Autor Wątek: Dziwne zachowanie v6  (Przeczytany 11765 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

owca

  • Gość
Odp: Dziwne zachowanie v6
« Odpowiedź #15 dnia: 18 Stycznia 2007, 08:31:34 »
Olo sprawdz czy od kolektora dolotowego nie odleciala rurka od recylkulacji spalin (jest pod kolektorem)

gdyby odleciala to slychac by bylo bardzo glosne syczenie i w samochodzie czu by bylo spaliny (przy wlaczonym nawiewie) i pewnie jeszcze by dymilo lekko spod maski, szczegolnie z rana kiedy jest jeszcze wilgoc w wydechu. Mialem taka sytuacje kiedy po skreceniu kolektora nie wlozylem pomiedzy kolektor a ta rurke uszczelki.

olo23

  • Gość
Odp: Dziwne zachowanie v6
« Odpowiedź #16 dnia: 29 Stycznia 2007, 14:32:43 »
Dzięki za porady ale odziwo objaw sam ustał :D Oby było tak zawsze...

Kaska

  • Gość
Odp: Dziwne zachowanie v6
« Odpowiedź #17 dnia: 07 Lutego 2007, 11:33:18 »
Witam!
U mnie kilka razy zdażyło się podobnie tzn wkładam kluczyk do stacyjki przekręcam a tam tylko dziwny syk i nic i tak dopiero za trzecim razem zapala :( nie wiem co się dzieje właśnie odstawiłam go do warsztatu i czekam na tel od mechanika. Mam nadzieję, ze to nic poważnego. Zdazyło mi się to może 3-4 razy i nie za każdym razem rano tak jest, czasami odpala normalnie bez żadnego problemu. Ostatnio jeżdżę na PB jakoś nie po drodze mi na stację zatankować gaz ;) Pytanie przy okazji: jak często jeździcie na przegląd i regulację gazu?? Raz czy dwa razy w roku?? Czy tylko kiedy coś się dzieje?? Bo do tej pory przekonana byłam że gaz trzeba regulować przed i po zimie, a ostatnio facet dał mi do zrozumienia że niepotrzebnie mu czas zajmuje skoro wszystko działa i jest ok :(
Pozdrawiam!!!

owca

  • Gość
Odp: Dziwne zachowanie v6
« Odpowiedź #18 dnia: 07 Lutego 2007, 18:57:56 »
Witam!
U mnie kilka razy zdażyło się podobnie tzn wkładam kluczyk do stacyjki przekręcam a tam tylko dziwny syk i nic i tak dopiero za trzecim razem zapala :( nie wiem co się dzieje właśnie odstawiłam go do warsztatu i czekam na tel od mechanika. Mam nadzieję, ze to nic poważnego. Zdazyło mi się to może 3-4 razy i nie za każdym razem rano tak jest, czasami odpala normalnie bez żadnego problemu. Ostatnio jeżdżę na PB jakoś nie po drodze mi na stację zatankować gaz ;) Pytanie przy okazji: jak często jeździcie na przegląd i regulację gazu?? Raz czy dwa razy w roku?? Czy tylko kiedy coś się dzieje?? Bo do tej pory przekonana byłam że gaz trzeba regulować przed i po zimie, a ostatnio facet dał mi do zrozumienia że niepotrzebnie mu czas zajmuje skoro wszystko działa i jest ok :(
Pozdrawiam!!!

to teraz ja opowiem krotko moja historie. Mialem podobne przyczyny, zapalalem samochod na benzynie obroty byly wysokie, a pozniej zaczynaly falowac tak wprzedziale od 1000 do 200 a czesto gasl. Jezdzic jezdzil niezle ale cholernie duzo. Rozkrecilem przeply palil no i strasznie nim telepalo jak sie zatrzymywalem. Czesto jak odpalalem samochod to od razu gasl. Komputer o dziwo nie pokazywal zadnych bledow. Problem odkrylem przypadkiem sam. Przeczytalem gdzies o tym zeby w 3vz-fe zubozyc mieszanke za pomoca regulacji przeplywomierza. Rozkrecilem przeplywomierz i zobaczylem ze sie blokuje w pewnej pozycji - rozkrecilem go caego + pilniki +papier scierny i juz chodzi rewelacyjnie, pozatym wyregulowalem sobie sprezyna odpowiendie jego nastawy i juz na benzynie smiga rewelacyjnie.

Co do gazu to wysokie spalanie bylo spowodowane totalnym rozlegulowaniem gazu, gaz sie poprsotu wlewal do silnika wiec i palil 25 litrow i smierdzaielo czesto gazem. Po regulacji spalaie wrocilo do normy 16 litrow ale pojawil sie problem z gasnieciem przy hamowaniu z duzych predkosci. Odkopalem gdzes stare posty mańka i pisal tam o kompensacji. Wiec dlugo nie myslalem i od razu wężyk, dziurka w obudowie filtra powietrza i podlaczylem parownik do filtra. Problem gasniecia ustal natychmiast, co wiecej ustal problem malejacych obrotow przy ostrym hamowaniu - teraz sa bardzo stabilne. Za to samochod sie totalnie zamulil na gazie wiec musialem podkreic srube i pewnie mnie czeka kolejna regulacja. Ale powiem tak - kompensacja to jest to - a nie zatykanie wlotu powietrza czy kierowanie rury dolotu w inne miejsca. 5 minut roboty a duzy problem odpadl. ;D teraz juz tylko zostalo wyreguowac zawory i wymienic przednie amorki, Pozniej odmaluje i odpicuje ten silnik i luuuzzzz ;D

forys

  • Gość
Odp: Dziwne zachowanie v6
« Odpowiedź #19 dnia: 07 Lutego 2007, 19:25:34 »
owca - nie wiem co masz na myśli mówiąc o odmalowaniu silnika ale jak już to zrobisz to zapraszam ponownie na oględziny mojego auta ...  :grin:

a nuż do tej pory znajdziesz nabywcę na swoją Camrzycę  :wink:

owca

  • Gość
Odp: Dziwne zachowanie v6
« Odpowiedź #20 dnia: 07 Lutego 2007, 20:32:08 »
owca - nie wiem co masz na myśli mówiąc o odmalowaniu silnika ale jak już to zrobisz to zapraszam ponownie na oględziny mojego auta ...  :grin:

a nuż do tej pory znajdziesz nabywcę na swoją Camrzycę  :wink:

chodzi mi o takie cuś (no moze nie tak swiecąco, ale chce odswiezyc ten silnik)
[link] http://www.mr2board.com/forums/mk-2-v6/Toyota-MR2-1899-toysrmes-n-3vz-fe-tuning-guide-applies-all-n-v6s.html [/link]

bo teraz silnik wyglada malo swiezo ;D



« Ostatnia zmiana: 07 Lutego 2007, 20:34:08 wysłana przez owca »


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl