Jest znaczący postęp

Po odprężeniu układu chłodzenia woda przestała znikać.
Do testów zastosowałem inny zbiornik wyrównawczy (większy), przezroczysty wężyk by obserwować czy woda wraca poprawnie do chłodnicy podczas schładzania się silnika, wyeliminowałem całkowicie korek, co powoduje że ciśnienie jest natychmiast wyrównywane z atmosferycznym (w zamian zastosowałem elastyczną membranę).
Napełniłem układ wodą destylowaną i przejeździłem w ten sposób jakieś 1,5-2 tygodnie. Dało się wyraźnie zauważyć, że dolewki wody były związane głownie z jej wylewaniem z mojego prowizorycznego zbiornika wyrównawczego.
Wróciłem więc do zbiornika oryginalnego, poziom wody nadal pozostawał stały, wymieniłem więc wodę na płyn do chłodnicy i wczoraj udało się przejść ostateczny test - 540km w trasie, bez żadnej dolewki, bez problemów z przegrzewaniem i bez ubytku po wychłodzeniu silnika

Wniosek - nadmiernie ciśnienie w układzie powodowało przesączanie płynu gdzieś na połączeniach a nie jego spalanie.
Oczywiście nie rozwiązuje to problemu gazu "wdmuchiwanego" do układu chłodzenia, ale pozwala normalnie poruszać się autem bez obawy ze w którymś momencie płynu po prostu zabraknie.
Pozdrawiam