Autor Wątek: Światła  (Przeczytany 7760 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

MATa

  • Gość
Światła
« dnia: 31 Października 2004, 10:07:17 »
Wyjeżdżając dziś z dość ciemnego garażu po raz kolejny zauważyłem, że po włączeniu silnika światła odrobinęprzygasają, potem odzyskują "siłę" potem znów troszeczkęprzygasają o potem wracają do normy. Jak sięteraz nad tym zastanawiam, to wydaje mi się, że przygasanie/wzmocnienie świateł wiązało sięz obrotami silnika (mam dość wąskie miejsce parkingowe i muszępowolutku sięz niego wycofać zanim wyjadęz garażu). Co o tym sądzić? Nie znam sięza bardzo na elektryce samochodowej i nie wiem czy mam siętym przejmować, czy "tak ma być". Pozdrawiam, MATa
« Ostatnia zmiana: 24 Kwietnia 2008, 09:24:02 wysłana przez Janmor »

Boston

  • Gość
¦wiat³a
« Odpowiedź #1 dnia: 31 Października 2004, 17:39:45 »
Spoko! Tak ma być.

ZACHARY

  • Gość
¦wiat³a
« Odpowiedź #2 dnia: 01 Listopada 2004, 15:30:13 »
ładowanie zaczyna siępo przekroszeniu 2000 obr/min! to może być przyczyną jeśli mówisz, że..."mam dość wąskie miejsce parkingowe i muszępowolutku sięz niego wycofać zanim wyjadęz..."

matyr

  • Gość
¦wiat³a
« Odpowiedź #3 dnia: 02 Listopada 2004, 13:54:53 »
Jest OK!

serwisSJ

  • Gość
¦wiat³a
« Odpowiedź #4 dnia: 03 Listopada 2004, 08:55:50 »
Cytuj (zaznaczone)
ładowanie zaczyna siępo przekroszeniu 2000 obr/min!

Eeeee...a w jakim samochodzie?

Toyo69

  • Gość
¦wiat³a
« Odpowiedź #5 dnia: 03 Listopada 2004, 10:27:05 »
Cytat: ZACHARY
ładowanie zaczyna siępo przekroszeniu 2000 obr/min! to może być przyczyną jeśli mówisz


No chyba że w Twoim Aucie wolne obroty to 2500 obr.min. Bo przy normalnych W.O. czyli ok 900 przy dłuższym postoju w korku akumulator miałbyś wyładowany

ZACHARY

  • Gość
¦wiat³a
« Odpowiedź #6 dnia: 03 Listopada 2004, 15:29:58 »
ludzie!!! nie ładuje od 2000 tylko po uruchomieniu proces zaczyna sięod  ok.2000 obr/min a potem normalnie ładowanie jest cały czas. chodzi o start!!!!!

MATa

  • Gość
¦wiat³a
« Odpowiedź #7 dnia: 05 Listopada 2004, 20:48:09 »
Dziękuję. MATa

plaq

  • Gość
¦wiat³a
« Odpowiedź #8 dnia: 10 Listopada 2004, 00:30:56 »
Cytat: ZACHARY
ludzie!!! nie ładuje od 2000 tylko po uruchomieniu proces zaczyna sięod  ok.2000 obr/min a potem normalnie ładowanie jest cały czas. chodzi o start!!!!!


zachary chyba wiem o co ci chodzi. otóż po uruchomieniu silnika pole magnetyczne w alternatorze jest wzbudzane przez magnetyzm resztkowy (taki zawsze w każdym alternatorze jest) i dopuki pole magnetyczne nie osiągnie swojej wartości optymalnej (takiej przy której alternator normalnie ładuje) dotąd alternator będzie podawał prąd tylko na swoje uzwojenie celem wzmocnienia magnetyzmu. jak pole magnetyczne będzie wystarczające czyli prąd wytwarzany będzie dostatecznie duży żeby zasilać uzwojenie wewnętrzne alternatora wówczas alternator zaczyna ładować akumulator. a żeby to wszystko mogło zadziałać potrzebne są wieksze obroty na początku. potem mogą być mniejsze bo alternator będzie pobieral prąd wytworzony przez siebie potrzebny do utrzymania odpowiedniego pola magnetycznego. stąd do zainicjowania ładowania akumulatora potrzebne są wyższe obroty.
elektrykiem nie jestem ale to chyba jakoś tak dziala. jeśli sięmyle to poprawcie mnie  :-DD


spróbuj troche przygazować przed jazdą to może objawy miną.
pozdrawiam

MATa

  • Gość
¦wiat³a
« Odpowiedź #9 dnia: 12 Listopada 2004, 08:56:48 »
" po uruchomieniu silnika pole magnetyczne w alternatorze jest wzbudzane przez magnetyzm resztkowy (taki zawsze w każdym alternatorze jest) i dopuki pole magnetyczne nie osiągnie swojej wartości optymalnej (takiej przy której alternator normalnie ładuje) dotąd alternator będzie podawał prąd tylko na swoje uzwojenie celem wzmocnienia magnetyzmu. jak pole magnetyczne będzie wystarczające czyli prąd wytwarzany będzie dostatecznie duży żeby zasilać uzwojenie wewnętrzne alternatora wówczas alternator zaczyna ładować akumulator" - rozumiem, że na opisany przez Ciebie proces nie wpływu fakt indukcji telestatycznej powodowanej przez regulowane optytronicznie optymalizatory? innymi słowy krzywa melsay zawsze pozostaje taka sama, niezależnie od tego czy docierają do niej czy nie półskrene kationy anionowe?  :)  Sorry, nic z tego nie zrozumiałem, bo sięnie znam na elektryce, ale nie mogłem sięoprzeć.

Dzięki jeszcze raz.

Offline E9

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 1748
  • Płeć: Mężczyzna
¦wiat³a
« Odpowiedź #10 dnia: 12 Listopada 2004, 11:33:30 »
ten typ tak ma - u mnie też przygasają swiatła (a dokładniej to zauważyłem na podswietleniu deski rozdzielczej) - jak stoje na "luzie" to troche bledną a jak ruszam to "jasnieją"

 8)

Connect 1.8TDCi 109KM i 260Nm by Vtech :)
Tego słucham - http://www.polskastacja.pl - Lata 80-90

plaq

  • Gość
¦wiat³a
« Odpowiedź #11 dnia: 12 Listopada 2004, 17:08:03 »
Cytat: MATa
rozumiem, że na opisany przez Ciebie proces nie wpływu fakt indukcji telestatycznej powodowanej przez regulowane optytronicznie optymalizatory? innymi słowy krzywa melsay zawsze pozostaje taka sama, niezależnie od tego czy docierają do niej czy nie półskrene kationy anionowe?  :)  Sorry, nic z tego nie zrozumiałem, bo sięnie znam na elektryce, ale nie mogłem sięoprzeć.

Dzięki jeszcze raz.


jak nie rozumiesz jak własnie szczegółowo opisałeś ten proces... tylko chciałem ci go płytko przedstawić żeby inni sięnie pogubili. krótko mówiąc tak ma być i tak będzie.
pozdrawiam i mam nadzieje że elementarno-kwantowa moc kwarkowa będzie z twoim autem i z tobą  ;)


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl