Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: zyzolek w 27 Marca 2006, 20:27:00
-
Witam.
Dzisiaj pucujac samochod po zimie zauwazylem w mojej carolinie dziurke w chlonicy na tych
blaszkach u gory od strony silnika. Dziurka wielkosci palca.
Na razie jeszcze nic nie cieknie z tego miejsca, ale jak lekko naciskam palcem czuc jak bez
problemu material sie poddaje. To miejsce jest dosyc skorodowane.
Mam pytanie, czy mozna na razie cos z tym prewencyjnie zrobic.
Bede wdzieczny za wszelkie podpowiedzi.
-
Ciężko powiedzieć czy da się to "załatać". Mozesz wyjąć chłodnicę i podjechać do zakładu gdzie sprzedają/regenerują i sami Ci doradzą czy warto się w to pakować.
-
Wydaje mi się że prewencyjnie można zacząć zbierać na nową chłodnicę ;)
Generalnie tak jak pisze Madzia podjedź do warsztatu i zapytaj, ale wątpię zeby coś chcieli robić jak nie cieknie. Generalnie można chłodnice lutować jeśli jest jeszcze do czego, ale koniec końców i tak skończy się na wymianie chłodnicy. Z tym że lutowanie może pomóc nawet na pół roku czy rok więc czasem warto. Nowa chłodnica to będzie jakieś 300 zł, dokłdanie nie wiem, niektórzy kupowali taniej inni (ja) drożej. Lutowanie to ze 30 zł :)
-
Prewencyjni rozglądaj się za nową chlodnicą, są zamienniki.
Z tą tylko możesz załatwić silnik :)