Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Starlet => Wątek zaczęty przez: mandes w 27 Lutego 2006, 11:20:36
-
Witam,
Od kilku dni w tylnej części samochodu wydobywał się okropny hałas, z każdym dniem narastający. W pierwszej chwili pomyślałem sobie że to najprawdopodobniej poduszki nad amortyzatorami. Po dokładnieszych oględzinach, po podniesieniu tylnych kół, okazało się że spżyny (lewa i prawa) jakoś dziwnie są luźne o można je swobodnie przekręcić ręką. Moje podejrzenia potwierdziły się kiedy znalazłem w sprążynach luźno latający zwój, (jendo przęsło). Samochód miałem przez jakiś czas delikatnie obniożony :). No nic sprżęyny trzeba było wymienić. I teraz uważajcie: W ASO Toyota zapłaciłem 210 zł za sztukę, czyli prawie tyle samo ile kosztuje jeden amortyzator na tył (KYB).
Aha i jeszcze jedno: podczas wymiany sprężyn dostałem pouczenie od mechanika, że nie należy lekceważyć pękniętych sprężyn, bo niejednokrotnie kończy się dosyć przykro dla kierowcy, a mianowicie dlatego, że pięknietą sprężyna nie jest sztywno osadzona w tzw gnieździe i podczas szybkiej jazdy może się przesunąć i ostrą krawędzią (tą ułamaną) może przetrzeć oponę w kilka sekund. A o wypadek wówczas naprawdę nie trudno....
-
Dopowiem tylko jesli moge ... :) odtatnio widzialem vectre ktora po peknieciu sprezyna zjechala na lewy pas odbila sie od tira i wpadla na drzewo z samochdu duzo nie zostalo przyczyna byla peknieta sprezyna z tyłu, kierowca powiedział ze jechal na prostej drodze nie wjechal w zadna dziure wiec mysle ze wrato nieraz kontrolowac stan sprezyn mysle ze ten kierowca bedzie to robic do konca zycia bo mial szczescie ze przezyl