Dzieki za tego posta, uspokoiłeś mnie. Fakt, ze przeskalowanie to dyskomfort, ale jakoś się z tym nauczę żyć - na rozebranie zegarów nie odważę się, jeszcze całkiem zepsuję ;-)
Dla mnie najważniejsze, ze nie ma jakiegoś zwarcia, przebicia, czy czegoś takiego, czyli że będzie zył. Przy okazji: mechanik - podobno spec od japończyków - chciał mi rozbierać pół samochodu (czujniki itp), ale sam nie był pewien co to może być...