Autor Wątek: Kot pod maska  (Przeczytany 27976 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

meeraz

  • Gość
Kot pod maska
« dnia: 09 Kwietnia 2006, 21:07:30 »
Witam !!!
Mam taki nietypowy problem, otoz moj wspanialy silnik upodobaly sobie koty i czuja sie pod maska jak u siebie w domu. Nie raz zdarzylo mi sie znalezc na silniku jakies suveniry typu sloninka czy jakis suchy chleb ( nie wspominajac juz o super zapachu jaki po sobie zostawiaja, na szczescie zaden jeszcze nie wpadl na pomysl zrobienia czegos na kolektor:) ) Boje sie ze kiedys jednego wkreci przy uruchamianiu silnika :)
W zwiazku z tym mam pytanie: Czy zna ktos jakies sposoby na pozbycie sie niechcianych gosci ??? (Moze jakies srodki chem. czy cos)??

Offline Deeno

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 522
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kot pod maska
« Odpowiedź #1 dnia: 09 Kwietnia 2006, 21:15:41 »
Najlepiej zamknac pod maska psa ;)

A powaznie to kumpel kiedys w maluchu przewiozl kota w komorze silnika jakies 2-3 km - skonczylo sie zlamana lapa i przypaleniami wasow i siersci - nieciekawe - trzeba uwazac.
Przykumaj te kocie ruchy - coco jumbo i do przodu.
Carina E + Nissan Micra K11 (Balbinka)
Moja Carina E - wykres z hamowni

Offline Red_Point

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3466
  • Płeć: Mężczyzna
    • www.RedPoint.ilto.pl > ZAPRASZAM > Yaris, Yaris FL, Avensis ...
Odp: Kot pod maska
« Odpowiedź #2 dnia: 09 Kwietnia 2006, 21:43:54 »
2-3 km!:D

ja kota zawizlem na przeglad!!
ponad 10 km....
po drodze mialem nawet swiatla, a mimo to nei zdecydowal sie na wysiadke.....
wyskoczyl dopiero jka mechanik w ASO podniosl maske!!
oczywisice caly silnik, wygluszenie wszystko usyfione w siersci itd....
kotu nic chyba nie bylo bo potem ganiali go po calej hali zeby go wywalic!:D

co do sposobu wyproszenia 'goscia' to moze byc ciezko..... - osobiscie nie rpzychodzi mi nic do glowy...... - a przyznac musze ze jest to uciazliwe, bo wiem jka wyglada 'kot' jka sie gdzies wkreci pod maska:/
kiedys ktos mowil o jakis brzeczkach... - ale to juz bylo dawno wiec pewnie opcja szukaj nie pomorze, bo dziala tylko na zawratosci nowego forum z tego co mi wiadomo.....

pzdr
Niech prąd bedzie z Wami !!!

" ... objazd miasta na 18"stkach. Nie przestać! Wrócić na 20"stkach ... " Tede

Offline Oko

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 678
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kot pod maska
« Odpowiedź #3 dnia: 09 Kwietnia 2006, 22:43:38 »
gdzies keidys czytalem w jakiejs gazecie ze sa srodki w aerozolach ktorymi ludzie pryskaja meble w domu zeby sie na nich zwierzeta nie gościły wiec mysle ze cos takiego moglo by pomoc tez z samochodem. Działa to na zasadzie jakiegos zapachu ktory odstrasza koty a jest obojetny dla ludzkiego nosa. Nie wiem gdzie to czytałem i jak to sie nazywalo ale jak znajde to dam znac ;)

Offline Red_Point

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3466
  • Płeć: Mężczyzna
    • www.RedPoint.ilto.pl > ZAPRASZAM > Yaris, Yaris FL, Avensis ...
Odp: Kot pod maska
« Odpowiedź #4 dnia: 10 Kwietnia 2006, 07:48:50 »
tylko ze sadze ze musialby tym psikac za kazdym razem po powrocie.....

niestety tempreratura silnika, krazace powietrze i wilgoc nie daj zbyt dlugich szans na utrzymanie sie takiego preparatu!:(
ale warto sprobowac, moze by sie odzwyczail!;)
Niech prąd bedzie z Wami !!!

" ... objazd miasta na 18"stkach. Nie przestać! Wrócić na 20"stkach ... " Tede

Offline adam

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 136
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kot pod maska
« Odpowiedź #5 dnia: 10 Kwietnia 2006, 17:58:07 »
W domu  popryskałem meble zapachem do ciast{pomarańczowy} pomogło.Trzeba pare razy powtórzyć" coby się koty zniechęciły i zmieniły miejsce parkowania"

 
POZDRO.

Offline Gosiek

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1362
  • Płeć: Kobieta
Odp: Kot pod maska
« Odpowiedź #6 dnia: 10 Kwietnia 2006, 19:12:29 »
Poszperałam po necie i znalazłam podobny przypadek - pominę część wypowiedzi bo były totalnie nie na temat i jak to w takich uwagach poniżej krytyki ale może warto wypróbować te sensowniejsze:
1) Już wspominane spreje i aerozole ze sklepu zologicznego (dziewczyna tam wypróbowała preparat o nazwie WASH & GO AWAY - kilkakrotnie trzeba stosować)
2) "witam wszystkich  oj mieszkajac jeszcze w Polsce mialam ten problem .Kocham zwierzeta wszystkie jak leci ale kociaki tez mi wlazily na samochod albo sikaly na klatce schodowej .Babinka taka jedna powiedziala mi ,ze mam progi na klatce oblac lizolem . Smrod byl dwa dni ,wyparowalo ale wiadomo ze zwierzaki maja lepsze noski od nas i koty czuly dlugo ten zapach a widocznie bardzo je draznil bo sie wyniosly .Jezeli parkujecie samochod w tym samym miejscu to moze warto do okola wylac lizol . Pozdrawiam."
3) Olejek jałwcowy
4) "Są też urządzenia elektroniczne emitujących nieprzyjemnie dźwięki dla zwierząt a niesłyszalne dla człowieka - ale w Polsce tego nie widziałem."

A tu oryginalne pytanie i odpowiedzi... http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=2326675&start=0


Dady

  • Gość
Odp: Kot pod maska
« Odpowiedź #7 dnia: 27 Kwietnia 2006, 04:12:21 »
bez problemu można znależc różne odstraszacze w niewygórowanych cenach.
oto przykład .
http://www.mediasklep.pl/catalog/product_info.php/cPath/37_38/products_id/5691

pozdrawiam forumowiczów

toya

  • Gość
Odp: Kot pod maska
« Odpowiedź #8 dnia: 25 Stycznia 2009, 20:21:57 »
Witam,
Wiem, że ten wątek był poruszony bardzo dawno ale niestety problem jest wciąż ten sam i powraca w okolicach marca ... :(, u mnie zaczął się na początku lutego jak mrozy puściły. Zaczęły się odwiedziny kocurków. Zapach jest ostry jak diabli .... Może ktoś przez ten okres czasu znalazł cudowny środek ? W sklepach ZOO są oczywiście środki ale ponoć każdy rewelacyjny i nie wszystkie sobie skutecznie radzą z kotkami :(
Pozdrawiam Toya.

Offline Carinka1.6

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 977
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kot pod maska
« Odpowiedź #9 dnia: 25 Stycznia 2009, 22:27:53 »
ja tez mam z tymi potworami klopot  :| myslalem juz nawet zeby pod silnikiem jakiegos pastucha zamontowac czy cos, jak by tak popiescilo kota to moze by mu sie odechciało...
a zamiar mam oslone od silnika wymazac jakims olejem, zeby sie cały pobrudził... moze pomoze ;)
Carina1.6 LB z kolektorem 4-2-1 ... ??
Starlet Power

