Reset kompa na niewiele się zdał,po odpaleniu po chwili zapala się znowu.
"Resetowaniem" komputera to najwiekszy mit motoryzacyjny ostatnich lat.
Ciagle czyta sie jak to po resecie silnik pracuje inaczej, kasuja sie bledy itd, itp. , a to w wiekszosci bajki nad bajkami.
Jednostka sterujaca ECU posiada zawsze 2 rodzaje pamieci (pomijam ich rodzaj, nie jestem elektronikiem a nie chce cos pokrecic) :
1 - w ktorej zapisane sa na stale mapy wtryskow, odpowiednio wybierane przez ECU zaleznie od parametrow pracy silnika, oraz program obslugujacy prace ECU
tej pamieci nie da sie skasowac odlaczajac zasilanie2 - do ktorej ECU zapisuje wykryte bledy
tej pamieci - czyli bledow - tez nie da sie skasowac przez odlaczenie zasilaniaBledy z pamieci
2 mozna wykasowac tylko specjalnym przyrzadem/testerem w ASO
Sa samochody ( malo liczne ) w ktorych ECU ma jeszcze
3-ci rodzaj pamieci - pamiec adaptacyjna.
Pokrotce, pamiec adaptacyjna sluzy do "uczenia" sie stylu jazdy kierowcy.Zapisywane sa do niej parametry stylu jazdy kierowcy i ECU
korzysta z niej przy wyborze map wtryskow.
Jedynie ta pamiec mozna skasowac przez odlaczenie zasilania, co oczywiscie nie znaczy ze kasuja sie zapisane bledy, czy cos tam w pracy ECU jest naprawiane w ten sposob.
Samochody Toyoty ( dzwonilem do kilku ASO )
nie maja pamieci adaptacyjnej.Wniosek jest jeden, odlaczanie w Toyotach ( i w wiekszosci popularnych samochodow ) AKU w celu "resetu" (cokolwiek to znaczy) nie ma zadnego sensu, bo po prostu nic sie wtedy nie dzieje.