*****fakers - też to zauważyłem, najprzyjemniej sięjedzie tak ok. 130km/h, no może parękm więcej, silnik wtedy ładnie mruczy i tak w ogóle autko rewelacyjnie sięzachowuje.
Co do tych "niemieckich zużyć" :D :D :-DD - no to juz na temat niektórych aut to porosły legendy ile to one nie palą (tak mało oczywiście) a goście zaczynają juz sobie wyliczać w tysięcznych litra i sięlicytować któremu mniej pali. A potem jeden z drugim boi sięzrobić przygazówkęprzed światłami, rusza na 5 razy albo nie włącza kierunkowskazu albo świateł "bo mu strasznie wzrasta zuzycie" :aduh :aduh :aduh , że nie wspomnęnp. o dmuchawie latem bo to ogromne obciążenie dla silnika i auto zuzyje mu o 0,327 l więcej - HORROR !!!!!
Ale każdemu wolno kochać i robić co mu siężywnie podoba, byleby mnie za bardzo nie przekonywał. Ja nikogo do swojego sposobu jeżdżenia nie namawiam, kiedy potrzebujęto jadęszybko, a kiedy nie to po prostu nie. Wiem ile moje auto pali i wiem na co je stać. Według mojej szkoły jazdy :-DD :-DD nie jest najważniejsze aby jechać wolno !! Ważne aby jechać równomiernie i to w optymalnym zakresie obrotów, tzn. w miaręmożliwości nie przyspieszać i nie hamować wtedy auto "samo jedzie". Na dowód mojej tezy podam przykład: jechałem kiedyś Nissanem Sunny 2.0D SLX zza Kołobrzegu do Warszawy (560 km) dokładnie 5 godz. 10 min (pod dom w Śódmieściu), średnia wychodzi więc całkiem niezła (140 nie schodziło, a momentami 160) i co sięokazało ??? Okazało sie że auto spaliło na tej trasie poniżej 5l/100km ( a dokładnie 4,8) - sam nie mogłem wyjść z szoku. Tyle że jechałem latem i w nocy pomiedzy 23-cią a 4-tą rano - pratycznie zero ruchu na drodze. Normalnie Nissan palił ok. 6 l a tu mnie zaskoczył i to bardzo pozytywnie.
W te wakacje między Częstochową a Warszawą też przy całkiem niezłej prędkości wyszło mi Cariną niestety niecałe 7 ale pewnie dlatego że były jakieś roboty drogowe przed Warszawą i ciągnęły sie ze 30 km - wszyscy jechali jak żółwie.
Także reasumując nie ma sięco podniecać szczegółami - alleluja i do przodu.
A tak w ogóle to mi trochęzaczyna być smutno bo chyba będęsięmusiał pożegnać z moją Cariną E 2.0 TD, chyba niestety pójdzie do sprzedania :asmiliecry :asmiliecry