Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: YogiBabo w 21 Lutego 2006, 23:21:37
-
Witam. Mam dwa pytania odnosnie klocków hamulcowych w E12.
1. Czy ktoś spotkał sie już z sygnalizacją zużytych klocków w E12 ? W instrukcji pisze, ze podczas jazdy ( nie hamowania)będzie piskliwy dźwięk - da się to usłyszeć w kabinie, słuchajac radia ? Ile km można przejechać z takimi objawami nie niszcząc tarcz (zakładam, że jak będzie ta sygnalizacja to zanim dotrę do serwisu bedę musiał jeszcze przejechać ok. 200km) ?
2. Jak grube są okładziny cierne w nowych klockach ?
PS. Chciałem poczytać FAQi ale nie otwierają się :-[
-
uslyszysz,gdyz ta sygnalizacja to blaszka metalowa przynitowana do klocka,wiec tarcie metal o metal raczej dla ucha bedzie odczuwalne. Grubosc okladziny to 12 [mm]. klocki najlepiej kupic albo TEXTARA albo PAGIDA (beda te same co oryginalne a na pewno tańsze)
-
PS. Chciałem poczytać FAQi ale nie otwierają się :-[
Sprawdź teraz powinny działać dobrze :) :)
-
Ile km można przejechać z takimi objawami nie ...
To zależy. Ze znajomym z Toyoty rozmawialismy ostatnio o długosci dystansu między zmianmi klocków. I u nas w E9 zmieniamy co 12-13 kkm. Niektórzy zmieniają co 5-6 kkm, a jeszcze inni co 70-80 kkm więc rozciągłosci są straszne. Jeden przejedzie na piszczącym 250 km, a drugi 20 km.
Pomysl o jakis lepszych klockach jak chcesz poprawic hamowanie. Może EBC??
-
Sprawdź teraz powinny działać dobrze :) :)
[/quote]
OK. juz mozna je odczytać :)
-
Ile km można przejechać z takimi objawami nie ...
Pomysl o jakis lepszych klockach jak chcesz poprawic hamowanie. Może EBC??
Auto jest na gwarancji i wsadzę takie jakie zaproponuja w ASO. Zostały mi ze 2 mm grubości, tak więc w tym tygodniu muszę je koniecznie wymienić. :(
-
"auto jest na gwarancji i wsadzę takie jakie zaproponuja w ASO. Zostały mi ze 2 mm grubości, tak więc w tym tygodniu muszę je koniecznie wymienić. :("
skoro lubisz przeplacac!!!jak juz dostaniesz nowe klocki od Pana serwisanta, niech Ci je najpierw pokarze (zobaczysz ze napisane na pudelku bedzie TOYOTA PAGID made in germany).
-
A mozna samemu kupić i zawieźć do wymiany, gdy auto jest na gwarancji ?
-
tak jak olej mozesz miec swoj tak i klocki bedziesz mogl przywiezc swoje, policza Ci tylko za robocizne(osobiscie to dla mnie szkoda pieniedzy na serwisy). Nikt za darmo klockow nie wymieni gdyz nei podlegaja gwarancji
-
Ale czasmi uznają gwarancję tarcz - ale na pewno nie przy nie seryjnych klockach...
-
gwarancje tarcz uznaja tylko przy biciu( a bicie musi byc dosyc mocno odczuwalne,sa pewne granice bicia od-do), zuzycie tarcz podczas gwarancji nie wchodzi wgre.
-
Żółwik sorry ale są różne przypadki...
Więc Ciebie nie rozumiem. Sorry ale do póki autko jest na gwarancji to nie ryzykowałabym z nieorginalnymi częściami - bo zawsze można wtedy powiedzieć że powodem są nieorginalne części.
A co do długości wytrzymywania klocków to moje ~ 25 kkm wytrzymują (panowie przy przeglądzie zawsze mówili że klocki starczą jeszcze na tyle a tyle km - i to się zgadzało) a tarcze to 100 kkm przekroczą ;D ;D
-
mam jedno podstawowe pytanie, toyota ktora uzytkujesz to ktora twoja toyota???klocki w E12 starczaja mniej wiecej na 45kkm (przy normalnej jezdzie), tarcza jest elementem eksploatacyjnym tak jak filtry, wiec normalne ze ulega zuzyciu (w zaleznosci od typu jazdy-predzej lub wolniej). Mowiac ze klocki PAGIDA nie sa oryginalnymi klockami w tym samochodze wnioskuje ze za bardzo nie znasz sie na czesciach jakie wystepuja w Twoim aucie. PAGID i TEXTAR robia klocki do tej corolli na montaz fabryczny!!!a w fabryce klockow zarowno te dla toyoty jak i te na aftermarket sa robione na tej samej linii produkcyjnej, tyle ze te pierwsze pakowane w pudelko z napiem toyota a te drugie w firmowe Pagida lub Textara. Ja eksploatuje 3 corolle, w tym 2 e12 D4D i jedna E11 D4D wiec wiem co pisze!!!
-
Nie ważne która to moja Toyota...
A tak kończąc masz 100% pewność że jeśli kolega zamontuje te klocki to w przypadku problemów uznają mu gwarancję - bo ja nie.
Pozatym sorry ale części oryginalne to te ze oferowane przez Toyote a reszta (nawet jeśli pochodzi z tej samej fabryki i nawet na tej samej półce leżała) jest traktowana jako zamiennik.
-
Z braku czasu jeszcze nie wymieniłem ( stare jeszcze jakoś się trzymają), ale zgadzam się z Gosikiem, że dopóki auto jest na gwarancji to części eksploatacyjne, takie jak klocki, które mają wpływ na inne podzespoły, czyli tarcze, powinny być zabrane z półki stojącej w magazynie ASO i dopiero zamontowane w samochodzie. W przeciwnym razie, każdy defekt hamulców, tarcz itp. może być zakwalifikowany przez TMP jako uzywanie części niezgodnych z zaleceniem producenta, co może być podstawą do odmówienia naprawy gwarancyjnej.
-
na klocku nie ma napisu TOYOTA!!!Jesli masz auto na gwarancji, wymieniaj materialy eksploatacyjne w ASO dopoki nie skonczy sie gwarancja, ale i tak uwazam ze szkoda na to pieniedzy.
-
mozesz korzystac z czesci zamiennnym o porownywalnych parametrach, cyt. "części zamienne o porównywalnej jakości” – części zamienne, których producent zaświadczy, że są one tej samej jakości co komponenty, które są lub były stosowane do montażu danych pojazdów samochodowych" , takie czesci mozesz wykorzystywac do eksploatacji swojego samochodu i nie stracisz gwarancji!!!
-
To i ja dorzucę swoje trzy grosze do tej rozmowy jako były pracownik ASO ;D
Skoro klocki w corolli E12 starczają na 45 tys km to dla przeciętnego użytkownika + starczą na około minimum rok. Więc raptem przez czas gwarancji wymieniasz klocki 2 razy. Oszczędności poczynione na zakupie klocków jakieś będą to fakt ale mogą szybko stać się przyczyną problemów.
Owszem jest taka możliwość żeby dostarczyć swoje klocki tak jak napisał żółwik pod warunkiem:
mozesz korzystac z czesci zamiennnym o porownywalnych parametrach, cyt. "części zamienne o porównywalnej jakości” – części zamienne, których producent zaświadczy, że są one tej samej jakości co komponenty, które są lub były stosowane do montażu danych pojazdów samochodowych" , takie czesci mozesz wykorzystywac do eksploatacji swojego samochodu i nie stracisz gwarancji!!!
lecz życzę powodzenia w uzyskaniu stosownego i wiarygodnego pisma od producenta klocków, który współpracuje z producentem pojazdów danej marki i dostarcza części na pierwszy montaż.
Ale kontynuując gdy dostarczysz swoje klocki na servis, wszystko skrupulatnie odnotouje w zleceniu pracownik servisu i wtedy jeśli pojawią się problemy z tarczami, zaciskami itp robi się lipa, pierwsze co wyciągnie TMP to twoje dostarczone części i wiarygodne zaświadczenia o ich jakości których niestety uzyskasz.
Co do reklamacji na tarcze i klocki - to owszem jest różnych przypadkach. I tu kolega żółwik się myli twierdząc:
gwarancje tarcz uznaja tylko przy biciu( a bicie musi byc dosyc mocno odczuwalne,sa pewne granice bicia od-do), zuzycie tarcz podczas gwarancji nie wchodzi wgre.
gwarancje są uznawalne również wtedy gdy:
- powierzchnia tarczy ma wyraźne spękania
- zmiany koloru/ przegrzana tarcza
- żużycie tarczy także może być uwzględnione na gwarancji, gdy są wyrażne odchyłki zużycia między lewą a prawą tarczą
(i w tych punktach życzę szczególnie powodzenia gdy przyweziesz swoje klocki, zresztą przy biciu też)
Podsumowując!
Decydując się na wyłożenie okrągłej sumki na zakup nowego auta - między innymi po to żeby nie mieć problemów z autem dziwię się osobom, które szukając oszczędności przy servisowaniu auta same proszą się o problemy. Przecież sam servis gwarancyjny auta powinien być tak samo skalkulowany jak ubezpieczenia, koszty eksploatacji - paliwo itp. bo decydując się na nowe auto decydujesz się na to wszystko.
YogiBabo polecę ci zakup klocków w ASO, będziesz hamował i spał spokojnie, a w razie problemów "płacisz i żądasz". Czasami warto dla tych zaoszczędzonych paru groszy. A po to przecież wybrałeś toyotę żeby - nie mieć problemów ;D
PS. Jakby ktoś chciał przykładu to mogę przytoczyć przykład klienta, który przywiózł swój olej i pech chciał że auto straciło kompreję na jednym cylindrze. Niestety sprawa trafiła do sądu. Klient przegrał.
-
Coś mi się nie chce wierzyć, że gość przegrał tylko dlatego, że przywiózł swój olej a nie zalał kupionym w ASO :-\
Prędziej uwierze w to, że olej nie spełniał parametrów producenta.
Ale to czy był to olej np. Mobil 5W-30 zamiast Toyota 5W-30 napewno nie miało tu znaczenia.
A wracając do klocków, to kup w ASO puki masz gwarancję, chociażby dlatego, że żyjemy w takim dziwnym kraju, gdzie klient jest prawie zawsze na straconej pozycji w starciu z importerem.
Zmianę klocków seryjnych na EBC Green osobiście bardzo polecam, ale tylko przy wymianie tarcz na nowe. W innym wypadku może, choć nie musi, skończyć się to nieciekawie dla tarcz.
-
Krótko: udowodniono mu, że olej który dostarczył był niezgodny z wymogami producenta co doprowadziło do usterki silnika. Osobiście w to niewierzę, poprostu był to defekt samego silnika i tyle, ale takie są jeszcze realia polskich ASO, a taka piedoła i dostawa części na własną rękę do servisu może przyspożyć kłopotów i jest doskonałym pretekstem do odrzucenia gwarancji.
-
Panowie, spoko, z racji wrodzonego lenistwa, zakupu nowego auta gwarantujacego serwisowanie w ASO oraz wywalenia blisko 70 klocków nie po to aby pozbyć się gwarancji, napewno kupie klocki w ASO w chwili ich wymiany ;D
Dyskusja się ciekawie rozwinęła, na prawie wszystkie pytania mi odpowiedzieliście ale nie na jedno. Kryspin moze Ty jako były pracownik ASO mi podpowiesz? Ile da się przejechać bez zniszczenia tarcz gdy zadziała sygnalizacja zuzycia klocków i usłyszę pisk dochodzący z kół ? Pytam nie dlatego, ze dziaduję na ok 400 zł (koszt wymiany wraz z materiałem) ale z uwagi na chroniczny brak czasu. Dlatego też może się zdarzyć taka sytuacja, że zanim znajdę wolną chwilę ten fakt nastapi i zanim dotrę do ASO bedę musiał zrobić jeszcze ok 100-200 km. Tu przecież nie ma kabelka, któremu starła się izolacja i sygnalizuje na desce rozdzielczej zuzycie lecz blaszka trze o tarcze !
-
Gdy trze blaszka to zostało ci jeszcze około 2 może 3 mm klocków (nie wiem jak jest w E12). Spokojnie 100 czy 200 km możesz dmuchnąć, co prawda to zależy od stylu jazdy ale i 1000 km powinieneś zrobić bez uszczerbku dla tarcz.
-
Może i się da tyle przejechać bez uszczerbku dla tarcz, ale nie słuchu ;D
Miałem sytuację, że skończyły mi się klocki z tyłu i metaliczny dźwięk jaki w pewnym momencie powstał był nie do zniesienia.
Było to słychać nie tylko w czasie hamowania, ale normalnie w trakcie jazdy i auto zwracało dość powszechną uwage ;)
-
OK. wszystko jasne. ;)