Autor Wątek: Problemy ze "znikającym" płynem chłodzącym...  (Przeczytany 17464 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Admin

  • Gość
Odp: Problemy ze "znikającym" płynem chłodzącym...
« Odpowiedź #15 dnia: 14 Czerwca 2007, 13:02:48 »
Wcale nie koniecznie przy walnietej uszczelce musi byc woda w oleju. zalezy na ktorym kanale puszcza.
Zgadza sie. Czasem jest tak ze woda jest spalana i mamy pare z rury, moze dmuchac do płaszcza wodnego i wtedy mamy bomble w chłodnicy, moze wywalac wode do oleju i wtedy mamy bialy osad na korku wlewu oleju.

Offline xmikolajx

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 153
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Problemy ze "znikającym" płynem chłodzącym...
« Odpowiedź #16 dnia: 15 Czerwca 2007, 10:15:27 »
Najciekawsze, że u mnie nie występuje żaden zły objaw, oprócz ubywającej wody  :huh: Z wydechu parowanie umiarkowane, jak sądzę w normie. Wymienię korek na chłodnicy i dam znać. Bo w zasadzie tylko tu znalazłem nieprawidłowość - w Carinie na zimnym i ciepłym silniku gdy ściskam wąż przy pełnym wody układzie, wyczuwalny jest opór, natomiast w Camry jak doleję wody na maks i ścisnę wąż to nadmiar natychmiast wpływa do zbiorniczka wyrównawczego - tak jakby nie trzymał ciśnienia w pierwszym momencie, tylko dziwne czemu po przejechaniu kilku km, układ trzyma ciśnienie, tyle że wtedy jest już ubytek wody.Dodam, że odkręciłem kurek od chłodnicy i nie widać i nie czuć spalin, lub innego gazu, absolutnie żadnych różnic ciśnienia.

Pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: 16 Czerwca 2007, 00:01:51 wysłana przez eddie »
In (T) we trust.

Offline xmikolajx

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 153
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Problemy ze "znikającym" płynem chłodzącym...
« Odpowiedź #17 dnia: 25 Czerwca 2007, 08:45:58 »
No to co nieco się wyjaśniło. Mam jednak bąble w zbiorniku wyrównawczym  :embarassed:, czyli pompowane są najprawdopodobniej spaliny do układu chłodzenia.
Na chwilę obecną zrobiłem prowizoryczny test i badam czy po "odprężeniu" układu chłodzenia płyn nadal będzie znikał. Tak czy inaczej usterka wskazuje na uszczelkę pod głowicą. Uszkodzenie dostałem "w spadku" po poprzednim właścicielu, nie dało się go niestety wykryć podczas zakupu.

Pozdrawiam,
Mikołaj
In (T) we trust.

Offline xmikolajx

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 153
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Problemy ze "znikającym" płynem chłodzącym...
« Odpowiedź #18 dnia: 14 Lipca 2007, 00:16:11 »
Jest znaczący postęp  :grin: Po odprężeniu układu chłodzenia woda przestała znikać.

Do testów zastosowałem inny zbiornik wyrównawczy (większy), przezroczysty wężyk by obserwować czy woda wraca poprawnie do chłodnicy podczas schładzania się silnika, wyeliminowałem całkowicie korek, co powoduje że ciśnienie jest natychmiast wyrównywane z atmosferycznym (w zamian zastosowałem elastyczną membranę).
Napełniłem układ wodą destylowaną i przejeździłem w ten sposób jakieś 1,5-2 tygodnie. Dało się wyraźnie zauważyć, że dolewki wody były związane głownie z jej wylewaniem z mojego prowizorycznego zbiornika wyrównawczego.
Wróciłem więc do zbiornika oryginalnego, poziom wody nadal pozostawał stały, wymieniłem więc wodę na płyn do chłodnicy i wczoraj udało się przejść ostateczny test - 540km w trasie, bez żadnej dolewki, bez problemów z przegrzewaniem i bez ubytku po wychłodzeniu silnika  :grin:
Wniosek - nadmiernie ciśnienie w układzie powodowało przesączanie płynu gdzieś na połączeniach a nie jego spalanie.

Oczywiście nie rozwiązuje to problemu gazu "wdmuchiwanego" do układu chłodzenia, ale pozwala normalnie poruszać się autem bez obawy ze w którymś momencie płynu po prostu zabraknie.

Pozdrawiam
In (T) we trust.

Offline xmikolajx

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 153
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Problemy ze "znikającym" płynem chłodzącym...
« Odpowiedź #19 dnia: 22 Grudnia 2007, 23:58:25 »
Witam ponownie.

Głowica zdjęta. Uszkodzona (zgodnie z przypuszczeniem) jest uszczelka pod głowicą, przedmuch do płaszcza wodnego na 3cim cylindrze.
In (T) we trust.

grzechuuu

  • Gość
Odp: Problemy ze "znikającym" płynem chłodzącym...
« Odpowiedź #20 dnia: 16 Kwietnia 2008, 20:05:58 »
no to mam to samo do roboty w mojej Camry hehe:)   w pitaek zaczynam :D


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl