym autkiem" - jak w temacie..a tamten jest konkretnie o naprawie.
Zapraszam do lektury...
Pozdrawiam Michał
PS: jedo tytuł to " Przestroga dla innych..."
-
Witam, nie będę zakładał nowego tematu, napiszę już w tym istniejącym...
Otóż mam yarisa 2003 1,0 litra benz., i podobne kłopoty z nagrzewaniem się auta. Podejrzewam, że termostat jest uszkodzony. Chciałbym go sprawdzić termicznie, jak się otwiera itp (może jest ciągle otwarty?). I tu moje pytanie: poprosiłbym o dobre rady dotyczące wyjmowania - wymiany, gdzie jest termostat w tym silniku, jak to można zorganizować, itp.
Z góry dzięki za odpowiedź, pozdrówka dla Toyotowej społeczności!
-
Ok Panowie wiem ze trafilem do innego dzialu ale zainteresowany jestem Tym wlasnie Tematem. posiadam Corolle d4d 2.0
od pewnego czasu mam problemy z cieplym powietrzem w aucie. Tzn dmucha az dmucha mi Cieple powietrze oczywiscie jak dodam gazu, a na wolnych obrotach leci letnie! Czy moze mi ktos pomoc oraz podpowiedziec jaka jest przyczyna takiej sytuacji?
Pozdrawiam
-
Oczywiście w ramach wyjaśnień mojego problemu niski poziom płynu i oczywiście zapowietrzony system
Wysłane z mojego SM-N9005 przy użyciu Tapatalka