Autor Wątek: Kłopoty z rozpaleniem przy rozgrzanym silniku...  (Przeczytany 5864 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Basowiecksztylon

  • Gość
Kłopoty z rozpaleniem przy rozgrzanym silniku...
« dnia: 27 Kwietnia 2007, 18:45:39 »
Witam!!
Jestem posiadaczem Camry 3.0 l. Mam kłopot z odpalaniem silnika. Problem jest o tyle nietypowy że pojawia się tylko wtedy gdy silnik jest rozgrzany a temperatura na zewnątrz przekracza wyraźnie 20 stopni w cieniu... Przy wiosennych temperaturach powietrza odpala bez problemu... Ciśnienie spręzania jest ok.Świece nowe-platynowe:)

Dodam że problem z zapalaniem istnieje odkąd posiadam tą Toyotkę a wczesniej samochód stał 5 lat nie użytkowany na parkingu sądowym:/ ...

Może ktoś z Was ma lub mial podobny problem i ma jakis pomysł jak temu zaradzic??

Wszelkie podpowiedzi są wskazane-mechanicy załamują ręce... :(

Offline maniek_ls400

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1276
  • Płeć: Mężczyzna
    • Integrator usług telekomunikacyjnych
Odp: Kłopoty z rozpaleniem przy rozgrzanym silniku...
« Odpowiedź #1 dnia: 29 Kwietnia 2007, 10:15:04 »
Czy jest to wersja EU ? Jeśli tak to sprawdź moduł zapłonu - dość popularna usterka camry..  Opisz jak ten problem wygląda krok po kroku - kręcisz i nie zaskakuje ?/przepuszcza rozrusznik ? czy przekręcasz zapłon i nic się nie dzieje tj. nie kręci ?
Bye bye LS430 nastał Niemiec W221 S500 i jest dobrze..

Basowiecksztylon

  • Gość
Odp: Kłopoty z rozpaleniem przy rozgrzanym silniku...
« Odpowiedź #2 dnia: 01 Maja 2007, 03:01:14 »
Jest to wersja Amerykańska. Rozrusznik kręci ale silnik nie odpala:(

M-i-G

  • Gość
Odp: Kłopoty z rozpaleniem przy rozgrzanym silniku...
« Odpowiedź #3 dnia: 14 Maja 2007, 18:25:14 »
Witajcie :)

Mam podobny problem i nie wiem co z tym zrobić (Camry 3.0 V6 '97).
Ale u mnie zapala... Obroty idą standardowo w okolice 1krpm i spadają
do 200 rpm albo i do zera i gaśnie... Ale wystarczy zapalić i jak widzę,
że lecą na pysk to przegazować do ok 2krpm i dalej spadają już
do normalnych wartości i sytuacja się stabilizuje...

Co to qrde może być ?

Z góry dzięki za pomoc...

M-i-G
« Ostatnia zmiana: 14 Maja 2007, 18:50:05 wysłana przez M-i-G »

Offline bartek

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 129
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://dzieciaki.com
Odp: Kłopoty z rozpaleniem przy rozgrzanym silniku...
« Odpowiedź #4 dnia: 14 Maja 2007, 22:37:44 »
M-i-G, nalej do paliwa płynu do czyszczenia układów wtryskowych,
prawdopodobnie to brudy i wystarczy płyn ew. z lepszym paliwem.

M-i-G

  • Gość
Odp: Kłopoty z rozpaleniem przy rozgrzanym silniku...
« Odpowiedź #5 dnia: 15 Maja 2007, 09:24:05 »
Spróbuję i zdam relację...
Choć paliwo tylko leję na Shellu i na BP. I wydaje mi się (nie wiem czy słusznie), że gdyby to był problem paliwa to takie problemy powinienem mieć bez względu na temperaturę... A u mnie jest tak tylko jak silnik jest ciepły...(zwłaszcza jak na dworze równie ciepło - czasem nawet to wystarczy...)

M-i-G

tick

  • Gość
Odp: Kłopoty z rozpaleniem przy rozgrzanym silniku...
« Odpowiedź #6 dnia: 15 Maja 2007, 18:21:43 »
Witam,

Miałem podobne objawy też tylko na gorącym silniku z tym ze mi nie gasł. Obroty spadały w okolice 600 700 rpm.
Zalałem dobrym paliwem  + środki uszlachetniające STP i na chwilkę pomogło, ale dwa baki "później" powracały objawy.

W ASO bawili sie ustawianie obrotów gdzieś przy przepustnicy czy przepływomierzu sam nie wiem gdzie może ktoś wie bo teraz na jałowym mam 1100  :furious3: a powinno być 850 -900 rpm /chyba ??/. :huh: :huh:

Ale wracając do sprawy uspokoiło sie dopiero po wymianie rozrządu. Okazało sie ze były duuuuuuuuuuże luzy na pasku. Dopiero po tym obroty sie uspokoiły i są w okolicy 1100  :cry:
Nie wiem czy to może być przyczyna ale póki było ssanie /silnik zimny/ było ok później obroty szalały.
Wiec zależy kiedy robiłeś rozrząd i czy dobrze ustawiony?? :grin:

M-i-G

  • Gość
Odp: Kłopoty z rozpaleniem przy rozgrzanym silniku...
« Odpowiedź #7 dnia: 15 Maja 2007, 18:55:32 »
Rozrząd (pasek, rolki, pompa) + świece (platynowe) robiłem może miesiąc temu i to w ASO Toyota (CCC). 
Wcześniej tak się działo i teraz też...

M-i-G

  • Gość
Odp: Kłopoty z rozpaleniem przy rozgrzanym silniku...
« Odpowiedź #8 dnia: 24 Maja 2007, 10:37:32 »
Dziś byłem w ASO Toyota... Stwierdzili, że do wymiany silnik krokowy....
Z tego co pamiętam gdzieś już na tym forum widziałem info jak go wyczyścić... Może zacznę od tego...

BTW: Wlałem STP do baku i po pierwszych 100km jeszcze nie widzę różnicy (przy odpalaniu na gorącym silniku - gaśnie jak gasł) mam jednak wrażenie że auto jakiejś dynamiki dostało ;) ale to być może złudzenie.

Offline maniek_ls400

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1276
  • Płeć: Mężczyzna
    • Integrator usług telekomunikacyjnych
Odp: Kłopoty z rozpaleniem przy rozgrzanym silniku...
« Odpowiedź #9 dnia: 24 Maja 2007, 11:27:11 »
W ASO bawili sie ustawianie obrotów gdzieś przy przepustnicy czy przepływomierzu sam nie wiem gdzie może ktoś wie bo teraz na jałowym mam 1100  :furious3: a powinno być 850 -900 rpm /chyba ??/. :huh: :huh:
Najszybciej - na przepustnicy jest stoper - srubka regulujesz nia jalowe obroty
Bye bye LS430 nastał Niemiec W221 S500 i jest dobrze..

Offline maniek_ls400

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 1276
  • Płeć: Mężczyzna
    • Integrator usług telekomunikacyjnych
Odp: Kłopoty z rozpaleniem przy rozgrzanym silniku...
« Odpowiedź #10 dnia: 24 Maja 2007, 11:28:28 »
Dziś byłem w ASO Toyota... Stwierdzili, że do wymiany silnik krokowy....
Z tego co pamiętam gdzieś już na tym forum widziałem info jak go wyczyścić... Może zacznę od tego...

BTW: Wlałem STP do baku i po pierwszych 100km jeszcze nie widzę różnicy (przy odpalaniu na gorącym silniku - gaśnie jak gasł) mam jednak wrażenie że auto jakiejś dynamiki dostało ;) ale to być może złudzenie.
Rozbierz przepustnicę - umyj benzyna ektrakcyjną. Jak będziesz miał przepustnicę w ręku to pod nią jest silnik krokowy - seledynowa obudowa ..
Bye bye LS430 nastał Niemiec W221 S500 i jest dobrze..

owca

  • Gość
Odp: Kłopoty z rozpaleniem przy rozgrzanym silniku...
« Odpowiedź #11 dnia: 24 Maja 2007, 16:09:19 »
Dziś byłem w ASO Toyota... Stwierdzili, że do wymiany silnik krokowy....
Z tego co pamiętam gdzieś już na tym forum widziałem info jak go wyczyścić... Może zacznę od tego...

BTW: Wlałem STP do baku i po pierwszych 100km jeszcze nie widzę różnicy (przy odpalaniu na gorącym silniku - gaśnie jak gasł) mam jednak wrażenie że auto jakiejś dynamiki dostało ;) ale to być może złudzenie.
Rozbierz przepustnicę - umyj benzyna ektrakcyjną. Jak będziesz miał przepustnicę w ręku to pod nią jest silnik krokowy - seledynowa obudowa ..


obroty na biegu jałowym mozesz tez ustawic luzujac sruby czujnika polozenia ptrzepustnicy i krecac nim delikatnie.

Silniczek krokowy masz dokladnie za przepustnica i odkrecic i sprawdzic go mozesz tez bez rozbierania przepustnicy. Zaopatrz sie najlepiej przedtem w uszczelke do niego (koszt w ASO to ok 10zl) . Silniczek przymocowany jest do koletora za pomoca dwoch srub (u mnie dziwne ale gorna byla 12 a dolna 13) do silniczka wchodzi rurka bypassu z gumowego weza od dolotu. Po odkreceniu mozesz umyc trzpien silniczka i sprawdzic czy dziala, czyli pod srodkowe 2 piny (srodkowy w gornym rzedzie i dolnym) podlaczasz 12V i lecisz po pozostalych pinach masa zgodnie z ruchem wskazowek (albo odwrotnie zeby zamknac silniczek) Po kazdej takiej serii przylozenia po kolei masy do pozostalych 4 pinow silniczek zmienia polozenie, czynnosc przykladania masy powtarzasz az do calkowitego otwarcia albo zamkniecia silniczka, dmuchasz w ten gumowy waz i patrzysz czy przez trzpien leci/nie leci powietrze.

Czynnosc bardzo bardzo prosta, bezstresowa i zajmie ci pierwszym razem pewnie okolo 1-2 h. Wszystko opisane jest bardzo dokladnie w manualu. 


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl