Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Camry => INFO O CAMRY => Wątek zaczęty przez: NoAbla w 14 Marca 2006, 18:31:55
-
Toyota Camry 3.0 '95 V6 automat stoi pod chmurką nie ruszana przez 2 lata (dostałbym ją za free). Pytanie do znawcow tematu :
- co w takim samochodzie trzeba wymienic (na pewno rozrzad bo byl do wymiany), gdy samochód nie miał jeszcze żadnych wymienianych części w przeszłości?
- jaki jest koszt przywrócenia takiego auta do stanu jadalnego (tzn, aby się nim poruszać po drogach?)
- jaki jest koszt przywrócenia takiego auta do stanu aby móc można było go zagazować?
- Czy jest we Wro jakiś warsztat który by sie podjął takiego remontu i za ile?
- Czy zająć się takim autem, a może lepiej kupić "jeżdzącą Camry za 13 kzl?"?
-
jak stało to powymieniac wszystko (oleje) takze w skrzyni biegów... (a sprawdzałes czy wogóle odpala?:>)
-
Nie! - boje sie ze zerwie sie pasek i pojda wtryski
-
nie znam sie, ale podejrzewam, ze wszystko sie da zrobic, a jak za free to bierz, zawsze bedziesz mogl sprzedac jak cos pojdzie nie tak (chocby na czesci). Poza tym chyba lepiej cos wyremontowac i wlozyc kase i wiedziec czym sie jezdzi niz kupic cos za sporo kase a i tak moze cos wyjsc kosztownego, Pytanie tylko czy to auto nie jezdzi od 2 lat z przyczyn technicznych? tzn. kiedys sie rozsypalo i nie jezdzi?
-
Myślę że jak za friko to gra warta świeczki.
Napewno na dzieńdobry musisz wymienić rozrząd, paski klinowe, świece (przy okazji warto by też sprawdzić kompresję), olej (przynajmniej tylko w silniku) oraz filtry, sprawdzić hamulce. Resztę wyjdzie w praniu.
To że 2 lata stała to niby dużo ale i nie do końca tak wiele. Niby mówi się że już po około 30 -40 dniach korozja zaczyna dostawać się na ścianki cylindra ale przecież wiele osób kupuje auta nowe z rocznika poprzedniego które także stoją na placu kilkanaście miesięcy bez odpalania, są auta rozbite które oczekują na nowego właściciela często kilka miechów + naprawa i także potem wracją do obiegu. Tak że to że stała to napewno jej nie pomogło ale tragedii strasznej też nie ma.
Natomiast Marcjan słusznie prawi, czy auto nie stało z tytułu już jakiejś usterki przez te dwa lata.
Tak czy inaczej warto skorzystać z darowizny ;D
-
Auto stało z przyczyn finansowo prawnych, mozna bylo jezdzic - tylko - coz nie bede wchodzil w szczegoly
-
No to myślę że nie powinieneś się dłużej zastanawiać. Jeśli było sprawne to przywrócenie go do stanu użuwalności tak z dbałością o szczegóły myślę że nie powinno więcej kosztować jak 2 max 3 tyś. + instalka LPG
Tematy nic nie wnoszące do tematu zostału usunięte
Kryspin
-
http://www.motofakty.pl/artykul/po_czterech_latach.html
Tutaj jest ciekawy arykul dotyczacy uruchamiania samochodu po kilku latach stania "pod chmurka". Nie jest to co prawda Toyota ale Honda. ;D Polecam lekture.