Offline herkules

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 440
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kot pod maska
« Odpowiedź #10 dnia: 26 Stycznia 2009, 08:08:34 »
u mnie ten sam problem - to, że wchodzą do silnika to jeszcze małe piwo - bo strat póki co żadnych nie miałem i nie mam z tego powodu - najbardziej jednak wkurza mnie, że chodzą po umytym samochodzie - papci jednak nie wkładają i efekt jest taki, że wszędzie są rozmazane ślany łap. Dodatkowo na przednim zderzaku i masce coraz więcej rys... :(
Upodobały sobie także miejsce przy szybie przedniej po stronie pasażera - na tym czarnym plastiku maskującym - wydobywa się tędy ciepełko stąd pewnie to miejsce...

toya

  • Gość
Odp: Kot pod maska
« Odpowiedź #11 dnia: 26 Stycznia 2009, 09:03:05 »
Hejka,
Ja mam zamiar wypróbować poradę z lizolem. Czyli rozpylę trochę tej substancji wokół (na około) auta, tam gdzie parkuję (a mam komfort bo jest to odosobnione miejsce na parkingu strzeżonym), żeby Kocurkowi oznajmić, że to jest „moje miejsce” i niech sobie znajdzie inny rewir. Później szybko na myjnie…pucu pucu….do sklepu zoologicznego po spreje ze specyfikami odstraszającymi zwierzaki….wypsikam komorę silnika ….. i …. no i zobaczymy.
Mam tylko nadzieję, że smród lizolu nie wniknie do środka auta….

Co do elektronicznych odstrzaszaczy to jakoś nie jestem przekonany. Znajomi odstraszali w ten sposób krety i gryzonie ….bezskutecznie  :-(

Rozumiem Twoje rozgoryczenie „Herkules” ale dobrze, że to tylko ślady (można umyć), a co byś powiedział na ślady po testach twardości lakieru lub po zabawie Kocurka z oponkami ….
Ja bym się osobiście troszkę zdenerwował….!!!
Pozdrawiam Toya.

edit:
Sory Herkules ale nie doczytałem, z tego co piszesz to już masz efekty testowania twardości lakieru  sad to musisz być nieźle pod...denerwowany....

na przyszłość proszę używać opcji edytuj
kafara1

« Ostatnia zmiana: 26 Stycznia 2009, 09:11:31 wysłana przez kafara1 »

janmor

  • Gość
Odp: Kot pod maska
« Odpowiedź #12 dnia: 26 Stycznia 2009, 11:55:29 »
Ja zrobiłem podobnie z lizolem na poprzednim samochodzie i pomogło. Dodatkowo zgłosiłem to do spółdzielni aby wykastrowali koty. mam teraz przerąbane u sasiadek, które dokarmiaja kotki  :roll: a i tak nic nie pomogło.

Aktualnie widziałem już raz jak sobie siedziało coś na masce  :| szlak trawia i znowu trzeba preparatem pojechać...

Dagon

  • Gość
Odp: Kot pod maska
« Odpowiedź #13 dnia: 26 Stycznia 2009, 12:44:57 »
Jak słońce zacznie na dobre grzać, to u mnie pewnie też powróci ten problem. Gryzonie spod maski to mi się udało wypędzić bez większych problemów, ale na koty to chyba nie ma mocnych (tak samo jak na krety -_- ale to inna historia). Na ile wystarcza Lizol? Prócz miejsca postoju i komory silnika spryskujecie jeszcze jakieś elementy samochodu? Widzę, że muszę to wypróbować...

w związku z tym że problem nie do tylko i wyłącznie Yarisów, przenoszę watek do odpowiedniego działu
kafara1
« Ostatnia zmiana: 26 Stycznia 2009, 13:23:05 wysłana przez kafara1 »

toya

  • Gość
Odp: Kot pod maska
« Odpowiedź #14 dnia: 26 Stycznia 2009, 13:27:01 »
Ja osobiście odradzałbym spryskiwanie lizolem części silnika (komory silnika) bo smród może przedostawać się do kabiny silnika i "pozamiatane" ... :(. Każdy z nas wie jak to cudo śmierdzi. Po mojemu należy spryskać miejsce wokół auta a środek specjalnym sprayem "anty kot" i czekać na efekty :) Na początku wątku doczytałem, że ponoć kotki nie przepadają za takim smrodem i omijają takie miejsce z daleka.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl